Non mor­tem ti­memus, sed co­gita­tionem Mor­tis


Share|

Sklep różdżkarski Ollivandera

PisanieTemat: Sklep różdżkarski Ollivandera  Sob 26 Gru 2015, 21:00

Maleńki sklep, który zarówno z zewnątrz jak i wewnątrz nie wydaje się nicym szczególnym. Po wejściu od razu widać ladę, a za nią jedno krzesełko bardzo często zajmowane przez właściciela sklepu. Za tym wszystkim znajduje się kilka regałów wypchanych po brzegi pudełkami z najróżniejszymi różdżkami.

Cennik

➛ Każda różdżka wykonywana jest na specjalne zamówienie, dlatego też ceny dobierane są indywidualnie do klienta. Należy się jednak liczyć z tym, że różdżki nie są tanie.




Ostatnio zmieniony przez Administrator fabularny dnia Pią 06 Maj 2016, 16:38, w całości zmieniany 1 raz
avatar
Brygada Uderzeniowa Ministerstwa Magii

Dodatkowe informacje biograficzne
AKTUALNIE POSIADANA RÓŻDŻKA: Tarnina, Szpon Hipogryfa, sztywna (11 cali)
OPANOWANE ZAKLĘCIA: Trudne: TENTACLIFORS ARRESTO MOMENTUM CONFRINGO FINITE INCANTATEM IMPERIUS REVELIO PRIORI INCANTATEM REJICIUNT APPELATIONIS SEZAM MATERIO INCARCEROUS ADVERSUM LINIA WIEKU PROTEGO HORRIBILIS BAUBILLOUS CREPITUS FERULA VULNERA SANATUR Łatwe: ANTIVENUM FLAGRANTE FRIGIDUS FLAMMA KAPROUN LIBERACORPUS REPELLO MUGGLETUM ANATISQUACK EXPULSO IMPEDIMENTA LEVICORPUS OBSCURO PROCELLA SAGITTA SURCULUS ERICIUS MUTATIONEM REPARIFORS ANAPNEO RENNERVATE SUSPENSORIUS EPOXIMISE AURUM DETECTOR REPLEO Szkolne: ACCIO AQUAMENTI ALOHOMORA BOMBARDA COLLOPORTUS DEPRIMO GLACIUS LOCOMOTOR LUMOS NOX PORTUS REPARO SILENCIO WINGARDIUM LEVIOSA SONORUS
OPIS POSTACI: Lawrence Mundy jest wysokim, starszym mężczyzną o smukłej budowie ciała. Mierzy 187 centymetrów wzrostu, jest przy tym bardzo szczupły z chudymi kończynami, długą szyją i subtelnie odstającym brzuchem świadczącym o przekwitaniu. Posiada podłużną, poznaczoną zmarszczkami i drobnymi bliznami twarz, o niezwykle surowym, karcącym wyrazie oraz duży, wysunięty podbródek. Choć już wyraźnie siwieje, jego włosy oraz zarost wciąż zachowały wyraźny złoty kolor. Jak każdy w rodzinie ma zielone oczy. Wiecznie zmarszczone z dezaprobatą brwi, duży, rzymski nos oraz ostrożne spojrzenie i mocno zaciśnięte, wąskie usta przy grzywie siwo-złotych włosów sprawiają, że przypomina nieco starego lwa. Jako, że oprócz Hogwartu, ukończył również mugolski uniwersytet (gdzie studiował prawo), posiada dość dobre pojęcie o świecie mugoli. Wypracował dzięki temu swój własny styl ubioru, pasujący do obu społeczeństw. Zazwyczaj ubiera się wyłącznie w czerń i biel, skórzane buty, proste spodnie z paskiem, biała koszula oraz surdut który dodaje mu staroświeckiego, formalnego stylu.

Zobacz profil autora http://mortis.forumpolish.com/t515-poczta-lawrence-mundy#1990 http://mortis.forumpolish.com/t516-skrytka-numer-56#1991
PisanieTemat: Re: Sklep różdżkarski Ollivandera  Wto 03 Maj 2016, 20:05

Dzwonek zabrzęczał, gdy przed Lawrencem Mundy otworzyły się drzwi do sklepu różdżkarskiego. Ten dostojnie przepchnął się przez drzwi, zawiesił swój kapelusz na haczyku przy drzwiach i z rękoma splecionymi za plecami, zaczął bez słowa przechadzać się po sklepie. Nie było tu za wiele do oglądania, różdżki nie potrzebowały reklamy by się sprzedawać toteż sklep przypominał bardziej magazyn. Inne świątynie handlu na pokątnej miały kolorowe witryny, z najlepszym towarem ułożonym na miękkich, jedwabnych poduszkach na wystawach. Ollivander poza górą towaru miał tylko kulawe krzesło i mnóstwo starych, zakurzonych pajęczyn.
-Chciałbym zakupić różdżkę.- zwrócił się w końcu do siedzącego na krześle dżentelmena. -Preferuję modele bez zdobień.


PisanieTemat: Re: Sklep różdżkarski Ollivandera  Wto 03 Maj 2016, 22:40

Siedzący grzecznie przy ladzie Ollivander poderwał się do góry na dźwięk dzwonka, po czym uśmiechnął szeroko do mężczyzny, który zawitał do jego sklepu. Poprawił wielkie, przypominające dna od słoików okulary i zmierzył Mudyego spojrzeniem.
- Witam serdecznie! Interesuje pana jakiś konkretny model, drewno lub rdzeń, czy chciałby pan spróbować różdżek o różnych specyfikacjach. I... niech nie weźmie mnie pan za wścibską osobę, ale czy to nie pana zdjęcie widnieje w dzisiejszym Smoczym Kurierze? - zapytał wprost, odkładając na blat gazetę, gdzie zdjęcie Lawrence'a i Sophii obejmowało spory kawałek strony, zaraz obok artykułu dotyczącego marszu.
Sprzedawca szybko znalazł się pomiędzy regałami, oczekując tylko stosownych odpowiedzi na zadane pytania, aby wiedział dokładnie czego szukać. Staruszek pamiętał większość sprzedanych modeli, więc możliwym było wykonanie dokładnej repliki.
avatar
Brygada Uderzeniowa Ministerstwa Magii

Dodatkowe informacje biograficzne
AKTUALNIE POSIADANA RÓŻDŻKA: Tarnina, Szpon Hipogryfa, sztywna (11 cali)
OPANOWANE ZAKLĘCIA: Trudne: TENTACLIFORS ARRESTO MOMENTUM CONFRINGO FINITE INCANTATEM IMPERIUS REVELIO PRIORI INCANTATEM REJICIUNT APPELATIONIS SEZAM MATERIO INCARCEROUS ADVERSUM LINIA WIEKU PROTEGO HORRIBILIS BAUBILLOUS CREPITUS FERULA VULNERA SANATUR Łatwe: ANTIVENUM FLAGRANTE FRIGIDUS FLAMMA KAPROUN LIBERACORPUS REPELLO MUGGLETUM ANATISQUACK EXPULSO IMPEDIMENTA LEVICORPUS OBSCURO PROCELLA SAGITTA SURCULUS ERICIUS MUTATIONEM REPARIFORS ANAPNEO RENNERVATE SUSPENSORIUS EPOXIMISE AURUM DETECTOR REPLEO Szkolne: ACCIO AQUAMENTI ALOHOMORA BOMBARDA COLLOPORTUS DEPRIMO GLACIUS LOCOMOTOR LUMOS NOX PORTUS REPARO SILENCIO WINGARDIUM LEVIOSA SONORUS
OPIS POSTACI: Lawrence Mundy jest wysokim, starszym mężczyzną o smukłej budowie ciała. Mierzy 187 centymetrów wzrostu, jest przy tym bardzo szczupły z chudymi kończynami, długą szyją i subtelnie odstającym brzuchem świadczącym o przekwitaniu. Posiada podłużną, poznaczoną zmarszczkami i drobnymi bliznami twarz, o niezwykle surowym, karcącym wyrazie oraz duży, wysunięty podbródek. Choć już wyraźnie siwieje, jego włosy oraz zarost wciąż zachowały wyraźny złoty kolor. Jak każdy w rodzinie ma zielone oczy. Wiecznie zmarszczone z dezaprobatą brwi, duży, rzymski nos oraz ostrożne spojrzenie i mocno zaciśnięte, wąskie usta przy grzywie siwo-złotych włosów sprawiają, że przypomina nieco starego lwa. Jako, że oprócz Hogwartu, ukończył również mugolski uniwersytet (gdzie studiował prawo), posiada dość dobre pojęcie o świecie mugoli. Wypracował dzięki temu swój własny styl ubioru, pasujący do obu społeczeństw. Zazwyczaj ubiera się wyłącznie w czerń i biel, skórzane buty, proste spodnie z paskiem, biała koszula oraz surdut który dodaje mu staroświeckiego, formalnego stylu.

Zobacz profil autora http://mortis.forumpolish.com/t515-poczta-lawrence-mundy#1990 http://mortis.forumpolish.com/t516-skrytka-numer-56#1991
PisanieTemat: Re: Sklep różdżkarski Ollivandera  Pon 09 Maj 2016, 15:25

Mundy, podniósł wysoko brwi, oglądając okładkę czasopisma. Wstrętny paszkwil, znowu mieszał jego i całą instytucję ministerstwa z błotem. Wyglądało na to że nie wyjdzie z tej rozmowy z twarzą, a zaprzeczając mógł tylko pogrążyć się jeszcze bardziej.
-Owszem, to ja. Ta sprawa zresztą związana jest z malfunkcją różdżki.- Zrobił krótką pauzę, i zamyślony spojrzał przez okno na zewnątrz sklepu. -Prawdopodobnie nadwyrężyłem ją, przez te wszystkie lata używania i zwróciła zaklęcie które rzuciłem przeciwko mnie. Stałem wtedy pomiędzy zamachowcami a tłumem, i eksplozja wywołana przez tą... Usterkę! Uratowała mi życie, i pogrążyła tych wszystkich biedaków.- Spojrzał zawstydzony w oczy Ollivandera. -Ale rozumie pan, jak bardzo czarodziej przyzwyczaja się do różdżki... Ufałem jej bezgranicznie, i nawet nie pomyślałem o tym żeby bardziej o nią dbać.
Z rękoma założony za plecami, i grobowym wyrazem twarzy, zrobił jeszcze jedno okrążenie dookoła sklepikarza zanim wrócił do sedna sprawy.
-Tarnina, szpon hipogryfa, 11 cali, bez zdobień. Taką różdżkę zrobił pan dla mnie sześćdziesiąt lat temu, i chciałbym dostać idealną kopię.


PisanieTemat: Re: Sklep różdżkarski Ollivandera  Pon 09 Maj 2016, 21:08

Ollivander zmarszczył brwi wyraźnie zaniepokojony słowami brygadzisty, ale tego, że Mundy oberwał rykoszetem nie skomentował. Na nieudane zaklęcia składało się przecież wiele więcej czynników niż wadliwość produktu, prawda? W każdym razie, nie było czasu na zastanawianie się, bo oczy różdżkarza rozbłysły od razu, kiedy Lawrence określił dokładnie model, którego wykonania oczekiwał.
- Lawrence Mundy! - przypomniał sobie od razu. - Niestety obawiam się, że był to unikat, jednakże nic nie stoi na przeszkodzie ku temu, abym zgodnie z pana wolą wykonał replikę. Będzie ona gotowa w ciągu maksymalnie dwóch dni licząc od dzisiaj. Płatność z góry, jeśli łaska, ewentualnie stosowna zaliczka.
Zgodziwszy się na pokrycie kosztów w postaci 130 galeonów po obniżce, którą staruszek zaproponował sam, Mundy opuścił sklep. Gotowy produkt miał dotrzeć na wskazany adres.

Odbieram 130 galeonów za różdżkę.
@Lawrence Mundy +10 PN

Lawrence Mundy [z tematu]
avatar
Nauczyciel OPCM, Głowa Rodziny Bułhakow

Dodatkowe informacje biograficzne
AKTUALNIE POSIADANA RÓŻDŻKA: Olcha, włókno ze smoczego serca, 10¼ cala, mało giętka. Barwiona na czarno, nieco przetarta, z wyrzeźbionymi na rękojeści liśćmi drzewa, z którego została wykonana.
OPANOWANE ZAKLĘCIA: Szkolne: Bombarda, Enervate, Finite, Flippendo, Incendio, Lumos, Lumos Maxima, Mobilicorpus, Nox, Periculum, Protego, Reducto, Sad Infer, Vad Infer, Wingardium Leviosa | Łatwe: Anesthesia, Bracium Emendo, Chłoszczyść, Delens Vestigium, Erecto, Extiguetor Ignis, Funemite, Impervius, Leviora, Rennervate, Siccum, Sollicus, Suspenorius, Vipera Evanesca, Zaklęcie Czterech Stron Świata (Wskaż mi) | Trudne: Acis Missile, Fiendfyre, Invivenerum, Non confringetur, Obliviate, Protego Horribilis, Purpura Flamma, Sectumsempra, Stimulus Meledictionem, Szatańska Pożoga, Tardis | Niewybaczalne: Avada Kedavra, Cruciatus | Specjalne: Solvite
OPIS POSTACI: Jewgienij jest wysokim, mierzącym prawie 190cm mężczyzną. Nie należy do tych najlepiej zbudowanych, wręcz przeciwnie - jest tym typem, na którym wszystkie ubrania wiszą i ludzie nie raz dziwią się, jak można być tak chudym. Nie znaczy to jednak, że jest chucherkiem, lata treningów zaowocowały całkiem solidną warstwą mięśniową i choć z kulturystą nie miałby szans, jest przygotowany do powalenia kogoś swojej postury. Na ciele ma wiele blizn, jedne są starsze i pochodzą z dzieciństwa, kiedy to zbierał lanie za występki nie godne dziedzica. Te nowsze są natomiast pamiątkami po eskapadach, mordobiciach i różnego rodzaju balangach, w których już nie tak młody Bułhakow zdawał się brać udział. Ciemne, ścięte na krótko włosy i kilku dniowy zarost to cechy charakterystyczne. Podobnie jak ciemne, odrobinę puste oczy, w których widać przede wszystkim pokłady nienawiści i agresji. Jewgienij zdecydowanie nie należy do najprzystojniejszych mężczyzn jacy chodzili po ziemi, jest zwyczajnie przeciętny. Stara ubierać się elegancko, w koszule, marynarki i spodnie z kantem. Zazwyczaj mu się to udaje, oczywiście o ile nie jest aktualnie na dniu piętnastym ciągłego picia na umór. W takich przypadkach przestaje zwracać uwagę na szczegóły pokroju prasowania, czy nawet prania rzeczy. Często można spotkać go z okularami na nosie, które od pewnego czasu są mu po prostu potrzebne. Kiedyś nosił je, gdy chciał wyglądać na inteligentnego, teraz nie ma wyboru, jeżeli chce się czemuś dobrze przyjrzeć. Jak na ponad czterdziestoletniego mężczyznę przystało, ma pierwsze zmarszczki pojawiające się wokół oczu i skórę, która nosi ślady starzenia się. Nie są mu obce także wszechobecne piegi, którymi tak naprawdę nigdy się nie przejmował.

Zobacz profil autora http://mortis.forumpolish.com/t212-zwierzeta-jewgienija http://mortis.forumpolish.com/t327-zapiski-jewgienija#411 http://mortis.forumpolish.com/t211-skrytka-nr-960
PisanieTemat: Re: Sklep różdżkarski Ollivandera  Sob 21 Maj 2016, 23:54

Od wydarzeń w Hogsmeade minęło już dużo czasu, choć jakby się nad tym zastanowić - wcale nie tak dużo. Nie tyle, by ludzie zapomnieli, by zaleczyli rany na duszy, bo jak sam Jewgienij się przekonał, te na ciele miały się już coraz lepiej. poparzone ręce, utrata nowego kapelusza i zwęglona różdżka. Tyle przyszło mu zapłacić za obecność na marszu, którego nawet nie popierał. nie mógł się jednak dziwić temu, że go tam wysłano. Skoro doszło do takiej burdy, jasnym było, że byli tam potrzebni. Tylko... Jak im właściwie poszło? Ano, chujowo.
Do tej pory nie wiedział, gdzie mózg miał Alistair Prewett, przez którego omal nie zginął zarówno Jewgienij, jego kumpel Elliot, jak i dwie uczennice, których losem bądź, co bądź musiał przejmować się jego młodszy brat. Do cholery jasnej, na samo wspomnienie coś się w nim gotowało!
Kiedy tylko przyszedł list z Ministerstwa zawierający w sobie dofinansowanie, o które się starał odetchnął z ulgą. Nie miał zamiaru płacić za nową różdżkę, skoro utracił ją przez pracę. Tyle mu się chociaż należało, czyż nie? W pierwszy wolny dzień zgarnął więc marynarkę i portfel, po czym ruszył wprost do sklepu Ollivandera, z którego odpowiedź dotarła do niego zaledwie kilka dni wcześniej. Wszedł do środka i rozejrzał się po pomieszczeniu, nigdy wcześniej się w nim nie znajdując. Swoją różdżkę kupił w Rosji, wiele lat temu. Tutaj jeszcze nie miał okazji się pojawić. Przywitał się skinieniem głowy ze sprzedawcą i wyjaśnił, po co przyszedł. Chciał różdżkę z włóknem ze smoczego serca. Najlepiej wykonaną z berberysu. Długość i sztywność nie miały znaczenia, wychodził z założenia, że odpowiednia różdżka sama go wybierze i nie będzie musiał się przejmować takimi szczegółami.


I have a conscience. It’s just... more selective.
***

PisanieTemat: Re: Sklep różdżkarski Ollivandera  Pią 27 Maj 2016, 22:33

Ollivander powitał zapowiedzianego klienta z uśmiechem i od razu przeszedł do rzeczy, prezentując mu dwie różdżki wykonane według jego wymagań, jednakże żadna z nich nie okazała się być tą jedyną. Starzec podrapał się po głowie zawiedziony, po czym nagle go olśniło.
- Mam, wiem! Jest jedna, nietypowa... zaraz ją panu pokażę, cóż szkodzi spróbować? - mówiąc to zniknął za półkami, zostawiając Jewgienija samego na dłuższy moment, po czym przyniósł . Była to różdżka olchowa, lecz o preferowanym rdzeniu, długości dziesięciu i jednej czwartej cala. - Kiedyś, dawno temu wykonałem ją na zamówienie, ale właściciel nigdy się po nią nie zgłosił. Byłby pan pierwszą osobą w historii, której zaufała, a prezentowałem ją wielu klientom ze względu na jej atrakcyjność pod względem zdobień.
Wykonanie było zaiste piękne - barwiona na czarno, lecz przetarta nieco, z wyrzeźbionymi na rękojeści liśćmi drzewa, z którego została wykonana. Mimo tego wyjątkowo dobrze trzymało się ją w ręku, a machnięcie... machnięcie sprawiło, że przyszły właściciel od razu poczuł więź i akceptację, nawet większą niż z różdżką poprzednią.
Obawiał się odrobinę ceny, jednakże Ollivander, który zarabiał sporo pieniędzy był skory do zniżek, a historia owego dzieła musiała być na tyle interesująca, że przystał na zadowalającą oboje obniżkę.

-210 galeonów, specyfikacje nowej różdżki: olcha, włókno ze smoczego serca, 10 i jedna czwarta cala, mało giętka

Jewgienij Bułhakow [z tematu]
Sponsored content


PisanieTemat: Re: Sklep różdżkarski Ollivandera  

Sklep różdżkarski Ollivandera

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry
Strona 1 z 1

Similar topics

-
» Sklep Ollivandera
» Sklep z ubraniami Gladraga
» Sklep Madame Malkin
» Sklep z eliksirami J. Pippin's
» Sklep Odzieżowy

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
Mortis :: Rozgrywka fabularna :: Londyn :: Ulica Pokątna-
Skocz do: