Non mor­tem ti­memus, sed co­gita­tionem Mor­tis


Share|

Ulica

Idź do strony : Previous  1, 2, 3, 4  Next
PisanieTemat: Re: Ulica  Sob 25 Cze 2016, 13:50



Sesja zakończona
Elric Rosier, Lily C. Longbottom - z tematu
avatar
Tłumacz

Dodatkowe informacje biograficzne
AKTUALNIE POSIADANA RÓŻDŻKA: włos wili, 13 1/3 cala, sztywna, cedr
OPANOWANE ZAKLĘCIA: APERACJUM, ENERVATE, EXPELLIARMUS, IMPERVIUS, PROTEGO, ZAKLĘCIE KAMELEONA, CONJUNCTIVITIS, EVERTE STATUM, IMMOBILUS, PETRIFICUS TOTALUS, ACCIO, ALOHOMORA, FINITE, GLACIUS, SILLENCIO || MUCUS AD NAUSEAM, FRIGIDUS FLAMMA, IMPERTURBABLE, IMPEDIMENTA, BOMBARDA MAXIMA, SUSPENSORIUS, SOLLICITUS, FUMOS DUO || SZATAŃSKA POŻOGA, SECTUMSEMPRA, OBLIVIATE, PROTEGO HORRIBILIS, FINITE INCANTATEM, ADVERSUM
OPIS POSTACI: Martin, tak jak typowy przedstawiciel rodziny Sue, jest dość wysokim mężczyzną (180cm) o jasnym kolorze skóry. Najmłodszy syn Elizabeth i Boba Sue jest wyraźnie wychudzony, przez co jego twarz już z daleka wygląda, jakby był nedożywiony. Ma wyraźne rysy i oczy, które są w intensywnie niebieskim kolorze. Włosy bardzo ciemne, sięgajace mu za ucho. Nie czesze się zazwyczaj i trzyma je w ogólnym nieładzie. Na jego twarzy często widnieje zarost, którego usunięcie przychodzi mu z trudnością, a bardziej niechęcią. Ogólnie buźkę ma bardzo ładną (tak jak wszyscy Sue), ale widnieje na niej wieczny... brak wyrazu. Albo niezadowolenie lub inne negatywne emocje.

Zobacz profil autora http://mortis.forumpolish.com/t734-ptaki-nie-do-konca-martina http://mortis.forumpolish.com/t849-skoroszycik-w-chryzantemy http://mortis.forumpolish.com/t733-skrytka-1235
PisanieTemat: Re: Ulica  Sob 25 Cze 2016, 14:20

Myśl, że wiedział coraz więcej, motywowała go niesamowicie. W jego głowie cały chaos zaczynał się układać w elegancki stosik. Już niedługo będzie mógł ten stosik spalić i wrócić do dawnego życia.
Spacerując jak zwykle po ulicach Londynu, jeździł spojrzeniem po każdej napotkanej postaci. Wolną dłoń trzymał w kieszeni pogniecionych spodni. Najchętniej by użył zaklęcia wyostrzającego zmysły, ale już wiedział, że nie sprawdzało się ono najlepiej w tak ruchliwych miejscach. Słyszał wtedy zbyt wiele naraz i naprawdę trudno było wydobyć jakieś logicznie brzmiące zdania. Zaklęcie to jednak sprawdzało się całkiem na tych mroczniejszych ulicach.
Dzisiejszego dnia udało się Martinowi zaobserwować coś niecodziennego. Na ulicy pojawiły się bachory. Dotychczas nawet nie zwrócił uwagi na to, że w Londynie brakowało osób w wieku szkolnym. Widocznie rok nauki dobiegł końca i pociąg z bachorami wlał się wczoraj z zaścianków Hogwartu. Czy to mu przeszkadzało? Nie szczególnie. Co prawda stężenie podejrzanych matematycznie się zmniejszyło, to sam na to nie wpadł.
W końcu w Hogwarcie nie uczą matematyki.
To nie tak, że gdyby uczyli, to by wiedział. Przecież on tam nic nie robił.



T H E M E   S O N G

I have one fucking schizophrenia
emotional disturbance please play it on air
I'll tell you that it is a fact you'll tell me it's a shame
Fuck you you'll be forgotten anyway


avatar
Rocznik III

Dodatkowe informacje biograficzne
AKTUALNIE POSIADANA RÓŻDŻKA: Szpon hipogryfa, Cedr, 11 cali
OPANOWANE ZAKLĘCIA: Expelliarmus, Protego, Drętwota, Accio, Bombarda
OPIS POSTACI: Cyril jest chudym chłopcem. Wygląda jak początkujący anorektyk. Pomimo swojej wątłej postury, wbrew pozorom, rzadko choruje. Jego kruczoczarne włosy są zazwyczaj rozczochrane. Czasami się kręcą, w zależności od pogody. Chłopak ma szare, zimne oczy. Czasami można w nich dostrzec dziecięcą ciekawość wymieszaną z młodzieńczym buntem. Chłopaczyna nie różni się niczym od innych. Zwykły młodzieniec, który nie przywiązuje większej wagi do wyglądu. Swoim wzrostem też się nie wyróżnia. Jeśli nie ma na sobie szkolnych ubrań, to jest zazwyczaj ubrany w zwykłą koszulę. Do tego może jakiś pulowerek. Czasem założy muchę, czy krawat.

Zobacz profil autora http://mortis.forumpolish.com/t704-sowka-cyrila#4267 http://mortis.forumpolish.com/t681-skrytka-1123
PisanieTemat: Re: Ulica  Nie 26 Cze 2016, 22:33

Rok szkolny dobiegł końca. Dla większości dzieciaków jest to moment odpoczęcia od szkoły. Wyczekiwane miesiące beztroskiej zabawy. Cyril cieszył się że nie będzie musiał patrzeć na niektórych idiotów. Z drugiej strony, miał przed sobą egzaminy poprawkowe. Nie ucieknie od nauki. Młody puchon nie lubi się uczyć. Ciężko mu to przychodzi, a szkoda, bo jest inteligentnym chłopcem. Hogwart, oprócz szkoły, jest także jego domem. Teraz gdy rok szkolny się zakończył, musiał siedzieć w sierocińcu. Na co dzień studiował książki, które przydadzą mu się do poprawy.
Chłopak nienawidzi tego sierocińca. Rówieśnicy wyśmiewają się z niego, nazywają go świrem. Jeden chłopak nawet wyrwał mu książkę z zaklęć i uroków z rąk i zaczął po niej deptać. Cyril nie mógł tego puścić płazem. Doszło do bójki. Według opiekunów to puchon był oprawcą. W końcu jest czarodziejem, a nie zwykłym mugolem. Stwierdzili że użył na chłopaku jakiś czarów, chociaż i tak nie może niczego takiego robić poza szkołą.
Cartera oburzył fakt, że wszyscy go za coś winią. Postanowił uciec z sierocińca i udać się na ulicę Pokątną. Do miejsca, gdzie jest normalnym człowiekiem. Niestety ktoś zauważył jego ucieczkę. Ochroniarz sierocińca ruszył za chłopakiem. Puchon zgubił go po jakimś czasie, ale dla pewności biegł. Dotarł na Pokątną i pierwsze co, to wpadł na obcego mężczyznę. Było to dość mocne zderzenie, zważywszy na prędkość chłopaka. Młodzik upadł na tyłek i spojrzał w górę na człowieka z którym to się zderzył.


avatar
Tłumacz

Dodatkowe informacje biograficzne
AKTUALNIE POSIADANA RÓŻDŻKA: włos wili, 13 1/3 cala, sztywna, cedr
OPANOWANE ZAKLĘCIA: APERACJUM, ENERVATE, EXPELLIARMUS, IMPERVIUS, PROTEGO, ZAKLĘCIE KAMELEONA, CONJUNCTIVITIS, EVERTE STATUM, IMMOBILUS, PETRIFICUS TOTALUS, ACCIO, ALOHOMORA, FINITE, GLACIUS, SILLENCIO || MUCUS AD NAUSEAM, FRIGIDUS FLAMMA, IMPERTURBABLE, IMPEDIMENTA, BOMBARDA MAXIMA, SUSPENSORIUS, SOLLICITUS, FUMOS DUO || SZATAŃSKA POŻOGA, SECTUMSEMPRA, OBLIVIATE, PROTEGO HORRIBILIS, FINITE INCANTATEM, ADVERSUM
OPIS POSTACI: Martin, tak jak typowy przedstawiciel rodziny Sue, jest dość wysokim mężczyzną (180cm) o jasnym kolorze skóry. Najmłodszy syn Elizabeth i Boba Sue jest wyraźnie wychudzony, przez co jego twarz już z daleka wygląda, jakby był nedożywiony. Ma wyraźne rysy i oczy, które są w intensywnie niebieskim kolorze. Włosy bardzo ciemne, sięgajace mu za ucho. Nie czesze się zazwyczaj i trzyma je w ogólnym nieładzie. Na jego twarzy często widnieje zarost, którego usunięcie przychodzi mu z trudnością, a bardziej niechęcią. Ogólnie buźkę ma bardzo ładną (tak jak wszyscy Sue), ale widnieje na niej wieczny... brak wyrazu. Albo niezadowolenie lub inne negatywne emocje.

Zobacz profil autora http://mortis.forumpolish.com/t734-ptaki-nie-do-konca-martina http://mortis.forumpolish.com/t849-skoroszycik-w-chryzantemy http://mortis.forumpolish.com/t733-skrytka-1235
PisanieTemat: Re: Ulica  Pon 27 Cze 2016, 00:48

Martin w Hogwarcie się nie uczył. Pochłaniał tylko kolejne książki. Na początku dotyczyły wszystkiego, co nie jest związane z przedmiotami nauczania, w późniejszych latach skupił się głównie na filozofii.
Znany był z robienia sobie podnóżków pod nogi z książek. Robił to do dzisiaj.
Chciał zapalić. Sięgnął drugą ręką do kieszeni i wyciągnał papierosa. Właśnie w tym momencie, kiedy jego ulubiony przedmiot egzystował pomiędzy dwoma palcami, jakiś gówniarz wpadł na niego z rozpędu.
Tego się nie spodziewał.
Papieros wyleciał do kałuży. Do cholernej kałuży cholernego Londynu. Cały Martin zaś zachwiał się mocno, ale utrzymał równowagę. W końcu był wychudzony. Właściwie by się przewrócił, gdyby nie mocne stąpnięcie, jakim obdarzył tą samą kałużę z papierosem. Miał więc mokra nogawkę w gratisie.
Dłoń, w której przed chwilą spoczywał papieros, wystrzeliła w stronę małolata, łapiąc go za fraki i podnosząc do pozycji stojącej. O ile oczywiście młody sam użył chociaż trochę siły. Aczkolwiek podczas takich emocji, Martin zdobywał nowe pokłady zdolności i był bardziej strongmanem niż zazwyczaj.
- Co ty sobie, do jasnej cholery, myślisz? - spytał zaszczycając go świdrującym błękitnym spojrzeniem. Cyryl mógł czuć się wyjątkowo. W końcu oczy Martina w miejscach takich, jak zatłoczona ulica, zazwyczaj latały na wszystkie strony świata szukając informacji o marszu ROMu.



T H E M E   S O N G

I have one fucking schizophrenia
emotional disturbance please play it on air
I'll tell you that it is a fact you'll tell me it's a shame
Fuck you you'll be forgotten anyway


avatar
Rocznik III

Dodatkowe informacje biograficzne
AKTUALNIE POSIADANA RÓŻDŻKA: Szpon hipogryfa, Cedr, 11 cali
OPANOWANE ZAKLĘCIA: Expelliarmus, Protego, Drętwota, Accio, Bombarda
OPIS POSTACI: Cyril jest chudym chłopcem. Wygląda jak początkujący anorektyk. Pomimo swojej wątłej postury, wbrew pozorom, rzadko choruje. Jego kruczoczarne włosy są zazwyczaj rozczochrane. Czasami się kręcą, w zależności od pogody. Chłopak ma szare, zimne oczy. Czasami można w nich dostrzec dziecięcą ciekawość wymieszaną z młodzieńczym buntem. Chłopaczyna nie różni się niczym od innych. Zwykły młodzieniec, który nie przywiązuje większej wagi do wyglądu. Swoim wzrostem też się nie wyróżnia. Jeśli nie ma na sobie szkolnych ubrań, to jest zazwyczaj ubrany w zwykłą koszulę. Do tego może jakiś pulowerek. Czasem założy muchę, czy krawat.

Zobacz profil autora http://mortis.forumpolish.com/t704-sowka-cyrila#4267 http://mortis.forumpolish.com/t681-skrytka-1123
PisanieTemat: Re: Ulica  Pon 27 Cze 2016, 16:28

To że Cyril wpadł akurat na tego człowieka, to był czysty przypadek. Po drodze udało mu się ominąć przechodniów. Tego też by ominął. gdyby tylko miał trochę więcej miejsca. Chłopak spojrzał na papierosa w kałuży. Palił czasem takie. Nie przepada za tym, ale musi się jakoś dopasować do towarzystwa. Kiedy pierwszy raz zapalił dusił się i kaszlał. Koledzy się z niego śmiali, wiec zapalił kolejnego. Jego zachowanie można usprawiedliwić brakiem rodziny, i faktu że jest szlamą, z drugiej strony Cyril doskonale wie że przypodobanie się towarzystwu jest po prostu głupie.
Chłopak poczuł szarpnięcie, i chwilę później stał na równych nogach.
-Przepraszam. Nie planowałem w pana wpaść- powiedział i spojrzał na mężczyznę. Chłopiec wyglądał jakby gdzieś mu się śpieszyło. Co chwila nerwowo oglądał się za siebie. Czy mugol może trafić na Pokątną? Jeśli tak, to jak bardzo ma przechlapane? A jeśli zgubił ochroniarza, może powinien zostać tu na noc. Jak wróci do sierocińca, będzie go czekać niezłe lanie.


avatar
Tłumacz

Dodatkowe informacje biograficzne
AKTUALNIE POSIADANA RÓŻDŻKA: włos wili, 13 1/3 cala, sztywna, cedr
OPANOWANE ZAKLĘCIA: APERACJUM, ENERVATE, EXPELLIARMUS, IMPERVIUS, PROTEGO, ZAKLĘCIE KAMELEONA, CONJUNCTIVITIS, EVERTE STATUM, IMMOBILUS, PETRIFICUS TOTALUS, ACCIO, ALOHOMORA, FINITE, GLACIUS, SILLENCIO || MUCUS AD NAUSEAM, FRIGIDUS FLAMMA, IMPERTURBABLE, IMPEDIMENTA, BOMBARDA MAXIMA, SUSPENSORIUS, SOLLICITUS, FUMOS DUO || SZATAŃSKA POŻOGA, SECTUMSEMPRA, OBLIVIATE, PROTEGO HORRIBILIS, FINITE INCANTATEM, ADVERSUM
OPIS POSTACI: Martin, tak jak typowy przedstawiciel rodziny Sue, jest dość wysokim mężczyzną (180cm) o jasnym kolorze skóry. Najmłodszy syn Elizabeth i Boba Sue jest wyraźnie wychudzony, przez co jego twarz już z daleka wygląda, jakby był nedożywiony. Ma wyraźne rysy i oczy, które są w intensywnie niebieskim kolorze. Włosy bardzo ciemne, sięgajace mu za ucho. Nie czesze się zazwyczaj i trzyma je w ogólnym nieładzie. Na jego twarzy często widnieje zarost, którego usunięcie przychodzi mu z trudnością, a bardziej niechęcią. Ogólnie buźkę ma bardzo ładną (tak jak wszyscy Sue), ale widnieje na niej wieczny... brak wyrazu. Albo niezadowolenie lub inne negatywne emocje.

Zobacz profil autora http://mortis.forumpolish.com/t734-ptaki-nie-do-konca-martina http://mortis.forumpolish.com/t849-skoroszycik-w-chryzantemy http://mortis.forumpolish.com/t733-skrytka-1235
PisanieTemat: Re: Ulica  Pon 27 Cze 2016, 19:09

Właśnie stracił papierosa. To było niewybaczalne.
Haha.
Tak naprawdę, to miał to gdzieś. W końcu jego kieszeń była pełna zapasów. Uważnie przyjrzał się młodzieńcowi. Coś mu nie pozwoliło puścić go, tak po prostu. Może uda mu się jakoś wyciągnąć od chłopca jakąś przysługę? Dzieciaki potrafią niesamowite rzeczy, których nie dają radę dorośli. Na przykład mogą wydobyć informacje udając niewiniątka, lub podsłuchać czyjąś rozmowę wychodząc z tego cało. Bo przecież dzieci nie rozumieją, więc można im darować.
- Jesteś tu sam? - spytał chłodno zerkając w tą samą stronę, co chłopiec. Przybył on tutaj z mamą? Tatą? Dziadkiem będącym głową którejś z czystokrwistych rodzin? Dorosłym bratem, który był na marszu ROMu? A może... z Bułhakowem?



T H E M E   S O N G

I have one fucking schizophrenia
emotional disturbance please play it on air
I'll tell you that it is a fact you'll tell me it's a shame
Fuck you you'll be forgotten anyway


avatar
Rocznik III

Dodatkowe informacje biograficzne
AKTUALNIE POSIADANA RÓŻDŻKA: Szpon hipogryfa, Cedr, 11 cali
OPANOWANE ZAKLĘCIA: Expelliarmus, Protego, Drętwota, Accio, Bombarda
OPIS POSTACI: Cyril jest chudym chłopcem. Wygląda jak początkujący anorektyk. Pomimo swojej wątłej postury, wbrew pozorom, rzadko choruje. Jego kruczoczarne włosy są zazwyczaj rozczochrane. Czasami się kręcą, w zależności od pogody. Chłopak ma szare, zimne oczy. Czasami można w nich dostrzec dziecięcą ciekawość wymieszaną z młodzieńczym buntem. Chłopaczyna nie różni się niczym od innych. Zwykły młodzieniec, który nie przywiązuje większej wagi do wyglądu. Swoim wzrostem też się nie wyróżnia. Jeśli nie ma na sobie szkolnych ubrań, to jest zazwyczaj ubrany w zwykłą koszulę. Do tego może jakiś pulowerek. Czasem założy muchę, czy krawat.

Zobacz profil autora http://mortis.forumpolish.com/t704-sowka-cyrila#4267 http://mortis.forumpolish.com/t681-skrytka-1123
PisanieTemat: Re: Ulica  Wto 28 Cze 2016, 12:48

To prawda.
Dzieci łatwiej wykorzystać i łatwiej im darować. Jednak trzeba pamiętać że Cyril jest w wieku kiedy to z dziecka przeobraża się w nastolatka. Jest to ten najgorszy okres kiedy nie dość że jest nieznośny, to próbuje zgrywać wielkiego buntownika. Jeśli Martin chce go wykorzystać, ma na to bardzo mało czasu.
Słysząc pytanie odwrócił się jeszcze raz, aby się upewnić czy nie powinien dalej przed siebie.
-Na szczęście tak.- Wiedział że nie o to chodzi facetowi. No ale co miał powiedzieć? Że nie zna rodziców i właśnie uciekł z sierocińca? Nie. Cyril domyśla się że ten koleś postąpiłby w takiej sytuacji tak jak każdy dorosły. Odprowadziłby go do sierocińca, a tego puchon wolałby uniknąć.


avatar
Tłumacz

Dodatkowe informacje biograficzne
AKTUALNIE POSIADANA RÓŻDŻKA: włos wili, 13 1/3 cala, sztywna, cedr
OPANOWANE ZAKLĘCIA: APERACJUM, ENERVATE, EXPELLIARMUS, IMPERVIUS, PROTEGO, ZAKLĘCIE KAMELEONA, CONJUNCTIVITIS, EVERTE STATUM, IMMOBILUS, PETRIFICUS TOTALUS, ACCIO, ALOHOMORA, FINITE, GLACIUS, SILLENCIO || MUCUS AD NAUSEAM, FRIGIDUS FLAMMA, IMPERTURBABLE, IMPEDIMENTA, BOMBARDA MAXIMA, SUSPENSORIUS, SOLLICITUS, FUMOS DUO || SZATAŃSKA POŻOGA, SECTUMSEMPRA, OBLIVIATE, PROTEGO HORRIBILIS, FINITE INCANTATEM, ADVERSUM
OPIS POSTACI: Martin, tak jak typowy przedstawiciel rodziny Sue, jest dość wysokim mężczyzną (180cm) o jasnym kolorze skóry. Najmłodszy syn Elizabeth i Boba Sue jest wyraźnie wychudzony, przez co jego twarz już z daleka wygląda, jakby był nedożywiony. Ma wyraźne rysy i oczy, które są w intensywnie niebieskim kolorze. Włosy bardzo ciemne, sięgajace mu za ucho. Nie czesze się zazwyczaj i trzyma je w ogólnym nieładzie. Na jego twarzy często widnieje zarost, którego usunięcie przychodzi mu z trudnością, a bardziej niechęcią. Ogólnie buźkę ma bardzo ładną (tak jak wszyscy Sue), ale widnieje na niej wieczny... brak wyrazu. Albo niezadowolenie lub inne negatywne emocje.

Zobacz profil autora http://mortis.forumpolish.com/t734-ptaki-nie-do-konca-martina http://mortis.forumpolish.com/t849-skoroszycik-w-chryzantemy http://mortis.forumpolish.com/t733-skrytka-1235
PisanieTemat: Re: Ulica  Wto 28 Cze 2016, 16:07

Średnio Martinowi podobało się, że taki malec łazi sam. Nie był dobry w ocenianiu wieku na podstawie wyglądu, ale dawał chłopcu jakieś dziesięć lat. Nie obchodziłby go los dzieciaka, ale w końcu postanowił go jakoś wykorzystać. Czy geny Sue zadziałają i wpadnie Martinowi do głowy jakiś pomysł na użycie go? Tylko jakby tu go "pożyczyć" na "legalu"?
- Mieszkasz gdzieś w okolicy? Możesz chodzić sam po mieście? - spytał starając się nie wyglądać przerażająco, ale niestety wyglądał jak chłodny, zły typ. Puścił go w końcu licząc, że ten nie ucieknie, po czym wsadził ręce w kieszeń.
[Krótko, no ale :XD: ]



T H E M E   S O N G

I have one fucking schizophrenia
emotional disturbance please play it on air
I'll tell you that it is a fact you'll tell me it's a shame
Fuck you you'll be forgotten anyway


avatar
Rocznik III

Dodatkowe informacje biograficzne
AKTUALNIE POSIADANA RÓŻDŻKA: Szpon hipogryfa, Cedr, 11 cali
OPANOWANE ZAKLĘCIA: Expelliarmus, Protego, Drętwota, Accio, Bombarda
OPIS POSTACI: Cyril jest chudym chłopcem. Wygląda jak początkujący anorektyk. Pomimo swojej wątłej postury, wbrew pozorom, rzadko choruje. Jego kruczoczarne włosy są zazwyczaj rozczochrane. Czasami się kręcą, w zależności od pogody. Chłopak ma szare, zimne oczy. Czasami można w nich dostrzec dziecięcą ciekawość wymieszaną z młodzieńczym buntem. Chłopaczyna nie różni się niczym od innych. Zwykły młodzieniec, który nie przywiązuje większej wagi do wyglądu. Swoim wzrostem też się nie wyróżnia. Jeśli nie ma na sobie szkolnych ubrań, to jest zazwyczaj ubrany w zwykłą koszulę. Do tego może jakiś pulowerek. Czasem założy muchę, czy krawat.

Zobacz profil autora http://mortis.forumpolish.com/t704-sowka-cyrila#4267 http://mortis.forumpolish.com/t681-skrytka-1123
PisanieTemat: Re: Ulica  Wto 28 Cze 2016, 22:55

Dobrze że Cyril nie wiedział o tej zniewadze. No bo żeby uznać go za dziesięciolatka? Może i nie był za wysoki, ale jeszcze urośnie. No chyba że będzie palił.
Puchon jest dość inteligentnym chłopakiem, tak więc trzeba się postarać żeby go wykorzystać. No chyba że sam zdecyduje, że chce zostać wykorzystanym. Może Martin akurat trafi na jego czuły punkt?
Chłopak włożył ręce do kieszeni i przyjął obojętną postawę. Dopiero gdy usłyszał słowa dorosłego, spojrzał na niego pytająco.
-Lekceważy mnie pan?- Ile on miał lat, że nie mógł samemu po ulicy chodzić? Jego rówieśnicy już sięgają po fajki i alkohol, więc łażenie po ulicy bez opiekuna nie jest przestępstwem.
-Poza tym, co to pana interesuje? - Zapytał nieufnie. Ten facet wydawał mu się mocno podejrzany. W mugolskiej szkole uczono go, żeby nie odpowiadać na tego typu pytania.


avatar
Tłumacz

Dodatkowe informacje biograficzne
AKTUALNIE POSIADANA RÓŻDŻKA: włos wili, 13 1/3 cala, sztywna, cedr
OPANOWANE ZAKLĘCIA: APERACJUM, ENERVATE, EXPELLIARMUS, IMPERVIUS, PROTEGO, ZAKLĘCIE KAMELEONA, CONJUNCTIVITIS, EVERTE STATUM, IMMOBILUS, PETRIFICUS TOTALUS, ACCIO, ALOHOMORA, FINITE, GLACIUS, SILLENCIO || MUCUS AD NAUSEAM, FRIGIDUS FLAMMA, IMPERTURBABLE, IMPEDIMENTA, BOMBARDA MAXIMA, SUSPENSORIUS, SOLLICITUS, FUMOS DUO || SZATAŃSKA POŻOGA, SECTUMSEMPRA, OBLIVIATE, PROTEGO HORRIBILIS, FINITE INCANTATEM, ADVERSUM
OPIS POSTACI: Martin, tak jak typowy przedstawiciel rodziny Sue, jest dość wysokim mężczyzną (180cm) o jasnym kolorze skóry. Najmłodszy syn Elizabeth i Boba Sue jest wyraźnie wychudzony, przez co jego twarz już z daleka wygląda, jakby był nedożywiony. Ma wyraźne rysy i oczy, które są w intensywnie niebieskim kolorze. Włosy bardzo ciemne, sięgajace mu za ucho. Nie czesze się zazwyczaj i trzyma je w ogólnym nieładzie. Na jego twarzy często widnieje zarost, którego usunięcie przychodzi mu z trudnością, a bardziej niechęcią. Ogólnie buźkę ma bardzo ładną (tak jak wszyscy Sue), ale widnieje na niej wieczny... brak wyrazu. Albo niezadowolenie lub inne negatywne emocje.

Zobacz profil autora http://mortis.forumpolish.com/t734-ptaki-nie-do-konca-martina http://mortis.forumpolish.com/t849-skoroszycik-w-chryzantemy http://mortis.forumpolish.com/t733-skrytka-1235
PisanieTemat: Re: Ulica  Sro 29 Cze 2016, 13:08

Świdrował chłopca wzrokiem, chociaż nie chciał być nachalny. Lekceważył go? Jak ten smarkacz śmie tak się odzywać?
- Mógłbym cię prosić o przysługę - wyjaśnił. Wpatrując się w młodzieńca doznał nagle uczucia, jakby już gdzieś ten obraz widział. Nazbyt odważny młodzieniec, którego twarz nie przesłaniała jednak żadna emocja. I ręce w kieszeni... oh, sam stał teraz dokładnie w takiej samej pozie. Sam tak się zachowywał, kiedy był w wieku chłopca.
Dzieciak tak go zaabsorbował, że nawet zapomniał rozglądać się wszędzie w poszukiwaniu podejrzanych. Zamiast tego pochylił się lekko nad nim.
- Chciałbyś się nauczyć czarnej magii? - spytał skupiając się na jego reakcji, jak na niczym innym. Właściwie nie miał zamiaru go uczyć niczego. Chciał tylko zobaczyć, jak bardzo młodzieniec jest podobny do niego. - Jak się nazywasz? - dodał. W końcu musiał wiedzieć, na ile mógł sobie pozwolić. Nie chciał wchodzić w kontakty z jakimś Carrowem.



T H E M E   S O N G

I have one fucking schizophrenia
emotional disturbance please play it on air
I'll tell you that it is a fact you'll tell me it's a shame
Fuck you you'll be forgotten anyway


avatar
Rocznik III

Dodatkowe informacje biograficzne
AKTUALNIE POSIADANA RÓŻDŻKA: Szpon hipogryfa, Cedr, 11 cali
OPANOWANE ZAKLĘCIA: Expelliarmus, Protego, Drętwota, Accio, Bombarda
OPIS POSTACI: Cyril jest chudym chłopcem. Wygląda jak początkujący anorektyk. Pomimo swojej wątłej postury, wbrew pozorom, rzadko choruje. Jego kruczoczarne włosy są zazwyczaj rozczochrane. Czasami się kręcą, w zależności od pogody. Chłopak ma szare, zimne oczy. Czasami można w nich dostrzec dziecięcą ciekawość wymieszaną z młodzieńczym buntem. Chłopaczyna nie różni się niczym od innych. Zwykły młodzieniec, który nie przywiązuje większej wagi do wyglądu. Swoim wzrostem też się nie wyróżnia. Jeśli nie ma na sobie szkolnych ubrań, to jest zazwyczaj ubrany w zwykłą koszulę. Do tego może jakiś pulowerek. Czasem założy muchę, czy krawat.

Zobacz profil autora http://mortis.forumpolish.com/t704-sowka-cyrila#4267 http://mortis.forumpolish.com/t681-skrytka-1123
PisanieTemat: Re: Ulica  Czw 30 Cze 2016, 12:55

Cyril potrafił być bezczelny, tak samo jak potrafił być kochanym braciszkiem dla Nadziejki.
-Przysługę? Co będę mieć w zamian?- Nie myślcie sobie że chłopak nagle stanie się bezinteresowny. W dodatku w dalszym ciągu nie wiedział z kim ma przyjemność rozmawiać. Ta rozmowa szła w dziwnym kierunku.
-Dziwne pytanie, nawet pana nie znam.- Przecież nie odpowie "Tak, oczywiście". Co jeśli to był swego rodzaju test? Albo mężczyzna jest aurorem? W każdym razie, Cyrila to zaintrygowało. Niekoniecznie to pytanie, bardziej postać człowieka którą miał przed sobą.
-Jestem Cyril- puchon nie ufał mężczyźnie na tyle, by podawać swoje nazwisko. Można powiedzieć, że w ogóle mu nie ufał. Z jakiegoś jednak powodu, stał tu i dalej z nim rozmawiał. Przez głowę przeszła mu myśl, że może tego żałować, jednak szybko ją od siebie odpędził. Nie chciało mu się już dłużej uciekać.


avatar
Tłumacz

Dodatkowe informacje biograficzne
AKTUALNIE POSIADANA RÓŻDŻKA: włos wili, 13 1/3 cala, sztywna, cedr
OPANOWANE ZAKLĘCIA: APERACJUM, ENERVATE, EXPELLIARMUS, IMPERVIUS, PROTEGO, ZAKLĘCIE KAMELEONA, CONJUNCTIVITIS, EVERTE STATUM, IMMOBILUS, PETRIFICUS TOTALUS, ACCIO, ALOHOMORA, FINITE, GLACIUS, SILLENCIO || MUCUS AD NAUSEAM, FRIGIDUS FLAMMA, IMPERTURBABLE, IMPEDIMENTA, BOMBARDA MAXIMA, SUSPENSORIUS, SOLLICITUS, FUMOS DUO || SZATAŃSKA POŻOGA, SECTUMSEMPRA, OBLIVIATE, PROTEGO HORRIBILIS, FINITE INCANTATEM, ADVERSUM
OPIS POSTACI: Martin, tak jak typowy przedstawiciel rodziny Sue, jest dość wysokim mężczyzną (180cm) o jasnym kolorze skóry. Najmłodszy syn Elizabeth i Boba Sue jest wyraźnie wychudzony, przez co jego twarz już z daleka wygląda, jakby był nedożywiony. Ma wyraźne rysy i oczy, które są w intensywnie niebieskim kolorze. Włosy bardzo ciemne, sięgajace mu za ucho. Nie czesze się zazwyczaj i trzyma je w ogólnym nieładzie. Na jego twarzy często widnieje zarost, którego usunięcie przychodzi mu z trudnością, a bardziej niechęcią. Ogólnie buźkę ma bardzo ładną (tak jak wszyscy Sue), ale widnieje na niej wieczny... brak wyrazu. Albo niezadowolenie lub inne negatywne emocje.

Zobacz profil autora http://mortis.forumpolish.com/t734-ptaki-nie-do-konca-martina http://mortis.forumpolish.com/t849-skoroszycik-w-chryzantemy http://mortis.forumpolish.com/t733-skrytka-1235
PisanieTemat: Re: Ulica  Czw 30 Cze 2016, 13:26

- Jedną z najważniejszych rzeczy, jakie ci się przydadzą - doświadczenie. I nie mówię tego dlatego, że nie mam ci niczego do zaoferowania, bo mam. Pieniędzy ci nie dam, nie są ci potrzebne na tym etapie życia - wyciągnął papierosa z kieszeni i zapalił. Zastanowił się nad chłopcem. Cyril? Ale że to imię, czy nazwisko? Nie chciało mu się dłużej grać w grzeczne pytania.
- Muszę wiedzieć, kim są twoi rodzice. Nie chcę ruszać dzieciaka kogoś, kogo nie powinienem - wyjaśnił zaciągając się papierosem i szybko wydmuchując dym. Chłopak wydawał mu się na tyle ogarnięty, że powinien pojąć sprawę. Jeśli jest faktycznie podobny do Martina za młodu to... czy by się zgodził? Sue wątpił. Aczkolwiek on był typem niewychodzącym, a ten tu może być poszukiwaczem przygód... Oby tak było.



T H E M E   S O N G

I have one fucking schizophrenia
emotional disturbance please play it on air
I'll tell you that it is a fact you'll tell me it's a shame
Fuck you you'll be forgotten anyway


avatar
Rocznik III

Dodatkowe informacje biograficzne
AKTUALNIE POSIADANA RÓŻDŻKA: Szpon hipogryfa, Cedr, 11 cali
OPANOWANE ZAKLĘCIA: Expelliarmus, Protego, Drętwota, Accio, Bombarda
OPIS POSTACI: Cyril jest chudym chłopcem. Wygląda jak początkujący anorektyk. Pomimo swojej wątłej postury, wbrew pozorom, rzadko choruje. Jego kruczoczarne włosy są zazwyczaj rozczochrane. Czasami się kręcą, w zależności od pogody. Chłopak ma szare, zimne oczy. Czasami można w nich dostrzec dziecięcą ciekawość wymieszaną z młodzieńczym buntem. Chłopaczyna nie różni się niczym od innych. Zwykły młodzieniec, który nie przywiązuje większej wagi do wyglądu. Swoim wzrostem też się nie wyróżnia. Jeśli nie ma na sobie szkolnych ubrań, to jest zazwyczaj ubrany w zwykłą koszulę. Do tego może jakiś pulowerek. Czasem założy muchę, czy krawat.

Zobacz profil autora http://mortis.forumpolish.com/t704-sowka-cyrila#4267 http://mortis.forumpolish.com/t681-skrytka-1123
PisanieTemat: Re: Ulica  Czw 30 Cze 2016, 19:04

-Pieniądze są zawsze potrzebne- Cyril by nie narzekał, gdyby kilka galeonów padło mu w ręce. W każdym razie, miał w sobie tą ciekawość i chęć do pakowania się w kłopoty.
-Powiedz mi jaka to przysługa, to może się zgodzę- puchon musi wiedzieć, w co ma się wpakować. Żeby później nie zostać wykorzystanym seksualnie, czy coś w tym stylu.
Chłopak spodziewał się pytania o rodziców. Nudziło go to, że zawsze musi mówić to samo.
-Nie wiem kim są moi rodzice, zastanawiam się nad tym od trzynastu lat- no, prawie czternastu. W tym momencie chłopak przypomniał sobie, że prawdopodobnie za kilka dni będzie miał urodziny.
-Tak w ogóle, to jak się pan nazywa?- Chciał przecież wiedzieć, kto taki prosi go o przysługę, o której nic nie wie.


avatar
Tłumacz

Dodatkowe informacje biograficzne
AKTUALNIE POSIADANA RÓŻDŻKA: włos wili, 13 1/3 cala, sztywna, cedr
OPANOWANE ZAKLĘCIA: APERACJUM, ENERVATE, EXPELLIARMUS, IMPERVIUS, PROTEGO, ZAKLĘCIE KAMELEONA, CONJUNCTIVITIS, EVERTE STATUM, IMMOBILUS, PETRIFICUS TOTALUS, ACCIO, ALOHOMORA, FINITE, GLACIUS, SILLENCIO || MUCUS AD NAUSEAM, FRIGIDUS FLAMMA, IMPERTURBABLE, IMPEDIMENTA, BOMBARDA MAXIMA, SUSPENSORIUS, SOLLICITUS, FUMOS DUO || SZATAŃSKA POŻOGA, SECTUMSEMPRA, OBLIVIATE, PROTEGO HORRIBILIS, FINITE INCANTATEM, ADVERSUM
OPIS POSTACI: Martin, tak jak typowy przedstawiciel rodziny Sue, jest dość wysokim mężczyzną (180cm) o jasnym kolorze skóry. Najmłodszy syn Elizabeth i Boba Sue jest wyraźnie wychudzony, przez co jego twarz już z daleka wygląda, jakby był nedożywiony. Ma wyraźne rysy i oczy, które są w intensywnie niebieskim kolorze. Włosy bardzo ciemne, sięgajace mu za ucho. Nie czesze się zazwyczaj i trzyma je w ogólnym nieładzie. Na jego twarzy często widnieje zarost, którego usunięcie przychodzi mu z trudnością, a bardziej niechęcią. Ogólnie buźkę ma bardzo ładną (tak jak wszyscy Sue), ale widnieje na niej wieczny... brak wyrazu. Albo niezadowolenie lub inne negatywne emocje.

Zobacz profil autora http://mortis.forumpolish.com/t734-ptaki-nie-do-konca-martina http://mortis.forumpolish.com/t849-skoroszycik-w-chryzantemy http://mortis.forumpolish.com/t733-skrytka-1235
PisanieTemat: Re: Ulica  Pią 01 Lip 2016, 00:15

Zaciągnął się papierosem rozważając jego słowa.
- Dobrze, mogę ci zapłacić.
Nim jednak powie mu, o co dokładnie mu chodzi (chociaż sam nie wiedział), musiał wybadać teren jeszcze bardziej. Chłopiec nie dawał mu szczegółów. A na co liczył? Że od razu powie mu o sobie wszystko?
- Martin Sue - przedstawił się, po raz pierwszy od dawna, prawdziwymi danymi. W dodatku wyciągnął dłoń do uścisku. Nie planował tego, ręka sama poleciała pokazując Martinowi, że powinien traktować chłopca na poważnie, a dopiero wtedy osiągnie sukces.
- Rodzina zastępcza, czy przytułek? - spytał, a w jego głowie wykwitła jakaś niespodziewana nadzieja, że jednak chłopiec jest z sierocińca. Martinie, co się dzieje? Czy to te geny Sue tak wariują? Czy naprawdę widzą w tym jakąś niesamowitą sytuację do wykorzystania?



T H E M E   S O N G

I have one fucking schizophrenia
emotional disturbance please play it on air
I'll tell you that it is a fact you'll tell me it's a shame
Fuck you you'll be forgotten anyway


avatar
Rocznik III

Dodatkowe informacje biograficzne
AKTUALNIE POSIADANA RÓŻDŻKA: Szpon hipogryfa, Cedr, 11 cali
OPANOWANE ZAKLĘCIA: Expelliarmus, Protego, Drętwota, Accio, Bombarda
OPIS POSTACI: Cyril jest chudym chłopcem. Wygląda jak początkujący anorektyk. Pomimo swojej wątłej postury, wbrew pozorom, rzadko choruje. Jego kruczoczarne włosy są zazwyczaj rozczochrane. Czasami się kręcą, w zależności od pogody. Chłopak ma szare, zimne oczy. Czasami można w nich dostrzec dziecięcą ciekawość wymieszaną z młodzieńczym buntem. Chłopaczyna nie różni się niczym od innych. Zwykły młodzieniec, który nie przywiązuje większej wagi do wyglądu. Swoim wzrostem też się nie wyróżnia. Jeśli nie ma na sobie szkolnych ubrań, to jest zazwyczaj ubrany w zwykłą koszulę. Do tego może jakiś pulowerek. Czasem założy muchę, czy krawat.

Zobacz profil autora http://mortis.forumpolish.com/t704-sowka-cyrila#4267 http://mortis.forumpolish.com/t681-skrytka-1123
PisanieTemat: Re: Ulica  Czw 14 Lip 2016, 15:16

Cyril uśmiechnął się cwanie.
-Tak to możemy rozmawiać- uścisnął dłoń mężczyźnie. Lubił jak ktoś go traktuje na równi. W końcu był już w takim wieku że momentami wymagał od innych dorosłego traktowania. Z drugiej strony, swoim zachowaniem nie zawsze na to zasługiwał.
-Bidul- odrzekł bez wzruszenia. Chłopak zastanawiał sie czy dobrze zrobił. W końcu Martin i tak się domyślał.
-Jeśli chcesz mnie tam odprowadzić, to muszę z przykrością zawiadomić że ci się nie uda- Ostrzegł faceta. Puchonowi nie chciało się już uciekać, jak również nie miał zamiaru tam wracać. Młody Carter miał nadzieję że da się z Sue dogadać, i dowie się w końcu co to za przysługa jaką to ma zrobić.


Sponsored content


PisanieTemat: Re: Ulica  

Ulica

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry
Strona 2 z 4Idź do strony : Previous  1, 2, 3, 4  Next

Similar topics

-
» Główna ulica
» Ulica Główna
» Kawiarenka Starbucks - Ulica Nankińska
» Główna ulica Madrytu
» Główna ulica

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
Mortis :: Rozgrywka fabularna :: Londyn :: Ulica Pokątna-
Skocz do: