Non mor­tem ti­memus, sed co­gita­tionem Mor­tis


Share|

Maurycy F. Longbottom

avatar
Prefekt Gryffindoru, Ścigający Złotych Chimer, Rocznik VI

Dodatkowe informacje biograficzne
AKTUALNIE POSIADANA RÓŻDŻKA: Cyprys, 13 cali, pióro z ogona feniksa, barwiona na fioletowo
OPANOWANE ZAKLĘCIA: /
OPIS POSTACI: Maurycy to niewysoki, bo mierzący 172 centymetry wzrostu, wiecznie roześmiany chłopak o urzekająco słodkiej buzi. Oczy ma szarozielone, włosy brązowe, ścięte do brody, zwykle nieuczesane i roztrzepane. Do garnituru zaczesuje je za uszy. Posiada na lewym udzie znamię w kształcie serduszka. Na brodzie widoczny jest już delikatny zarost.

Zobacz profil autora http://mortis.forumpolish.com/t629-sowa-maurycego http://mortis.forumpolish.com/t639-dzienniczek-maurycego#3294
PisanieTemat: Maurycy F. Longbottom  Czw 03 Mar 2016, 18:08



BIO

IMIĘ: Maurycy Francis
NAZWISKO: Longbottom
CZYSTOŚĆ KRWI: Czysta
DATA URODZENIA: 1 kwietnia 1917
ROK NAUKI: VI
DOM: Gryffindor
RÓŻDŻKA: Cyprys, 13 cali, pióro z ogona feniksa, barwiona na fioletowo
BOGIN: List gończy za starszym bratem
FACE CLAIM: Matthew Gray Gubler


WIDOK ZE ZWIERCIADŁA AIN EINGARP
Maurycy w lustrze pragnienia widzi samego siebie, dorosłego i dojrzałego z wyglądu, z rozsądnym, spokojnym spojrzeniem i odznaką Brygady Uderzeniowej. Silne poczucie sprawiedliwości każe chłopakowi działać na rzecz słabszych i walczyć z bezprawiem w szeregach magicznej policji. Marzy on również o kochającej rodzinie, ale jak widać chęć zostania chłopcem na posyłki ministerstwa jest silniejsza, być może przez pragnienie spełnienia oczekiwań rodziców, działających na rzecz równouprawnienia i wpajających mu swoje poglądy na rzeczywistość.


OPIS POSTACI
Maurycy to niewysoki, bo mierzący 172 centymetry wzrostu, wiecznie roześmiany chłopak o urzekająco słodkiej buzi. Oczy ma szarozielone, włosy brązowe, ścięte do brody, zwykle nieuczesane i roztrzepane. Do garnituru zaczesuje je za uszy. Posiada na lewym udzie znamię w kształcie serduszka. Na brodzie widoczny jest już delikatny zarost. Jest to stworzenie o wielkim, bijącym dla wszystkich i wszystkiego rytmie. Maurycy uwielbia zabawę, psikusy i pudding, gra również w jednej ze szkolnych drużyn quidditcha. Aktywny fizycznie, wiecznie zabiegany i posiadający aż nadmiar energii Gryfon jest jednocześnie zmorą swojego domu - zupełnie nie radzi sobie z ocenami, co często odbija się na ich punktacji końcowej. W czwartej klasie jego źle odrobiona praca domowa zaważyła o przegranej czerwonych w zmaganiach o puchar domu, w ostatni dzień szkoły. Zdaje się tym jednak w ogóle nie przejmować. Zawsze wspiera młodszych i słabszych, stara się być dla nich wzorem do naśladowania (co niestety nie zawsze mu wychodzi), dlatego w obecności nauczycieli i osób biorących go za przykład uspokaja się nieco. Wierny i sprawiedliwy. Typ człowieka, któremu możesz zwierzyć się z każdej troski, a on obejmie cię ramieniem, wysłucha i nikomu nie wygada, choćby ktoś mu przez to groził. Ma wielki szacunek do kobiet - nigdy żadnej nie uderzył i zawsze daje im wygrywać pojedynki, bo woli żyć z naklejką słabeusza niż damskiego boksera. Wbrew pozorom jest przyjacielski, lubi dobre towarzystwo i nie wyrządzające nikomu większej krzywdy psoty.


PRZYKŁADOWY POST
Maurycy kichnął, burząc w ten sposób idealną, panującą w sali ciszę. Kilka osób leniwie odwróciło w jego stronę wzrok, burknęło krótkie "na zdrowie", co chłopaczyna skwitował skinieniem głowy i wszyscy wrócili do swoich spraw. Przynajmniej do czasu, aż nie kichnął znowu. I kolejny raz. Na siódmym razem siedzący za biurkiem profesor miał już tego serdecznie dosyć. Za ósmym zaplanował rzucenie w Maurycego butem, jednak szybko z pomysłu zrezygnował, bo bardziej cenił sobie stan obuwia niż dyscyplinę uczniów.
- Wyjdź. - powiedział krótko, kończąc pisać jakieś zdanie w obszernym, noszonym z jakiegoś powodu na każde zajęcia zeszycie. Odpowiedziało mu milczenie. Maurycy zmarszczył brwi.
- Ależ panie Bułhakow, moja alergia nie jest powodem do... - zaczął, ale urwał, bo nie przygotował w głowie odpowiedniej linii obrony. Przełknął ślinę, opuścił głowę. Może jeżeli zastygnie w bezruchu, to numerolog o nim zapomni? Tak, właśnie tak. Zleje się z otoczeniem, to idealne rozwiązanie. I faktycznie działało, bo wszyscy wrócili do pracy nie przejmując się jego obecnością. Przynajmniej do momentu, w którym znowu kichnął.
- Na litość boską, Maurycy... wyjdź. Weź te papiery i zostaw mi je pod drzwiami gabinetu. I wróć okrężną drogą, przez wschodnie skrzydło.
No dobrze, przynajmniej miał jakieś zadanie. Posłusznie wykonał zadanie, gubiąc się przy tym na latających schodach, które lubiły płatać mu figle z tą samą częstotliwością, co on dosypywał dręczącemu wszystkich Ślizgonowi sól do puddingu. Szkoda, że jeszcze ani razu go nie spróbował. W każdym razie, po dwudziestu minutach znów siedział w swojej ławeczce, gdzie umoczył gęsie pióro w atramencie, już miał przyłożyć je do papieru, kiedy... apsik!
Bułhakow skwitował to tylko głośnym plaśnięciem ręką o czoło.




Ostatnio zmieniony przez Maurycy F. Longbottom dnia Nie 20 Mar 2016, 22:54, w całości zmieniany 3 razy
PisanieTemat: Re: Maurycy F. Longbottom  Nie 20 Mar 2016, 22:42


WITAMY WŚRÓD GRYFONÓW
Do dupy 2/10.

PRZYDZIAŁ DO POKOJU: Jedynka


ZAKLĘCIAPUNKTY ROZWOJU
8 szkolnych
3 łatwe
60 PS


TWOJE PRZEDMIOTY
Zestaw podręczników szkolnych.
Przypominajka.


CO DALEJ - KROK PO KROKU
Uzupełnij pola dodatkowych informacji biograficznych w swoim profilu.
Wybierz sobie zaklęcia na start i wypisz je w sklepiku rozwojowym. Potem nie zapomnij wpisać ich do profilu! Spis wszystkich dostępnych zaklęć znajdziesz tutaj.
Załóż swoją skrytkę, pamiętaj żeby skorzystać ze wzoru.
Dodaj temat z sowią pocztą, tutaj również możesz skorzystać z podanego wzoru.

Kartę akceptował: Pewnie jakiś frajer

Maurycy F. Longbottom

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry
Strona 1 z 1

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
Mortis :: Ministerstwo Magii :: Dział postaci :: Karty postaci :: Spis rocznikowy-
Skocz do: