Non mor­tem ti­memus, sed co­gita­tionem Mor­tis


Share|

Melina Ponurak

Idź do strony : 1, 2  Next
avatar
Właściciel Meliny "Ponurak"

Dodatkowe informacje biograficzne
AKTUALNIE POSIADANA RÓŻDŻKA:
OPANOWANE ZAKLĘCIA:
OPIS POSTACI:

Zobacz profil autora
PisanieTemat: Melina Ponurak  Wto 12 Sty 2016, 00:18

Najszczęśliwsze miejsce na całej Ulicy Śmiertelnego Nokturnu. Umiejscowiona między kilkoma zniszczonymi kamienicami, melina czeka na strudzonych wędrowców oczekujących przyzwoitego napiwku. Miejsce okryte złą sławą, okna zawsze są szczelnie zamknięte i zasłonięte grubymi kotarami, a w środku zawsze jego duszno i gorąco. "Ponurak" swoją nieciekawą reputację zawdzięcza równie nieciekawej klienteli, która często zachodzi do przybytku. Nie są to jacyś paserzy czy czarnoksiężnicy czekający tylko by zakosztować kolejnego trunku. W miejscu tym często widuje się osoby odrzucone przez społeczeństwo - wyrzutków, którzy starają się w tym dziwnym lokalu "ułożyć swoje życia". Chodzą pogłoski, że jest to miejsce spotkań londyńskich wampirów.

Cennik

POSIŁKI
➛ TŁUSTA ZUPA
➛ CZERNINA
➛ UDZIEC PIECZONY
➛ WĘDZONA BARANINA
NAPOJE
➛ GRZANY MIÓD
➛ OGNISTA WHISKY
➛ ABSYNT
10ʛ
➛ PIWO KREMOWE
➛ RUM PORZECZKOWY
➛ SHERRY
avatar
Przestępca

Dodatkowe informacje biograficzne
AKTUALNIE POSIADANA RÓŻDŻKA: Trzynaście i pół cala, sztywna, czarny bez, włókno ze smoczego serca
OPANOWANE ZAKLĘCIA:
OPIS POSTACI: Wysoki mężczyzna, o charakterystycznej bliźnie po prawej stronie twarzy, tuż nad żuchwą. Ubiera się zazwyczaj na czarno, z wyjątkiem kremowych koszul. Najczęściej można go spotkać w płaszczu i cylindrze na głowie. W dłoni obecna laska.

Zobacz profil autora http://mortis.forumpolish.com/t378-zwierze-magnusa http://mortis.forumpolish.com/t377-skrytka-numer-119
PisanieTemat: Re: Melina Ponurak  Pon 18 Sty 2016, 13:36

"… Ponurak, dziś wieczorem. Nie spóźnij się i bądź gotów!"
Magnus raz jeszcze przeczytał list, który niedawno otrzymał, a potem położył go na biurku z niewielkim cmoknięciem. Zdjął okulary, które były mu niezbędne już gdy chciał coś przeczytać. Potarł delikatnie swoją brodę, wpadając z zadumę.
Zachary nie miał zbyt wielu przyjaciół, chociaż zdecydowana większość osób, z którymi przecięły się jego ścieżki, chciałaby owym przyjacielem nazywać. Na ten pokręcony rodzaj zaszczytu i przywileju, mogli zasłużyć naprawdę nieliczni. Dlatego też nie musiał się wcale zastanawiać nad tym, od kogo dostał ten list. Nie musiał nawet patrzeć na charakter pisma, wystarczyło, że spojrzał na sowę, która ów list przyniosła i wszystko stało się jasne.
Nox sfrunął z sufitowej belki i usiadł na ramieniu swojego właściciela, zakrakał cichutko, acz na tyle wyraźnie, by zwrócić uwagę mężczyzny. Ten z kolei westchnął lekko i ponownie pogładził się ręką po brodzie.
- Ponurak zatem.

Wieczór należał do tych chłodniejszych, jednakże to nie przeszkodziło osobom obecnym w melinie, w otwarciu okien, aby chociaż trochę przewietrzyć panujący tam zaduch. I właśnie przez takie otwarte okno, do środka wleciał kruk, który kilkoma szybkimi manewrami okrążył wszystkie stoliki i znalazł sobie dogodne miejsce, by spocząć. A gdy tylko to zrobił, wydał z siebie charakterystyczne krakanie, sygnalizując tym samym, że niedługo pojawi się jego właściciel. Ptak umiejscowił się tak, aby osoba, która to napisała do Zacharego, mogła go wyraźnie zobaczyć i tym samym przygotować się przed rozmową, zbliżającą się wielkimi krokami.
Być może ktoś chciał zwrócić uwagę na czarne ptaszysko, które wleciało tutaj jak do siebie, hałasując i przeszkadzając spokojnie dopijać kolejny kufelek ciemnej lury, którą tutaj od biedy nazywają piwem. Być może znalazłby się też taki, który spróbowałby pozbyć się kruka rzucając jakiś czar, zapewniając sobie i innym odrobinę rozrywki w ten ponury wieczór.
Jakkolwiek chcieliby zareagować, nie było im to dane, gdyż parę chwil po tym, jak Nox wleciał do przybytku, drzwi otworzyły się szeroko i w progu stanął pokaźnej postury mężczyzna. Kruk zakrakał raz jeszcze i poczekał, aż jego właściciel wejdzie do środka meliny, zamykając za sobą drzwi. Poczekał, aż Zachary zlustruje pobieżnie wzrokiem całe otoczenie i ruszy w kierunku konkretnego stolika, przy którym usiądzie i rozpocznie krótki dialog na temat ewentualnego zlecenia. Poczekał, aż mężczyzna rozsiądzie się wygodnie, machnie ręką na barmana, każąc podać butelkę whiskey, po czym naleje sobie do szklanki i wypije pierwszą kolejkę jednym, solidnym łykiem. Poczekał, aż nastąpi moment, w którym Zachary odstawi szklankę na stół z głośnym stukotem. Wtedy też zerwał się ze swojego miejsca, trzepocząc skrzydłami, zanurkował między stoliki i wyhamował dokładnie w tej chwili, w której zbliżył się do swojego właściciela i miał lądować na jego ramieniu. Dokładnie w tej chwili, w której Zachary Magnus splecie palce swoich dłoni i ułoży je na stoliku, wpatrując się w osobę siedzącą naprzeciwko. Dokładnie w tej chwili, w której z ust mężczyzny padły pierwsze słowa:
- Mów do mnie.
PisanieTemat: Re: Melina Ponurak  Pon 18 Sty 2016, 17:43

Wieczór tego dnia zdawał się być bardzo ponury. Śnieg sypał już od kilku godzin, ośnieżając wszystkie znajdujące się w Londynie ulice - niezależnie od tego, czy były w części mugolskiej, czy czarodziejskiej. Zaspy sięgały ci do kolan, dlatego też spacerowanie szło ci opornie, a każdy krok wymagał wysokiego unoszenia nóg. Poza wilgocią i półmrokiem, na zewnątrz panowało też przeraźliwe zimno, wspierane jedynie przez nieprzyjemny, wdzierający się pod kołnierz wiatr. Na swojej drodze prawie w ogóle nie spotykałeś ludzi, pojedyncze jednostki mijały cię w pośpiechu, chcąc jak najszybciej dotrzeć do swoich domów. Styczeń tego roku był wyjątkowo nieprzyjemny.
Ty jednak nie szedłeś do swojego domu. Miałeś zupełnie inny cel, zgodny z tym, co znajdowało się na notatce, którą dostałeś tego dnia za pomocą sowiej poczty. Nie było na niej podpisu, jednak poznawałeś pismo osoby, która już kilka razy dawała ci namiary na całkiem interesujące przedmioty i zlecenia.
Po długim spacerze twoim oczom ukazał się szyld "Ponuraka", meliny okrzykniętej najbardziej mylnie ocenianym miejscem. Z zewnątrz wydawać by się mogło, że jest to bardzo obskurne i wręcz nieprzyjemne miejsce. Mało kto więc do niego wchodził, robiąc tym samym błąd. Twój towarzysz, wierny kruk wleciał do środka skupiając na sobie uwagę pewnej części klienteli, lecz nie zrobiło to wrażenia na większości z nich. Nie takie cuda i dziwy zjawiały się w tym miejscu. Nie takie osobistości widziały te krzesła.
Podszedłeś do stolika upatrzonego przez Noxa, zamówiłeś whisky, która dotarła do ciebie całkiem szybko i czekałeś. Wiedziałeś, że osoba, która wysłała ci wiadomość gdzieś tu jest. Czeka i obserwuje równie uważnie jak ty, by wyczuć odpowiedni moment.
I on właśnie nastał. Podniosłeś wzrok znad szklanki, a na przeciwko ciebie siedziała tak dobrze znana ci kobieta. Jej czarna szata zlewała się z długimi czarnymi włosami, które falami opadały na ramiona. Błyszczące z podekscytowania zielone oczy wpatrywały się w ciebie wyczekująco. Na podkreślonych czerwoną szminką ustach pojawił się delikatny uśmiech, gdy sięgała ręką po butelkę, którą zamówiłeś i nalewała sobie trunku do swojej szklanki. Megan, tak miała na imię i choć sam nie wiedziałeś jak to robiła, zawsze wiedziała, co w półświatku warte było uwagi.
- Witaj Magnusie. - Odezwała się unosząc szklankę do ust i maczając je w złotawym trunku. - Cieszę się, że przyszedłeś. - Milczała przez dłuższą chwilę wpatrując się w twoją twarz. Potem skupiła swoje spojrzenie na kruku, który wam towarzyszył.
- Zapewne zastanawiasz się, co dla ciebie mam. - Powiedziała kładąc dłonie na stole. - Co powiesz na... Drobny przemyt? - Nachyliła się w twoją stronę i wyszeptała konspiracyjnie tak, byś tylko ty ją usłyszał.
avatar
Przestępca

Dodatkowe informacje biograficzne
AKTUALNIE POSIADANA RÓŻDŻKA: Trzynaście i pół cala, sztywna, czarny bez, włókno ze smoczego serca
OPANOWANE ZAKLĘCIA:
OPIS POSTACI: Wysoki mężczyzna, o charakterystycznej bliźnie po prawej stronie twarzy, tuż nad żuchwą. Ubiera się zazwyczaj na czarno, z wyjątkiem kremowych koszul. Najczęściej można go spotkać w płaszczu i cylindrze na głowie. W dłoni obecna laska.

Zobacz profil autora http://mortis.forumpolish.com/t378-zwierze-magnusa http://mortis.forumpolish.com/t377-skrytka-numer-119
PisanieTemat: Re: Melina Ponurak  Pon 18 Sty 2016, 18:40

Zachary wpatrywał się z nachylającą się ku niemu kobietę, samemu pozostając niewzruszony w swojej pozycji, którą przyjął na samym początku. Patrzył, czekał i milczał. Nox w tym samym czasie przekrzywiał swój łepek tak, aby móc również dokładnie przyglądać się rozmówczyni jego właściciela.
A gdy mężczyzna uznał, że ciszy już starczy, spojrzał na swoją szklankę, którą uzupełnił o brakujący trunek chwilę temu, i wypił jej zawartość jednym łykiem, tak jak poprzednio.
- Nie widzieliśmy się już pewien czas. - Zaczął, pociągając lekko nosem. - Pozwolę sobie zatem przypomnieć ci, jak się sprawy mają, gdyż najwyraźniej o nich zapomniałaś. Pierwsza istotna sprawa, którą to chciałbym poruszyć… Pan Magnus, dla ciebie, tak? Pan pieprzony Magnus. Nic więcej, nic mniej.
Chwila przerwy, którą przeznaczył na podrapanie się po brodzie i kilku cmoknięciom. Wyglądało to zupełnie tak, jakby zastanawiał się nad tym co dalej, jednak on doskonale wiedział co dalej.
- Druga sprawa to nasz, tak zwany dialog, który prowadzimy. Nie zastanawiam się, czemu musiałem się tutaj pojawić. Ja czekam, aż mi to powiesz, tak? Ja słucham tego, co masz do powiedzenia, ty mówisz mi wszystko co wiesz. Ja słucham, ty mówisz. Nie odpowiadam na żadne, pieprzone pytania!
Zachary podniósł swój głos, jednakże do krzyku było mu zdecydowanie daleko. Niemniej cały konspiracyjny nastrój, jaki chciała stworzyć kobieta, prysł jak bańka. Magnus zdecydowanie nie lubił takich gierek.
Nox z kolei zakrakał zajadle, wpatrując się w oczy kobiety, jakby gotowy był w każdej chwili ruszyć ku niej z impetem i je wydziobać, gdyby tylko mężczyzna wydał mu takie polecenie. Takowe jednak się nie pojawiło.
Nastała natomiast cisza, która powoli zaczynała robić się nieznośna. Zachary cały czas wpatrywał się w kobietę swoim nieustępliwym, nieprzyjmującym sprzeciwu wzrokiem, upewniając ją w tym, że jest to pierwsze i ostatnie zarazem ostrzeżenie, jakie jej daje. W końcu jednak surowość nieco ustąpiła, a jego twarz przybrała teraz wyraz swoistego rozpogodzenia, które trudno było przypisać do jakiejkolwiek emocji.
Poprawił jeden ze swoich złotych sygnetów, westchnął lekko i rozłożył delikatnie dłonie w geście zachęcającym Megan do zabrania głosu.
- Cały czas czekam i słucham. - Rzucił tylko, po chwili chwytając za butelkę whiskey i nalewając jej sobie do szklanki.
Zachary nie miał najmniejszego zamiaru odpowiadać na pytania postawione przez kobietę. Chciała się z nim czymś podzielić, co znaczy, że również liczyła na pewien zysk. Ale Magnus nie był pierwszym lepszym lujem spod muru, którego ściąga się na robótkę. Zdecydowanie nie. Gotów był wysłuchać tego, co kobieta ma mu do powiedzenia, a potem ewentualnie postanowić co dalej.
Nox po raz kolejny już zakrakał złowieszczo, tym razem jednak, zatrzepotał kilkukrotnie skrzydłami, jakby chciał rozprostować kości. Następnie znów wbił swoje czarne jak noc oczy, w rozmówczynię jego właściciela.
PisanieTemat: Re: Melina Ponurak  Wto 19 Sty 2016, 15:56

W Ponuraku panowała całkiem przyjemna atmosfera, było ciepło i wszyscy zajęci byli sobą. Nikt nie zwracał na was uwagi, barman czyścił szklanki a kobieta popijała whisky i widać było, że chce się z tobą podzielić czymś interesującym.
Cały urok prysł jednak momentalnie, gdy tylko podniosłeś głos. Przez chwilę towarzysząca ci czarodziejka wpatrywała się w ciebie z niedowierzaniem i widać było, że jest bardzo zaskoczona. Kilkoro ludzi zwróciło głowy w waszą stronę, wszystkie szepty umilkły, a stojący za barem mężczyzna obserwował was uważnie. Nie chciał żadnych rozrób i gotów był wyrzucić was za drzwi, jeżeli tylko dostrzeże niebezpieczeństwo.
Megan w tym czasie ze stoickim spokojem odłożyła szklankę whisky na stół, której brzęk doszedł do uszu każdego. Uśmiechnęła się lekko, choć nie było w tym ani krzty sympatii i nachyliła w twoją stronę ponownie.
- Wydaje mi się, mój drogi, że ty również zapomniałeś o kilku zasadach. - Zaczęła i po chwili jej, do tej pory ciepły głos, przeszedł w nieprzyjemny syk. - To ja robię ci łaskę, nie odwrotnie. To ja wiem, gdzie warto zwrócić swoją uwagę. Także panie pieprzony Magnus albo chcesz zarobić i zachowujesz się, jak na grzecznego chłopca przystało... - Tu urwała i odsunęła się rozsiadając wygodniej w fotelu. Najlepsza informatorka w mieście zdawała się być równie pewna siebie, co ty.
- Albo z zarobku nici. Na twoje miejsce mogę znaleźć dziesiątki innych. - Fuknęła i kiwnęła do barmana dając mu znak, że panuje nad sytuacją. Najwidoczniej miała przyjaciół wszędzie, w końcu nie była byle kim.
Czekała więc cierpliwie na twoją odpowiedź, zdecydowanie nie tak chętna do dzielenia się informacjami, jak jeszcze przed chwilą. Jaki był z tego morał?
Nigdy nie denerwuj pracodawcy.
avatar
Przestępca

Dodatkowe informacje biograficzne
AKTUALNIE POSIADANA RÓŻDŻKA: Trzynaście i pół cala, sztywna, czarny bez, włókno ze smoczego serca
OPANOWANE ZAKLĘCIA:
OPIS POSTACI: Wysoki mężczyzna, o charakterystycznej bliźnie po prawej stronie twarzy, tuż nad żuchwą. Ubiera się zazwyczaj na czarno, z wyjątkiem kremowych koszul. Najczęściej można go spotkać w płaszczu i cylindrze na głowie. W dłoni obecna laska.

Zobacz profil autora http://mortis.forumpolish.com/t378-zwierze-magnusa http://mortis.forumpolish.com/t377-skrytka-numer-119
PisanieTemat: Re: Melina Ponurak  Czw 21 Sty 2016, 13:01

Nox zakrakał i przeskakiwał z nóżki na nóżkę, na ramieniu swojego właściciela, gotowy w każdej chwili wystrzelić w kierunku kobiety i zająć się jej pięknymi oczkami. Magnus jednak postukał go delikatnie po nóżce, dając wyraźnie do zrozumienia, że nic z tego. Przynajmniej w tej chwili.
On sam wpatrywał się w kobietę nieprzerwanie, z tą samą, surową miną, wewnątrz tocząc niewielki bój o to, co powinien teraz zrobić. Czy jej potrzebował? Za nic, poradzi sobie i bez jej “drogocennych” informacji, którymi tak się szczyci. Dlatego też równie dobrze może teraz wstać i po prostu wyjść, puszczając całe to spotkanie w niepamięć. Z drugiej jednak strony miał ochotę pokazać, gdzie znajduje się jej miejsce i co się dzieje, gdy postanowi wystawić swój łeb poza z góry ustaloną linię.
Ostatecznie jednak zdecydował się na trzecią opcję. Siedział zatem z założonymi rękoma, świdrując kobietę spojrzeniem.
W końcu jednak oderwał od niej wzrok i nalał sobie whiskey do szklanki, którą to następnie wziął w dłoń i zaczął się bawić, zanim wypił jej zawartość.
- Mów. - Odezwał się w końcu, przerywając narastającą ciszę.
Cały czas zastanawiał się czy nie lepiej po prostu wyjść. Ostatecznie mógł posłuchać, co kobieta ma do powiedzenia, a potem wyjść, zostawiając ją z niczym i niech sobie idzie do tych dziesiątek innych, których ma pod ręką. Ale istniała również możliwość, że to co mu powie, będzie rzeczywiście ciekawe i warte jego bliższej uwagi.
Nox przechylił łepek i spojrzał z zainteresowaniem na swojego pana, a potem swoje paciorkowate oczka przeniósł na kobietę. Kłapnął kilkukrotnie dziobem.
PisanieTemat: Re: Melina Ponurak  Pią 22 Sty 2016, 19:00

Kobieta milczała obserwując na zmianę twoją twarz i twojego kruka. Wargi zaciśnięte miała w wąską linię, a z oczu bił jedynie chłód i obojętność. Jeszcze przed chwilą mogłeś ujrzeć w nich błysk podekscytowania i przede wszystkim sympatię, a teraz wszystko wyglądało zupełnie inaczej. Dłoń czarownicy zacisnęła się na szklance, z której upiła łyk i cierpliwie oczekiwała odpowiedzi, którą w końcu jej udzieliłeś.
Po minie mogłeś zorientować się, że nadal nie były to słowa, których oczekiwała. Być może właśnie popełniłeś błąd, który zaważy na twojej przyszłości i odbije ci się jeszcze nie raz czkawką. Na tę chwilę jednak nie miało to znaczenia. Megan, choć zbliżyła się nieznacznie, utrzymywała bezpieczną odległość. Jej wargi zaczęły się ruszać, ale przez gwar panujący w pomieszczeniu nie usłyszałeś pierwszych słów, które powiedziała.
- ... A potem dotarła do mnie informacja o przemycie rzadkiego przedmiotu. - Choć nie była to całość zdania, wiedziałeś już, z czym wiązała się praca, którą chciała ci zaoferować. Barman obserwował cię dosyć niespokojnie, a ludzie w barze pogwizdywali coś i rozmawiali ze sobą żwawo.
- Gwarantuję, że będą z tego spore pieniądze. - Zaczęła ponownie. - Zanim jednak powiem, o co dokładnie chodzi liczę na całkiem sprawny podział zysków. Chcę pięćdziesiąt procent za informacje, jeżeli zdecydujesz się wziąć tę sprawę. - Zdecydowanie w jej głosie było wyraźne i mogłeś spodziewać się, iż nie było szans na jakiekolwiek negocjacje.

avatar
Przestępca

Dodatkowe informacje biograficzne
AKTUALNIE POSIADANA RÓŻDŻKA: Trzynaście i pół cala, sztywna, czarny bez, włókno ze smoczego serca
OPANOWANE ZAKLĘCIA:
OPIS POSTACI: Wysoki mężczyzna, o charakterystycznej bliźnie po prawej stronie twarzy, tuż nad żuchwą. Ubiera się zazwyczaj na czarno, z wyjątkiem kremowych koszul. Najczęściej można go spotkać w płaszczu i cylindrze na głowie. W dłoni obecna laska.

Zobacz profil autora http://mortis.forumpolish.com/t378-zwierze-magnusa http://mortis.forumpolish.com/t377-skrytka-numer-119
PisanieTemat: Re: Melina Ponurak  Nie 07 Lut 2016, 13:14

Zachary spojrzał na kobietę z miną niekryjącą zdziwienia. Musiał się upewnić, że się nie przesłyszał. Jednakże im dłużej na nią patrzył, tym bardziej upewniał się, że jest ona poważna. Cholera! To co przed chwilą powiedziała, było jak najbardziej na serio. Czy kobietom się tutaj już kompletnie poprzewracało w głowach? Nie ma go chwilę, wraca i się okazuje, że to teraz one tutaj dyktują warunki? Świat oszalał. Nie, serio.. oszalał. I ona też oszalała jeżeli myślała, że Magnus się zgodzi na coś takiego.
- Nie. - Zaczął nadwyraz spokojnie. - Nie, nie… nie ma mowy… Niedorzeczność.
Osunął się na oparcie, stwarzając wystarczającą przestrzeń między ławą a stołem, by móc swobodnie założyć nogę na nogę i rozsiąść się nieco wygodniej.
- Mam ci dać połowę zysku za informacje? Nawet ja bym tyle nie zażądał. Bądźmy poważni.
Spojrzał na nią zdecydowanie oceniającym wzrokiem, jakby nie mógł dalej pojąć, jak w ogóle mogła zaproponować tak głupią rzecz, jak równy podział zysków. Nie mieściło mu się w głowie to, jak zuchwałe się stały teraz kobiety w magicznym świecie. A może to tylko ona taka była? Udało jej się raz czy dwa i teraz myślała o sobie jak o pani świata?
- Powiem ci jak zrobimy. - Odezwał się w końcu, po dłuższej chwili milczenia. - Będę tutaj siedział i czekał, aż zaczniesz mówić sensownie i dojdziemy do pełnego porozumienia w tej kwestii. Jeżeli jednak masz zamiar kontynuować tę farsę, to już teraz możesz wstać i iść do swoich dziesiątek innych osób na moje miejsce i wciskać im te bzdury. - Dał jej chwilę, aby przetrawiła to, co do niej powiedział. - Tak czy owak, przestań marnować mój czas.
Czy Zachary był gotowy zrezygnować z zysku? Oczywiście, że tak. To, że nie było go kilka lat, nie znaczyło, że rzuci się na każdą możliwość zarobku, jak wygłodniały pies na byle ochłap. A już na pewno nie pozwoli aby jakaś kobieta ustawiała mu warunki. Do tego tak niedorzeczne warunki. Za kogo ona go miała w pierwszej kolejności. Przecież on to Zachary pieprzony Magnus. Facet, który mógł rozwalić jej głowę gołą ręką, tylko dlatego, że krzywo na niego spojrzała. Spalić całą tę budę, bo nie zasmakował w serwowanym mu alkoholu.
Zdecydowanie lepiej, aby kobieta w czas sobie o tym przypomniała, gdy jeszcze Magnus wysiła się, by rozmawiać z nią w miarę miło i kulturalnie.
Nox zakrakał złowieszczo.
PisanieTemat: Re: Melina Ponurak  Pon 08 Lut 2016, 00:51

Kobieta spojrzała na ciebie i zaśmiała ci się prosto w twarz. Być może za długo cię nie było, byś pamiętał, jak sprawy miały się w tym konkretnym miejscu. Rozbawienie Megan skończyło się jednak równie szybko, co się zaczęło. Zmarszczyła brwi i westchnęła głośno.
- Widzę, że niczego się nie nauczyłeś. Nie wiem, jak daleko dojdziesz z takim nastawieniem. W takim razie jednak, nie mam dla ciebie nic, ani teraz, ani w przyszłości. Radź sobie sam, Magnus. - Mówiąc to podniosła się od stolika i ruszyła w stronę barmana, z którym zamieniła jeszcze kilka słów. Potem wyszła tylnym wyjściem i już więcej jej nie widziałeś.
Gwar w melinie zagłuszał wszystko, choć mogłeś dostrzec, że kilka osób ci się przygląda. Było już jednak za późno na cokolwiek, Megan zniknęła, a misja przeleciała ci koło nosa. Być może wkrótce dowiesz się o czymś, co miało z tym jakiś związek?

KONIEC ZADANIA

@Zachary Magnus: +15PN

PisanieTemat: Re: Melina Ponurak  Wto 23 Lut 2016, 22:01

@Kane Griffin
Ostatni tydzień lutego okazał się bardzo ciepły i przyjazny. Dopiero pod wieczór zrobiło się chłodno i to na tyle wyraźnie, że kobiety wracające do domu zaciskały palce na cienkich kurteczkach, a mężczyźni pocierali dłonie bez rękawiczek. Słońce opadło już dawno za horyzont, gdy ty przemierzałeś ulice Śmiertelnego Nokturnu. Po twoim ostatnim wypadzie na Pokątną wciąż jeszcze wrzało. Wszyscy szeptali, emocjonowali się, ale i... byli najzwyczajniej w świecie przerażeni. Do tej pory morderstwa były sprawą odległych wiosek - w Dolinie Godryka i w Hogsmeade. Nikt nie spodziewał się, że kolejne ciało zostanie znalezione tu, w Londynie. Nikt jednak nie wiedział, kto dopuścił się zbrodni, a już tym bardziej - jaki miał motyw.
Mogłeś więc spokojnie wybrać się do Białego Wiwernu, by zapić troski, odpocząć po ciężkim tygodniu i zastanowić się nad swoim życiem.
PisanieTemat: Re: Melina Ponurak  Czw 17 Mar 2016, 11:41


Misja zakończona przez brak aktywności użytkownika


@Kane Griffin dopiero po dwóch tygodniach aktywności na forum (o ile do nas wróci) będzie mógł poprosić o kolejną misję.


avatar
Nauczyciel OPCM, Głowa Rodziny Bułhakow

Dodatkowe informacje biograficzne
AKTUALNIE POSIADANA RÓŻDŻKA: Olcha, włókno ze smoczego serca, 10¼ cala, mało giętka. Barwiona na czarno, nieco przetarta, z wyrzeźbionymi na rękojeści liśćmi drzewa, z którego została wykonana.
OPANOWANE ZAKLĘCIA: Szkolne: Bombarda, Enervate, Finite, Flippendo, Incendio, Lumos, Lumos Maxima, Mobilicorpus, Nox, Periculum, Protego, Reducto, Sad Infer, Vad Infer, Wingardium Leviosa | Łatwe: Anesthesia, Bracium Emendo, Chłoszczyść, Delens Vestigium, Erecto, Extiguetor Ignis, Funemite, Impervius, Leviora, Rennervate, Siccum, Sollicus, Suspenorius, Vipera Evanesca, Zaklęcie Czterech Stron Świata (Wskaż mi) | Trudne: Acis Missile, Fiendfyre, Invivenerum, Non confringetur, Obliviate, Protego Horribilis, Purpura Flamma, Sectumsempra, Stimulus Meledictionem, Szatańska Pożoga, Tardis | Niewybaczalne: Avada Kedavra, Cruciatus | Specjalne: Solvite
OPIS POSTACI: Jewgienij jest wysokim, mierzącym prawie 190cm mężczyzną. Nie należy do tych najlepiej zbudowanych, wręcz przeciwnie - jest tym typem, na którym wszystkie ubrania wiszą i ludzie nie raz dziwią się, jak można być tak chudym. Nie znaczy to jednak, że jest chucherkiem, lata treningów zaowocowały całkiem solidną warstwą mięśniową i choć z kulturystą nie miałby szans, jest przygotowany do powalenia kogoś swojej postury. Na ciele ma wiele blizn, jedne są starsze i pochodzą z dzieciństwa, kiedy to zbierał lanie za występki nie godne dziedzica. Te nowsze są natomiast pamiątkami po eskapadach, mordobiciach i różnego rodzaju balangach, w których już nie tak młody Bułhakow zdawał się brać udział. Ciemne, ścięte na krótko włosy i kilku dniowy zarost to cechy charakterystyczne. Podobnie jak ciemne, odrobinę puste oczy, w których widać przede wszystkim pokłady nienawiści i agresji. Jewgienij zdecydowanie nie należy do najprzystojniejszych mężczyzn jacy chodzili po ziemi, jest zwyczajnie przeciętny. Stara ubierać się elegancko, w koszule, marynarki i spodnie z kantem. Zazwyczaj mu się to udaje, oczywiście o ile nie jest aktualnie na dniu piętnastym ciągłego picia na umór. W takich przypadkach przestaje zwracać uwagę na szczegóły pokroju prasowania, czy nawet prania rzeczy. Często można spotkać go z okularami na nosie, które od pewnego czasu są mu po prostu potrzebne. Kiedyś nosił je, gdy chciał wyglądać na inteligentnego, teraz nie ma wyboru, jeżeli chce się czemuś dobrze przyjrzeć. Jak na ponad czterdziestoletniego mężczyznę przystało, ma pierwsze zmarszczki pojawiające się wokół oczu i skórę, która nosi ślady starzenia się. Nie są mu obce także wszechobecne piegi, którymi tak naprawdę nigdy się nie przejmował.

Zobacz profil autora http://mortis.forumpolish.com/t212-zwierzeta-jewgienija http://mortis.forumpolish.com/t327-zapiski-jewgienija#411 http://mortis.forumpolish.com/t211-skrytka-nr-960
PisanieTemat: Re: Melina Ponurak  Wto 09 Sie 2016, 15:07

Jewgienij Bułhakow był czarnoksiężnikiem przez całe życie szukającym zwady. Nie dziwiło to nikogo, kto go znał. Nie dziwiło to też jego, bo choć ostatnimi czasy trochę się uspokoił, od czasu stworzenia horkruksa potrzebował świeżej krwi na własnych rękach. Ciągle słyszał szepczące w głowie głosy, ciągle czuł żądzę mordu we krwi i coraz mniej dawał sobie radę w pracy BUMowca. Gdy więc usłyszał plotkę o posiadaczu czarnej różdżki w okolicy, zaśmiał się do siebie i wyszedł z domu, gotów do poszukiwań. Nigdy wcześniej nie zastanawiał się nad chęcią posiadania przedmiotu tak legendarnego, iż ledwie wierzył w jego istnienie. teraz jednak czuł, jak coś woła go w kierunku tej różdżki, jak mówi mu, że powinna być jego.
Szukanie zarówno przedmiotu, jak i jego właściciela w mniemaniu Gieny, powinno się zacząć gdzieś w okolicach Śmiertelnego Nokturnu. Miejscu, w którym typy takie jak on przebywać lubią. Poprawił więc kamizelkę, zabrał ze sobą własną różdżkę i wyszedł z domu. W dłoni trzymał lusterko ostrzegawcze, którym bawił się, co jakiś czas w nie spoglądając. Jak to mówią, przezorny zawsze ubezpieczony, a Giena przywykł do bycia tym skurwysynkiem, który wbija kosę w plecy, a nie ma ją w nie wbitą.
Pierwszą lokacją, do jakiej dotarł okazała się być Melina Ponurak, gdzie do tej pory bywał... Jedynie przypadkiem. Wszedł więc do środka, rozejrzał się po typach siedzących przy stolikach i odetchnął, podchodząc do baru i zamawiając ognistą. Mógłby spytać barmana wprost, czy coś o tym wiedział, jednak zwróciłoby to na niego uwagę, a Gienusza wolał pozostać jak najdłużej z boku. Obserwował więc, chcąc znaleźć kogoś, kto będzie wyglądał na takiego, co to wie, co w trawie piszczy.
Była godzina 20.


I have a conscience. It’s just... more selective.
***

PisanieTemat: Re: Melina Ponurak  Czw 11 Sie 2016, 23:32

Godzina dwudziesta była tą, o której czyhające w mrocznych zakamarkach zło dopiero zaczynało się z niego wychylać, kierując swe chwiejne kroki w stronę takich melin jak Ponurak właśnie. Nic dziwnego więc w tym, że wnętrze knajpy było dość puste - przy stolikach zasiadało zaledwie kilku chłopa, prezentujących się nadzwyczaj jak na takie miejsce normalnie. Trzech podpitych, brodatych dziadków grało w rosyjską ruletkę, jeden jegomość w kapturze zachłannie pałaszował cały bochenek chleba, podejrzany goblin beztrosko spoczywał pod stolikiem, dwóch potencjalnych, łysych zbirów dyskutowało o czymś półszeptem, a niższy z nich próbował ukryć przed twoim spojrzeniem zniekształconą rękę z czterema palcami, a przy barze zasiadała bezzębna kurtyzana. Uśmiechając się do ciebie szczerze zalotnie uniosła do góry wytatuowane brwi w kształcie liści akantu.
Właściciel meliny nie podszedł do twojego przybycia zbyt entuzjastycznie i sprzedaży whiskey uprzejmie odmówił:
- Moja melina jest czysta jak wili przepiękny tyłeczek, proszę opuścić ten lokal. - Powiedział wampir dość niewyraźnie, bo próbował zasłonić górą wargą zdecydowanie zbyt wielkie jak na człowieka kły. Dopiero co otworzył, bo słońce za chmury zachodziło, a już się hołota zbiegła?
Wyciągnął czerwoną tabliczkę z napisem BRYGADZIŚCI, AURORZY I INNI PRACOWNICY MINISTERSTWA DZIESIĘCIOKROTNOŚĆ WŁAŚCIWEJ CENY, po czym powiesił ją na ścianie za sobą, tuż obok ZAKAZU ROBIENIA ZDJĘĆ, UMIERANIA I WYMIOTOWANIA DO CUDZYCH TALERZY.
avatar
Nauczyciel OPCM, Głowa Rodziny Bułhakow

Dodatkowe informacje biograficzne
AKTUALNIE POSIADANA RÓŻDŻKA: Olcha, włókno ze smoczego serca, 10¼ cala, mało giętka. Barwiona na czarno, nieco przetarta, z wyrzeźbionymi na rękojeści liśćmi drzewa, z którego została wykonana.
OPANOWANE ZAKLĘCIA: Szkolne: Bombarda, Enervate, Finite, Flippendo, Incendio, Lumos, Lumos Maxima, Mobilicorpus, Nox, Periculum, Protego, Reducto, Sad Infer, Vad Infer, Wingardium Leviosa | Łatwe: Anesthesia, Bracium Emendo, Chłoszczyść, Delens Vestigium, Erecto, Extiguetor Ignis, Funemite, Impervius, Leviora, Rennervate, Siccum, Sollicus, Suspenorius, Vipera Evanesca, Zaklęcie Czterech Stron Świata (Wskaż mi) | Trudne: Acis Missile, Fiendfyre, Invivenerum, Non confringetur, Obliviate, Protego Horribilis, Purpura Flamma, Sectumsempra, Stimulus Meledictionem, Szatańska Pożoga, Tardis | Niewybaczalne: Avada Kedavra, Cruciatus | Specjalne: Solvite
OPIS POSTACI: Jewgienij jest wysokim, mierzącym prawie 190cm mężczyzną. Nie należy do tych najlepiej zbudowanych, wręcz przeciwnie - jest tym typem, na którym wszystkie ubrania wiszą i ludzie nie raz dziwią się, jak można być tak chudym. Nie znaczy to jednak, że jest chucherkiem, lata treningów zaowocowały całkiem solidną warstwą mięśniową i choć z kulturystą nie miałby szans, jest przygotowany do powalenia kogoś swojej postury. Na ciele ma wiele blizn, jedne są starsze i pochodzą z dzieciństwa, kiedy to zbierał lanie za występki nie godne dziedzica. Te nowsze są natomiast pamiątkami po eskapadach, mordobiciach i różnego rodzaju balangach, w których już nie tak młody Bułhakow zdawał się brać udział. Ciemne, ścięte na krótko włosy i kilku dniowy zarost to cechy charakterystyczne. Podobnie jak ciemne, odrobinę puste oczy, w których widać przede wszystkim pokłady nienawiści i agresji. Jewgienij zdecydowanie nie należy do najprzystojniejszych mężczyzn jacy chodzili po ziemi, jest zwyczajnie przeciętny. Stara ubierać się elegancko, w koszule, marynarki i spodnie z kantem. Zazwyczaj mu się to udaje, oczywiście o ile nie jest aktualnie na dniu piętnastym ciągłego picia na umór. W takich przypadkach przestaje zwracać uwagę na szczegóły pokroju prasowania, czy nawet prania rzeczy. Często można spotkać go z okularami na nosie, które od pewnego czasu są mu po prostu potrzebne. Kiedyś nosił je, gdy chciał wyglądać na inteligentnego, teraz nie ma wyboru, jeżeli chce się czemuś dobrze przyjrzeć. Jak na ponad czterdziestoletniego mężczyznę przystało, ma pierwsze zmarszczki pojawiające się wokół oczu i skórę, która nosi ślady starzenia się. Nie są mu obce także wszechobecne piegi, którymi tak naprawdę nigdy się nie przejmował.

Zobacz profil autora http://mortis.forumpolish.com/t212-zwierzeta-jewgienija http://mortis.forumpolish.com/t327-zapiski-jewgienija#411 http://mortis.forumpolish.com/t211-skrytka-nr-960
PisanieTemat: Re: Melina Ponurak  Pią 12 Sie 2016, 13:29

Rozglądając się po pomieszczeniu nie ujrzał niczego, co rzuciłoby mu się w oczy. Nic dziwnego, skoro zawitał do Meliny niemal od razu po otwarciu, nie bacząc na to, że na pierwszych rzezimieszków, którzy mogliby cokolwiek wiedzieć będzie musiał trochę poczekać. Szepty dochodziły do jego uszu, choć nie dosłyszał dokładnie, o czym mówili. I choć wątpił, by mieli cokolwiek przydatnego do powiedzenia, dało mu to do zrozumienia, że powinien się lepiej przygotować.
- Suspensorius. - Szepnął nie wyciągając z kieszeni różdżki, by rzucić na siebie zaklęcie. Nie chciał zwracać na siebie uwagi, choć chwilę później i tak z pewnością nie jeden patrzył na niego. Kurtyzanę obrzucił tylko szybkim spojrzeniem i nawet się nie skrzywił widząc jej bezzębną twarz, chociaż pomyślał sobie wiele nieprzyjemnych rzeczy na temat kobiety, która w jego mniemaniu powinna być po prostu zadbana.
- Twoja Melina mogłaby być najbrudniejszą dupą trolla na świecie i nie za bardzo by mnie to obchodziło, dziadku. Daj spokój, przyszedłem się tylko napić. - Powiedział, chociaż powieka drgnęła mu ze złości. Nikt nigdy nie wypraszał go z lokalu. No dobra, zdarzało się nie raz. Ale nigdy nie pozostawił tego bez odwetu, także prowadzący Ponuraka wampir mógł się spodziewać pożaru w najbliższym czasie. Teraz jednak Gienusza był zbyt zajęty...
Dojrzał karteczkę i aż prychnął głośno. Sam nie wiedział, czy bardziej go to wkurwiało, czy bawiło. Pewnie nie jeden BUMowiec próbował w tym miejscu podsłuchać rozmów z niezbyt legalnych interesów, co oczywiście nie było na rękę ludziom z Nokturnu. Tylko, czemu Gienusza musiał obrywać rykoszetem?


I have a conscience. It’s just... more selective.
***

PisanieTemat: Re: Melina Ponurak  Pią 12 Sie 2016, 13:29

The member 'Jewgienij Bułhakow' has done the following action : Rzut kością


'KOŚĆ K20' : 18



Zaw­sze trze­ba po­dej­mo­wać ry­zyko. Tyl­ko wte­dy uda nam się pojąć, jak wiel­kim cu­dem jest życie [...].
Sponsored content


PisanieTemat: Re: Melina Ponurak  

Melina Ponurak

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry
Strona 1 z 2Idź do strony : 1, 2  Next

Similar topics

-
» Pijacka melina, Nokturn, 1953
» Melina Abdula

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
Mortis :: Rozgrywka fabularna :: Londyn :: Ulica Śmiertelnego Nokturnu-
Skocz do: