Non mor­tem ti­memus, sed co­gita­tionem Mor­tis


Share|

W poszukiwaniu informacji || Martin & Lily

avatar
Tłumacz

Dodatkowe informacje biograficzne
AKTUALNIE POSIADANA RÓŻDŻKA: włos wili, 13 1/3 cala, sztywna, cedr
OPANOWANE ZAKLĘCIA: APERACJUM, ENERVATE, EXPELLIARMUS, IMPERVIUS, PROTEGO, ZAKLĘCIE KAMELEONA, CONJUNCTIVITIS, EVERTE STATUM, IMMOBILUS, PETRIFICUS TOTALUS, ACCIO, ALOHOMORA, FINITE, GLACIUS, SILLENCIO || MUCUS AD NAUSEAM, FRIGIDUS FLAMMA, IMPERTURBABLE, IMPEDIMENTA, BOMBARDA MAXIMA, SUSPENSORIUS, SOLLICITUS, FUMOS DUO || SZATAŃSKA POŻOGA, SECTUMSEMPRA, OBLIVIATE, PROTEGO HORRIBILIS, FINITE INCANTATEM, ADVERSUM
OPIS POSTACI: Martin, tak jak typowy przedstawiciel rodziny Sue, jest dość wysokim mężczyzną (180cm) o jasnym kolorze skóry. Najmłodszy syn Elizabeth i Boba Sue jest wyraźnie wychudzony, przez co jego twarz już z daleka wygląda, jakby był nedożywiony. Ma wyraźne rysy i oczy, które są w intensywnie niebieskim kolorze. Włosy bardzo ciemne, sięgajace mu za ucho. Nie czesze się zazwyczaj i trzyma je w ogólnym nieładzie. Na jego twarzy często widnieje zarost, którego usunięcie przychodzi mu z trudnością, a bardziej niechęcią. Ogólnie buźkę ma bardzo ładną (tak jak wszyscy Sue), ale widnieje na niej wieczny... brak wyrazu. Albo niezadowolenie lub inne negatywne emocje.

Zobacz profil autora http://mortis.forumpolish.com/t734-ptaki-nie-do-konca-martina http://mortis.forumpolish.com/t849-skoroszycik-w-chryzantemy http://mortis.forumpolish.com/t733-skrytka-1235
PisanieTemat: W poszukiwaniu informacji || Martin & Lily  Nie 22 Maj 2016, 18:35

5 maja 1934r.
Klub Jazzowy „Jedyna Szansa”, Londyn

@Martin Sue @Lily C. Longbottom



Czwartkowe popołudnie Martin postanowił sobie umilić realizowaniem planu zemsty, czyli czymś, czym zajmował się już od jakiegoś miesiąca. Wczoraj minął dokładnie miesiąc od tragicznej (i wciąż dla niektórych wątpliwej) śmierci jego starszego brata Briana. Młodszy Sue od tego czasu musiał zmierzyć się z chaosem, jaki pojawił się w jego głowie spowodowany pojawieniem się u niego pierwszy raz od kilku lat silnego uczucia. Targany chęcią zemsty błąkał się po Londynie mając jedynie strzępki informacji na temat uczestników marszu ROMu, a także osób, które za niego odpowiadały. Niedawno spotkała go miła wiadomość. Dowiedział się o pewnej panience Longbottom, której to nazwisko było jednym z nielicznych tropów Martina. Jej kariera w klubie jazzowym była wprost perfekcyjną wymówką do wypytania się o kobietę bez wzbudzania niepokoju.
Martin, ubrany w swoją szarą niewyprasowaną koszulę i ciemniejsze spodnie, ruszył żwawym krokiem do "Jedynej Szansy". Obiecująco brzmiąca nazwa nie wzbudziła w nim jednak żadnych dodatkowych nadziei, czy też większych wątpliwości, jeśli chodzi o dotarcie do nowych informacji. W głowie układał sobie dokładnie pytania, jakie zada Lily Longbottom, kiedy już będzie mu dane zamienić z nią słówko. Tego zaś nie planował z wyprzedzeniem. Konkretne powody do "zagadania" zawsze przychodziły mu do głowy wraz z rozwojem sytuacji. Sam nie wiedział, jak to się stało, ale w końcu cała jego rodzina miała dryg do kreowania swojej postaci tak, aby osiągnąć upragniony cel.
Gorąc majowych dni dotknął również Londynu, dlatego Martin zrezygnował z wszelkich płaszczy, czy kapeluszy, z którymi tak radośnie się obnosił podczas swojego dochodzenia. Otworzył drzwi do klubu i rozejrzał się szukając wolnego miejsca. Swoim zwyczajem zlustrował wzrokiem również twarze wszystkich tam obecnych. Zasiadł przy barze, zerkając na scenę, zamiast na barmana, który już czekał na odbiór zamówienia. Tego właśnie Martin nie cierpiał. Nigdy nie wiedział, co zamówić, bo na nic tak naprawdę nie miał ochoty.



T H E M E   S O N G

I have one fucking schizophrenia
emotional disturbance please play it on air
I'll tell you that it is a fact you'll tell me it's a shame
Fuck you you'll be forgotten anyway


avatar
Piosenkarka, Przestępca

Dodatkowe informacje biograficzne
AKTUALNIE POSIADANA RÓŻDŻKA: Rdzeń - wąsy trolla | Drewno - berberys | 10 cali | lekko sztywna
OPANOWANE ZAKLĘCIA: ENERVATE, EPISKEY, EXPELLIARMUS, DIFFINDO, DRĘTWOTA, AVIFORS, GEMINO, ACCIO, ALOHOMORA, FUMOS , RICTUSEMPRA, OPPUGNO, LUMOS, ZAKLĘCIE KAMELEONA || RENNERVATE, PROTEGO TOTALUM, IMPEDIMENTA, REPLEO, DELENS VESTIGIUM, FLIPPENDO DUO, JĘZLEP, TRANTALLEGRA || FERULA, PROTEGO MAXIMA, SOMNO, SERPENSORTIA, SEZAM MATERIO
OPIS POSTACI: Lily C. Longbottom przejęła urodę swojej rodzicielki. Ma delikatną, jasną karnację, piwne oczy i brązowe, długie włosy sięgające do połowy pleców. Jej usta są idealnie pełne i malinowe, gdy szykuje się na występ przejeżdża po nich czerwoną szminką, aby mężczyźni patrzyli tylko na nie, gdy śpiewa. Oczy także delikatnie maluje, aby wydłużyć rzęsy. Ma idealnie proste i białe ząbki, którymi czasami w zamyśleniu zagryza usta. Jej zgrabne, długie nogi zawsze są ukryte pod długimi do kostek sukniami, aby żadnemu nie śniło się by jej dotknąć. Mimo wszystko stara się być niedostępna dla mężczyzn, którzy przychodzą do klubu. Jasne jest, że nie pojawiają się po to, aby posłuchać jej głosu. Ma dobrze zarysowane obojczyki, które zazwyczaj stara się mieć odkryte - kusić nikt jej nie zakaże. Palce jej dłoni ma szczupłe, zgrabne i długie, paznokcie owalne i zadbane. Sama dłoń jest mała i delikatna. Gdy śpiewa wolne, smutne piosenki często siedząc na scenie jeździ palcem po obojczyku - taki nawyk. Mierzy 171 cm wzrostu, waży 55 kg.

Zobacz profil autora http://mortis.forumpolish.com/t800-lily-c-longbottom http://mortis.forumpolish.com/t797-dziennik-lilly http://mortis.forumpolish.com/t799-skrytka-5446
PisanieTemat: Re: W poszukiwaniu informacji || Martin & Lily  Nie 22 Maj 2016, 19:12

Kolejny dzień na scenie. Kolejne spojrzenia mężczyzn na niej. Na perełce klubu. Zarabia marne grosze, ale jest szczęśliwa, że ma chociaż coś, co kocha. Ostatnie spojrzenie w lustro. Widok ładnej dziewczyny. Delikatny uśmiech ust pomalowanych czerwienią. Poprawiła jeszcze włosy, które zostawiła rozpuszczone, tylko parę kosmyków z przody spięła z tyłu, aby nie zasłaniać sobie widoku. Odwróciła się i poszła w stronę sceny. Wyszła na nią i rozejrzała się po sali, gdzie było już nawet sporo widzów. Zaczęła śpiewać, tańczyć, cieszyć się i swoją radością zarażać innych ludzi. Chodziła między stolikami kusząc przy okazji mężczyzn, sprawiając, aby zostali tu jak najdłużej, aby przynosili zyski. Im więcej sprzedanego alkoholu, im większe zyski dla klubu, tym większa premia dla młodej piosenkarki łaknącej sławy i samodzielności. Po kilku występach miała przerwę, która trwała godzinę. W tym czasie występowali inni. Lily poszła do garderoby, gdzie ściągnęła kolczyki i naszyjnik. Podeszła do baru i zamówiła dla siebie whisky. Chwilę patrzyła w szklankę na topiące się kawałki lodu, aby po chwili znowu zaszczycić ludzi dookoła swoim spojrzeniem piwnych oczu. Poprawiła spinkę, która spięła z tyłu kosmyki i ziewnęła ukradkiem.
Czuła się zmęczona, ponieważ tej nocy miała koszmary, które pojawiły się pierwszy raz od 3 lat. Znowu widziała swoich rodziców, obwiniali ją za to, że zrezygnowała z marzeń, które w niej pokładali. Chcieli, aby szła w ich ślady, a ona stała się marginesem społeczeństwa. Śpiewała w klubie, do tego okradając ludzi, którzy tu przychodzili. Od zawsze czuła się źle z tym, że kradła, ale to były wyrzuty sumienia, które miała ukryte głęboko w sercu. Nie wiedziała czemu akurat teraz to się pojawiło. Może dlatego, że niedawno była kolejna rocznica śmierci jej rodziców? To wywołało u niej wspomnienia ich dumy, gdy jeszcze jako dziewczynka przybiegała do rodziców z informacją o jej postępach w magii. Cicho westchnęła i upiła łyk trunku alkoholowego.


Ach, muzyka...
To magia większa od wszystkiego, 
co my tu robimy!
avatar
Tłumacz

Dodatkowe informacje biograficzne
AKTUALNIE POSIADANA RÓŻDŻKA: włos wili, 13 1/3 cala, sztywna, cedr
OPANOWANE ZAKLĘCIA: APERACJUM, ENERVATE, EXPELLIARMUS, IMPERVIUS, PROTEGO, ZAKLĘCIE KAMELEONA, CONJUNCTIVITIS, EVERTE STATUM, IMMOBILUS, PETRIFICUS TOTALUS, ACCIO, ALOHOMORA, FINITE, GLACIUS, SILLENCIO || MUCUS AD NAUSEAM, FRIGIDUS FLAMMA, IMPERTURBABLE, IMPEDIMENTA, BOMBARDA MAXIMA, SUSPENSORIUS, SOLLICITUS, FUMOS DUO || SZATAŃSKA POŻOGA, SECTUMSEMPRA, OBLIVIATE, PROTEGO HORRIBILIS, FINITE INCANTATEM, ADVERSUM
OPIS POSTACI: Martin, tak jak typowy przedstawiciel rodziny Sue, jest dość wysokim mężczyzną (180cm) o jasnym kolorze skóry. Najmłodszy syn Elizabeth i Boba Sue jest wyraźnie wychudzony, przez co jego twarz już z daleka wygląda, jakby był nedożywiony. Ma wyraźne rysy i oczy, które są w intensywnie niebieskim kolorze. Włosy bardzo ciemne, sięgajace mu za ucho. Nie czesze się zazwyczaj i trzyma je w ogólnym nieładzie. Na jego twarzy często widnieje zarost, którego usunięcie przychodzi mu z trudnością, a bardziej niechęcią. Ogólnie buźkę ma bardzo ładną (tak jak wszyscy Sue), ale widnieje na niej wieczny... brak wyrazu. Albo niezadowolenie lub inne negatywne emocje.

Zobacz profil autora http://mortis.forumpolish.com/t734-ptaki-nie-do-konca-martina http://mortis.forumpolish.com/t849-skoroszycik-w-chryzantemy http://mortis.forumpolish.com/t733-skrytka-1235
PisanieTemat: Re: W poszukiwaniu informacji || Martin & Lily  Nie 22 Maj 2016, 19:31

Wgapiał się tak w scenę, na występ jakiejś platynowo włosej dziewoi, która z pewnością nie była Longbottomem, kiedy niecierpliwy barman odchrząknął wyraźnie pytając się wprost, co podać. Martin nieprzytomnie zwrócuł ku niemu spojrzenie swoich niesamowicie błękitnych oczu.
- Wodę goździkową poproszę - powiedział chcąc wrócić wzrokiem do poprzedniego miejsca. Liczył na to, że aktualna śpiewająca sobie w końcu pójdzie. Chciał mieć pewność, że panna Longbottom jest dzisiaj w klubie. Nie miał zamiaru siedzieć tutaj, gdyby było inaczej.
Postawiona przy nim szklanka wody dała mu do zrozumienia, że może jednak odczuwa pragnienie. Odwrócił się więc wygodnie w stronę baru łapiąc za naczynie i przytykając je do ust. Nie powstrzymał się też przed zwróceniem uwagi na kobietę, jaka pojawiła się obok niego. Jednak nie zrobił to w celu przyjrzenia się jej urodzie, lecz aby dojrzeć fakty: długie, brązowe włosy, piwne oczy, pomalowane usta. Tak wystrojone kobiety nie podchodzą do baru same. W dodatku spojrzenia barmana i kilku innych mężczyzn wokół jeszcze bardziej sugerowały Martinowi, że oto właściwa część misji może się rozpocząć.
- Przepraszam - zwrócił się ku Lily. - Czy ja pani gdzieś już nie spotkałem? - mówił uprzejmie, obdarzając ją swoim przenikliwym spojrzeniem, lecz bez żadnych uśmiechów. Pomimo niewyszukanego tekstu, nie wyglądał raczej na taniego podrywacza. - Dodam, że nie jestem stąd, więc przypadkowe widzenie się na ulicy raczej nie wchodzi w grę.
Mówił z mocnym amerykańskim akcentem, z którego zdał sobie sprawę dopiero niedawno. Od tego czasu uznał pewną przydatność tego, lecz pragnął też ponowić swój brytyjski, który ćwiczył co drugi wieczór, kiedy to wybierał się w odwiedziny do rodziców.



T H E M E   S O N G

I have one fucking schizophrenia
emotional disturbance please play it on air
I'll tell you that it is a fact you'll tell me it's a shame
Fuck you you'll be forgotten anyway


avatar
Piosenkarka, Przestępca

Dodatkowe informacje biograficzne
AKTUALNIE POSIADANA RÓŻDŻKA: Rdzeń - wąsy trolla | Drewno - berberys | 10 cali | lekko sztywna
OPANOWANE ZAKLĘCIA: ENERVATE, EPISKEY, EXPELLIARMUS, DIFFINDO, DRĘTWOTA, AVIFORS, GEMINO, ACCIO, ALOHOMORA, FUMOS , RICTUSEMPRA, OPPUGNO, LUMOS, ZAKLĘCIE KAMELEONA || RENNERVATE, PROTEGO TOTALUM, IMPEDIMENTA, REPLEO, DELENS VESTIGIUM, FLIPPENDO DUO, JĘZLEP, TRANTALLEGRA || FERULA, PROTEGO MAXIMA, SOMNO, SERPENSORTIA, SEZAM MATERIO
OPIS POSTACI: Lily C. Longbottom przejęła urodę swojej rodzicielki. Ma delikatną, jasną karnację, piwne oczy i brązowe, długie włosy sięgające do połowy pleców. Jej usta są idealnie pełne i malinowe, gdy szykuje się na występ przejeżdża po nich czerwoną szminką, aby mężczyźni patrzyli tylko na nie, gdy śpiewa. Oczy także delikatnie maluje, aby wydłużyć rzęsy. Ma idealnie proste i białe ząbki, którymi czasami w zamyśleniu zagryza usta. Jej zgrabne, długie nogi zawsze są ukryte pod długimi do kostek sukniami, aby żadnemu nie śniło się by jej dotknąć. Mimo wszystko stara się być niedostępna dla mężczyzn, którzy przychodzą do klubu. Jasne jest, że nie pojawiają się po to, aby posłuchać jej głosu. Ma dobrze zarysowane obojczyki, które zazwyczaj stara się mieć odkryte - kusić nikt jej nie zakaże. Palce jej dłoni ma szczupłe, zgrabne i długie, paznokcie owalne i zadbane. Sama dłoń jest mała i delikatna. Gdy śpiewa wolne, smutne piosenki często siedząc na scenie jeździ palcem po obojczyku - taki nawyk. Mierzy 171 cm wzrostu, waży 55 kg.

Zobacz profil autora http://mortis.forumpolish.com/t800-lily-c-longbottom http://mortis.forumpolish.com/t797-dziennik-lilly http://mortis.forumpolish.com/t799-skrytka-5446
PisanieTemat: Re: W poszukiwaniu informacji || Martin & Lily  Nie 22 Maj 2016, 19:51

Nikt do niej nie zagadywał. Spokój. pozorny spokój, ponieważ wiedziała, ze wiele osób skupiało swoją uwagę na niej. Nie na Lily, nie na Rose Shell, lecz na jej urodzie, jej pewności siebie i kokieterii, którą rozsiewała z każdym ruchem dłoni, z każdym poprawieniem włosów, czy też spojrzeniem, którym obserwowała otoczenie. Lubiła czasami mieć spokój, lubiła czasami utonąć w swoich myślach. jeśli chciała porozmawiać sama zagadywała inne osoby. Słysząc głos, słowa, pytanie z ust prawie obcego człowieka spojrzała na niego. Prawie obcy, ponieważ większość osób, które tu przychodziły kończyły Hogwart tak jak ona, więc nic dziwnego, że mężczyzna mógł kojarzyć ją z szkoły. Spojrzała w jego, niebieskie oczy. Lubiła ten kolor, ponieważ kojarzył się jej z niebem, morzem. Czyste, niebieskie niebo kojarzyło się jej z spokojem, który lubiła w swoim prywatnym życiu. Morze było niespokojne, wzburzone jak dusza tego człowieka. Chłodne spojrzenie wiele o nim mówiło. Może i był uprzejmy, nie był nachalny, ale jednak jego wyraz twarzy nie wyrażał nic konkretnego - czy to negatywnych, czy też pozytywnych zamiarów.
- Może szkoła? - zapytała. - Nie wiem, gdzie mógłby mnie Pan spotkać od kilku lat nie opuszczam Londynu. Może mnie pan z kimś pomylił? - przysunęła się do niego, aby nie mówić zbyt głośno. Nie lubiła, gdy inni ludzie słyszeli jej rozmowy, aby podsłuchiwali, plotkowali. Wolała być dla siebie, a nie dla innych. Nie chciała być na pokaz, nie chciała mieć złej reputacji, chociaż codziennie z każdą kradzieżą, której się dopuściła upadała, stawała się taka jak inni ludzi marginesu. Mimo wszystko - jak raz zaczniesz kraść jest możliwość, że nigdy nie skończysz. Lubisz tą adrenalinę, która towarzyszy przy każdym wsunięciu dłoni do kieszeni obcej osoby, do ich prywatnych rzeczy. Boisz się, ze zostaniesz przyłapaną, ale musisz to robić, bo to lubisz. Lubisz się bać, droga Lily.


Ach, muzyka...
To magia większa od wszystkiego, 
co my tu robimy!
avatar
Tłumacz

Dodatkowe informacje biograficzne
AKTUALNIE POSIADANA RÓŻDŻKA: włos wili, 13 1/3 cala, sztywna, cedr
OPANOWANE ZAKLĘCIA: APERACJUM, ENERVATE, EXPELLIARMUS, IMPERVIUS, PROTEGO, ZAKLĘCIE KAMELEONA, CONJUNCTIVITIS, EVERTE STATUM, IMMOBILUS, PETRIFICUS TOTALUS, ACCIO, ALOHOMORA, FINITE, GLACIUS, SILLENCIO || MUCUS AD NAUSEAM, FRIGIDUS FLAMMA, IMPERTURBABLE, IMPEDIMENTA, BOMBARDA MAXIMA, SUSPENSORIUS, SOLLICITUS, FUMOS DUO || SZATAŃSKA POŻOGA, SECTUMSEMPRA, OBLIVIATE, PROTEGO HORRIBILIS, FINITE INCANTATEM, ADVERSUM
OPIS POSTACI: Martin, tak jak typowy przedstawiciel rodziny Sue, jest dość wysokim mężczyzną (180cm) o jasnym kolorze skóry. Najmłodszy syn Elizabeth i Boba Sue jest wyraźnie wychudzony, przez co jego twarz już z daleka wygląda, jakby był nedożywiony. Ma wyraźne rysy i oczy, które są w intensywnie niebieskim kolorze. Włosy bardzo ciemne, sięgajace mu za ucho. Nie czesze się zazwyczaj i trzyma je w ogólnym nieładzie. Na jego twarzy często widnieje zarost, którego usunięcie przychodzi mu z trudnością, a bardziej niechęcią. Ogólnie buźkę ma bardzo ładną (tak jak wszyscy Sue), ale widnieje na niej wieczny... brak wyrazu. Albo niezadowolenie lub inne negatywne emocje.

Zobacz profil autora http://mortis.forumpolish.com/t734-ptaki-nie-do-konca-martina http://mortis.forumpolish.com/t849-skoroszycik-w-chryzantemy http://mortis.forumpolish.com/t733-skrytka-1235
PisanieTemat: Re: W poszukiwaniu informacji || Martin & Lily  Nie 22 Maj 2016, 20:16

Kobieta zdecydowała się odpowiedzieć Martinowi. Po raz kolejny dziwiło go, z jaką łatwością można nazwiązać kontakt z obcą osobą. Sam pałał niechęcią do takich przypadkowych rozmów, chociaż na szczęście nie wyglądał na takiego, z którym można by pogadać. Nie był też kobietą - takie to bez względu na wyraz twarzy były często zapraszane do flirtu. Czasami jednak pytano się go o godzinę, bądź wskazówkę dotyczącą dotarcia do jakiegoś miejsca, na co niechętnie odpowiadał zawsze, że nie wie.
Wspomnienie o szkole wzbudziło w Martinie szybkie przerzucie nazwiska Longbottom i urodziwej twarzy o brązowych włosach przez strzępy wspomnień z Hogwartu. Już wcześniej zdał sobie sprawę z tego, jak bardzi żałował swojego braku zainteresowania ludźmi w tamtym okresie. Jego śledztwo posunęłoby się do przodu niesamowicie, gdyby potrafił przypomnieć sobie jakieś nazwiska lub twarze, nie wspominając o posiadaniu jakichkolwiek znajomości.
Zapaliłby.
- Tak, pewnie szkoła - odpowiedział. - Czy mogłaby mi pani jednak przypomnieć personalia? Może zdołałbym sobie przypomnieć... Ja jestem William Fletcher - przedstawił się, jak zwykle nieswoim nazwiskiem, kiwając uprzejmie głową. Chwycił szklankę i upił łyk wody. Skoro kontakt z kobietą stał już na pewnym podłożu, oczy Martina automatycznie uciekły biegać sobie po twarzach w jej otoczeniu, aczkolwiek błękitne tęczówki wróciły do niej po niedługim czasie.



T H E M E   S O N G

I have one fucking schizophrenia
emotional disturbance please play it on air
I'll tell you that it is a fact you'll tell me it's a shame
Fuck you you'll be forgotten anyway


avatar
Piosenkarka, Przestępca

Dodatkowe informacje biograficzne
AKTUALNIE POSIADANA RÓŻDŻKA: Rdzeń - wąsy trolla | Drewno - berberys | 10 cali | lekko sztywna
OPANOWANE ZAKLĘCIA: ENERVATE, EPISKEY, EXPELLIARMUS, DIFFINDO, DRĘTWOTA, AVIFORS, GEMINO, ACCIO, ALOHOMORA, FUMOS , RICTUSEMPRA, OPPUGNO, LUMOS, ZAKLĘCIE KAMELEONA || RENNERVATE, PROTEGO TOTALUM, IMPEDIMENTA, REPLEO, DELENS VESTIGIUM, FLIPPENDO DUO, JĘZLEP, TRANTALLEGRA || FERULA, PROTEGO MAXIMA, SOMNO, SERPENSORTIA, SEZAM MATERIO
OPIS POSTACI: Lily C. Longbottom przejęła urodę swojej rodzicielki. Ma delikatną, jasną karnację, piwne oczy i brązowe, długie włosy sięgające do połowy pleców. Jej usta są idealnie pełne i malinowe, gdy szykuje się na występ przejeżdża po nich czerwoną szminką, aby mężczyźni patrzyli tylko na nie, gdy śpiewa. Oczy także delikatnie maluje, aby wydłużyć rzęsy. Ma idealnie proste i białe ząbki, którymi czasami w zamyśleniu zagryza usta. Jej zgrabne, długie nogi zawsze są ukryte pod długimi do kostek sukniami, aby żadnemu nie śniło się by jej dotknąć. Mimo wszystko stara się być niedostępna dla mężczyzn, którzy przychodzą do klubu. Jasne jest, że nie pojawiają się po to, aby posłuchać jej głosu. Ma dobrze zarysowane obojczyki, które zazwyczaj stara się mieć odkryte - kusić nikt jej nie zakaże. Palce jej dłoni ma szczupłe, zgrabne i długie, paznokcie owalne i zadbane. Sama dłoń jest mała i delikatna. Gdy śpiewa wolne, smutne piosenki często siedząc na scenie jeździ palcem po obojczyku - taki nawyk. Mierzy 171 cm wzrostu, waży 55 kg.

Zobacz profil autora http://mortis.forumpolish.com/t800-lily-c-longbottom http://mortis.forumpolish.com/t797-dziennik-lilly http://mortis.forumpolish.com/t799-skrytka-5446
PisanieTemat: Re: W poszukiwaniu informacji || Martin & Lily  Nie 22 Maj 2016, 21:18

Wiliam Fletcher?
Nie kojarzyła. Przynajmniej nie chciała kojarzyć. nigdy nie chciała pamiętać osób. To sprawiało, że musiała w jakimś stopniu o nich myśleć, być z nimi związana. Mężczyzna wydał się jej dosyć dziwna osoba, której nie rozumiała. Może nie chciała rozumieć, albo on nie chciał,m aby inni rozumieli jego. czego od niej chciał?po co zagadywał? Miał w tym jakiś cel? Na pewno miał, ale jaki? To było nienormalne w takich osobach. Jeśli nie chciał jej podrywać, a ewidentnie było to widać, to po co do niej mówił? Nie ufała mu, był zbyt dziwny, aby mogła mu zaufać. Może i pokazywał, ze jest spokojny, ale właśnie ten spokój i te spojrzenia na salę wydały się jej dziwne.
- Rose Shell - przedstawiła się swoim pseudonimem. Musi zasłużyć, aby mogła mu zdradzić swoje nazwisko. - czego ode mnie chcesz, panie Fletcher? - zapytała uważnie obserwując każdy jego ruch, każde spojrzenie i mrugnięcie. Zdecydowanie dziwny osobnik, dziwniejszy od tych, które widziała na co dzień.


Ach, muzyka...
To magia większa od wszystkiego, 
co my tu robimy!
avatar
Tłumacz

Dodatkowe informacje biograficzne
AKTUALNIE POSIADANA RÓŻDŻKA: włos wili, 13 1/3 cala, sztywna, cedr
OPANOWANE ZAKLĘCIA: APERACJUM, ENERVATE, EXPELLIARMUS, IMPERVIUS, PROTEGO, ZAKLĘCIE KAMELEONA, CONJUNCTIVITIS, EVERTE STATUM, IMMOBILUS, PETRIFICUS TOTALUS, ACCIO, ALOHOMORA, FINITE, GLACIUS, SILLENCIO || MUCUS AD NAUSEAM, FRIGIDUS FLAMMA, IMPERTURBABLE, IMPEDIMENTA, BOMBARDA MAXIMA, SUSPENSORIUS, SOLLICITUS, FUMOS DUO || SZATAŃSKA POŻOGA, SECTUMSEMPRA, OBLIVIATE, PROTEGO HORRIBILIS, FINITE INCANTATEM, ADVERSUM
OPIS POSTACI: Martin, tak jak typowy przedstawiciel rodziny Sue, jest dość wysokim mężczyzną (180cm) o jasnym kolorze skóry. Najmłodszy syn Elizabeth i Boba Sue jest wyraźnie wychudzony, przez co jego twarz już z daleka wygląda, jakby był nedożywiony. Ma wyraźne rysy i oczy, które są w intensywnie niebieskim kolorze. Włosy bardzo ciemne, sięgajace mu za ucho. Nie czesze się zazwyczaj i trzyma je w ogólnym nieładzie. Na jego twarzy często widnieje zarost, którego usunięcie przychodzi mu z trudnością, a bardziej niechęcią. Ogólnie buźkę ma bardzo ładną (tak jak wszyscy Sue), ale widnieje na niej wieczny... brak wyrazu. Albo niezadowolenie lub inne negatywne emocje.

Zobacz profil autora http://mortis.forumpolish.com/t734-ptaki-nie-do-konca-martina http://mortis.forumpolish.com/t849-skoroszycik-w-chryzantemy http://mortis.forumpolish.com/t733-skrytka-1235
PisanieTemat: Re: W poszukiwaniu informacji || Martin & Lily  Pon 23 Maj 2016, 08:00

Martin nawet nie brał pod uwagę tego, że kobieta faktycznie mogła kojarzyć jakiegoś Williama Fletchera. Co by wtedy zrobił? A gdyby kogoś o takich personaliach znała naprawdę bardzo dobrze?
Cóż, kto powiedział, że na świecie jest tylko jedna osoba o danym imieniu i nazwisku.
Te myśli jednak przebiegły szybko po głowie Martina, jednak zignorował je.
Zastanowił się, że Brian zrobiłby jednak to całe dochodzenie lepiej. Maski, jakie potrafił przybierać, były zdecydowanie bardziej różnorodne. Nie ukrywajmy - Martin zmieniał tylko nazwisko, zawód i okoliczności sprowadzające go w dane miejsce. Starszy Sue miał natomiast wachlarz różnych osobowości, które potrafił zmieniać niemal co chwilę.
Może jednak powinien udawać, że chce poderwać kobietę? Może w ten sposób powinien zacząć? Nie miał jednak ochoty na bardziej skomplikowane plany, szczególnie wobec tak nieistotnej osoby. Nawet, gdyby zadał jej swoje pytania prosto z mostu, nie spadłyby na niego żadne konsekwencje swojego nieudolnego czynu.
Rose Shell. Tak. Martin teraz przypomniał sobie. Mężczyzna, od którego ma o niej informacje coś wspominał chyba o takim pseudonimie. Jak mógł zapomnieć? Widocznie los sprzyjał mu na tyle, że nie okazało się to szczególnie potrzebne.
- Moje kondolencje, pani Longbottom - szepnął tak, aby nikt inny poza nią nie usłyszał. Wbił w nią też swoje spojrzenie, a przy wypowiadanych słowach Lily mogła nawet dostrzec cień ludzkich uczuć, które na ogół nie miały niczego wspólnego z siedzącym przed nią mężczyzną. - To może być niestosowne, ale chciałbym zadań pani kilka pytań - przeszedł do swojego celu, pochylając się minimalnie w jej stronę. Przez tą krótką chwilę wzrok mu nie uciekał.



T H E M E   S O N G

I have one fucking schizophrenia
emotional disturbance please play it on air
I'll tell you that it is a fact you'll tell me it's a shame
Fuck you you'll be forgotten anyway


avatar
Piosenkarka, Przestępca

Dodatkowe informacje biograficzne
AKTUALNIE POSIADANA RÓŻDŻKA: Rdzeń - wąsy trolla | Drewno - berberys | 10 cali | lekko sztywna
OPANOWANE ZAKLĘCIA: ENERVATE, EPISKEY, EXPELLIARMUS, DIFFINDO, DRĘTWOTA, AVIFORS, GEMINO, ACCIO, ALOHOMORA, FUMOS , RICTUSEMPRA, OPPUGNO, LUMOS, ZAKLĘCIE KAMELEONA || RENNERVATE, PROTEGO TOTALUM, IMPEDIMENTA, REPLEO, DELENS VESTIGIUM, FLIPPENDO DUO, JĘZLEP, TRANTALLEGRA || FERULA, PROTEGO MAXIMA, SOMNO, SERPENSORTIA, SEZAM MATERIO
OPIS POSTACI: Lily C. Longbottom przejęła urodę swojej rodzicielki. Ma delikatną, jasną karnację, piwne oczy i brązowe, długie włosy sięgające do połowy pleców. Jej usta są idealnie pełne i malinowe, gdy szykuje się na występ przejeżdża po nich czerwoną szminką, aby mężczyźni patrzyli tylko na nie, gdy śpiewa. Oczy także delikatnie maluje, aby wydłużyć rzęsy. Ma idealnie proste i białe ząbki, którymi czasami w zamyśleniu zagryza usta. Jej zgrabne, długie nogi zawsze są ukryte pod długimi do kostek sukniami, aby żadnemu nie śniło się by jej dotknąć. Mimo wszystko stara się być niedostępna dla mężczyzn, którzy przychodzą do klubu. Jasne jest, że nie pojawiają się po to, aby posłuchać jej głosu. Ma dobrze zarysowane obojczyki, które zazwyczaj stara się mieć odkryte - kusić nikt jej nie zakaże. Palce jej dłoni ma szczupłe, zgrabne i długie, paznokcie owalne i zadbane. Sama dłoń jest mała i delikatna. Gdy śpiewa wolne, smutne piosenki często siedząc na scenie jeździ palcem po obojczyku - taki nawyk. Mierzy 171 cm wzrostu, waży 55 kg.

Zobacz profil autora http://mortis.forumpolish.com/t800-lily-c-longbottom http://mortis.forumpolish.com/t797-dziennik-lilly http://mortis.forumpolish.com/t799-skrytka-5446
PisanieTemat: Re: W poszukiwaniu informacji || Martin & Lily  Pon 23 Maj 2016, 13:54

Kondolencje? Longbottom?
Teraz już w ogóle mu nie ufała. Kim był? Czego chciał? Skąd ją znał? Po co kręcił? Spojrzała na niego nieufnie, ściągnęła lekko brwi patrząc na niego uważnie.
Jak miała zareagować? Nie lubiła tych pustych słów - moje kondolencje - sprawiały, że czuła się niekomfortowo. Co miały zmienić te słowa w jej odczuciach? Miała czuć się lepiej? Miała udawać, że jakaś obca jej osoba czuła to samo? Nikt nie czuł. Nikt nie rozumiał. Pamiętała do dziś co czuła na pogrzebie rodziców. Czuła smutek z powodu ich śmierci i złość, bo inni przychodzili, mówili puste słowa pocieszenia, ale jej smutek nie mijał. Czuła się źle, czuła się samotna i załamana. Miała wtedy wrażenie, że wybuchnie z powodu tego bólu w sercu, który odczuwała.
- Skąd Pan zna moje nazwisko? - zapytała chłodno. Nie była już miła, nie uśmiechała się do niego. Spojrzała mu w oczy szukając jakiegokolwiek znaku, że powinna stąd odejść i nigdy więcej nie rozmawiać z tym osobnikiem. - Tak, jest niestosowne. Kim pan jest, panie Fletcher? - zapytała mając nadzieję, że mężczyzna rozwieje jej wątpliwości. Jego amerykański akcent nie pomagał mu w zdobyciu jej zaufania.
- Jakie pytania? Z czym mają związek? - nie traciła czujności. Co jeśli był kimś, kto dostał zgłoszenie w sprawie kradzieży? Co jeśli on chce ją zamknąć?


Ach, muzyka...
To magia większa od wszystkiego, 
co my tu robimy!
avatar
Tłumacz

Dodatkowe informacje biograficzne
AKTUALNIE POSIADANA RÓŻDŻKA: włos wili, 13 1/3 cala, sztywna, cedr
OPANOWANE ZAKLĘCIA: APERACJUM, ENERVATE, EXPELLIARMUS, IMPERVIUS, PROTEGO, ZAKLĘCIE KAMELEONA, CONJUNCTIVITIS, EVERTE STATUM, IMMOBILUS, PETRIFICUS TOTALUS, ACCIO, ALOHOMORA, FINITE, GLACIUS, SILLENCIO || MUCUS AD NAUSEAM, FRIGIDUS FLAMMA, IMPERTURBABLE, IMPEDIMENTA, BOMBARDA MAXIMA, SUSPENSORIUS, SOLLICITUS, FUMOS DUO || SZATAŃSKA POŻOGA, SECTUMSEMPRA, OBLIVIATE, PROTEGO HORRIBILIS, FINITE INCANTATEM, ADVERSUM
OPIS POSTACI: Martin, tak jak typowy przedstawiciel rodziny Sue, jest dość wysokim mężczyzną (180cm) o jasnym kolorze skóry. Najmłodszy syn Elizabeth i Boba Sue jest wyraźnie wychudzony, przez co jego twarz już z daleka wygląda, jakby był nedożywiony. Ma wyraźne rysy i oczy, które są w intensywnie niebieskim kolorze. Włosy bardzo ciemne, sięgajace mu za ucho. Nie czesze się zazwyczaj i trzyma je w ogólnym nieładzie. Na jego twarzy często widnieje zarost, którego usunięcie przychodzi mu z trudnością, a bardziej niechęcią. Ogólnie buźkę ma bardzo ładną (tak jak wszyscy Sue), ale widnieje na niej wieczny... brak wyrazu. Albo niezadowolenie lub inne negatywne emocje.

Zobacz profil autora http://mortis.forumpolish.com/t734-ptaki-nie-do-konca-martina http://mortis.forumpolish.com/t849-skoroszycik-w-chryzantemy http://mortis.forumpolish.com/t733-skrytka-1235
PisanieTemat: Re: W poszukiwaniu informacji || Martin & Lily  Wto 24 Maj 2016, 12:20

Czemu Martin rzucił kondolencjami? Chciał po prostu zamknąć w tych słowach fakt, że wiedział kim kobieta jest, a także lekko nawiązać do tematu, jaki miał właśnie rozpocząć. Nie ukrywał nawet kompletnego braku współczucia, sam nie rozumiał, jak można by je zamknąć w takiej formułce. Kilka osób już mówiło tak do niego, ale po prostu to ignorował.
- Usłyszałem od kogoś - wyjaśnił krótko. Pominął jej pytanie o to, kim jest. Może potem coś doda od siebie w tej kwestii, może nie. Zapewne zrobi to dopiero, kiedy wyczuje u kobiety totalny brak zaufania. Teraz jeszcze nie uważał swojej misji za zagrożoną niepowodzeniem. - Czy to jest bezpieczne miejsce do takich rozmów? - spytał biegając oczami po otoczeniu. Nawet się nieco bardziej rozejrzał, biorąc łyk wody. Odstawiana szklanka lekko stuknęła o blat. - Chodzi o marsz - szepnął pochylając się lekko ku niej. Liczył, że kobieta zechce z nim o tym pogadać w jakimś innym miejscu. Takim mniej zaludnionym, bezpiecznym. Chociaż o to drugie Martin potrafił już zadbać. Główną przeszkodą były właśnie te wszystkie osoby siedzące w klubie.



T H E M E   S O N G

I have one fucking schizophrenia
emotional disturbance please play it on air
I'll tell you that it is a fact you'll tell me it's a shame
Fuck you you'll be forgotten anyway


avatar
Piosenkarka, Przestępca

Dodatkowe informacje biograficzne
AKTUALNIE POSIADANA RÓŻDŻKA: Rdzeń - wąsy trolla | Drewno - berberys | 10 cali | lekko sztywna
OPANOWANE ZAKLĘCIA: ENERVATE, EPISKEY, EXPELLIARMUS, DIFFINDO, DRĘTWOTA, AVIFORS, GEMINO, ACCIO, ALOHOMORA, FUMOS , RICTUSEMPRA, OPPUGNO, LUMOS, ZAKLĘCIE KAMELEONA || RENNERVATE, PROTEGO TOTALUM, IMPEDIMENTA, REPLEO, DELENS VESTIGIUM, FLIPPENDO DUO, JĘZLEP, TRANTALLEGRA || FERULA, PROTEGO MAXIMA, SOMNO, SERPENSORTIA, SEZAM MATERIO
OPIS POSTACI: Lily C. Longbottom przejęła urodę swojej rodzicielki. Ma delikatną, jasną karnację, piwne oczy i brązowe, długie włosy sięgające do połowy pleców. Jej usta są idealnie pełne i malinowe, gdy szykuje się na występ przejeżdża po nich czerwoną szminką, aby mężczyźni patrzyli tylko na nie, gdy śpiewa. Oczy także delikatnie maluje, aby wydłużyć rzęsy. Ma idealnie proste i białe ząbki, którymi czasami w zamyśleniu zagryza usta. Jej zgrabne, długie nogi zawsze są ukryte pod długimi do kostek sukniami, aby żadnemu nie śniło się by jej dotknąć. Mimo wszystko stara się być niedostępna dla mężczyzn, którzy przychodzą do klubu. Jasne jest, że nie pojawiają się po to, aby posłuchać jej głosu. Ma dobrze zarysowane obojczyki, które zazwyczaj stara się mieć odkryte - kusić nikt jej nie zakaże. Palce jej dłoni ma szczupłe, zgrabne i długie, paznokcie owalne i zadbane. Sama dłoń jest mała i delikatna. Gdy śpiewa wolne, smutne piosenki często siedząc na scenie jeździ palcem po obojczyku - taki nawyk. Mierzy 171 cm wzrostu, waży 55 kg.

Zobacz profil autora http://mortis.forumpolish.com/t800-lily-c-longbottom http://mortis.forumpolish.com/t797-dziennik-lilly http://mortis.forumpolish.com/t799-skrytka-5446
PisanieTemat: Re: W poszukiwaniu informacji || Martin & Lily  Wto 24 Maj 2016, 12:48

Mruknęła cicho, a widząc, ze się jeszcze do niej zbliżył i zamknęła na chwilę oczy. Wstrzymała oddech słysząc słowo marsz. Spojrzała na niego chłodno i rozejrzała się dookoła w poszukiwaniu osób, które mogą podsłuchać ich rozmowę. Lily nie chciała się mieszać w sprawy marszu, ale słyszała o tym, co się tam działo. Tyle śmierci... Jej kuzyni zostali osieroceni... Bardzo im współczuła. Wiedziała jak się czują, w końcu sama straciła swoich rodziców.
- Nie jest bezpiecznym miejscem na rozmowy - potwierdziła i spojrzała na niego. - Możemy się spotkać jutro w jakimś innym miejscu, ale obawiam się, że niewiele mogę pomóc w tej sprawie - odwróciła się z zamiarem opuszczenia mężczyzny, ale zatrzymała się i spojrzała na niego. Chwilę się nie odzywała jakby szukała w myślach za i przeciw. Złapała jego dłoń i pociągnęła w stronę swojej garderoby. Mijając ochroniarza, który był bratem jej szefa powiedziała mu, aby nikt jej nie przeszkadzał. - Nie mam zamiaru czekać do jutra. Powiem wprost. Nie było mnie tam, a z rodziną kontaktowałam się jedynie listownie, na zasadzie "u mnie wszystko w porządku" - założyła ręce na klatkę i patrzyła na niego uważnie.

/// ;-;


Ach, muzyka...
To magia większa od wszystkiego, 
co my tu robimy!
avatar
Tłumacz

Dodatkowe informacje biograficzne
AKTUALNIE POSIADANA RÓŻDŻKA: włos wili, 13 1/3 cala, sztywna, cedr
OPANOWANE ZAKLĘCIA: APERACJUM, ENERVATE, EXPELLIARMUS, IMPERVIUS, PROTEGO, ZAKLĘCIE KAMELEONA, CONJUNCTIVITIS, EVERTE STATUM, IMMOBILUS, PETRIFICUS TOTALUS, ACCIO, ALOHOMORA, FINITE, GLACIUS, SILLENCIO || MUCUS AD NAUSEAM, FRIGIDUS FLAMMA, IMPERTURBABLE, IMPEDIMENTA, BOMBARDA MAXIMA, SUSPENSORIUS, SOLLICITUS, FUMOS DUO || SZATAŃSKA POŻOGA, SECTUMSEMPRA, OBLIVIATE, PROTEGO HORRIBILIS, FINITE INCANTATEM, ADVERSUM
OPIS POSTACI: Martin, tak jak typowy przedstawiciel rodziny Sue, jest dość wysokim mężczyzną (180cm) o jasnym kolorze skóry. Najmłodszy syn Elizabeth i Boba Sue jest wyraźnie wychudzony, przez co jego twarz już z daleka wygląda, jakby był nedożywiony. Ma wyraźne rysy i oczy, które są w intensywnie niebieskim kolorze. Włosy bardzo ciemne, sięgajace mu za ucho. Nie czesze się zazwyczaj i trzyma je w ogólnym nieładzie. Na jego twarzy często widnieje zarost, którego usunięcie przychodzi mu z trudnością, a bardziej niechęcią. Ogólnie buźkę ma bardzo ładną (tak jak wszyscy Sue), ale widnieje na niej wieczny... brak wyrazu. Albo niezadowolenie lub inne negatywne emocje.

Zobacz profil autora http://mortis.forumpolish.com/t734-ptaki-nie-do-konca-martina http://mortis.forumpolish.com/t849-skoroszycik-w-chryzantemy http://mortis.forumpolish.com/t733-skrytka-1235
PisanieTemat: Re: W poszukiwaniu informacji || Martin & Lily  Wto 24 Maj 2016, 13:10

Kiwnął głową zgadzając się z jej propozycją. Złapał znowu za szklankę i nerwowo upił łyk. Nie spodobało mu się to. Chciał to załatwić tu i teraz.
Zaskoczyło go, gdy kobieta złapała go za rękę ciągnąc ze sobą. Bez słowa zostawił szklankę i poszedł za nią, nawet nie czując na sobie spojrzeń, jakie na nim spoczęły ze strony innych siedzących przy barze. Wszedł do garderoby mierząc po drodze wzrokiem ochroniarza. Rozejrzał się krótko po pomieszczeniu. Odwrócił się do drzwi i wyciągając szybko różdżkę machnął w ich stronę.
- Imperturbable - teraz mógł się czuć bezpiecznie. Chyba, że ktoś jeszcze był w garderobie. Odwrócił się do kobiety wysłuchując tego, co miała do powiedzenia.
- Chciałbym spytać o wszelkich nieprzyjaciół rodziny... a także i przyjaciół. Chcę wiedzieć wszystko o inicjatorach marszu, planach wobec niego oraz osobach za niego odpowiedzialnych, czy to z pani rodziny, czy z Ministerstwa - powiedział wierząc, że kobieta coś wie. - Proszę się nie obawiać, nie jestem dziennikarzem. To co pani mi powie, zachowam tylko dla siebie - dodał.
Oczywiście, że nikomu nie powie. Ale bardzo dobrze te informacje wykorzysta.



T H E M E   S O N G

I have one fucking schizophrenia
emotional disturbance please play it on air
I'll tell you that it is a fact you'll tell me it's a shame
Fuck you you'll be forgotten anyway


avatar
Piosenkarka, Przestępca

Dodatkowe informacje biograficzne
AKTUALNIE POSIADANA RÓŻDŻKA: Rdzeń - wąsy trolla | Drewno - berberys | 10 cali | lekko sztywna
OPANOWANE ZAKLĘCIA: ENERVATE, EPISKEY, EXPELLIARMUS, DIFFINDO, DRĘTWOTA, AVIFORS, GEMINO, ACCIO, ALOHOMORA, FUMOS , RICTUSEMPRA, OPPUGNO, LUMOS, ZAKLĘCIE KAMELEONA || RENNERVATE, PROTEGO TOTALUM, IMPEDIMENTA, REPLEO, DELENS VESTIGIUM, FLIPPENDO DUO, JĘZLEP, TRANTALLEGRA || FERULA, PROTEGO MAXIMA, SOMNO, SERPENSORTIA, SEZAM MATERIO
OPIS POSTACI: Lily C. Longbottom przejęła urodę swojej rodzicielki. Ma delikatną, jasną karnację, piwne oczy i brązowe, długie włosy sięgające do połowy pleców. Jej usta są idealnie pełne i malinowe, gdy szykuje się na występ przejeżdża po nich czerwoną szminką, aby mężczyźni patrzyli tylko na nie, gdy śpiewa. Oczy także delikatnie maluje, aby wydłużyć rzęsy. Ma idealnie proste i białe ząbki, którymi czasami w zamyśleniu zagryza usta. Jej zgrabne, długie nogi zawsze są ukryte pod długimi do kostek sukniami, aby żadnemu nie śniło się by jej dotknąć. Mimo wszystko stara się być niedostępna dla mężczyzn, którzy przychodzą do klubu. Jasne jest, że nie pojawiają się po to, aby posłuchać jej głosu. Ma dobrze zarysowane obojczyki, które zazwyczaj stara się mieć odkryte - kusić nikt jej nie zakaże. Palce jej dłoni ma szczupłe, zgrabne i długie, paznokcie owalne i zadbane. Sama dłoń jest mała i delikatna. Gdy śpiewa wolne, smutne piosenki często siedząc na scenie jeździ palcem po obojczyku - taki nawyk. Mierzy 171 cm wzrostu, waży 55 kg.

Zobacz profil autora http://mortis.forumpolish.com/t800-lily-c-longbottom http://mortis.forumpolish.com/t797-dziennik-lilly http://mortis.forumpolish.com/t799-skrytka-5446
PisanieTemat: Re: W poszukiwaniu informacji || Martin & Lily  Sro 25 Maj 2016, 00:07

Westchnęła ciężko. Nie podobało się jej to zaklęcie, które rzucił, ale rozumiała, że nie chciał dodatkowych światków. To sprawiło u niej jeszcze większe wątpliwości co do postaci, którą sobą prezentował. Nie lubiła takich osób, nie lubiła, gdy ktoś był zbyt tajemniczy i dziwny.
- Panie Fletcher nic panu nie powiem - powiedziała obserwując jego reakcje. - I to nie dlatego, że nie chcę, czy też nie mogę. Po prostu nic nie wiem. Wiem tyle, że umarli moi wujkowie, a tak nic nie wiem - dodała po chwili milczenia. - Bardzo mi przykro, że nie mogę panu pomóc - westchnęła ciężko. - To wszystko? Czy jeszcze coś pan potrzebuje? - zapytała mając nadzieję, że to koniec.
Nie lubiła, gdy ktoś sprawiał u niej poczucie bezradności i zagrożenia. Przez tego mężczyznę zaczynała martwić się o swoich kuzynów. Zaczynała mieć pieprzone wyrzuty sumienia, że nawet nie napisała głupiego listu do nich. Cicho westchnęła.
- Do widzenia Panie Fletcher - powiedziała już bardziej uprzejmie mając nadzieję, że on sobie pójdzie.


Ach, muzyka...
To magia większa od wszystkiego, 
co my tu robimy!
avatar
Tłumacz

Dodatkowe informacje biograficzne
AKTUALNIE POSIADANA RÓŻDŻKA: włos wili, 13 1/3 cala, sztywna, cedr
OPANOWANE ZAKLĘCIA: APERACJUM, ENERVATE, EXPELLIARMUS, IMPERVIUS, PROTEGO, ZAKLĘCIE KAMELEONA, CONJUNCTIVITIS, EVERTE STATUM, IMMOBILUS, PETRIFICUS TOTALUS, ACCIO, ALOHOMORA, FINITE, GLACIUS, SILLENCIO || MUCUS AD NAUSEAM, FRIGIDUS FLAMMA, IMPERTURBABLE, IMPEDIMENTA, BOMBARDA MAXIMA, SUSPENSORIUS, SOLLICITUS, FUMOS DUO || SZATAŃSKA POŻOGA, SECTUMSEMPRA, OBLIVIATE, PROTEGO HORRIBILIS, FINITE INCANTATEM, ADVERSUM
OPIS POSTACI: Martin, tak jak typowy przedstawiciel rodziny Sue, jest dość wysokim mężczyzną (180cm) o jasnym kolorze skóry. Najmłodszy syn Elizabeth i Boba Sue jest wyraźnie wychudzony, przez co jego twarz już z daleka wygląda, jakby był nedożywiony. Ma wyraźne rysy i oczy, które są w intensywnie niebieskim kolorze. Włosy bardzo ciemne, sięgajace mu za ucho. Nie czesze się zazwyczaj i trzyma je w ogólnym nieładzie. Na jego twarzy często widnieje zarost, którego usunięcie przychodzi mu z trudnością, a bardziej niechęcią. Ogólnie buźkę ma bardzo ładną (tak jak wszyscy Sue), ale widnieje na niej wieczny... brak wyrazu. Albo niezadowolenie lub inne negatywne emocje.

Zobacz profil autora http://mortis.forumpolish.com/t734-ptaki-nie-do-konca-martina http://mortis.forumpolish.com/t849-skoroszycik-w-chryzantemy http://mortis.forumpolish.com/t733-skrytka-1235
PisanieTemat: Re: W poszukiwaniu informacji || Martin & Lily  Sro 25 Maj 2016, 20:38

Wysłuchał uważnie to, co miała do powiedzenia. Bardzo mu się to nie podobało.
- Jeśli się pani czegoś dowie, proszę dać mi znać - podał jej karteczkę z wypisanym swoim adresem. - Do widzenia - kiwnął lekko głową, a następnie wyszedł z garderoby urzednio rzuciwszy Finite na drzwi.
Wrócił do baru i dopił wodę. Rzucił pieniążka barmanowi, po czym wyszedł z klubu. Pierwsze co zrobił to zapalił. Musiał w ten sposób ulżyć temu rozczarowaniu, jakie doznał tym spotkaniem.

[Myślo zakończona. Przepraszam za ten bolesny post :welp: ]



T H E M E   S O N G

I have one fucking schizophrenia
emotional disturbance please play it on air
I'll tell you that it is a fact you'll tell me it's a shame
Fuck you you'll be forgotten anyway


Sponsored content


PisanieTemat: Re: W poszukiwaniu informacji || Martin & Lily  

W poszukiwaniu informacji || Martin & Lily

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry
Strona 1 z 1

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
Mortis :: Rozgrywka fabularna :: Myślodsiewnie :: Zakończone-
Skocz do: