Non mor­tem ti­memus, sed co­gita­tionem Mor­tis


Share|

Daj mi spać, człowieku || Nadzieja i Peter

Idź do strony : Previous  1, 2
avatar
Obrońca Złotych Chimer, Rocznik VI

Dodatkowe informacje biograficzne
AKTUALNIE POSIADANA RÓŻDŻKA: Cedr, Łza cerbera, 12 cali, giętka
OPANOWANE ZAKLĘCIA: Diffindo, Drętwota, Protego, Fumos, Lumos, Accio, Bombarda, Enervate, Levicorpus, Calvorio, Avis, Muffliato
OPIS POSTACI: Chłopak kompletnie nie wygląda na sportowca. Wydaje się być chudy i słaby, co nie jest do końca prawdą. Masę mięśniową gdzieś tam ma, chociaż nie widać tego na pierwszy rzut oka. Mięsie brzucha są delikatnie zarysowane, ale są. Z twarzy przypomina miłego, nieco ciapowatego chłopaka o dobrym sercu, choć ma ten błysk cwaniaka w oku. Na całej twarzy ma pieprzyki, które robią z niego "nakrapianego". Jasne, bursztynowe oczy odbijają wszystkie światełka. Nos ma zadarty ku górze, a jego ciemno brązowe włosy, sterczą na wszystkie strony, jakby dopiero co podniósł się z łóżka. Malinowe usta, prawie zawsze przyzdabia szeroki uśmiech. Ma długie, zręczne palce i całe 188 centymetrów. Niekiedy bywa to jego atutem, a jeszcze kiedy utrudnieniem. Sam nie opisałby się jako przystojnego, choć za szpetnego też się nie uważa. Jest przeciętniakiem, chociaż to już zależy od gustów.

Zobacz profil autora http://mortis.forumpolish.com/t817-petera http://mortis.forumpolish.com/t823-dziennik-petera#6081 http://mortis.forumpolish.com/t816-skrytka-numer-91124
PisanieTemat: Re: Daj mi spać, człowieku || Nadzieja i Peter  Nie 29 Maj 2016, 12:31

Może i w jej oczach nie musiał tego wiedzieć, ale on sam uważa, że powinien wiedzieć kto brał udział w tej katastrofie, by później uniknąć nieprzyjemności takich jak ta. Ale cóż, czasu cofać nie umie, choć chciałby. Miał tylko nadzieje, że takie sytuacje jak ta, nie będą miały miejsca w najbliższej przyszłości.
Zdziwił się, kiedy dziewczyna nie potwierdziła jego domysłów. Już podnosił tyłek z ziemi, jednak zawisł w powietrzu słysząc jej "nie". Opadł z powrotem na swoje miejsce, opierając głowę o pień drzewa. Nie sądził, że pozwoli zostać mu tu choćby minutę dłużej, a tu proszę. Rzeczywiście, takie miejsca potrafiły wyciszyć, a tego mu teraz było trzeba. Chociaż z drugiej strony, musiał zająć myśli czymś innym, niż jego nieudany dowcip i śmierć matki i siostry. Także podziękował w myślach dziewczynie, za porzucenie nowego tematu, choćby tak nużącego jak prace zaliczeniowe.
Kompletnie nie idzie – westchnął, skupiając wzrok na błękitnym niebie i obłokach, po nim płynących. – Nawet pisanie prac z moich ulubionych przedmiotów jest katorgą. Patrzę na pusty pergamin i nie mogę ułożyć sensownego zdania. Beznadzieja. – opowiadał zgodnie z prawdą.
Dziwiło go to, bo zazwyczaj referaty z takich przedmiotów jak Astronomia i OPCM szły jak z płatka, jednak teraz ma po prostu pustkę w głowie, przez co prace wychodzą o wiele słabiej.
A twoje? Mam nadzieje, że przynajmniej trochę lepiej niż moje... – mruknął obserwując jedną z przepływających chmur.



Let the darkness come for me, let it try to steal my soul.
☹️ As if I had a soul to steal. ☹️
CHARACTER SONG
avatar
Rocznik VI

Dodatkowe informacje biograficzne
AKTUALNIE POSIADANA RÓŻDŻKA: 12 cali, nieco giętka, włos z głowy wili, czarny orzech
OPANOWANE ZAKLĘCIA: Szkolne: OPPUGNO, PORTUS, TERGEO, ENERVATE, EXPELLIARMUS, FUMOS, IMMOBILUS, PETRIFICUS TOTALUS, GEMINO, ACCIO, AQUAMENTI, FINITE, HERBIVICUS, REPARO, VENTUS || Łatwe: EBUBLIO, OBSCURO, REPLEO, ANIMO LEPORE, CANTIS, MOBILE IMAGINEM, CAPILLUS TINCTURA, DULCIUS, MELOFORS ||Trudne: MEMORIA IMAGINEM, SALVIO HEXIA
OPIS POSTACI: Nadziejka o wzroście nieco większym od przeciętnej szesnastolatki, czyli jakieś takie 165. Waga... lekko poniżej normy, pomimo, że dużo je. Twarzyczka: dość okrąła i dziecięca, mały nosek, różane usteczka. Przy uśmiechu podkreślają się jej mocno policzki. Oczy zielone. Cera taka jakaś typowa dla środkowej, nieco wschodniej Europy. Dodatkowo piegi, ujawniające się bardziej latem. Brwi średniej grubości. Kasztanowe włosy bywają pofalowane, sięgają za ramiona. Czasami je spina w koczek. Grzywka samodzielnie obcięta, czasem ją zaczesuje bardziej na czoło, czasami bardziej w bok. W zależności od nastroju, nosi okulary. Nie ma specjalnie dużej wady. Uwielbia też wszelkie akcesoria do włosów, spinki, wstążki. Jej codzienne ubrania nawiązują nieco do minionych epok.

Zobacz profil autora http://mortis.forumpolish.com/t622-zwirzynta-nadziejki#3136 http://mortis.forumpolish.com/t623-zapiski-nadziejki#3145 http://mortis.forumpolish.com/t621-skrytka-numer-1996#3135
PisanieTemat: Re: Daj mi spać, człowieku || Nadzieja i Peter  Nie 29 Maj 2016, 13:14

Kiwnęła głową na jego słowa. Prace zaliczeniowe były masakryczne za każdym razem.
- Nie mogę uwierzyć, że nie udało mi się zdobyć ze wszystkich przedmiotów wystarczającej liczby ocen, do wystawienia tej końcoworocznej... A i tak muszę napisać na wszystko, bo wpadło mi kilka słabszych stopni i chciałabym to poprawić - westchnęła. Ostatnie tygodnie naprawdę jej słabo szły, a zaczęło się to o dziwo jeszcze przed marszem. Czy może podświadomie czuła, że coś się wtedy wydarzy, dlatego była taka roztargniona? W łapkach obracała pióro.
- Napisałam już część... niby to nic wielkiego, te prace, ale i tak pisze się je znacznie gorzej od pozostałych, bo to od nich wszystko zależy. Dużo presji... a tematy są średnio ciekawe, poza tym jestem już zmęczona i chcę do domu - jęknęła ostatnie słowa, jakby była małą dziewczyną, po czym się zaśmiała. - Dawno już nie miałam tak bardzo dosyć tej szkoły. Może to przez to, co się stało... ale nawet przed tym jakoś nieciekawie się czułam. Może to taka presja, że kolejny rok będzie ostatnim... a ja nie do końca wiem, co chcę robić po szkole - wzruszyła ramionami. - A ty? Co planujesz?
Kolejny temat, który zaczynał się pojawiać wśród osób z jej roku. Wiedziała, że nie była jedyną, którą dopadło nagle zwątpienie.



❀✿❀❀✿❀❀✿❀
Say hello to the girl that I am!
You're gonna have to see through my perspective
I need to make mistakes just to learn who I am
And I don't wanna be so damn protected

avatar
Obrońca Złotych Chimer, Rocznik VI

Dodatkowe informacje biograficzne
AKTUALNIE POSIADANA RÓŻDŻKA: Cedr, Łza cerbera, 12 cali, giętka
OPANOWANE ZAKLĘCIA: Diffindo, Drętwota, Protego, Fumos, Lumos, Accio, Bombarda, Enervate, Levicorpus, Calvorio, Avis, Muffliato
OPIS POSTACI: Chłopak kompletnie nie wygląda na sportowca. Wydaje się być chudy i słaby, co nie jest do końca prawdą. Masę mięśniową gdzieś tam ma, chociaż nie widać tego na pierwszy rzut oka. Mięsie brzucha są delikatnie zarysowane, ale są. Z twarzy przypomina miłego, nieco ciapowatego chłopaka o dobrym sercu, choć ma ten błysk cwaniaka w oku. Na całej twarzy ma pieprzyki, które robią z niego "nakrapianego". Jasne, bursztynowe oczy odbijają wszystkie światełka. Nos ma zadarty ku górze, a jego ciemno brązowe włosy, sterczą na wszystkie strony, jakby dopiero co podniósł się z łóżka. Malinowe usta, prawie zawsze przyzdabia szeroki uśmiech. Ma długie, zręczne palce i całe 188 centymetrów. Niekiedy bywa to jego atutem, a jeszcze kiedy utrudnieniem. Sam nie opisałby się jako przystojnego, choć za szpetnego też się nie uważa. Jest przeciętniakiem, chociaż to już zależy od gustów.

Zobacz profil autora http://mortis.forumpolish.com/t817-petera http://mortis.forumpolish.com/t823-dziennik-petera#6081 http://mortis.forumpolish.com/t816-skrytka-numer-91124
PisanieTemat: Re: Daj mi spać, człowieku || Nadzieja i Peter  Nie 29 Maj 2016, 22:45

Cóż, referaty zaliczeniowe to zawsze było piekło. Zapewne i tak będzie prosił prymusów, by ci napisali my przynajmniej jedną zaległą prace. Albo będzie żebrał od Maurycego.
Ja nie mogę zacząć, jedynie podpisałem się na pergaminie, bo zdarza mi się zapomnieć – przyznał. Strasznie roztrzepany z niego chłopak, niedługo zapomni jak się mówi, albo chodzi i będą musieli go nieść.
Co Pete chciał robić w przyszłości? Proste.
Będę aurorem – odpowiedział bez zastanowienia. – A właściwie to nie będę, tylko chce być. Bardzo. Nie wiem jeszcze jak mi to wyjdzie, ale zrobię wszystko co w mojej mocy, by nim zostać. Chce pomagać innym, bronić ich.
Chciał walczyć ze złem odkąd pamięta, nigdy nie zważał na niebezpieczeństwo. Jeśli ktoś miał się poczuć dzięki niemu bezpiecznie, to będzie najszczęśliwszym człowiekiem na Ziemi. Zastanawia się też ewentualnie nad Quidditchem, ale to w razie, jakby mu nie wyszło.
Zapisujesz się na jakieś staże wakacyjne? – zapytał, kiedy wypatrzył obłoczek, którywyglądał dokładnie jak króliczek, pchający wózek wypełniony makaronem. Ależ on ma wyobraźnię.



Let the darkness come for me, let it try to steal my soul.
☹️ As if I had a soul to steal. ☹️
CHARACTER SONG
avatar
Rocznik VI

Dodatkowe informacje biograficzne
AKTUALNIE POSIADANA RÓŻDŻKA: 12 cali, nieco giętka, włos z głowy wili, czarny orzech
OPANOWANE ZAKLĘCIA: Szkolne: OPPUGNO, PORTUS, TERGEO, ENERVATE, EXPELLIARMUS, FUMOS, IMMOBILUS, PETRIFICUS TOTALUS, GEMINO, ACCIO, AQUAMENTI, FINITE, HERBIVICUS, REPARO, VENTUS || Łatwe: EBUBLIO, OBSCURO, REPLEO, ANIMO LEPORE, CANTIS, MOBILE IMAGINEM, CAPILLUS TINCTURA, DULCIUS, MELOFORS ||Trudne: MEMORIA IMAGINEM, SALVIO HEXIA
OPIS POSTACI: Nadziejka o wzroście nieco większym od przeciętnej szesnastolatki, czyli jakieś takie 165. Waga... lekko poniżej normy, pomimo, że dużo je. Twarzyczka: dość okrąła i dziecięca, mały nosek, różane usteczka. Przy uśmiechu podkreślają się jej mocno policzki. Oczy zielone. Cera taka jakaś typowa dla środkowej, nieco wschodniej Europy. Dodatkowo piegi, ujawniające się bardziej latem. Brwi średniej grubości. Kasztanowe włosy bywają pofalowane, sięgają za ramiona. Czasami je spina w koczek. Grzywka samodzielnie obcięta, czasem ją zaczesuje bardziej na czoło, czasami bardziej w bok. W zależności od nastroju, nosi okulary. Nie ma specjalnie dużej wady. Uwielbia też wszelkie akcesoria do włosów, spinki, wstążki. Jej codzienne ubrania nawiązują nieco do minionych epok.

Zobacz profil autora http://mortis.forumpolish.com/t622-zwirzynta-nadziejki#3136 http://mortis.forumpolish.com/t623-zapiski-nadziejki#3145 http://mortis.forumpolish.com/t621-skrytka-numer-1996#3135
PisanieTemat: Re: Daj mi spać, człowieku || Nadzieja i Peter  Nie 29 Maj 2016, 23:38

Zaśmiała się nieco na jego wyznanie o zadaniach. Właściwie lepiej się podpisać, niż nie, prawda?
Cóż.
Na jej policzki wpłynął lekki rumieniec, kiedy padło słowo "auror". Zerknęła na niego ukradkiem. Cóż, w końcu był Gryfonem. Wielu z nich chciało się tym zajmować. Nadziejka od zawsze wiedziała, co będzie robić w przyszłości - malować. W każde wakacje miała intensywne kursy u znajomej Włoszki, pani Auditore, która potrafiła szlifować talent dziewczyny. Również podczas roku szkolnego wymieniały się listami, szkicami, bądź pełniejszymi rysunkami. Nadziejka nie wykluczała również aktywnego działania na rzecz ROMu, bądź innej podobnej organizacji. Od zawsze miała przecież w sobie takie "waleczne" pobudki. Jednak dopiero po tragedii na marszu, zaczęła zastanawiać się nad czymś związanym z ochroną ludzi. Nie wiedziała, czy było ją stać na osiągnięcie tytułu aurora kiedykolwiek, szczególnie po ostatnich niepowodzeniach na każdej płaszczyźnie, ale zawsze mogła się załapać do BUMu...
- Jeszcze nie wiem... Myślałam o Brygadzie Uderzeniowej... - powiedziała cichutko. Rozmyślała o tym trochę, ale wciąż bała się poradzić kogokolwiek z rodziny. Z pewnością by jej nie pozwolili, więc zostało jej tylko postawić ich przed faktem dokonanym. Przecież to tylko praktyki. Nie wyślą jej na żadną misję do Afganistanu. - Też planujesz się zapisać?



❀✿❀❀✿❀❀✿❀
Say hello to the girl that I am!
You're gonna have to see through my perspective
I need to make mistakes just to learn who I am
And I don't wanna be so damn protected

avatar
Obrońca Złotych Chimer, Rocznik VI

Dodatkowe informacje biograficzne
AKTUALNIE POSIADANA RÓŻDŻKA: Cedr, Łza cerbera, 12 cali, giętka
OPANOWANE ZAKLĘCIA: Diffindo, Drętwota, Protego, Fumos, Lumos, Accio, Bombarda, Enervate, Levicorpus, Calvorio, Avis, Muffliato
OPIS POSTACI: Chłopak kompletnie nie wygląda na sportowca. Wydaje się być chudy i słaby, co nie jest do końca prawdą. Masę mięśniową gdzieś tam ma, chociaż nie widać tego na pierwszy rzut oka. Mięsie brzucha są delikatnie zarysowane, ale są. Z twarzy przypomina miłego, nieco ciapowatego chłopaka o dobrym sercu, choć ma ten błysk cwaniaka w oku. Na całej twarzy ma pieprzyki, które robią z niego "nakrapianego". Jasne, bursztynowe oczy odbijają wszystkie światełka. Nos ma zadarty ku górze, a jego ciemno brązowe włosy, sterczą na wszystkie strony, jakby dopiero co podniósł się z łóżka. Malinowe usta, prawie zawsze przyzdabia szeroki uśmiech. Ma długie, zręczne palce i całe 188 centymetrów. Niekiedy bywa to jego atutem, a jeszcze kiedy utrudnieniem. Sam nie opisałby się jako przystojnego, choć za szpetnego też się nie uważa. Jest przeciętniakiem, chociaż to już zależy od gustów.

Zobacz profil autora http://mortis.forumpolish.com/t817-petera http://mortis.forumpolish.com/t823-dziennik-petera#6081 http://mortis.forumpolish.com/t816-skrytka-numer-91124
PisanieTemat: Re: Daj mi spać, człowieku || Nadzieja i Peter  Wto 31 Maj 2016, 21:37

Słysząc śmiech dziewczyny, polepszyło mu się znacznie. Cieszył się, że przynajmniej trochę ją rozbawił po poprzednim, kompletnie nie udanym "żarcie". Na jego twarz wpłyną lekki, przyjazny uśmiech.
Peter zawsze chciał pomagać ludziom i lubił OPCM, dlatego auror wydawał mu się najodpowiedniejszy. Był to oczywiście niebezpieczny zawód, ale on się tym nie przejmował. Dla niego najważniejsze jest dobro drugiego człowieka, a nie samego siebie. Jest strasznym altruistą, mógłby nawet zginąć w obronie drugiej duszyczki.
Nie jestem pewien... Planowałem zapisać się do Biura Bezpieczeństwa, ale nie wiem – odpowiedział z uśmiechem na ustach.

[RIP długość :welp:]



Let the darkness come for me, let it try to steal my soul.
☹️ As if I had a soul to steal. ☹️
CHARACTER SONG
avatar
Rocznik VI

Dodatkowe informacje biograficzne
AKTUALNIE POSIADANA RÓŻDŻKA: 12 cali, nieco giętka, włos z głowy wili, czarny orzech
OPANOWANE ZAKLĘCIA: Szkolne: OPPUGNO, PORTUS, TERGEO, ENERVATE, EXPELLIARMUS, FUMOS, IMMOBILUS, PETRIFICUS TOTALUS, GEMINO, ACCIO, AQUAMENTI, FINITE, HERBIVICUS, REPARO, VENTUS || Łatwe: EBUBLIO, OBSCURO, REPLEO, ANIMO LEPORE, CANTIS, MOBILE IMAGINEM, CAPILLUS TINCTURA, DULCIUS, MELOFORS ||Trudne: MEMORIA IMAGINEM, SALVIO HEXIA
OPIS POSTACI: Nadziejka o wzroście nieco większym od przeciętnej szesnastolatki, czyli jakieś takie 165. Waga... lekko poniżej normy, pomimo, że dużo je. Twarzyczka: dość okrąła i dziecięca, mały nosek, różane usteczka. Przy uśmiechu podkreślają się jej mocno policzki. Oczy zielone. Cera taka jakaś typowa dla środkowej, nieco wschodniej Europy. Dodatkowo piegi, ujawniające się bardziej latem. Brwi średniej grubości. Kasztanowe włosy bywają pofalowane, sięgają za ramiona. Czasami je spina w koczek. Grzywka samodzielnie obcięta, czasem ją zaczesuje bardziej na czoło, czasami bardziej w bok. W zależności od nastroju, nosi okulary. Nie ma specjalnie dużej wady. Uwielbia też wszelkie akcesoria do włosów, spinki, wstążki. Jej codzienne ubrania nawiązują nieco do minionych epok.

Zobacz profil autora http://mortis.forumpolish.com/t622-zwirzynta-nadziejki#3136 http://mortis.forumpolish.com/t623-zapiski-nadziejki#3145 http://mortis.forumpolish.com/t621-skrytka-numer-1996#3135
PisanieTemat: Re: Daj mi spać, człowieku || Nadzieja i Peter  Wto 31 Maj 2016, 22:18

- Biuro Bezpieczeństwa brzmi... nudno - odpowiedziała. - Aczkolwiek dosyć bezpiecznie. Bo w końcu nie codziennie ktoś napada na Ministerstwo... Ale ja bym nie mogła tak siedzieć w jednym miejscu i... co oni tam w ogóle robią? Sprawdzają osoby wchodzące do Ministerstwa? Aczkolwiek, jeśli tobie się to podoba... W końcu różni ludzie lubią różne rzeczy.
Próbowała ukryć swoje rozczarowanie. Słowa chłopaka, jego chęci chronienia innych, brzmiały tak ambitnie... Nie sądziła, że kryła się za tym zwykła chęć zostania ochroniarzem. A może po prostu bał się czegoś innego? BUM w końcu bezpieczną instytucją nie był, aczkolwiek dostarczyłby pewnie "niezapomnianych" wrażeń. Żołądek Nadziejki ścisnął się znowu na myśl o członkach brygady i aurorach, którzy byli w Hogsmeade czwartego czerwca...
Zagarnęła kosmyk włosów za ucho zerkając na Petera. Jak to się stało, że potrafiła tak swobodnie rozmawiać z obcym chłopcem? Czy to te wszystkie nieszczęścia ich połączyły? No i jego znajomość polskiego pewnie też się do tego przyczyniła... Na balu cały czas odczuwała lekki dyskomfort w towarzystwie Hardy'ego, nawet później, kiedy był jej partnerem na zajęciach z eliksirach, nastrój pozostał taki sam. A przecież widywała go na niemal wszystkich spotkaniach koła artystycznie uzdolnionych. Petera widziała z pewnością pierwszy raz... a może jednak nie?
Skupiła się bardziej na jego twarzy, kiedy ten spoglądał w inną stronę.
- Nie ćwiczyliśmy kiedyś jakiegoś zaklęcia w parze? - spytała przekrzywiając główkę i odwracając lekko wzrok.

[Nie ma sprawy :<3: Liczy się dynamika, a nie poetyckie patrzenie w niebo.]



❀✿❀❀✿❀❀✿❀
Say hello to the girl that I am!
You're gonna have to see through my perspective
I need to make mistakes just to learn who I am
And I don't wanna be so damn protected

avatar
Obrońca Złotych Chimer, Rocznik VI

Dodatkowe informacje biograficzne
AKTUALNIE POSIADANA RÓŻDŻKA: Cedr, Łza cerbera, 12 cali, giętka
OPANOWANE ZAKLĘCIA: Diffindo, Drętwota, Protego, Fumos, Lumos, Accio, Bombarda, Enervate, Levicorpus, Calvorio, Avis, Muffliato
OPIS POSTACI: Chłopak kompletnie nie wygląda na sportowca. Wydaje się być chudy i słaby, co nie jest do końca prawdą. Masę mięśniową gdzieś tam ma, chociaż nie widać tego na pierwszy rzut oka. Mięsie brzucha są delikatnie zarysowane, ale są. Z twarzy przypomina miłego, nieco ciapowatego chłopaka o dobrym sercu, choć ma ten błysk cwaniaka w oku. Na całej twarzy ma pieprzyki, które robią z niego "nakrapianego". Jasne, bursztynowe oczy odbijają wszystkie światełka. Nos ma zadarty ku górze, a jego ciemno brązowe włosy, sterczą na wszystkie strony, jakby dopiero co podniósł się z łóżka. Malinowe usta, prawie zawsze przyzdabia szeroki uśmiech. Ma długie, zręczne palce i całe 188 centymetrów. Niekiedy bywa to jego atutem, a jeszcze kiedy utrudnieniem. Sam nie opisałby się jako przystojnego, choć za szpetnego też się nie uważa. Jest przeciętniakiem, chociaż to już zależy od gustów.

Zobacz profil autora http://mortis.forumpolish.com/t817-petera http://mortis.forumpolish.com/t823-dziennik-petera#6081 http://mortis.forumpolish.com/t816-skrytka-numer-91124
PisanieTemat: Re: Daj mi spać, człowieku || Nadzieja i Peter  Czw 02 Cze 2016, 21:41

Tak szczerze, to żadne stanowisko mię odpowiada mi w pełni. – odpowiedział, wzruszając ramionami. – Biuro Bezpieczeństwa też. Ale to jedyne, co spełnia choć w jednej trzeciej moje wymagania. Brzmi nudno, to prawda.
Jeszcze sam nie wie, czy się gdzieś zapisze, ale na chwilę obecną, jedynie Biuro Bezpieczeństwa chodziło mu po głowie. Analizował listę miejsc, gdzie mógłby odbyć staż, ale większość była po prostu - w jego opinii - tak nudna, że pewnie uciekłby stamtąd już po kilku minutach. Oczywiście, jeśli komuś takie rzeczy odpowiadały, to spoko, Pete nie miał z tym jakiegokolwiek problemu, ale takie było jego zdanie, nie każdy musiał się z tym zgadzać. Jeśli miałby być stu procentowo szczery, to wszystko tam brzmi nudno. No, może oprócz Siedziby Głównej Aurorów, ale tam mogą zapisać się tylko absolwenci.
Słysząc pytanie, jakie zadała Nadzieja, spojrzał na nią i starał się dokładnie przyjrzeć jej twarzy. Z lekkim rozbawieniem zobaczył, jak ta natychmiast odwraca od niego wzrok. Rzeczywiście, wydawała się bardzo znajoma. Może to nie było ich pierwsze spotkanie?
Możliwe – mruknął niskim głosem. Starał się odtworzyć wszystkie zaklęcia, jakie ćwiczył w parach i rzeczywiście, było tak jakby trenował któreś z Nadziejką, jednak nie potrafił przypomnieć sobie które to było.



Let the darkness come for me, let it try to steal my soul.
☹️ As if I had a soul to steal. ☹️
CHARACTER SONG
avatar
Rocznik VI

Dodatkowe informacje biograficzne
AKTUALNIE POSIADANA RÓŻDŻKA: 12 cali, nieco giętka, włos z głowy wili, czarny orzech
OPANOWANE ZAKLĘCIA: Szkolne: OPPUGNO, PORTUS, TERGEO, ENERVATE, EXPELLIARMUS, FUMOS, IMMOBILUS, PETRIFICUS TOTALUS, GEMINO, ACCIO, AQUAMENTI, FINITE, HERBIVICUS, REPARO, VENTUS || Łatwe: EBUBLIO, OBSCURO, REPLEO, ANIMO LEPORE, CANTIS, MOBILE IMAGINEM, CAPILLUS TINCTURA, DULCIUS, MELOFORS ||Trudne: MEMORIA IMAGINEM, SALVIO HEXIA
OPIS POSTACI: Nadziejka o wzroście nieco większym od przeciętnej szesnastolatki, czyli jakieś takie 165. Waga... lekko poniżej normy, pomimo, że dużo je. Twarzyczka: dość okrąła i dziecięca, mały nosek, różane usteczka. Przy uśmiechu podkreślają się jej mocno policzki. Oczy zielone. Cera taka jakaś typowa dla środkowej, nieco wschodniej Europy. Dodatkowo piegi, ujawniające się bardziej latem. Brwi średniej grubości. Kasztanowe włosy bywają pofalowane, sięgają za ramiona. Czasami je spina w koczek. Grzywka samodzielnie obcięta, czasem ją zaczesuje bardziej na czoło, czasami bardziej w bok. W zależności od nastroju, nosi okulary. Nie ma specjalnie dużej wady. Uwielbia też wszelkie akcesoria do włosów, spinki, wstążki. Jej codzienne ubrania nawiązują nieco do minionych epok.

Zobacz profil autora http://mortis.forumpolish.com/t622-zwirzynta-nadziejki#3136 http://mortis.forumpolish.com/t623-zapiski-nadziejki#3145 http://mortis.forumpolish.com/t621-skrytka-numer-1996#3135
PisanieTemat: Re: Daj mi spać, człowieku || Nadzieja i Peter  Pią 03 Cze 2016, 11:52

- Mi też nie - mruknęła. Bo chciałaby w wakacje praktykować już jako auror i naparzać Avadami w złych ludzi. Taki żarcik-kosmonaucik. - Głównie dlatego, że na ogół mam co robić w wakacje. Mam bardzo intensywne ćwiczenia z rysunku i malarstwa, a sierpień zawsze spędzam u dziadków w Polsce. Te praktyki zabiorą mi całą masę czasu... Ale ich potrzebuję.
Albo jej się wydaje, że ich potrzebuje. Rodzina wolałaby, żeby Hope posiedziała po prostu w domu. Ale nie, po co, będzie się szwendać nie wiadomo gdzie i narażać się na niebezpieczeństwo. Praktyki są dla ludzi, którzy chyba serio nie mają co robić w wakacje.
Nadziejka również przypominała sobie nauczone zaklęcia. Ale lekcji było zbyt wiele.
- Nie potrafię sobie przypomnieć niczego niestety - uśmiechnęła się wciąż bawiąc się trawą. - A może to było na OPCM... Tam były jakiekolwiek ćwiczenia w parze? Znaczy, na pewno byłby... - starała sobie przypomnieć, co w ogóle robili na tych zajęciach, ale jej wspomnienia ograniczały się głównie do samego profesora. Constantine Lupei. Górował na liście jej ulubionych nauczycieli. Szkoda by było, gdyby umarł.



❀✿❀❀✿❀❀✿❀
Say hello to the girl that I am!
You're gonna have to see through my perspective
I need to make mistakes just to learn who I am
And I don't wanna be so damn protected

avatar
Obrońca Złotych Chimer, Rocznik VI

Dodatkowe informacje biograficzne
AKTUALNIE POSIADANA RÓŻDŻKA: Cedr, Łza cerbera, 12 cali, giętka
OPANOWANE ZAKLĘCIA: Diffindo, Drętwota, Protego, Fumos, Lumos, Accio, Bombarda, Enervate, Levicorpus, Calvorio, Avis, Muffliato
OPIS POSTACI: Chłopak kompletnie nie wygląda na sportowca. Wydaje się być chudy i słaby, co nie jest do końca prawdą. Masę mięśniową gdzieś tam ma, chociaż nie widać tego na pierwszy rzut oka. Mięsie brzucha są delikatnie zarysowane, ale są. Z twarzy przypomina miłego, nieco ciapowatego chłopaka o dobrym sercu, choć ma ten błysk cwaniaka w oku. Na całej twarzy ma pieprzyki, które robią z niego "nakrapianego". Jasne, bursztynowe oczy odbijają wszystkie światełka. Nos ma zadarty ku górze, a jego ciemno brązowe włosy, sterczą na wszystkie strony, jakby dopiero co podniósł się z łóżka. Malinowe usta, prawie zawsze przyzdabia szeroki uśmiech. Ma długie, zręczne palce i całe 188 centymetrów. Niekiedy bywa to jego atutem, a jeszcze kiedy utrudnieniem. Sam nie opisałby się jako przystojnego, choć za szpetnego też się nie uważa. Jest przeciętniakiem, chociaż to już zależy od gustów.

Zobacz profil autora http://mortis.forumpolish.com/t817-petera http://mortis.forumpolish.com/t823-dziennik-petera#6081 http://mortis.forumpolish.com/t816-skrytka-numer-91124
PisanieTemat: Re: Daj mi spać, człowieku || Nadzieja i Peter  Wto 07 Cze 2016, 16:35

Musisz być w tym naprawdę dobra – odparł w zamyśleniu. – W malarstwie znaczy się.
Sam zawsze chciał tworzyć sztukę. Chciał tworzyć, jednak jego rysunki nie wyglądały najlepiej: zwierzęta wyglądały jak zniekształcone kopie samych siebie, krajobrazy, jakby namalował je przedszkolak, a ludzie... o ludziach może lepiej nie wspominać.
Długo się tym interesujesz?
Czuł, że ma to na końcu języka, czy tam umysłu, ale nie mógł sobie przypomnieć dokładnie jakie zaklęcie ćwiczyli, kiedy i na jakiej lekcji. To była chyba OPCM, jak już wcześniej wspomniała Nadzieja, ale w głowie miał pustkę.
Też dokładnie nie pamiętam, ale na pewno skopałaś mi na nich tyłek – uśmiechnął się do niej przyjaźnie. Nie żeby był taki słaby z Obrony, ale chciał poniekąd przekonać dziewczynę do siebie. Że on taki śmieszek i w ogóle fajny chłopczyk. Jak było naprawdę? Sam nie wiedział. Miał tylko nadzieję, że po raz kolejny się nie ośmieszył w jej oczach.



Let the darkness come for me, let it try to steal my soul.
☹️ As if I had a soul to steal. ☹️
CHARACTER SONG
avatar
Rocznik VI

Dodatkowe informacje biograficzne
AKTUALNIE POSIADANA RÓŻDŻKA: 12 cali, nieco giętka, włos z głowy wili, czarny orzech
OPANOWANE ZAKLĘCIA: Szkolne: OPPUGNO, PORTUS, TERGEO, ENERVATE, EXPELLIARMUS, FUMOS, IMMOBILUS, PETRIFICUS TOTALUS, GEMINO, ACCIO, AQUAMENTI, FINITE, HERBIVICUS, REPARO, VENTUS || Łatwe: EBUBLIO, OBSCURO, REPLEO, ANIMO LEPORE, CANTIS, MOBILE IMAGINEM, CAPILLUS TINCTURA, DULCIUS, MELOFORS ||Trudne: MEMORIA IMAGINEM, SALVIO HEXIA
OPIS POSTACI: Nadziejka o wzroście nieco większym od przeciętnej szesnastolatki, czyli jakieś takie 165. Waga... lekko poniżej normy, pomimo, że dużo je. Twarzyczka: dość okrąła i dziecięca, mały nosek, różane usteczka. Przy uśmiechu podkreślają się jej mocno policzki. Oczy zielone. Cera taka jakaś typowa dla środkowej, nieco wschodniej Europy. Dodatkowo piegi, ujawniające się bardziej latem. Brwi średniej grubości. Kasztanowe włosy bywają pofalowane, sięgają za ramiona. Czasami je spina w koczek. Grzywka samodzielnie obcięta, czasem ją zaczesuje bardziej na czoło, czasami bardziej w bok. W zależności od nastroju, nosi okulary. Nie ma specjalnie dużej wady. Uwielbia też wszelkie akcesoria do włosów, spinki, wstążki. Jej codzienne ubrania nawiązują nieco do minionych epok.

Zobacz profil autora http://mortis.forumpolish.com/t622-zwirzynta-nadziejki#3136 http://mortis.forumpolish.com/t623-zapiski-nadziejki#3145 http://mortis.forumpolish.com/t621-skrytka-numer-1996#3135
PisanieTemat: Re: Daj mi spać, człowieku || Nadzieja i Peter  Sro 08 Cze 2016, 18:46

- Moja nauczycielka mówi, że bez problemu odnajdę się jako malarka, jeśli chodzi o zawód, więc chyba coś tam umiem - zaśmiała się cichutko. Właściwie to... porysowałaby. Najgorsze chwile, kiedy musisz coś robić, albo już coś robisz i nie możesz przerwać, a dopada cię wena, albo po prostu dłoń chce popracować.
- Właściwie tak. Moi rodzice są artystami, więc oczywiście od małego miałam różne zajęcia muzyczne i plastyczne, a najbardziej upodobałam sobie tą drugą opcję - powiedziała. Czuła, że trochę za długo o niej już gadają... - A ty czym się interesujesz?
Jej pamięć niestety nie potrafiła z siebie wydobyć niczego interesującego.
- Cóż, może kiedyś nam się przypomni jak było - też się uśmiechnęła, zerkając krótko na jego twarz.


[Krótkie, bo mam słaby dzień w pisaniu XD]



❀✿❀❀✿❀❀✿❀
Say hello to the girl that I am!
You're gonna have to see through my perspective
I need to make mistakes just to learn who I am
And I don't wanna be so damn protected

avatar
Obrońca Złotych Chimer, Rocznik VI

Dodatkowe informacje biograficzne
AKTUALNIE POSIADANA RÓŻDŻKA: Cedr, Łza cerbera, 12 cali, giętka
OPANOWANE ZAKLĘCIA: Diffindo, Drętwota, Protego, Fumos, Lumos, Accio, Bombarda, Enervate, Levicorpus, Calvorio, Avis, Muffliato
OPIS POSTACI: Chłopak kompletnie nie wygląda na sportowca. Wydaje się być chudy i słaby, co nie jest do końca prawdą. Masę mięśniową gdzieś tam ma, chociaż nie widać tego na pierwszy rzut oka. Mięsie brzucha są delikatnie zarysowane, ale są. Z twarzy przypomina miłego, nieco ciapowatego chłopaka o dobrym sercu, choć ma ten błysk cwaniaka w oku. Na całej twarzy ma pieprzyki, które robią z niego "nakrapianego". Jasne, bursztynowe oczy odbijają wszystkie światełka. Nos ma zadarty ku górze, a jego ciemno brązowe włosy, sterczą na wszystkie strony, jakby dopiero co podniósł się z łóżka. Malinowe usta, prawie zawsze przyzdabia szeroki uśmiech. Ma długie, zręczne palce i całe 188 centymetrów. Niekiedy bywa to jego atutem, a jeszcze kiedy utrudnieniem. Sam nie opisałby się jako przystojnego, choć za szpetnego też się nie uważa. Jest przeciętniakiem, chociaż to już zależy od gustów.

Zobacz profil autora http://mortis.forumpolish.com/t817-petera http://mortis.forumpolish.com/t823-dziennik-petera#6081 http://mortis.forumpolish.com/t816-skrytka-numer-91124
PisanieTemat: Re: Daj mi spać, człowieku || Nadzieja i Peter  Sob 18 Cze 2016, 23:37

W sumie to nabrał ochoty na obejrzenie jej prac. Mówiła o tym pewnie, więc chyba serio musi być w tym bardzo dobra.
Musisz mi kiedyś pokazać twoje prace – uśmiechnął się do niej. Ciekawiło go, czy są tak dobre, jak to sobie wyobrażał. Czym on się interesował? Pytanie powinno brzmieć, czym on się nie interesuje! Chłopak ma to do siebie, że musi wszystkiego spróbować, żeby ocenić, czy jest to fajne i godne jego czasu. Bez zastanowienia jednak odpowiedział:
Kosmos. – uśmiech na jego twarzy mimowolnie się poszerzył. Bardzo fascynowało go to, co jest na górze. To, czego jego łapy nie mogą dosięgnąć, to czego nie może podziwiać z wystarczająco małej odległości. Tajemnica, jaką skrywał w sobie kosmos fascynowała go na tyle, że jednym z jego marzeń było odwiedzenie go. Nieważne jak banalne to brzmi. – Jest po prostu piękny i fascynujący. Lubię wieczorami patrzeć w niebo i szukać gwiazdozbiorów. No i Quidditch.



Let the darkness come for me, let it try to steal my soul.
☹️ As if I had a soul to steal. ☹️
CHARACTER SONG
avatar
Rocznik VI

Dodatkowe informacje biograficzne
AKTUALNIE POSIADANA RÓŻDŻKA: 12 cali, nieco giętka, włos z głowy wili, czarny orzech
OPANOWANE ZAKLĘCIA: Szkolne: OPPUGNO, PORTUS, TERGEO, ENERVATE, EXPELLIARMUS, FUMOS, IMMOBILUS, PETRIFICUS TOTALUS, GEMINO, ACCIO, AQUAMENTI, FINITE, HERBIVICUS, REPARO, VENTUS || Łatwe: EBUBLIO, OBSCURO, REPLEO, ANIMO LEPORE, CANTIS, MOBILE IMAGINEM, CAPILLUS TINCTURA, DULCIUS, MELOFORS ||Trudne: MEMORIA IMAGINEM, SALVIO HEXIA
OPIS POSTACI: Nadziejka o wzroście nieco większym od przeciętnej szesnastolatki, czyli jakieś takie 165. Waga... lekko poniżej normy, pomimo, że dużo je. Twarzyczka: dość okrąła i dziecięca, mały nosek, różane usteczka. Przy uśmiechu podkreślają się jej mocno policzki. Oczy zielone. Cera taka jakaś typowa dla środkowej, nieco wschodniej Europy. Dodatkowo piegi, ujawniające się bardziej latem. Brwi średniej grubości. Kasztanowe włosy bywają pofalowane, sięgają za ramiona. Czasami je spina w koczek. Grzywka samodzielnie obcięta, czasem ją zaczesuje bardziej na czoło, czasami bardziej w bok. W zależności od nastroju, nosi okulary. Nie ma specjalnie dużej wady. Uwielbia też wszelkie akcesoria do włosów, spinki, wstążki. Jej codzienne ubrania nawiązują nieco do minionych epok.

Zobacz profil autora http://mortis.forumpolish.com/t622-zwirzynta-nadziejki#3136 http://mortis.forumpolish.com/t623-zapiski-nadziejki#3145 http://mortis.forumpolish.com/t621-skrytka-numer-1996#3135
PisanieTemat: Re: Daj mi spać, człowieku || Nadzieja i Peter  Nie 19 Cze 2016, 12:16

- Bardzo chętnie - uśmiechnęła się skromnie spuszczając wzrok. - Ostatnio zrobiłam kilka rysunków z balu...
Zastanowiła się, czy oddzieliła w końcu tą niewielką część niepożądanych rysunków od reszty... Na szczęście pokazała je tylko Esmeraldzie, ale nie chciała, aby ktoś bardziej od Romki egzystujący w tym świecie je zobaczył. Sama czuła się dziwnie, kiedy skończyła rysować Kaylin z Bułhakowem. Właściwie po co jej taki obrazek? Z całą pewnością nie wręczy kopii ani Krukonce, ani profesorowi.
- Rozumiem - odpowiedziała. Tak, kosmos był przepiękny. Spoglądanie w gwiazdy było niesamowicie pasjonujące... Dlaczego właściwie nie zapisała się na astronomię? Nie chciała się obciążać wieloma przedmiotami. Wciąż nie wiedziała, co zrobi z eliksirami. Niby pojawił się nowy nauczyciel, ale kto wie, jaki będzie? Poza tym chyba miała dosyć kociołków na najbliższe kilka lat.
- Zastanawiam się, jak to jest, że granat na obrazach dodaje głębi. Czy to przez to, że kojarzymy go z nocnym niebem, czy po prostu ta barwa jest taka magiczna?
Objęła się po chwili ramionami, kiedy niespodziewanie zawiał chłodny wiatr. Jednocześnie żołądek dał o sobie znać.
- Przepraszam, muszę już iść... Miło było ciebie poznać - posłała mu krótki uśmiech, po czym wstała zabierając swoje rzeczy i poszła szybkim krokiem do zamku.



KONIEC SESJI



❀✿❀❀✿❀❀✿❀
Say hello to the girl that I am!
You're gonna have to see through my perspective
I need to make mistakes just to learn who I am
And I don't wanna be so damn protected

Sponsored content


PisanieTemat: Re: Daj mi spać, człowieku || Nadzieja i Peter  

Daj mi spać, człowieku || Nadzieja i Peter

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry
Strona 2 z 2Idź do strony : Previous  1, 2

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
Mortis :: Rozgrywka fabularna :: Myślodsiewnie :: Zakończone-
Skocz do: