Non mor­tem ti­memus, sed co­gita­tionem Mor­tis


Share|

Sala numerologii

Idź do strony : Previous  1, 2, 3, 4
avatar
Dyrektor Hogwartu, Opiekun Hufflepuffu, Numerolog

Dodatkowe informacje biograficzne
AKTUALNIE POSIADANA RÓŻDŻKA: Olcha, 13 cali, włókno z pachwiny nietoperza, mało giętka
OPANOWANE ZAKLĘCIA: Enervate, Finite, Bąblogłowy, Expeliarmus, Protego, Drętwota, Lumos, Nox, Depulso, Everte Statum, Immobilus, Repirifage, Accio, Alohomora, Colloportus, Chłoszczyść, Acetabulum Lava, Bombarda Maxima, Constant Visio, Erecto, Oculus Reparo, Quietus, Siccum, Wskaż mi, Pakuj, Anapneo, Anesthesia, Repariforos, Fiedfyre, Obliviate, Sectumsempra, Szatańska Pożoga, Acis Missle, Volnera Sanatur, Salvio Hexia, Upiorogacek, Avada Kedavra, Finite Incantatem, Skurge, Somno, Zaklęcie Kameleona, Repello Muggletum, Adversum, Ne Apportation, Protego Horribilis
OPIS POSTACI: Wysoki, bo mierzący ponad 185 centymetrów wzrostu mężczyzna o ektomorficznej budowie ciała. Nie jest zbyt wysportowany, ale od jakiegoś czasu nad tym pracuje. Mimo tego sprawia wrażenie lekko wychudzonego. Ciało Bułhakowa, głównie plecy, uda i pośladki pokryte są szeregiem szpecących je blizn, będących nieprzyjemną pamiątką po rodzinnym domu. Pomimo wielu okazji ku temu nie usunął ich nigdy, być może po to, aby przypominały mu wydarzenia, które go ukształtowały. Włosy ma brązowe. Charakterystyczną dla nich jest niesforna, opadająca na oko grzywka, w chwilach stresu często przez niego przeczesywana. Oczy szarozielone. Posiada wszystkie cechy wyglądu, które powinny składać się na typowego paszczura - ziemniaczany nos, wyjątkowo jasne i rzadkie brwi, idealny do rozgniatania orzechów, perfekcyjnie kwadratowy podbródek i wiecznie zdenerwowane spojrzenie, a mimo tego z jakiegoś niewytłumaczalnego powodu rozkochał w sobie niejedną pannę. (Może to prawda, że kobiety podświadomie lecą na złych facetów?) Zawsze wyjątkowo czysty, zadbany i schludny. Dba o swój wizerunek. Nosi się w drogich, szytych na miarę ubraniach. Roznosi wokół siebie przyjemny zapach kwiatowej woni, czasami wymieszany z kadzidłem lub świecami do medytacji. Na pierwszy rzut oka widać, że jest bogaty, a przynajmniej na takiego pozuje i wychodzi mu to zadziwiająco dobrze.

Zobacz profil autora http://mortis.forumpolish.com/t335-sowa-vakela http://mortis.forumpolish.com/t412-dziennik-buly-omega http://mortis.forumpolish.com/t346-skrytka-nr-384
PisanieTemat: Re: Sala numerologii  Czw 02 Cze 2016, 22:12

Wyjątkowo pedantyczny Bułhakow nie ścierpiałby w życiu stałej obecności pająków w pomieszczeniu, w którym tak często przebywał. Złapał owego pajęczaka za jedno z jego licznych odnóż, po czym bezceremonialnie wyrzucił go za okiennicę. Tym razem nie pozostawił jej otwartej, bo miał dość wrażeń na dzisiejszy dzień, więc zatrzasnął ją, dokładnie w tym momencie, w którym Clemen postanowiła opuścić salę. Nie chciał być wścibski i wypytywać o te ich babskie sprawy, ale mimowolnie zmrużył oczy.
- Nie idziesz za nią? - zapytał wyraźnie tym obrotem spraw zaskoczony. Postrzegał je jako przyjaciółki, a przynajmniej osoby choć trochę sobie bliskie, więc najwyraźniej chłodne słowa, które polały się szeptem z ust Kaylin wyjątkowo go zaskoczyły. Może powodem była... krew? Czy Wittermore była tak przesiąknięta ideologią Kennetha, że towarzyszenie komuś z brudnym nazwiskiem było poniżej jej godności?
Jeszcze przed chwilą, sekundę temu był pewien, że zamordowanie jej ojca naprawiłoby jej życie, a ona mogłaby uciec z kraju i żyć szczęściem, którego wcześniej nie zaznała. Może się mylił? Może nie powinien mieszać się w to wcale?
Ale...
Mogła zginąć z ręki jednego z jego przyjaciół. Dzielił ludzi na lepszych i gorszych, a że ją zaliczał do grupy pierwszej - jej egzystencja miała cień znaczenia. Tylko czy 40-letni czarnoksiężnik planujący podzielić swoją duszę na części i zamknąć ją w przedmiotach mógł zatęsknić za nastolatką?


3w2 / 8
Coś ty Atenom zrobił, Sokratesie,
Że ci ze złota statuę lud niesie,
Otruwszy pierwej?
avatar
Prefekt Ravenclawu, Rocznik VI

Dodatkowe informacje biograficzne
AKTUALNIE POSIADANA RÓŻDŻKA: Angielski dąb, pancerz kikimory, 13 cali, sztywna. Solidna, z dosyć grubą rękojeścią. Nie jest prosta, większość różdżki jest pofalowana. Sama rękojeść ozdobiona jest grawerowaniem w drewnie, a także onyksem, który umieszczony jest na jej podstawie.
OPANOWANE ZAKLĘCIA: ★ Szkolne ★ ACCIO - ALOHOMORA - APERACJUM - BĄBLOGŁOWY - BOMBARDA - COLLOPORTUS - CONFUNDUS - DEPULSO - DRĘTWOTA - ENERVATE - EPISKEY - EXPELLIARMUS - GLACIUS - LUMOS MAXIMA - REDUCTO - REPARO - WINGARDIUM LEVIOSA ★ Łatwe ★ ANATISQUACK - BONUM IGNIS - CALVORIO - CHŁOSZCZYŚĆ - CONSTANT VISIO - ENTROPOMORPHIS - ERECTO - FUNEMITE - ILLEGIBILUS - IMPERTURBABLE - SICCUM - ZAKLĘCIE CZTERECH STRON ŚWIATA (WSKAŻ MI) ★ Trudne ★ FINITE INCANTATEM - PROTEGO HORRIBILIS ★ Specjalne ★ ZAKLĘCIE PATRONUSA (EXPECTO PATRONUM, FORMA BIAŁEGO KRUKA) ★
OPIS POSTACI: Dosyć niska, mierząca jedynie sto sześćdziesiąt centymetrów, nie wyróżniająca się tak naprawdę niczym szesnastolatka. Drobna, można nawet pokusić się o stwierdzenie chuda dziewczyna, która z pewnością nie ma zbyt wiele siły i łatwą ją pociągnąć, czy popchnąć. Ostatnim razem, gdy się ważyła, waga ukazała czterdzieści osiem kilogramów, co i tak było dla niej osiągnięciem. Całkowicie przeciętna, o krótkich blond włosach, które lubią się puszyć i falować - każdy włos w zupełnie inną stronę, co sprawia, że na jej głowie prawie zawsze panuje nieład. Zawsze bardzo się stara, by mieć choć trochę elegancką fryzurę, jednak nie często jej się to udaje. Brązowe oczy kontrastują z bladą cerą, będącą oznaką przebywania przez większość czasu w budynkach, choć w wakacje zdarza się, że znajduje się na niej lekka opalenizna będąca wynikiem spędzania czasu z magicznymi stworzeniami na zewnątrz. Opala się jednak na czerwono, co nie jest szczytem jej marzeń. Ma na twarzy kilka pieprzyków, a na całym ciele poza tym jedyną skazą jest długa blizna, ciągnąca się aż od lewej strony brzucha do połowy uda. Nie ma zbyt dużej wady wzroku, jednak często można spotkać ją w okularach z czarną obwódką, gdyż w ten sposób lepiej jej się czyta. Dziewczyna nauczona została dbania o siebie, więc zawsze jest czysta i schludnie ubrana. Zdarza się, że na twarzy można dostrzec makijaż, lecz nie jest to zbyt częste. Lubi eleganckie stroje, spódnice, koszule i sweterki. Zawsze pachnie od niej kwiatową mieszanką jej ulubionych perfum.

Zobacz profil autora http://mortis.forumpolish.com/t214-zwierzeta-kaylin#273 http://mortis.forumpolish.com/t328-dziennik-kaylin#412 http://mortis.forumpolish.com/t213-skrytka-nr-690#272
PisanieTemat: Re: Sala numerologii  Czw 02 Cze 2016, 22:58

Mrugnęła tylko kilka razy, nie do końca wiedząc, co się właśnie stało. Czy właśnie znowu pokłóciła się z Addyson? Czy znowu pokłóciła się z nią o M a r q u e z a? Zdecydowanie miała dość Ślizgona, jego istnienia i tego wszystkiego, co robił. Bo to znowu sprawiało, że kłóciła się z jedyną osobą, którą mogła z czystym sumieniem nazwać swoją koleżanką. Osłupiała więc jeszcze przez kilka sekund otworzyła lekko usta i wpatrywała się w zatrzaśnięte po odejściu Clemen drzwi. Dopiero pytanie Bułhakowa sprawiło, że drgnęła i przeniosła wzrok na niego.
- Dlaczego miałabym iść za nią? - Zapytała spuszczając wzrok. - Dlaczego miałabym ją przepraszać za prawdę? Mam cały czas udawać, że Marquez jest wspaniałym uczniem, nie sprawia problemów i to idealny towarzysz, idealny kandydat na parę, skoro tak nie uważam? Addyson nie potrafi przyjąć krytyki jego osoby. - Sama nie wiedziała już, co myśleć. Wolała zadawać się z osobami z szanowanych rodów, to prawda. Tego nauczył ją ojciec, chociaż ona w przeciwieństwie do niego dobrze wiedziała, jak bardzo nie miało to sensu. Clemen mogłaby być nawet szlamą, a Wittermore by ją lubiła. Bo, prawdę mówiąc, sympatia wykraczała poza takie podziały, jak czystość krwi. Nerwowo gniotła kraniec spódnicy i dopiero po chwili podniosła na niego wzrok.
- Kiedy mam okazję spędzić z panem kilka chwil, a przepraszać Addyson Clemen za coś, co jest prawdą... Wybór wydaje się być oczywisty. - Mówiąc nie spuszczała go z oczu. Nie miała pojęcia, co chciał zrobić. Jakie miał wobec niej plany. Nie miała pojęcia, czy czterdziestoletni mężczyzna potrafiłby za nią zatęsknić. Czy w ogóle czegoś by od niej chciał. Wiedziała jednak, że największym szczęściem jej życia byłoby zwyczajne trwanie u jego boku.
Marzenie tak niewłaściwie i odległe od rzeczywistości, że nie śmiała nawet o nim myśleć.



I made my choice a long time ago, and I'm never gonna leave you.


avatar
Dyrektor Hogwartu, Opiekun Hufflepuffu, Numerolog

Dodatkowe informacje biograficzne
AKTUALNIE POSIADANA RÓŻDŻKA: Olcha, 13 cali, włókno z pachwiny nietoperza, mało giętka
OPANOWANE ZAKLĘCIA: Enervate, Finite, Bąblogłowy, Expeliarmus, Protego, Drętwota, Lumos, Nox, Depulso, Everte Statum, Immobilus, Repirifage, Accio, Alohomora, Colloportus, Chłoszczyść, Acetabulum Lava, Bombarda Maxima, Constant Visio, Erecto, Oculus Reparo, Quietus, Siccum, Wskaż mi, Pakuj, Anapneo, Anesthesia, Repariforos, Fiedfyre, Obliviate, Sectumsempra, Szatańska Pożoga, Acis Missle, Volnera Sanatur, Salvio Hexia, Upiorogacek, Avada Kedavra, Finite Incantatem, Skurge, Somno, Zaklęcie Kameleona, Repello Muggletum, Adversum, Ne Apportation, Protego Horribilis
OPIS POSTACI: Wysoki, bo mierzący ponad 185 centymetrów wzrostu mężczyzna o ektomorficznej budowie ciała. Nie jest zbyt wysportowany, ale od jakiegoś czasu nad tym pracuje. Mimo tego sprawia wrażenie lekko wychudzonego. Ciało Bułhakowa, głównie plecy, uda i pośladki pokryte są szeregiem szpecących je blizn, będących nieprzyjemną pamiątką po rodzinnym domu. Pomimo wielu okazji ku temu nie usunął ich nigdy, być może po to, aby przypominały mu wydarzenia, które go ukształtowały. Włosy ma brązowe. Charakterystyczną dla nich jest niesforna, opadająca na oko grzywka, w chwilach stresu często przez niego przeczesywana. Oczy szarozielone. Posiada wszystkie cechy wyglądu, które powinny składać się na typowego paszczura - ziemniaczany nos, wyjątkowo jasne i rzadkie brwi, idealny do rozgniatania orzechów, perfekcyjnie kwadratowy podbródek i wiecznie zdenerwowane spojrzenie, a mimo tego z jakiegoś niewytłumaczalnego powodu rozkochał w sobie niejedną pannę. (Może to prawda, że kobiety podświadomie lecą na złych facetów?) Zawsze wyjątkowo czysty, zadbany i schludny. Dba o swój wizerunek. Nosi się w drogich, szytych na miarę ubraniach. Roznosi wokół siebie przyjemny zapach kwiatowej woni, czasami wymieszany z kadzidłem lub świecami do medytacji. Na pierwszy rzut oka widać, że jest bogaty, a przynajmniej na takiego pozuje i wychodzi mu to zadziwiająco dobrze.

Zobacz profil autora http://mortis.forumpolish.com/t335-sowa-vakela http://mortis.forumpolish.com/t412-dziennik-buly-omega http://mortis.forumpolish.com/t346-skrytka-nr-384
PisanieTemat: Re: Sala numerologii  Pon 06 Cze 2016, 21:16

Dlaczego? Młoda, naiwna Wittermore, czyż nie było to istotą przyjaźni, by próbować zrozumieć innego człowieka i zaakceptować jego wady? Uśmiechnął się lekko świadom tego, że pomimo rady, którą rzucił jej właśnie w myślach... nie chciał, by taką się stawała. Miała być jego, miała być wścibska, zarozumiała i pewna siebie. Miała być okrutna i mściwa. Miała wiedzieć czego chce i być szczęśliwą. Miała być taką kobietą, jaką Bułhakow uwielbiał i gloryfikować go ponad wszystko. Sprawiać, że będzie czuł się jak król.
- Skoro tak... - zaczął, po czym typowym dla siebie, nie do końca stabilnym, acz intrygującym krokiem zawitał do okolic ławki, przy której krukonka zasiadała, po czym usiadł na blacie tej tuż obok, skracając odległość pomiędzy nimi do minimum. - Czy jest coś, o czym chciałabyś porozmawiać, Kaylin?
Użył jej imienia. Być może dla innej osoby nie było to absolutnie nic wyjątkowego, ale w jej przypadku czuł, że zatarł tym jakąś granicę, wytyczoną wcześniej na potrzeby udawania, że ich relacja jest absolutnie poprawna i zdrowa. Że nie chce i nigdy nie będzie wymagał od niej czegoś niestosownego.


3w2 / 8
Coś ty Atenom zrobił, Sokratesie,
Że ci ze złota statuę lud niesie,
Otruwszy pierwej?
avatar
Prefekt Ravenclawu, Rocznik VI

Dodatkowe informacje biograficzne
AKTUALNIE POSIADANA RÓŻDŻKA: Angielski dąb, pancerz kikimory, 13 cali, sztywna. Solidna, z dosyć grubą rękojeścią. Nie jest prosta, większość różdżki jest pofalowana. Sama rękojeść ozdobiona jest grawerowaniem w drewnie, a także onyksem, który umieszczony jest na jej podstawie.
OPANOWANE ZAKLĘCIA: ★ Szkolne ★ ACCIO - ALOHOMORA - APERACJUM - BĄBLOGŁOWY - BOMBARDA - COLLOPORTUS - CONFUNDUS - DEPULSO - DRĘTWOTA - ENERVATE - EPISKEY - EXPELLIARMUS - GLACIUS - LUMOS MAXIMA - REDUCTO - REPARO - WINGARDIUM LEVIOSA ★ Łatwe ★ ANATISQUACK - BONUM IGNIS - CALVORIO - CHŁOSZCZYŚĆ - CONSTANT VISIO - ENTROPOMORPHIS - ERECTO - FUNEMITE - ILLEGIBILUS - IMPERTURBABLE - SICCUM - ZAKLĘCIE CZTERECH STRON ŚWIATA (WSKAŻ MI) ★ Trudne ★ FINITE INCANTATEM - PROTEGO HORRIBILIS ★ Specjalne ★ ZAKLĘCIE PATRONUSA (EXPECTO PATRONUM, FORMA BIAŁEGO KRUKA) ★
OPIS POSTACI: Dosyć niska, mierząca jedynie sto sześćdziesiąt centymetrów, nie wyróżniająca się tak naprawdę niczym szesnastolatka. Drobna, można nawet pokusić się o stwierdzenie chuda dziewczyna, która z pewnością nie ma zbyt wiele siły i łatwą ją pociągnąć, czy popchnąć. Ostatnim razem, gdy się ważyła, waga ukazała czterdzieści osiem kilogramów, co i tak było dla niej osiągnięciem. Całkowicie przeciętna, o krótkich blond włosach, które lubią się puszyć i falować - każdy włos w zupełnie inną stronę, co sprawia, że na jej głowie prawie zawsze panuje nieład. Zawsze bardzo się stara, by mieć choć trochę elegancką fryzurę, jednak nie często jej się to udaje. Brązowe oczy kontrastują z bladą cerą, będącą oznaką przebywania przez większość czasu w budynkach, choć w wakacje zdarza się, że znajduje się na niej lekka opalenizna będąca wynikiem spędzania czasu z magicznymi stworzeniami na zewnątrz. Opala się jednak na czerwono, co nie jest szczytem jej marzeń. Ma na twarzy kilka pieprzyków, a na całym ciele poza tym jedyną skazą jest długa blizna, ciągnąca się aż od lewej strony brzucha do połowy uda. Nie ma zbyt dużej wady wzroku, jednak często można spotkać ją w okularach z czarną obwódką, gdyż w ten sposób lepiej jej się czyta. Dziewczyna nauczona została dbania o siebie, więc zawsze jest czysta i schludnie ubrana. Zdarza się, że na twarzy można dostrzec makijaż, lecz nie jest to zbyt częste. Lubi eleganckie stroje, spódnice, koszule i sweterki. Zawsze pachnie od niej kwiatową mieszanką jej ulubionych perfum.

Zobacz profil autora http://mortis.forumpolish.com/t214-zwierzeta-kaylin#273 http://mortis.forumpolish.com/t328-dziennik-kaylin#412 http://mortis.forumpolish.com/t213-skrytka-nr-690#272
PisanieTemat: Re: Sala numerologii  Sro 08 Cze 2016, 14:37

Młoda, naiwna Wittermore nie miała pojęcia o istocie przyjaźni. Trwała samotnie, wierząc i licząc tylko na siebie - do czasu poznania profesora Bułhakowa, któremu bez mrugnięcia okiem oddałaby całą siebie. Nie było w jej życiu nikogo, komu by ufała jak jemu. Nie było nikogo, z kim chciałaby tak bardzo spędzać czas. Lubiła Addyson, wbrew samej sobie, ale Puchonka nie była w stanie wygrać z nauczycielem numerologii. Być może, gdyby zajęcia prowadził ktoś inny, Kaylin faktycznie wyszłaby za koleżanką i spróbowała się z nią pogodzić. Nie chciała jednak rezygnować z tych kilku chwil, które miała okazję z nim spędzić.
Wpatrywała się w niego przez cały czas, śledząc wzrokiem każdy jego krok. Gdy zbliżył się i usiadł na ławce uniosła głowę tak, by patrzeć w jego twarz. Kaylin. Użył jej imienia, co sprawiło, że od razu się uśmiechnęła. Nie zdarzało się to często, ale gdy już wypowiadał jej imię czuła się... Wyjątkowo? W takich momentach serce biło jej szybciej, a na policzkach pojawiał mniej lub bardziej widoczny rumieniec.
- Z pewnością jest wiele rzeczy, o których chciałabym z panem porozmawiać. - Zaczęła powoli, starając się powstrzymać uśmiech, napływający jej na usta. - Zaczynając od pracy zaliczeniowej, przez projekt i egzaminy, kończąc na tym, jak minął panu dzień. - Odwróciła wzrok na chwilę i zaczęła nerwowo przewracać strony podręcznika, który leżał na ławce. Nie miała pojęcia, czy nie powiedziała czegoś, co zostałoby przez niego uznane za nieodpowiednie. Ale... Byli teraz sami, prawda? Nikt tego nie słyszał, więc chyba nie było w tym nic niestosowanego?
- Jak się domyślam, chodziło panu jednak o coś związanego z numerologią, tak? - Zapytała, ponownie na niego spoglądając.



I made my choice a long time ago, and I'm never gonna leave you.


avatar
Dyrektor Hogwartu, Opiekun Hufflepuffu, Numerolog

Dodatkowe informacje biograficzne
AKTUALNIE POSIADANA RÓŻDŻKA: Olcha, 13 cali, włókno z pachwiny nietoperza, mało giętka
OPANOWANE ZAKLĘCIA: Enervate, Finite, Bąblogłowy, Expeliarmus, Protego, Drętwota, Lumos, Nox, Depulso, Everte Statum, Immobilus, Repirifage, Accio, Alohomora, Colloportus, Chłoszczyść, Acetabulum Lava, Bombarda Maxima, Constant Visio, Erecto, Oculus Reparo, Quietus, Siccum, Wskaż mi, Pakuj, Anapneo, Anesthesia, Repariforos, Fiedfyre, Obliviate, Sectumsempra, Szatańska Pożoga, Acis Missle, Volnera Sanatur, Salvio Hexia, Upiorogacek, Avada Kedavra, Finite Incantatem, Skurge, Somno, Zaklęcie Kameleona, Repello Muggletum, Adversum, Ne Apportation, Protego Horribilis
OPIS POSTACI: Wysoki, bo mierzący ponad 185 centymetrów wzrostu mężczyzna o ektomorficznej budowie ciała. Nie jest zbyt wysportowany, ale od jakiegoś czasu nad tym pracuje. Mimo tego sprawia wrażenie lekko wychudzonego. Ciało Bułhakowa, głównie plecy, uda i pośladki pokryte są szeregiem szpecących je blizn, będących nieprzyjemną pamiątką po rodzinnym domu. Pomimo wielu okazji ku temu nie usunął ich nigdy, być może po to, aby przypominały mu wydarzenia, które go ukształtowały. Włosy ma brązowe. Charakterystyczną dla nich jest niesforna, opadająca na oko grzywka, w chwilach stresu często przez niego przeczesywana. Oczy szarozielone. Posiada wszystkie cechy wyglądu, które powinny składać się na typowego paszczura - ziemniaczany nos, wyjątkowo jasne i rzadkie brwi, idealny do rozgniatania orzechów, perfekcyjnie kwadratowy podbródek i wiecznie zdenerwowane spojrzenie, a mimo tego z jakiegoś niewytłumaczalnego powodu rozkochał w sobie niejedną pannę. (Może to prawda, że kobiety podświadomie lecą na złych facetów?) Zawsze wyjątkowo czysty, zadbany i schludny. Dba o swój wizerunek. Nosi się w drogich, szytych na miarę ubraniach. Roznosi wokół siebie przyjemny zapach kwiatowej woni, czasami wymieszany z kadzidłem lub świecami do medytacji. Na pierwszy rzut oka widać, że jest bogaty, a przynajmniej na takiego pozuje i wychodzi mu to zadziwiająco dobrze.

Zobacz profil autora http://mortis.forumpolish.com/t335-sowa-vakela http://mortis.forumpolish.com/t412-dziennik-buly-omega http://mortis.forumpolish.com/t346-skrytka-nr-384
PisanieTemat: Re: Sala numerologii  Nie 19 Cze 2016, 21:35

Bułhakow podłamany już lekko tym, co w klasie zaszło, poddał się odrobinę i westchnął ciężko, bo Wittermore, jak to miała w zwyczaju, zadawała idiotyczne pytania. Określił bowiem w sposób jasny i klarowny na jaki temat rozmawiać dzisiaj mieli, a mimo tego powtórzyć się musiał:
- Tak, numerologia - przypomniał jej. - O ile dobrze pamiętam, nie jest to nasze spotkanie prywatne, a lekcja. - Wysilił się na skrycie delikatnej irytacji pod grubą warstwą obojętności, tak często zakrywającą ostatnio jego lica. To było łatwiejsze niż ukazanie innym swoich słabości, a przecież zbliżał się wielkimi krokami dzień, w którym mógł umrzeć... czy to nie był wystarczający powód do stresu?
Przeczesał palcami kłaczyska i spojrzał na nią spokojnie. Nie chciał jej dzisiaj za nic karcić, ale z drugiej strony nie potrafił potrzymać wyuczonych lata temu odruchów, więc mimo szczerych chęci wredota dawała o sobie znać. Momentami dość brutalnie.


3w2 / 8
Coś ty Atenom zrobił, Sokratesie,
Że ci ze złota statuę lud niesie,
Otruwszy pierwej?
avatar
Prefekt Ravenclawu, Rocznik VI

Dodatkowe informacje biograficzne
AKTUALNIE POSIADANA RÓŻDŻKA: Angielski dąb, pancerz kikimory, 13 cali, sztywna. Solidna, z dosyć grubą rękojeścią. Nie jest prosta, większość różdżki jest pofalowana. Sama rękojeść ozdobiona jest grawerowaniem w drewnie, a także onyksem, który umieszczony jest na jej podstawie.
OPANOWANE ZAKLĘCIA: ★ Szkolne ★ ACCIO - ALOHOMORA - APERACJUM - BĄBLOGŁOWY - BOMBARDA - COLLOPORTUS - CONFUNDUS - DEPULSO - DRĘTWOTA - ENERVATE - EPISKEY - EXPELLIARMUS - GLACIUS - LUMOS MAXIMA - REDUCTO - REPARO - WINGARDIUM LEVIOSA ★ Łatwe ★ ANATISQUACK - BONUM IGNIS - CALVORIO - CHŁOSZCZYŚĆ - CONSTANT VISIO - ENTROPOMORPHIS - ERECTO - FUNEMITE - ILLEGIBILUS - IMPERTURBABLE - SICCUM - ZAKLĘCIE CZTERECH STRON ŚWIATA (WSKAŻ MI) ★ Trudne ★ FINITE INCANTATEM - PROTEGO HORRIBILIS ★ Specjalne ★ ZAKLĘCIE PATRONUSA (EXPECTO PATRONUM, FORMA BIAŁEGO KRUKA) ★
OPIS POSTACI: Dosyć niska, mierząca jedynie sto sześćdziesiąt centymetrów, nie wyróżniająca się tak naprawdę niczym szesnastolatka. Drobna, można nawet pokusić się o stwierdzenie chuda dziewczyna, która z pewnością nie ma zbyt wiele siły i łatwą ją pociągnąć, czy popchnąć. Ostatnim razem, gdy się ważyła, waga ukazała czterdzieści osiem kilogramów, co i tak było dla niej osiągnięciem. Całkowicie przeciętna, o krótkich blond włosach, które lubią się puszyć i falować - każdy włos w zupełnie inną stronę, co sprawia, że na jej głowie prawie zawsze panuje nieład. Zawsze bardzo się stara, by mieć choć trochę elegancką fryzurę, jednak nie często jej się to udaje. Brązowe oczy kontrastują z bladą cerą, będącą oznaką przebywania przez większość czasu w budynkach, choć w wakacje zdarza się, że znajduje się na niej lekka opalenizna będąca wynikiem spędzania czasu z magicznymi stworzeniami na zewnątrz. Opala się jednak na czerwono, co nie jest szczytem jej marzeń. Ma na twarzy kilka pieprzyków, a na całym ciele poza tym jedyną skazą jest długa blizna, ciągnąca się aż od lewej strony brzucha do połowy uda. Nie ma zbyt dużej wady wzroku, jednak często można spotkać ją w okularach z czarną obwódką, gdyż w ten sposób lepiej jej się czyta. Dziewczyna nauczona została dbania o siebie, więc zawsze jest czysta i schludnie ubrana. Zdarza się, że na twarzy można dostrzec makijaż, lecz nie jest to zbyt częste. Lubi eleganckie stroje, spódnice, koszule i sweterki. Zawsze pachnie od niej kwiatową mieszanką jej ulubionych perfum.

Zobacz profil autora http://mortis.forumpolish.com/t214-zwierzeta-kaylin#273 http://mortis.forumpolish.com/t328-dziennik-kaylin#412 http://mortis.forumpolish.com/t213-skrytka-nr-690#272
PisanieTemat: Re: Sala numerologii  Sro 22 Cze 2016, 14:41

Wittermore zdawała się nie widzieć się zmiany nastroju, tego jak podłamany jej kolejnym pytaniem był Bułhakow. Czy było to kwestią tego, że po prostu dobrze to ukrywał, czy po prostu ona naprawdę tego nie zauważała? Nie było to teraz ważne, bo Kaylin uśmiechała się do niego delikatnie i szczerze, kartkując podręcznik i szukając tego, o co chciała zapytać. Z każdą lekcją pytań było coraz więcej, bo wszystko zaczynało jej się mieszać. Nie wiedziała już, czy na pewno dobrze postąpiła zapisując się na numerologię, skoro szło jej tak... opornie.
- W takim razie resztę pytań zachowam na inną okazję. - Powiedziała cicho w myślach wciąż powtarzając prywatne spotkanie. Och, z chęcią spotkałaby się z nim prywatnie! - Wiem już, że każde imię i każde nazwisko jest ważne do tworzenia portretu numerologicznego, a liczby z nich wychodzące wliczane są do rożnych czynników. Moje pytanie brzmi więc, jak powinnam traktować przynależność do klanu? Wiem, że to bardziej mugolska sprawa, ale chciałam na zaliczenie zrobić portret numerologiczny profesora Frasera i prawdę mówiąc, nie wiem, czy powinnam obliczyć po prostu Hugh Robert Fraser, czy Hugh Robert Fraser of Lovat. I czy to of Lovat będzie wliczane jako część nazwiska? Czy jako osobna, znacząca coś jeszcze innego liczba? Przyznam szczerze, że miałam zrobić pański portret, ale potem uznałam, że to byłoby pójście na łatwiznę, bo przecież robiłam to już kilka razy. Pan sam obliczał nam swoje liczby na lekcji, więc chciałam... Zrobić coś trudniejszego. Tylko właśnie zacięłam się na tym nazwisku.



I made my choice a long time ago, and I'm never gonna leave you.


avatar
Dyrektor Hogwartu, Opiekun Hufflepuffu, Numerolog

Dodatkowe informacje biograficzne
AKTUALNIE POSIADANA RÓŻDŻKA: Olcha, 13 cali, włókno z pachwiny nietoperza, mało giętka
OPANOWANE ZAKLĘCIA: Enervate, Finite, Bąblogłowy, Expeliarmus, Protego, Drętwota, Lumos, Nox, Depulso, Everte Statum, Immobilus, Repirifage, Accio, Alohomora, Colloportus, Chłoszczyść, Acetabulum Lava, Bombarda Maxima, Constant Visio, Erecto, Oculus Reparo, Quietus, Siccum, Wskaż mi, Pakuj, Anapneo, Anesthesia, Repariforos, Fiedfyre, Obliviate, Sectumsempra, Szatańska Pożoga, Acis Missle, Volnera Sanatur, Salvio Hexia, Upiorogacek, Avada Kedavra, Finite Incantatem, Skurge, Somno, Zaklęcie Kameleona, Repello Muggletum, Adversum, Ne Apportation, Protego Horribilis
OPIS POSTACI: Wysoki, bo mierzący ponad 185 centymetrów wzrostu mężczyzna o ektomorficznej budowie ciała. Nie jest zbyt wysportowany, ale od jakiegoś czasu nad tym pracuje. Mimo tego sprawia wrażenie lekko wychudzonego. Ciało Bułhakowa, głównie plecy, uda i pośladki pokryte są szeregiem szpecących je blizn, będących nieprzyjemną pamiątką po rodzinnym domu. Pomimo wielu okazji ku temu nie usunął ich nigdy, być może po to, aby przypominały mu wydarzenia, które go ukształtowały. Włosy ma brązowe. Charakterystyczną dla nich jest niesforna, opadająca na oko grzywka, w chwilach stresu często przez niego przeczesywana. Oczy szarozielone. Posiada wszystkie cechy wyglądu, które powinny składać się na typowego paszczura - ziemniaczany nos, wyjątkowo jasne i rzadkie brwi, idealny do rozgniatania orzechów, perfekcyjnie kwadratowy podbródek i wiecznie zdenerwowane spojrzenie, a mimo tego z jakiegoś niewytłumaczalnego powodu rozkochał w sobie niejedną pannę. (Może to prawda, że kobiety podświadomie lecą na złych facetów?) Zawsze wyjątkowo czysty, zadbany i schludny. Dba o swój wizerunek. Nosi się w drogich, szytych na miarę ubraniach. Roznosi wokół siebie przyjemny zapach kwiatowej woni, czasami wymieszany z kadzidłem lub świecami do medytacji. Na pierwszy rzut oka widać, że jest bogaty, a przynajmniej na takiego pozuje i wychodzi mu to zadziwiająco dobrze.

Zobacz profil autora http://mortis.forumpolish.com/t335-sowa-vakela http://mortis.forumpolish.com/t412-dziennik-buly-omega http://mortis.forumpolish.com/t346-skrytka-nr-384
PisanieTemat: Re: Sala numerologii  Pią 24 Cze 2016, 12:27

Dmuchnął sobie w grzyweczkę i odchylił głowę do tyłu, biorąc przy tym głęboki wdech.
- Samo Lovat. Bez of. - wyjaśnił krótko, nie mając w tej kwestii zbyt wiele do powiedzenia. Analiza jego osoby była pójściem na łatwiznę? Uśmiechnął się sam do siebie. Czyli wydawało jej się, że go zrozumiała, tak? Że pojęła cały asurd siedzącej obok osoby dzięki cyfrom, które nijak się miały do prawdy? Tak właśnie ową sytuację postrzegał. Uważał, że ludzie przestają szukać, kiedy sądzą, że uzyskali wszystkie odpowiedzi.
Ciągnął rozmowę kompletnie rozkojarzony, wsiąknięty przez stres przykryty melancholią, kryjc się przed wszystkim, co miało wkrótce nadejść. Przynajmniej Wittermore pozostała niezmienna, ale nie było to dla niego wielkie pocieszenie. Ich chora relacja i tak oparta była na kłamstwach.

@Addyson Clemen + 8 PN + 5 galeonów
@Kaylin Wittermore + 10 PN + 5 galeonów
@Vakel Bułhakow +10 PN + 15 galeonów

Kaylin Wittermore, Vakel Bułhakow [z tematu]


3w2 / 8
Coś ty Atenom zrobił, Sokratesie,
Że ci ze złota statuę lud niesie,
Otruwszy pierwej?
Sponsored content


PisanieTemat: Re: Sala numerologii  

Sala numerologii

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry
Strona 4 z 4Idź do strony : Previous  1, 2, 3, 4

Similar topics

-
» Sala Wejściowa
» Sala lustrzana
» Sala Przyszłości
» Kosmiczna sala
» Sala treningowa

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
Mortis :: Rozgrywka fabularna :: Hogwart :: VI-
Skocz do: