Non mor­tem ti­memus, sed co­gita­tionem Mor­tis


Share|

Apteka Roslin

Idź do strony : Previous  1, 2, 3, 4, 5  Next
PisanieTemat: Re: Apteka Roslin  Nie 21 Lut 2016, 19:51

Kopnąłeś nieprzytomną kobietę w twarz tak mocno, że zdecydowanie złamałeś jej przy tym nos. Mogłeś się tego domyślić po jego nienaturalnym wykrzywieniu. Zadowolony z siebie stanąłeś przy drzwiach i rzuciłeś zaklęcie... No, przynajmniej spróbowałeś. Różdżka syknęła, wokół niej pojawiło się światło, a potem po prostu zgasła. Najwidoczniej nie podobała jej się ta nagła zmiana właściciela.
avatar
Przestępca

Dodatkowe informacje biograficzne
AKTUALNIE POSIADANA RÓŻDŻKA: 12,5 cala | Wąsy Trolla | Cis | Lekko sztywna ::::::::::: Zdobyczna różdżka: 12,5 cala | Kieł Widłowęża | Cis | Dosyć sztywna.
OPANOWANE ZAKLĘCIA: Enervarte, Expelliarmus, Homenum Revelio, Protego, Drętwota, Everte Statum, Immobilus, Avifors, Oppungo, Accio, Alohomora, Bombarda, Lumos Maxima, Nox, Impervirus, Rennervate, Expulso, Levicorpus, Liberacorpus, Sagitta surculus, Muffliato, Flippendo Duo, Imperturbable, Impedimenta, Obscuro, Vermillious, Lapifors, Bombarda Maxima, Szatańska Pożoga, Sectumsempra, Purpura Flamma, Obliviate, Protego Horribilis, Secretum Praestes, Incarcerous, Serpensortia.
OPIS POSTACI: Aktualnie ubrany w sięgający poniżej kolan płaszcz z klapami koloru czarnego. Do tego brązowa koszula i czarne spodnie. Pasek ze skóry koloru brązowego i czarne jak smoła buty. Za paskiem różdżka.

Zobacz profil autora http://mortis.forumpolish.com/t537-sokol-kane-a#2310 http://mortis.forumpolish.com/t540-dziennik-griffina#2409 http://mortis.forumpolish.com/t535-skrytka-numer-345#2304
PisanieTemat: Re: Apteka Roslin  Nie 21 Lut 2016, 19:56

Kane mruknął ponuro. Różdżka nie chciała być mu posłuszna, a więc musiał mieć swoją. Użyje zaklęcia accio, aby ją przyzwać, potem zakończy żywot tej wiedźmy i ucieknie.
- Accio moja różdżka! - krzyknął czarodziej. Marzył o tym, aby jego różdżka wróciła do jego dłoni i znów niosła śmierć.
Następnie, jeśli odzyskał swoją własność, to podszedł do kobiety i spróbował skręcić jej kark. Miał nadzieję, że ma odpowiednią siłę, aby wykonać egzekucję.
PisanieTemat: Re: Apteka Roslin  Nie 21 Lut 2016, 19:56

The member 'Kane Griffin' has done the following action : Rzut kością

#1 'KOŚĆ K20' : 16

--------------------------------

#2 'KOŚĆ K20' : 11
PisanieTemat: Re: Apteka Roslin  Nie 21 Lut 2016, 20:46

Różdżka przyleciała do ciebie natychmiast po wypowiedzeniu zaklęcia. Wyglądało też na to, że ta należąca do Rebecci nie jest już tak oporna. Po tym podszedłeś do ciała kobiety i... Po prostu skręciłeś jej kark. Zaklęcie chroniące zaplecze zniknęło kilka chwil później.


@Kane Griffin: +35 Punktów Pojedynku, +10 Punktów Specjalnych
@Rebecca Roslin: martwa


avatar
Przestępca

Dodatkowe informacje biograficzne
AKTUALNIE POSIADANA RÓŻDŻKA: 12,5 cala | Wąsy Trolla | Cis | Lekko sztywna ::::::::::: Zdobyczna różdżka: 12,5 cala | Kieł Widłowęża | Cis | Dosyć sztywna.
OPANOWANE ZAKLĘCIA: Enervarte, Expelliarmus, Homenum Revelio, Protego, Drętwota, Everte Statum, Immobilus, Avifors, Oppungo, Accio, Alohomora, Bombarda, Lumos Maxima, Nox, Impervirus, Rennervate, Expulso, Levicorpus, Liberacorpus, Sagitta surculus, Muffliato, Flippendo Duo, Imperturbable, Impedimenta, Obscuro, Vermillious, Lapifors, Bombarda Maxima, Szatańska Pożoga, Sectumsempra, Purpura Flamma, Obliviate, Protego Horribilis, Secretum Praestes, Incarcerous, Serpensortia.
OPIS POSTACI: Aktualnie ubrany w sięgający poniżej kolan płaszcz z klapami koloru czarnego. Do tego brązowa koszula i czarne spodnie. Pasek ze skóry koloru brązowego i czarne jak smoła buty. Za paskiem różdżka.

Zobacz profil autora http://mortis.forumpolish.com/t537-sokol-kane-a#2310 http://mortis.forumpolish.com/t540-dziennik-griffina#2409 http://mortis.forumpolish.com/t535-skrytka-numer-345#2304
PisanieTemat: Re: Apteka Roslin  Nie 21 Lut 2016, 20:54

Zadowolony z siebie czarodziej schował obie różdżki do wewnętrznych kieszeni płaszcza. Niezły łup jak na pierwszy pojedynek od bardzo dawna. Chociaż tego nawet nie można było nazwać pojedynkiem. Po prostu Kane miał szczęście, iż jego była oponentka nie zwróciła uwagi na to, co robił.
Mężczyzna starł rękawem bluzki dziewczyny krew z jej twarzy, a następnie podniósł ciężkie ciało i przekroczył próg prowadzący na zaplecze. Następnie ułożył martwą kobietę na krześle jakoby zasnęła, starając się ukryć rękaw poplamiony krwią i złamany nos. Wyciągnął swoją różdżkę.
- Accio galeony z apteki! - mruknął, mając nadzieję na łatwy łup. Następnie ruszył na zaplecze, aby się po nim nieco dokładniej rozejrzeć.
PisanieTemat: Re: Apteka Roslin  Nie 21 Lut 2016, 20:54

The member 'Kane Griffin' has done the following action : Rzut kością

'KOŚĆ K20' : 9
PisanieTemat: Re: Apteka Roslin  Nie 21 Lut 2016, 21:39

Schowałeś obie różdżki i zacząłeś przeszukiwać aptekę. Na pierwszy ogień poszła kasa, w której znalazłeś całe trzydzieści galeonów. No cóż, może to nie majątek, ale na waciki starczy. Potem wszedłeś na zaplecze, na którym... Nie znalazłeś zbyt wiele. Większość roślin w małej szklarni nie zaczęła jeszcze rosnąć, a z przedmiotów, które mogły być warte cokolwiek ujrzałeś tylko mały miedziany kociołek, słoiczek balsamu ze stokrotek i flakonik eliksiru pieprzowego. Nic, co byłoby jakoś niezwykłe w czarodziejskim świecie.

avatar
Przestępca

Dodatkowe informacje biograficzne
AKTUALNIE POSIADANA RÓŻDŻKA: 12,5 cala | Wąsy Trolla | Cis | Lekko sztywna ::::::::::: Zdobyczna różdżka: 12,5 cala | Kieł Widłowęża | Cis | Dosyć sztywna.
OPANOWANE ZAKLĘCIA: Enervarte, Expelliarmus, Homenum Revelio, Protego, Drętwota, Everte Statum, Immobilus, Avifors, Oppungo, Accio, Alohomora, Bombarda, Lumos Maxima, Nox, Impervirus, Rennervate, Expulso, Levicorpus, Liberacorpus, Sagitta surculus, Muffliato, Flippendo Duo, Imperturbable, Impedimenta, Obscuro, Vermillious, Lapifors, Bombarda Maxima, Szatańska Pożoga, Sectumsempra, Purpura Flamma, Obliviate, Protego Horribilis, Secretum Praestes, Incarcerous, Serpensortia.
OPIS POSTACI: Aktualnie ubrany w sięgający poniżej kolan płaszcz z klapami koloru czarnego. Do tego brązowa koszula i czarne spodnie. Pasek ze skóry koloru brązowego i czarne jak smoła buty. Za paskiem różdżka.

Zobacz profil autora http://mortis.forumpolish.com/t537-sokol-kane-a#2310 http://mortis.forumpolish.com/t540-dziennik-griffina#2409 http://mortis.forumpolish.com/t535-skrytka-numer-345#2304
PisanieTemat: Re: Apteka Roslin  Nie 21 Lut 2016, 21:53

Zadowolony czarodziej włożył pieniądze do kieszeni płaszcza. Następnie rozejrzał się po zapleczu.
Faktycznie, było tu pusto. Kilka cokolwiek wartych przedmiotów, które jednak nie stanowiły większego zarobku - reszta to zwykły syf. Kane wolał zostawić je na miejscu. Nie było tu nic wartościowego. Przynajmniej dla niego.
Obejrzał się po aptece. I jak on niby miałby cokolwiek stąd wynieść, unikając podejrzeń przechodniów? No właśnie, nie udałoby mu się.
Wracając, Kane skierował różdżkę na dziewczynę i mruknął:
- Enervarte. - miał nadzieję, że uleczy to rany dziewczyny i nie będzie wyglądać ona na pobitą przez napaść. Następnie, jeśli mu się udało, wyszedł ze spokojem z apteki.
[jeśli się udało, ZT]
PisanieTemat: Re: Apteka Roslin  Nie 21 Lut 2016, 21:53

The member 'Kane Griffin' has done the following action : Rzut kością

'KOŚĆ K20' : 4
PisanieTemat: Re: Apteka Roslin  Nie 21 Lut 2016, 22:00

Nie zabrałeś niczego z zaplecza, bo i nie było tam niczego, co by cię jakoś szczególnie zainteresowało. Spojrzałeś na ciało dziewczyny, którą kilka minut temu zamordowałeś z zimną krwią i spróbowałeś coś z tym zrobić - niestety nie udało ci się. Zaklęcie zostało użyte, jednak zamiast zaleczyć jej rany sprawiło, że z ciepłego jeszcze ciała zaczęło płynąć więcej krwi.
avatar
Przestępca

Dodatkowe informacje biograficzne
AKTUALNIE POSIADANA RÓŻDŻKA: 12,5 cala | Wąsy Trolla | Cis | Lekko sztywna ::::::::::: Zdobyczna różdżka: 12,5 cala | Kieł Widłowęża | Cis | Dosyć sztywna.
OPANOWANE ZAKLĘCIA: Enervarte, Expelliarmus, Homenum Revelio, Protego, Drętwota, Everte Statum, Immobilus, Avifors, Oppungo, Accio, Alohomora, Bombarda, Lumos Maxima, Nox, Impervirus, Rennervate, Expulso, Levicorpus, Liberacorpus, Sagitta surculus, Muffliato, Flippendo Duo, Imperturbable, Impedimenta, Obscuro, Vermillious, Lapifors, Bombarda Maxima, Szatańska Pożoga, Sectumsempra, Purpura Flamma, Obliviate, Protego Horribilis, Secretum Praestes, Incarcerous, Serpensortia.
OPIS POSTACI: Aktualnie ubrany w sięgający poniżej kolan płaszcz z klapami koloru czarnego. Do tego brązowa koszula i czarne spodnie. Pasek ze skóry koloru brązowego i czarne jak smoła buty. Za paskiem różdżka.

Zobacz profil autora http://mortis.forumpolish.com/t537-sokol-kane-a#2310 http://mortis.forumpolish.com/t540-dziennik-griffina#2409 http://mortis.forumpolish.com/t535-skrytka-numer-345#2304
PisanieTemat: Re: Apteka Roslin  Nie 21 Lut 2016, 22:11

Szlag by to. Nie o to chodziło. Jego różdżka była mu wierna, jednak często miała fanaberie płatania mu figli. Ponownie skierował na dziewczynę różdżkę.
- Enervarte. - dopiero teraz przypomniał sobie, że został pokąsany przez nietoperze. Gdyby wyszedł tak z apteki, ludzie zaczęliby się zastanawiać. Na siebie również skierował różdżkę i mruknął "Enervarte". Miał nadzieję, że tym razem pieprzone zaklęcie zadziała.
Kane prowadził regularnie dziennik. Takie hobby. Wyjął go z kieszonki razem z piórem, napisał notatkę i schował.
Następnie opuścił aptekę.
[zt]


Ostatnio zmieniony przez Kane Griffin dnia Pon 22 Lut 2016, 20:02, w całości zmieniany 1 raz
PisanieTemat: Re: Apteka Roslin  Nie 21 Lut 2016, 22:11

The member 'Kane Griffin' has done the following action : Rzut kością

#1 'KOŚĆ K20' : 9

--------------------------------

#2 'KOŚĆ K20' : 11
PisanieTemat: Re: Apteka Roslin  Nie 21 Lut 2016, 22:23

Drugi raz spróbowałeś swoich sił w rzuceniu zaklęcia i - na szczęście - tym razem się udało. Zasklepiłeś pobieżnie jej rany dzięki czemu krwawienie ustało. Na ciele nadal zostały siniaki, jednak nie wyglądało to tak źle, jak przed użyciem Enervate. Potem zrobiłeś to samo na sobie, chcąc wyglądać jak człowiek, gdy wyjdziesz z apteki. Rany się zasklepiły, jednak w niektórych miejscach na ubraniu nadal miałeś dziury po zadrapaniach i ugryzieniach nietoperzy. Wyszedłeś z apteki i udałeś się w swoją stronę.


Po kilku godzinach do pomieszczenia weszła stała klientka Rebecci Roslin. Znalazła jej ciało i zawiadomiła Ministerstwo Magii. Na miejsce została wezwana Brygada Uderzeniowa.






Ostatnio zmieniony przez Mistrz Gry dnia Sro 24 Lut 2016, 02:35, w całości zmieniany 1 raz
avatar
Nauczyciel OPCM, Głowa Rodziny Bułhakow

Dodatkowe informacje biograficzne
AKTUALNIE POSIADANA RÓŻDŻKA: Olcha, włókno ze smoczego serca, 10¼ cala, mało giętka. Barwiona na czarno, nieco przetarta, z wyrzeźbionymi na rękojeści liśćmi drzewa, z którego została wykonana.
OPANOWANE ZAKLĘCIA: Szkolne: Bombarda, Enervate, Finite, Flippendo, Incendio, Lumos, Lumos Maxima, Mobilicorpus, Nox, Periculum, Protego, Reducto, Sad Infer, Vad Infer, Wingardium Leviosa | Łatwe: Anesthesia, Bracium Emendo, Chłoszczyść, Delens Vestigium, Erecto, Extiguetor Ignis, Funemite, Impervius, Leviora, Rennervate, Siccum, Sollicus, Suspenorius, Vipera Evanesca, Zaklęcie Czterech Stron Świata (Wskaż mi) | Trudne: Acis Missile, Fiendfyre, Invivenerum, Non confringetur, Obliviate, Protego Horribilis, Purpura Flamma, Sectumsempra, Stimulus Meledictionem, Szatańska Pożoga, Tardis | Niewybaczalne: Avada Kedavra, Cruciatus | Specjalne: Solvite
OPIS POSTACI: Jewgienij jest wysokim, mierzącym prawie 190cm mężczyzną. Nie należy do tych najlepiej zbudowanych, wręcz przeciwnie - jest tym typem, na którym wszystkie ubrania wiszą i ludzie nie raz dziwią się, jak można być tak chudym. Nie znaczy to jednak, że jest chucherkiem, lata treningów zaowocowały całkiem solidną warstwą mięśniową i choć z kulturystą nie miałby szans, jest przygotowany do powalenia kogoś swojej postury. Na ciele ma wiele blizn, jedne są starsze i pochodzą z dzieciństwa, kiedy to zbierał lanie za występki nie godne dziedzica. Te nowsze są natomiast pamiątkami po eskapadach, mordobiciach i różnego rodzaju balangach, w których już nie tak młody Bułhakow zdawał się brać udział. Ciemne, ścięte na krótko włosy i kilku dniowy zarost to cechy charakterystyczne. Podobnie jak ciemne, odrobinę puste oczy, w których widać przede wszystkim pokłady nienawiści i agresji. Jewgienij zdecydowanie nie należy do najprzystojniejszych mężczyzn jacy chodzili po ziemi, jest zwyczajnie przeciętny. Stara ubierać się elegancko, w koszule, marynarki i spodnie z kantem. Zazwyczaj mu się to udaje, oczywiście o ile nie jest aktualnie na dniu piętnastym ciągłego picia na umór. W takich przypadkach przestaje zwracać uwagę na szczegóły pokroju prasowania, czy nawet prania rzeczy. Często można spotkać go z okularami na nosie, które od pewnego czasu są mu po prostu potrzebne. Kiedyś nosił je, gdy chciał wyglądać na inteligentnego, teraz nie ma wyboru, jeżeli chce się czemuś dobrze przyjrzeć. Jak na ponad czterdziestoletniego mężczyznę przystało, ma pierwsze zmarszczki pojawiające się wokół oczu i skórę, która nosi ślady starzenia się. Nie są mu obce także wszechobecne piegi, którymi tak naprawdę nigdy się nie przejmował.

Zobacz profil autora http://mortis.forumpolish.com/t212-zwierzeta-jewgienija http://mortis.forumpolish.com/t327-zapiski-jewgienija#411 http://mortis.forumpolish.com/t211-skrytka-nr-960
PisanieTemat: Re: Apteka Roslin  Pon 22 Lut 2016, 20:50

Zostali wezwani. To był już kolejny raz, kolejne morderstwo, do którego został wezwany i sam nie wiedział, czy nadal go to podnieca czy już powoli nudzi. Tak dawno sam nikogo nie zabił, że powoli czuł, jak dziadzieje i to wkurwiało go do granic możliwości. Nie miał zamiaru się zastać tylko dlatego, że pracował w BUMie. Musiał któregoś dnia wyjść na ulicę, zacisnąć dłonie na czyjejś szyi i...
I nie było teraz na to czasu. Ulica Pokątna zawsze tętniła życiem i wydawało mu się to dosyć głupie, by zamordować kogoś właśnie na niej. Albo ktoś był niezłym mistrzem, albo po prostu nie przemyślał wszystkiego i była to zbrodnia całkowicie niezaplanowana. Nie miał jednak zamiaru wyciągać pochopnych wniosków, a na pewno nie wtedy, kiedy jeszcze nie ujrzał ciała. Nie był mistrzem, nie był najlepszy w tym fachu, nie miał rentgena w oczach. Ale miał coś innego - instynkt zabójcy. Sam wielokrotnie odbierał życie tylko po to, by zadowolić własne ego, bądź najzwyczajniej w świecie zatuszować różnego rodzaju niesnaski.
Tego dnia towarzyszył mu Lawrence Mundy, z którym od czasu do czasu chadzał na ognistą po pracy. Giena miał o nim całkiem dobre zdanie, choć facet był nad wyraz... praworządny. Wolał więc przy nim nie wyskoczyć z niczym podejrzanym, bo ten gotów był wsadzić go do więzienia za samą myśl o pedalstwie. A jak wiadomo, w życiu Jewgienija nie kończyło się na myślach.
Po chwili wahania postanowił zabrać ze sobą również stażystkę - @Sophia Templer, która od jakiegoś czasu przypisana była do ich drużyny i uczyła się od nich najważniejszych rzeczy. Umiała już zrobić dobrą kawę, przynieść gazetę i nawet posprzątać z biurka. Gienusza nie mógłby być bardziej zadowolony z pomocy! Niemniej jednak, musiała wreszcie wyjść w teren, a że sprawy nie uznał za niebezpieczną - zabrał i ją ze sobą.
Przedzierał się przez tłum mamrocząc do siebie. Gapie rozstawili się już dookoła apteki, a siedząca przed wejściem kobiecina nie wyglądała najlepiej, to z pewnością ona odnalazła ciało. Kiwnął do niej głową i podszedł bliżej.
- Dzień dobry. Detektyw śledczy, Jewgienij Bułhakow. To mój partner, detektyw Lawrence Mundy i stażystka Sophia Templer. - Przedstawił siebie i swoich towarzyszy. Jak zawsze - objął stanowisko lidera grupy, musiał być przecież najważniejszy.
- Jak mniemam, to pani nas wezwała? Proszę opisać wszystko, co pani wie. - Powiedział ruchem dłoni wskazując Sophii, że ma wyjąć notatnik i zapisać wszystko, co kobiecina powie.


I have a conscience. It’s just... more selective.
***

avatar
Brygada Uderzeniowa Ministerstwa Magii

Dodatkowe informacje biograficzne
AKTUALNIE POSIADANA RÓŻDŻKA: Tarnina, Szpon Hipogryfa, sztywna (11 cali)
OPANOWANE ZAKLĘCIA: Trudne: TENTACLIFORS ARRESTO MOMENTUM CONFRINGO FINITE INCANTATEM IMPERIUS REVELIO PRIORI INCANTATEM REJICIUNT APPELATIONIS SEZAM MATERIO INCARCEROUS ADVERSUM LINIA WIEKU PROTEGO HORRIBILIS BAUBILLOUS CREPITUS FERULA VULNERA SANATUR Łatwe: ANTIVENUM FLAGRANTE FRIGIDUS FLAMMA KAPROUN LIBERACORPUS REPELLO MUGGLETUM ANATISQUACK EXPULSO IMPEDIMENTA LEVICORPUS OBSCURO PROCELLA SAGITTA SURCULUS ERICIUS MUTATIONEM REPARIFORS ANAPNEO RENNERVATE SUSPENSORIUS EPOXIMISE AURUM DETECTOR REPLEO Szkolne: ACCIO AQUAMENTI ALOHOMORA BOMBARDA COLLOPORTUS DEPRIMO GLACIUS LOCOMOTOR LUMOS NOX PORTUS REPARO SILENCIO WINGARDIUM LEVIOSA SONORUS
OPIS POSTACI: Lawrence Mundy jest wysokim, starszym mężczyzną o smukłej budowie ciała. Mierzy 187 centymetrów wzrostu, jest przy tym bardzo szczupły z chudymi kończynami, długą szyją i subtelnie odstającym brzuchem świadczącym o przekwitaniu. Posiada podłużną, poznaczoną zmarszczkami i drobnymi bliznami twarz, o niezwykle surowym, karcącym wyrazie oraz duży, wysunięty podbródek. Choć już wyraźnie siwieje, jego włosy oraz zarost wciąż zachowały wyraźny złoty kolor. Jak każdy w rodzinie ma zielone oczy. Wiecznie zmarszczone z dezaprobatą brwi, duży, rzymski nos oraz ostrożne spojrzenie i mocno zaciśnięte, wąskie usta przy grzywie siwo-złotych włosów sprawiają, że przypomina nieco starego lwa. Jako, że oprócz Hogwartu, ukończył również mugolski uniwersytet (gdzie studiował prawo), posiada dość dobre pojęcie o świecie mugoli. Wypracował dzięki temu swój własny styl ubioru, pasujący do obu społeczeństw. Zazwyczaj ubiera się wyłącznie w czerń i biel, skórzane buty, proste spodnie z paskiem, biała koszula oraz surdut który dodaje mu staroświeckiego, formalnego stylu.

Zobacz profil autora http://mortis.forumpolish.com/t515-poczta-lawrence-mundy#1990 http://mortis.forumpolish.com/t516-skrytka-numer-56#1991
PisanieTemat: Re: Apteka Roslin  Wto 23 Lut 2016, 10:53

Mundy, mimo że uważał się za de facto lidera, szedł pół kroku za Bułhakovem. Zawsze uważał że skłonności do przejmowania inicjatywy, które Giena przejawia, są godne pochwały, chociaż zazwyczaj także cholernie irytujące. W przypadku śledztw jednak, pozwalał partnerowi robić co chce. Nigdy nie lubił przesłuchiwać świadków, ani pocieszać płaczących wdów, a skoro Giena tak ochoczo prze do pracy, zasłużył sobie na ten zaszczyt.
Przed progiem zatrzymał się na kilka chwil, i spojrzał na szyld nad drzwiami. Martwa była pani Roslin, właścicielka apteki, tak? Z zamyślenia wyrwał go dźwięk dzwonka uderzonego przez otwarte drzwi. Mundy odwrócił się i rozejrzał po ulicy jeszcze jeden raz zanim weszedł do środka. Wyglądało na to że absolutnie nikt na całym świecie, poza brygadą uderzeniową i może tą stałą klientką apteki, nie przejął się dzisiejszą zbrodnią. I pewnie zostanie tak, dopóki jeden z tych kretynów z proroka nie umieści takiej wiadomości na pierwszej stronie. Skorowidz, fala morderstw i uzależnienia od śmiercionośnych prochów. Co za chujowy czas żeby być żywym.
-Suspensorius.-Mruknął Mundy z różdżką wycelowaną w plecy Jewgienieja, próbującego w tym momencie skupić na sobie uwagę świadka. -Suspensorius.-Powtórzył pukając się różdżką w skroń i śmiało wkroczył do budynku wciągając w nozdrza wspaniałą mieszankę zapachów apteki- ziół, krwi, zwłok i kociej kuwety. Przekroczył próg i od razu skierował się w stronę ciała, nie zwracając nawet uwagi na przerażoną kobietę.


Sponsored content


PisanieTemat: Re: Apteka Roslin  

Apteka Roslin

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry
Strona 3 z 5Idź do strony : Previous  1, 2, 3, 4, 5  Next

Similar topics

-
» Apteka Przyszpitalna

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
Mortis :: Rozgrywka fabularna :: Londyn :: Ulica Pokątna-
Skocz do: