Non mor­tem ti­memus, sed co­gita­tionem Mor­tis


Share|

Impreza urodzinowa Ventusa. Sophia | Ventus | Jewgienij

Idź do strony : 1, 2, 3  Next
avatar
Stażysta Brygady Uderzeniowej Ministerstwa Magii

Dodatkowe informacje biograficzne
AKTUALNIE POSIADANA RÓŻDŻKA: Róg jednorożca; Osika; 11,5
OPANOWANE ZAKLĘCIA: ♥Szkolne♥ PROTEGO, CONJUNCTIVITIS, ENERVATE, EXPELLIARMUS, FINITE, PETRIFICUS TOTALUS, DRĘTWOTA, EVERTE STATUM, IMMOBILUS, MIMBLE WIMBLE, AVIFORS, FURNUCULUS, ACCIO, ALOHOMORA, LUMOS MAXIMA ♥Łatwe♥ COLLOSHOO, ENTROPOMORPHIS, ANAPNEO, REPARIFORS, ANTIVENENUM, BOMBARDA MAXIMA, CHŁOSZCZYŚĆ, OCULUS LEPUS, SUSPENSORIUS ♥Trudne♥ STIMULUS MELEDICTIONEM, ACID MISSILE, FINITE INCANTATEM, ADVERSUM, VULNERA SANATUR, SENSOREM
OPIS POSTACI: Templer mierzy niecałe sto siedemdziesiąt trzy centymetry i jest to coś, na co nigdy w życiu nie narzekała. Podobało jej się, że nie należy do osób tych za nadto wysokich, czy niskich. Oscylowała w odpowiedniej dla siebie wadze, chociaż jak na kobietę przystało zawsze uważa, że jest za szeroka w biodrach. Na jej twarzy trudno dostrzec piegi, albo innego rodzaju przebarwienia. Tylko wtedy kiedy jest zbyt zdenerwowana lub po prostu speszona, na jej bladych policzkach pojawiają się rumieńce, które dość trudno przegonić. Największą uwagę w jej wizerunku zabierają oczy. Duże, jasnoniebieskie, często wywołują zdezorientowanie u jej rozmówców, co nie za bardzo odpowiada samej Sophii. Często, podczas spisywania ważnych notatek musi zakładać na nos okulary, żeby litery i cyfry znajdujące się na pergaminie za bardzo się nie rozmazywały. Lewej ręki używa niemalże do wszystkiego: pisania, przewracania kartek, wykonywania codziennych czynności. Z niewiadomych przyczyn różdżka zawsze znajduje się w jej prawej ręce. Tak nauczyła się rzucać czary w szkole i tak jej pozostało. Życie Sophii nigdy nie było usłane pachnącymi i miękkimi płatkami kwiatów. Znacznie częściej natrafiała na kolce róż, które tylko czekały, aż wbiją się mocno w stopy kobiety i to między innymi ukształtowało jej charakter. Ma wole walki i nie da sobą pomiatać, chociaż podczas pierwszej rozmowy może wydawać się bierna i uległa. Z reguły jest optymistycznie nastawiona do życia, ale do wszystkiego podchodzi z dystansem.

Zobacz profil autora http://mortis.forumpolish.com/t544-stworki-sophii http://mortis.forumpolish.com/t551-dziennik-sophii-templer http://mortis.forumpolish.com/t545-skrytka-nr-983
PisanieTemat: Impreza urodzinowa Ventusa. Sophia | Ventus | Jewgienij  Sro 22 Cze 2016, 12:59

6 czerwiec 1934r
@Ventus A. Gaunt | @Jewgienij Bułhakow | Hogsmeade | Pub pod Trzema Miotłami

Weszła do pubu z ogromnym bananem na ustach. W mgnieniu oka, jej spojrzenie padło na postać stojącą za barem.  Bingo. Ventus Aaron Gaunt, we własnej osobie.
Wiedziała, że będzie w tym czasie pracował, bo robił to… zawsze. Nie uznawał świąt, urodzin, imienin, Nowego Roku. Wszystko to nie było dla niego ważne, ale Sophia pamiętała o wszystkim. Wszystkie daty zapisywała w swoim notesie. No i oczywiście jak mogła zapomnieć o urodzinach najlepszego przyjaciela? Wiedziała, że dzisiaj jest szósty czerwiec i, że musi go spędzić z ukochanym Ventusem, aby nie był sam, chociaż tak bardzo zarzekał sobie, że woli żyć w samotności.
Templerówna kupiła mu nawet prezent!
Bez ostrzeżenia, wskoczyła za bar, wieszając się na chłopaku z piskiem. Nie interesował ją fakt, że Pod Trzema Miotłami było skupisko różnych ludzi, a ona zachowywała się jak skończona kretynka, atakująca barmana.
Nikt jednak nie miał zamiaru interweniować.
- Ventuuuuuuus… – Przeciągnęła, tak jak miała to w zwyczaju robić od jakiegoś czasu. - Wszystkiego Najlepszego Ventuuuuuuus! – Mruknęła, czochrając jego przydługie włosy.



avatar
Barman, Pub pod Trzema Miotłami

Dodatkowe informacje biograficzne
AKTUALNIE POSIADANA RÓŻDŻKA: cis, sierść wilkołaka, pół sztywna, 12 cali
OPANOWANE ZAKLĘCIA: Enervate, Episkey, Protego, Accio, Cave Inimicum, Expelliarmus, Homenum Revelio, Riddiculus, Alohomora, Diffindo, Drętwota, Everte Statum, Orbis, Verdimilious, Utevo Lux, Rennervate, Fumos Duo, Frigidus Flamma, Avis, Libro Mendacium, Bombarda Maxima, Delens Vestigium, Ferula, Protego Maxima, Upiorogacek, Serpendortia,
OPIS POSTACI: Ven ma piwne oczy oraz jasno brązowe włosy. Jego karnacja jest jasna, a chłopak nie przykłada uwagi do tego, aby jakkolwiek dodać jej barwy. Nie lubi się opalać, nie lubi słońca, nienawidzi, gdy jego skóra jest spalona od promieni. Mierzy sobie 183 cm wzrostu. Jest w miarę umięśniony, bo nie stroni od wysiłku fizycznego. Szerokie ramiona, smukłe dłonie o długich palcach, na palcu serdecznym lewej dłoni ma zawsze sygnet o zielonym kamieniu. Zazwyczaj ubiera białe koszule, a na to narzuca czarną marynarkę bądź kurtkę z czarnej skóry. Spodnie także w ciemnej barwie oraz ciężkie buty wiązane do góry sięgające wyżej kostki. Różdżkę trzyma właśnie w prawym bucie po wewnętrznej stronie. Nie ma żadnych charakterystycznych cech, nie posiada pieprzyków w widocznych miejscach, nie ma tatuaży, ani blizn.

Zobacz profil autora http://mortis.forumpolish.com/t762-kruk-ventusa http://mortis.forumpolish.com/t764-dziennik-ventusa#5052 http://mortis.forumpolish.com/t763-skrytka-nr-15#5050
PisanieTemat: Re: Impreza urodzinowa Ventusa. Sophia | Ventus | Jewgienij  Sro 22 Cze 2016, 18:15

6 czerwiec, dzień jak każdy inny. Ven nawet zapomniał, że jest to dzień jego urodzin. Nie obchodził ich, nie interesował się nimi. Lata mijały, a on czasami zapominał ile miał lat. Mógł mieć 40, a to dla niego bez znaczenia. Przez ostatni miesiąc Ven wziął się za siebie. Nie wspomniał tego, co stało się między nim, a Ruskiem, ale jedyne co go bolało to, to, że nie był silny. Każdego dnia rano i wieczorem biegał oraz robił pompki, aby nabrać siły i mięśni. Efekty nie były aż tak widoczne, ale coś się w nim zmieniło. Koszula, która była mu trochę za duża teraz lekko się na nim opinała, przybyło mu trochę w barach i zauważył, że miał więcej siły. To pomogło mu się wyciszyć i w miarę zapomnieć o tamtym dniu, o tamtym człowieku. Mimo, że zaczął biegać wziął więcej godzin, aby bardziej się zmęczyć i po powrocie do domu po prostu iść spać. Nie chciał myśleć o niczym, co nie było warte jego uwagi.
Dał krok do tyłu zaskoczony widokiem Soph na barze, gdy tylko został przez nią przyciągnięty mruknął nadal będąc w szoku. Co ona tu robiła? I czemu składa mu życzenia? Spojrzał na nią jakby miała gorączkę.
- Soph? - zapytał przytulając ją dalej. Wciągnął ją za bar i postawił obok siebie. - Co się stało? - uśmiechnął się lekko i pobłażliwie na jej zachowanie. Kochał ją właśnie za to jaka była, a teraz nawet ponura mina sponiewieranego Ventusa zniknęła i to tylko dlatego, że pojawiła się Sophia.


Ventus A. Gaunt
To sen, nie myśl, że po kres będziesz szczęśliwy tak
To sen, przyjdzie moment, że cię trafi sztylet prosto w kark
Kiedy zapragniesz by serca równo biły
Zapadniesz w matnię, utracisz wszystkie siły
avatar
Stażysta Brygady Uderzeniowej Ministerstwa Magii

Dodatkowe informacje biograficzne
AKTUALNIE POSIADANA RÓŻDŻKA: Róg jednorożca; Osika; 11,5
OPANOWANE ZAKLĘCIA: ♥Szkolne♥ PROTEGO, CONJUNCTIVITIS, ENERVATE, EXPELLIARMUS, FINITE, PETRIFICUS TOTALUS, DRĘTWOTA, EVERTE STATUM, IMMOBILUS, MIMBLE WIMBLE, AVIFORS, FURNUCULUS, ACCIO, ALOHOMORA, LUMOS MAXIMA ♥Łatwe♥ COLLOSHOO, ENTROPOMORPHIS, ANAPNEO, REPARIFORS, ANTIVENENUM, BOMBARDA MAXIMA, CHŁOSZCZYŚĆ, OCULUS LEPUS, SUSPENSORIUS ♥Trudne♥ STIMULUS MELEDICTIONEM, ACID MISSILE, FINITE INCANTATEM, ADVERSUM, VULNERA SANATUR, SENSOREM
OPIS POSTACI: Templer mierzy niecałe sto siedemdziesiąt trzy centymetry i jest to coś, na co nigdy w życiu nie narzekała. Podobało jej się, że nie należy do osób tych za nadto wysokich, czy niskich. Oscylowała w odpowiedniej dla siebie wadze, chociaż jak na kobietę przystało zawsze uważa, że jest za szeroka w biodrach. Na jej twarzy trudno dostrzec piegi, albo innego rodzaju przebarwienia. Tylko wtedy kiedy jest zbyt zdenerwowana lub po prostu speszona, na jej bladych policzkach pojawiają się rumieńce, które dość trudno przegonić. Największą uwagę w jej wizerunku zabierają oczy. Duże, jasnoniebieskie, często wywołują zdezorientowanie u jej rozmówców, co nie za bardzo odpowiada samej Sophii. Często, podczas spisywania ważnych notatek musi zakładać na nos okulary, żeby litery i cyfry znajdujące się na pergaminie za bardzo się nie rozmazywały. Lewej ręki używa niemalże do wszystkiego: pisania, przewracania kartek, wykonywania codziennych czynności. Z niewiadomych przyczyn różdżka zawsze znajduje się w jej prawej ręce. Tak nauczyła się rzucać czary w szkole i tak jej pozostało. Życie Sophii nigdy nie było usłane pachnącymi i miękkimi płatkami kwiatów. Znacznie częściej natrafiała na kolce róż, które tylko czekały, aż wbiją się mocno w stopy kobiety i to między innymi ukształtowało jej charakter. Ma wole walki i nie da sobą pomiatać, chociaż podczas pierwszej rozmowy może wydawać się bierna i uległa. Z reguły jest optymistycznie nastawiona do życia, ale do wszystkiego podchodzi z dystansem.

Zobacz profil autora http://mortis.forumpolish.com/t544-stworki-sophii http://mortis.forumpolish.com/t551-dziennik-sophii-templer http://mortis.forumpolish.com/t545-skrytka-nr-983
PisanieTemat: Re: Impreza urodzinowa Ventusa. Sophia | Ventus | Jewgienij  Czw 23 Cze 2016, 11:01

Niestety Sophia nie wiedziała, że ktoś skrzywdził jej kochanego Ventusa. Najprawdopodobniej ten ktoś gryzłby już kwiatki od spodu.
Na całe szczęście, Templerówna nie musiała nikogo mordować, bo o niczym nie wiedziała.
Zauważyła, że przybrał nieco na wadzę i nie zaprzepaściła okazji, żeby go trochę obmacać, kiedy wisiała już na szyi barmana.
- Głuptasie! - Zachichotała, całując chłopaka w czoło. - Kiedyś zapomnisz jak się nazywasz. - Parsknęła, wciskając mu w dłonie prezent. A raczej dwa prezenty, bo na żaden nie potrafiła się tak naprawdę zdecydować. Najpierw kupiła mu Metamorfamulet, dla czystej zabawy. Miał poczuć jak to jest zmieniać się nieoczekiwanie. A, że był to pomarańczowy kolor skóry i liczne kurzajki?
Zawsze mogło być gorzej. I było.
Z biegiem czasu, kiedy wpatrywała się w amulet, dokupiła jeszcze busolę pragnień.
- Mam nadzieję, że o moich urodzinach będziesz pamiętał, bo gorzko tego pożałujesz. - Pokazała mu język i śmiejąc się, pocałowała go w policzek.
- A teraz poproszę twoje słynne kremowe piwo.





Ostatnio zmieniony przez Sophia Templer dnia Sob 25 Cze 2016, 11:47, w całości zmieniany 1 raz
avatar
Barman, Pub pod Trzema Miotłami

Dodatkowe informacje biograficzne
AKTUALNIE POSIADANA RÓŻDŻKA: cis, sierść wilkołaka, pół sztywna, 12 cali
OPANOWANE ZAKLĘCIA: Enervate, Episkey, Protego, Accio, Cave Inimicum, Expelliarmus, Homenum Revelio, Riddiculus, Alohomora, Diffindo, Drętwota, Everte Statum, Orbis, Verdimilious, Utevo Lux, Rennervate, Fumos Duo, Frigidus Flamma, Avis, Libro Mendacium, Bombarda Maxima, Delens Vestigium, Ferula, Protego Maxima, Upiorogacek, Serpendortia,
OPIS POSTACI: Ven ma piwne oczy oraz jasno brązowe włosy. Jego karnacja jest jasna, a chłopak nie przykłada uwagi do tego, aby jakkolwiek dodać jej barwy. Nie lubi się opalać, nie lubi słońca, nienawidzi, gdy jego skóra jest spalona od promieni. Mierzy sobie 183 cm wzrostu. Jest w miarę umięśniony, bo nie stroni od wysiłku fizycznego. Szerokie ramiona, smukłe dłonie o długich palcach, na palcu serdecznym lewej dłoni ma zawsze sygnet o zielonym kamieniu. Zazwyczaj ubiera białe koszule, a na to narzuca czarną marynarkę bądź kurtkę z czarnej skóry. Spodnie także w ciemnej barwie oraz ciężkie buty wiązane do góry sięgające wyżej kostki. Różdżkę trzyma właśnie w prawym bucie po wewnętrznej stronie. Nie ma żadnych charakterystycznych cech, nie posiada pieprzyków w widocznych miejscach, nie ma tatuaży, ani blizn.

Zobacz profil autora http://mortis.forumpolish.com/t762-kruk-ventusa http://mortis.forumpolish.com/t764-dziennik-ventusa#5052 http://mortis.forumpolish.com/t763-skrytka-nr-15#5050
PisanieTemat: Re: Impreza urodzinowa Ventusa. Sophia | Ventus | Jewgienij  Czw 23 Cze 2016, 11:29

I nigdy się o tym nie dowie. Ven woli zachować to dla siebie niż rozpowiadać każdemu, że miał dosyć nieprzyjemne spotkanie z pierdolonym Ruskiem. Miał nadzieję, że ten kretyn się od niego odczepi. Cicho westchnął i przeczesał swoje włosy.
- Chciałbym zapomnieć swoje pochodzenie - wyszczerzył się i przysunął dla niej krzesło by mogła sobie usiąść. No cóż, był w pracy, więc musiał odbębnić swoje godziny. - Ah, moje urodziny - zaśmiał się i pokręcił głową. - 7 lipca, nie zapomnę o nich - szepnął jej do ucha i zabrał się za robienie piwa kremowego dla swojej przyjaciółki. Naprawdę chciałby wyzbyć się tych pieprzonych uczuć, które sprawiają, że jest słaby. Gdyby nie czuł samotności, nigdy nie skusiłby się na rozmowę z Ruskiem i nigdy nie wylądowałby z nim w tamtym pokoju. Pieprzone ludzkie odruchy. Wolałby być potworem, za którego uważali go znajomi w szkole i ludzie, których spotykał i spławiał. Przytulił ją mocno i przyjął prezenty, mimo że nie lubił ich dostawać.
- Dziękuję, że chociaż ty pamiętałaś - szepnął i pocałował ją delikatnie w policzek. Podał jej piwo kremowe i mrugnął do niej. - Na mój koszt, a kończę zmianę za godzinę, więc potem sobie usiądziemy i razem wypijemy - wrócił do roboty. Szło mu teraz o wiele szybciej wiedząc, że Soph na niego czeka. Gdy już zbliżał się koniec jego zmiany zrobił jeszcze dwa kremowe piwa i wziął ognistą z półki. - Obiecałem sobie, że nie będę już pił, ale dzisiaj z tobą mogę - zabrał ją do wolnego stolika i usiadł na przeciw niej. - Zostajesz u mnie na noc?


Ventus A. Gaunt
To sen, nie myśl, że po kres będziesz szczęśliwy tak
To sen, przyjdzie moment, że cię trafi sztylet prosto w kark
Kiedy zapragniesz by serca równo biły
Zapadniesz w matnię, utracisz wszystkie siły
avatar
Stażysta Brygady Uderzeniowej Ministerstwa Magii

Dodatkowe informacje biograficzne
AKTUALNIE POSIADANA RÓŻDŻKA: Róg jednorożca; Osika; 11,5
OPANOWANE ZAKLĘCIA: ♥Szkolne♥ PROTEGO, CONJUNCTIVITIS, ENERVATE, EXPELLIARMUS, FINITE, PETRIFICUS TOTALUS, DRĘTWOTA, EVERTE STATUM, IMMOBILUS, MIMBLE WIMBLE, AVIFORS, FURNUCULUS, ACCIO, ALOHOMORA, LUMOS MAXIMA ♥Łatwe♥ COLLOSHOO, ENTROPOMORPHIS, ANAPNEO, REPARIFORS, ANTIVENENUM, BOMBARDA MAXIMA, CHŁOSZCZYŚĆ, OCULUS LEPUS, SUSPENSORIUS ♥Trudne♥ STIMULUS MELEDICTIONEM, ACID MISSILE, FINITE INCANTATEM, ADVERSUM, VULNERA SANATUR, SENSOREM
OPIS POSTACI: Templer mierzy niecałe sto siedemdziesiąt trzy centymetry i jest to coś, na co nigdy w życiu nie narzekała. Podobało jej się, że nie należy do osób tych za nadto wysokich, czy niskich. Oscylowała w odpowiedniej dla siebie wadze, chociaż jak na kobietę przystało zawsze uważa, że jest za szeroka w biodrach. Na jej twarzy trudno dostrzec piegi, albo innego rodzaju przebarwienia. Tylko wtedy kiedy jest zbyt zdenerwowana lub po prostu speszona, na jej bladych policzkach pojawiają się rumieńce, które dość trudno przegonić. Największą uwagę w jej wizerunku zabierają oczy. Duże, jasnoniebieskie, często wywołują zdezorientowanie u jej rozmówców, co nie za bardzo odpowiada samej Sophii. Często, podczas spisywania ważnych notatek musi zakładać na nos okulary, żeby litery i cyfry znajdujące się na pergaminie za bardzo się nie rozmazywały. Lewej ręki używa niemalże do wszystkiego: pisania, przewracania kartek, wykonywania codziennych czynności. Z niewiadomych przyczyn różdżka zawsze znajduje się w jej prawej ręce. Tak nauczyła się rzucać czary w szkole i tak jej pozostało. Życie Sophii nigdy nie było usłane pachnącymi i miękkimi płatkami kwiatów. Znacznie częściej natrafiała na kolce róż, które tylko czekały, aż wbiją się mocno w stopy kobiety i to między innymi ukształtowało jej charakter. Ma wole walki i nie da sobą pomiatać, chociaż podczas pierwszej rozmowy może wydawać się bierna i uległa. Z reguły jest optymistycznie nastawiona do życia, ale do wszystkiego podchodzi z dystansem.

Zobacz profil autora http://mortis.forumpolish.com/t544-stworki-sophii http://mortis.forumpolish.com/t551-dziennik-sophii-templer http://mortis.forumpolish.com/t545-skrytka-nr-983
PisanieTemat: Re: Impreza urodzinowa Ventusa. Sophia | Ventus | Jewgienij  Czw 23 Cze 2016, 12:04

Posadziła swój tyłek na krześle, łokciami opierając się o blat lady.
- Jak mogłabym o nich zapomnieć? Specjalnie wzięłam sobie wolne w pracy, żeby być tu z tobą, bo coś czuję, że w innym wypadku musiałabym zostać po godzinach i bym nie zdążyła na twoje wspaniałe kremowe piwo. – Uśmiechnęła się i wzięła do ręki kufel, który przed nią postawił. Pamiętała ten smak jeszcze z dzieciństwa, kiedy przychodzili do Hogsmeade w weekendy. Zawsze zatrzymywali się w pubie Pod Trzema Miotłami i zamawiali kremowe piwo. Można był rzec, że była to ich w pewnym sensie tradycja.
Odruchowo powąchała napój, wpatrując się w barmana.
- Chyba nie masz zamiaru mnie otruć? – Parsknęła śmiechem, wypijając kilka łyków trunku. – Ventuuuuus… Jest pyszne. – Zaśmiała się, wlepiając w Gaunta rozświetlone spojrzenie.
Po skończeniu przez Ventusa pracy, przenieśli się do wolnego stolika, gdzie było ciszej i nieco mniej ludzi.
- Masz zamiar mnie upić i wykorzystać? – Mruknęła, pokazując mu butelkę ognistej whisky, którą właśnie przyniósł i postawił na stoliku. Na jej usta wpełzł zadziorny uśmiech. Była już po kilku kremowych piwach, które namieszały jej w głowie. Powoli zaczynała tracić kontrolę nad swoim językiem i nad tym co mówiła.
- Jestem za. Nalewaj. – Dodała, puszczając mu oczko i zanurzając usta w alkoholu.
- To zależy od tego, czy mnie przygarniesz. – Uniosła sugestywnie brew znad kufla po piwie.



avatar
Barman, Pub pod Trzema Miotłami

Dodatkowe informacje biograficzne
AKTUALNIE POSIADANA RÓŻDŻKA: cis, sierść wilkołaka, pół sztywna, 12 cali
OPANOWANE ZAKLĘCIA: Enervate, Episkey, Protego, Accio, Cave Inimicum, Expelliarmus, Homenum Revelio, Riddiculus, Alohomora, Diffindo, Drętwota, Everte Statum, Orbis, Verdimilious, Utevo Lux, Rennervate, Fumos Duo, Frigidus Flamma, Avis, Libro Mendacium, Bombarda Maxima, Delens Vestigium, Ferula, Protego Maxima, Upiorogacek, Serpendortia,
OPIS POSTACI: Ven ma piwne oczy oraz jasno brązowe włosy. Jego karnacja jest jasna, a chłopak nie przykłada uwagi do tego, aby jakkolwiek dodać jej barwy. Nie lubi się opalać, nie lubi słońca, nienawidzi, gdy jego skóra jest spalona od promieni. Mierzy sobie 183 cm wzrostu. Jest w miarę umięśniony, bo nie stroni od wysiłku fizycznego. Szerokie ramiona, smukłe dłonie o długich palcach, na palcu serdecznym lewej dłoni ma zawsze sygnet o zielonym kamieniu. Zazwyczaj ubiera białe koszule, a na to narzuca czarną marynarkę bądź kurtkę z czarnej skóry. Spodnie także w ciemnej barwie oraz ciężkie buty wiązane do góry sięgające wyżej kostki. Różdżkę trzyma właśnie w prawym bucie po wewnętrznej stronie. Nie ma żadnych charakterystycznych cech, nie posiada pieprzyków w widocznych miejscach, nie ma tatuaży, ani blizn.

Zobacz profil autora http://mortis.forumpolish.com/t762-kruk-ventusa http://mortis.forumpolish.com/t764-dziennik-ventusa#5052 http://mortis.forumpolish.com/t763-skrytka-nr-15#5050
PisanieTemat: Re: Impreza urodzinowa Ventusa. Sophia | Ventus | Jewgienij  Pią 24 Cze 2016, 17:57

Lubił tą ich tradycję. Była takim miłym wspomnieniem i w takich chwilach Ven nie marudził, że są wypuszczani jak pieski na kilka godzin by pobiegać. Czasami dołączał do nich Alois, ale ten zdecydowanie wolał siedzieć w bibliotece i rzadko wychodził. Miał wtedy więcej czasu na spędzanie czasu z Sophią. Sprawiała, że przy niej nie był taki gburowaty.
- A co jeśli tak? - uśmiechnął się przebiegle i przyjrzał się jej jak wypija piwo. Chwilę na nią patrzył czując ten głupi ucisk w brzuchu, gdy patrzyła na niego w ten sposób. Gdyby wiedziała, co jej zachowanie robi z jego umysłem, uczuciami, ciałem, co by zrobiła? Gdyby mogła zobaczyć jego pragnienia jak w lustrze swoje odbicie jakby się zachowała? Uciekłaby od niego? Zostawiła na pastwę pierdolonego losu, który ostatnio za bardzo pieprzył mu życie? Nie wiedział, bał się wiedzieć...
- Templer o niczym innym nie marze jak wykorzystaniu ciebie - na jego ustach pojawił się ulubiony uśmiech dziewczyny. Ten zadziorny, łobuzerski, który leciał zawsze tylko w jej stronę. Tylko ona potrafiła wywołać u niego uśmiech należący do nastolatka pełnego życia. Potargał jej włosy i nalał trochę ognistej do szklanki. Gdy Sophia miała wypite była słodka, przynajmniej tak uważał Ven.
- Jeszcze pytasz? A gdzie miałby cię wykorzystać? No chyba nie tu na stole - kącik ust uniósł się mu do góry, a serce zaczęło mu bić szybciej.
Oj, szalony Ventusie! Jakiś ty głupi! Jesteś naprawdę masochistą. Ona sama ciebie dręczy, gdy się tak spoufala, a ty sam zaczynasz się z nią bawić sprawiając sobie więcej bólu, gdy uświadamiasz sobie, że ona cię nigdy nie pokocha.


Ventus A. Gaunt
To sen, nie myśl, że po kres będziesz szczęśliwy tak
To sen, przyjdzie moment, że cię trafi sztylet prosto w kark
Kiedy zapragniesz by serca równo biły
Zapadniesz w matnię, utracisz wszystkie siły
avatar
Stażysta Brygady Uderzeniowej Ministerstwa Magii

Dodatkowe informacje biograficzne
AKTUALNIE POSIADANA RÓŻDŻKA: Róg jednorożca; Osika; 11,5
OPANOWANE ZAKLĘCIA: ♥Szkolne♥ PROTEGO, CONJUNCTIVITIS, ENERVATE, EXPELLIARMUS, FINITE, PETRIFICUS TOTALUS, DRĘTWOTA, EVERTE STATUM, IMMOBILUS, MIMBLE WIMBLE, AVIFORS, FURNUCULUS, ACCIO, ALOHOMORA, LUMOS MAXIMA ♥Łatwe♥ COLLOSHOO, ENTROPOMORPHIS, ANAPNEO, REPARIFORS, ANTIVENENUM, BOMBARDA MAXIMA, CHŁOSZCZYŚĆ, OCULUS LEPUS, SUSPENSORIUS ♥Trudne♥ STIMULUS MELEDICTIONEM, ACID MISSILE, FINITE INCANTATEM, ADVERSUM, VULNERA SANATUR, SENSOREM
OPIS POSTACI: Templer mierzy niecałe sto siedemdziesiąt trzy centymetry i jest to coś, na co nigdy w życiu nie narzekała. Podobało jej się, że nie należy do osób tych za nadto wysokich, czy niskich. Oscylowała w odpowiedniej dla siebie wadze, chociaż jak na kobietę przystało zawsze uważa, że jest za szeroka w biodrach. Na jej twarzy trudno dostrzec piegi, albo innego rodzaju przebarwienia. Tylko wtedy kiedy jest zbyt zdenerwowana lub po prostu speszona, na jej bladych policzkach pojawiają się rumieńce, które dość trudno przegonić. Największą uwagę w jej wizerunku zabierają oczy. Duże, jasnoniebieskie, często wywołują zdezorientowanie u jej rozmówców, co nie za bardzo odpowiada samej Sophii. Często, podczas spisywania ważnych notatek musi zakładać na nos okulary, żeby litery i cyfry znajdujące się na pergaminie za bardzo się nie rozmazywały. Lewej ręki używa niemalże do wszystkiego: pisania, przewracania kartek, wykonywania codziennych czynności. Z niewiadomych przyczyn różdżka zawsze znajduje się w jej prawej ręce. Tak nauczyła się rzucać czary w szkole i tak jej pozostało. Życie Sophii nigdy nie było usłane pachnącymi i miękkimi płatkami kwiatów. Znacznie częściej natrafiała na kolce róż, które tylko czekały, aż wbiją się mocno w stopy kobiety i to między innymi ukształtowało jej charakter. Ma wole walki i nie da sobą pomiatać, chociaż podczas pierwszej rozmowy może wydawać się bierna i uległa. Z reguły jest optymistycznie nastawiona do życia, ale do wszystkiego podchodzi z dystansem.

Zobacz profil autora http://mortis.forumpolish.com/t544-stworki-sophii http://mortis.forumpolish.com/t551-dziennik-sophii-templer http://mortis.forumpolish.com/t545-skrytka-nr-983
PisanieTemat: Re: Impreza urodzinowa Ventusa. Sophia | Ventus | Jewgienij  Pią 24 Cze 2016, 20:21

Sophia uwielbiała spędzać czas z Ventusem, poza Hogwartem. Bez swoich Śligońskich znajomych, wydawał się zupełnie inny. Jakby ludzie w szkole sprawiały, że Gaunt stawał się bardziej zamknięty w sobie i znacznie cichszy.
- Nie wiem. Będę tak pijana, że na pewno, nie będę miała siły, żeby się bronić. – Parsknęła śmiechem, dokańczając kremowe piwo i odkładając kufel na stół na tyle daleko, aby mogła uważnie przyglądać się solenizantowi.
Może gdyby Sophia wiedziała o uczuciach jakimi darzy ją mężczyzna zauważyłabym, że czuje do niego to samo? Brygadzistka była zawsze zdolną i mądrą uczennicą w Hogwarcie. Jednak w relacji z Ventusem była głupią nastolatką, która nie widzi, że jej najlepszy kolega, darzy ją szczególnym uczuciem i na pewno nie jest to przyjaźń, aż po grób. Ventus ją pragnął. Dlaczego jeszcze tego nie widziała? Może część jej problemów rozwiązałaby się jak za dotknięciem czarodziejskiej różdżki?
- Uwielbiam jak się tak uśmiechasz. – Wymruczała, z kącik jej ust, uniósł się do góry w zadziornym śmiechu. Wydęła lekko usta w dziubek i zachichotała cicho.
- No… Dalej Ventusie. Pokaż na co cię stać. - Dodała, śmiejąc się i łapiąc za szklankę z ognistą, którą barman już napełnił. Pewnie nie było w tym nic dziwnego, że jejwłosy znów przybierały fioletowy kolor. Zawsze tak miała, kiedy coraz to więcej alkoholu zaczynało krążyć w jej organizmie.
- Widzisz jakiś problem w stole? Wygląda na całkiem solidny. – Zastukała w drewna palcami, tak jak zazwyczaj robiła to, pukając do drzwi jakiegoś domu. Nachyliła się bardziej nad stolikiem, tak, aby móc zbliżyć się bardziej do Ventusa. - Lubię stoły. - Szepnęła konspiracyjne, puszczając mężczyźnie oczko i śmiejąc się. Cała pijana Soph.



avatar
Barman, Pub pod Trzema Miotłami

Dodatkowe informacje biograficzne
AKTUALNIE POSIADANA RÓŻDŻKA: cis, sierść wilkołaka, pół sztywna, 12 cali
OPANOWANE ZAKLĘCIA: Enervate, Episkey, Protego, Accio, Cave Inimicum, Expelliarmus, Homenum Revelio, Riddiculus, Alohomora, Diffindo, Drętwota, Everte Statum, Orbis, Verdimilious, Utevo Lux, Rennervate, Fumos Duo, Frigidus Flamma, Avis, Libro Mendacium, Bombarda Maxima, Delens Vestigium, Ferula, Protego Maxima, Upiorogacek, Serpendortia,
OPIS POSTACI: Ven ma piwne oczy oraz jasno brązowe włosy. Jego karnacja jest jasna, a chłopak nie przykłada uwagi do tego, aby jakkolwiek dodać jej barwy. Nie lubi się opalać, nie lubi słońca, nienawidzi, gdy jego skóra jest spalona od promieni. Mierzy sobie 183 cm wzrostu. Jest w miarę umięśniony, bo nie stroni od wysiłku fizycznego. Szerokie ramiona, smukłe dłonie o długich palcach, na palcu serdecznym lewej dłoni ma zawsze sygnet o zielonym kamieniu. Zazwyczaj ubiera białe koszule, a na to narzuca czarną marynarkę bądź kurtkę z czarnej skóry. Spodnie także w ciemnej barwie oraz ciężkie buty wiązane do góry sięgające wyżej kostki. Różdżkę trzyma właśnie w prawym bucie po wewnętrznej stronie. Nie ma żadnych charakterystycznych cech, nie posiada pieprzyków w widocznych miejscach, nie ma tatuaży, ani blizn.

Zobacz profil autora http://mortis.forumpolish.com/t762-kruk-ventusa http://mortis.forumpolish.com/t764-dziennik-ventusa#5052 http://mortis.forumpolish.com/t763-skrytka-nr-15#5050
PisanieTemat: Re: Impreza urodzinowa Ventusa. Sophia | Ventus | Jewgienij  Sob 25 Cze 2016, 16:05

Gdy był w tłumie nie chciał, aby ktokolwiek odkrył jaki jest. W końcu musiał mieć kontrolę nad swoim życiem. Tylko Sophia go do siebie przekonała, aż w końcu uzależniła. Stała się dla niego narkotykiem, który cieszył go i jednocześnie niszczył. W końcu takie są narkotyki.
- No widzisz, więc nie masz czym się martwić - wytknął do niej język i mrugnął. Napił się whisky i lekko się skrzywił. Od miesiąca nie miał alkoholu w ustach, więc znowu się odzwyczaił go pić. Może powinien przerzucić się na piwo kremowe?
Przyjaźń aż po grób?
Coś takiego między kobietą, a mężczyzną nie może istnieć. Prędzej czy później przyjaźń z jednej ze stron przeradza się w miłość i wszystko pryska jak bańka powietrza na wodzie. Sophia jest jego drogą, jest jego powietrzem, jest kimś z kim chciałby spędzić wieczność, nie ważne jak bardzo by cierpiał chciałby, aby ona zawsze była tylko dla niego. Każdego dnia uczy się na nowo oddychać, ponieważ po nocnych marach pod postacią Soph zaczyna mu brakować tchu, zapomina jak żyć, zapomina czym w ogóle jest życie. Nie wie jak poradzić sobie z walącym jak meteoryt sercem. To wszystko sprawia, że nie chce wstawać, nie chce istnieć. Kiedyś uważał, ze jego celem jest istnienie, a teraz chce żyć. Chce być kimś więcej dla dziewczyny, która siedzi przed nim.
Widząc dzióbek na ustach dziewczyny miał ochotę ją pocałować, a na samą myśl poczuł ucisk w żołądku. Pokręcił głową i napił się whisky, aby stłumić to uczucie. Zaśmiał się słysząc wzmiankę o stołach.
- Uuu no no czego ja się dowiaduję - zmrużył seksownie oczy i przysunął się do niej zagryzając wargę. Polizał jej policzek i pocałował go czule. - Mokry pocałunek - zamruczał jej do ucha i wrócił na swoje miejsce.


Ventus A. Gaunt
To sen, nie myśl, że po kres będziesz szczęśliwy tak
To sen, przyjdzie moment, że cię trafi sztylet prosto w kark
Kiedy zapragniesz by serca równo biły
Zapadniesz w matnię, utracisz wszystkie siły
avatar
Stażysta Brygady Uderzeniowej Ministerstwa Magii

Dodatkowe informacje biograficzne
AKTUALNIE POSIADANA RÓŻDŻKA: Róg jednorożca; Osika; 11,5
OPANOWANE ZAKLĘCIA: ♥Szkolne♥ PROTEGO, CONJUNCTIVITIS, ENERVATE, EXPELLIARMUS, FINITE, PETRIFICUS TOTALUS, DRĘTWOTA, EVERTE STATUM, IMMOBILUS, MIMBLE WIMBLE, AVIFORS, FURNUCULUS, ACCIO, ALOHOMORA, LUMOS MAXIMA ♥Łatwe♥ COLLOSHOO, ENTROPOMORPHIS, ANAPNEO, REPARIFORS, ANTIVENENUM, BOMBARDA MAXIMA, CHŁOSZCZYŚĆ, OCULUS LEPUS, SUSPENSORIUS ♥Trudne♥ STIMULUS MELEDICTIONEM, ACID MISSILE, FINITE INCANTATEM, ADVERSUM, VULNERA SANATUR, SENSOREM
OPIS POSTACI: Templer mierzy niecałe sto siedemdziesiąt trzy centymetry i jest to coś, na co nigdy w życiu nie narzekała. Podobało jej się, że nie należy do osób tych za nadto wysokich, czy niskich. Oscylowała w odpowiedniej dla siebie wadze, chociaż jak na kobietę przystało zawsze uważa, że jest za szeroka w biodrach. Na jej twarzy trudno dostrzec piegi, albo innego rodzaju przebarwienia. Tylko wtedy kiedy jest zbyt zdenerwowana lub po prostu speszona, na jej bladych policzkach pojawiają się rumieńce, które dość trudno przegonić. Największą uwagę w jej wizerunku zabierają oczy. Duże, jasnoniebieskie, często wywołują zdezorientowanie u jej rozmówców, co nie za bardzo odpowiada samej Sophii. Często, podczas spisywania ważnych notatek musi zakładać na nos okulary, żeby litery i cyfry znajdujące się na pergaminie za bardzo się nie rozmazywały. Lewej ręki używa niemalże do wszystkiego: pisania, przewracania kartek, wykonywania codziennych czynności. Z niewiadomych przyczyn różdżka zawsze znajduje się w jej prawej ręce. Tak nauczyła się rzucać czary w szkole i tak jej pozostało. Życie Sophii nigdy nie było usłane pachnącymi i miękkimi płatkami kwiatów. Znacznie częściej natrafiała na kolce róż, które tylko czekały, aż wbiją się mocno w stopy kobiety i to między innymi ukształtowało jej charakter. Ma wole walki i nie da sobą pomiatać, chociaż podczas pierwszej rozmowy może wydawać się bierna i uległa. Z reguły jest optymistycznie nastawiona do życia, ale do wszystkiego podchodzi z dystansem.

Zobacz profil autora http://mortis.forumpolish.com/t544-stworki-sophii http://mortis.forumpolish.com/t551-dziennik-sophii-templer http://mortis.forumpolish.com/t545-skrytka-nr-983
PisanieTemat: Re: Impreza urodzinowa Ventusa. Sophia | Ventus | Jewgienij  Sob 25 Cze 2016, 17:19

To mocne przywiązanie ze strony Ventusa, było o tyle dziwne, bo Sophia będąc w szkole nie robiła nic specjalnego, aby się do niego zbliżyć. Po prostu była. Często doprowadzała go do szału i zdawać by się mogło, że nie robiła nic poza tym. Często uwielbiała spędzać z chłopakiem czas, nawet jeśli ten nie miał zamiaru się do niej odezwać choćby słowem. To zawsze ona nawijała jak w kółko nakręcana pozytywka, a często potrafiła rozgadać się tak poważnie, że trudno było ją uciszyć.
Do tej pory się zastanawia jak Gaunt to znosił.
Śmiejąc się, kopnęła go lekko w nogę pod stolikiem. Wyszczerzyła się przy tym szeroko i oparła głowę o rękę, którą zgięła w łokciu i podparła ją o stolik.
Niestety Sophia była tym typem człowieka, który był blisko, ale nie potrafił zauważyć prawdziwej miłości, która krążyła przed jej nosem, niczym uparta mucha. Może gdyby Ventus dał jej jakiś znak...? To co stało się kilka lat temu było dla Sophii pomyłką. Myślała, że była to wina alkoholu, że chcieli zobaczyć czy im wyjdzie… Ciekawe co by się stało, gdyby Templerówna w porę się nie otrząsnęła i pozwoliła ponieść się emocjom…
- Jeszcze nie wiedziałeś? – Wymruczała cicho, puszczając do chłopaka oczko.
- Ventusie… – Mruknęła nachylając się ponownie nad chłopakiem. - Wiesz, że nie trafiłeś? To się robi tutaj… – Postukała delikatnie palcem o swe usta i wróciła do swojej poprzedniej pozycji, wypijając kolejną szklaneczkę, nalanej przez barmana whisky. - Chyba ostatnio zapomniałam ci o tym powiedzieć. – Zmarszczyła brwi, usilnie się nad tym zastanawiając. Nie. Chyba nie miała okazji, aby przekazać mu te informacje. I zademonstrować.



avatar
Barman, Pub pod Trzema Miotłami

Dodatkowe informacje biograficzne
AKTUALNIE POSIADANA RÓŻDŻKA: cis, sierść wilkołaka, pół sztywna, 12 cali
OPANOWANE ZAKLĘCIA: Enervate, Episkey, Protego, Accio, Cave Inimicum, Expelliarmus, Homenum Revelio, Riddiculus, Alohomora, Diffindo, Drętwota, Everte Statum, Orbis, Verdimilious, Utevo Lux, Rennervate, Fumos Duo, Frigidus Flamma, Avis, Libro Mendacium, Bombarda Maxima, Delens Vestigium, Ferula, Protego Maxima, Upiorogacek, Serpendortia,
OPIS POSTACI: Ven ma piwne oczy oraz jasno brązowe włosy. Jego karnacja jest jasna, a chłopak nie przykłada uwagi do tego, aby jakkolwiek dodać jej barwy. Nie lubi się opalać, nie lubi słońca, nienawidzi, gdy jego skóra jest spalona od promieni. Mierzy sobie 183 cm wzrostu. Jest w miarę umięśniony, bo nie stroni od wysiłku fizycznego. Szerokie ramiona, smukłe dłonie o długich palcach, na palcu serdecznym lewej dłoni ma zawsze sygnet o zielonym kamieniu. Zazwyczaj ubiera białe koszule, a na to narzuca czarną marynarkę bądź kurtkę z czarnej skóry. Spodnie także w ciemnej barwie oraz ciężkie buty wiązane do góry sięgające wyżej kostki. Różdżkę trzyma właśnie w prawym bucie po wewnętrznej stronie. Nie ma żadnych charakterystycznych cech, nie posiada pieprzyków w widocznych miejscach, nie ma tatuaży, ani blizn.

Zobacz profil autora http://mortis.forumpolish.com/t762-kruk-ventusa http://mortis.forumpolish.com/t764-dziennik-ventusa#5052 http://mortis.forumpolish.com/t763-skrytka-nr-15#5050
PisanieTemat: Re: Impreza urodzinowa Ventusa. Sophia | Ventus | Jewgienij  Pon 27 Cze 2016, 10:41

W czasie szkoły Ven ją jedynie tolerował, była przy nim, bo tego chciała - on nie chciał jej zatrzymywać, gdyby chciała od niego odjeść w czasie szkoły pozwoliłby jej, ale teraz od momentu, gdy prawie się ze sobą przespali wszystko się zmieniło. Nie wiedział, że tak bardzo przywiązał się do tej dziewczyny, że tak szybko ją pokochał, a gdy przyszło co do czego zrozumiał, że jest od niej uzależniony, że to za nią tęsknił tyle lat, że to właśnie tej dziewczyny potrzebował, by żyć normalnie. Nie chciał tego czuć, nie chciał jej w ten sposób kochać, bo miłość bardziej raniła niż nienawiść. Wolałby już być przez nią nienawidzonym, byle nie czuć tego odrzucenia za każdym razem, gdy przypominała, że jest jego przyjaciółką, że on jest jej braciszkiem, jej najlepszym przyjacielem. W czasie szkoły irytowała go, była tak cholernie rozgadana, szczęśliwa, a on był zamknięty w sobie, nie chciał, aby ktokolwiek się do niego zbliżał - jej się udało, a on nawet nie zauważył kiedy.
Znak? Ven nie chciał dawać znaków, ponieważ się bał. Chciał Sophii całym swoim sercem, ale jednocześnie wiedział, że z nim szczęśliwa będzie tylko, w krótkich chwilach, więc nie powinna być przez niego w ten sposób kochana. Co zrobi jak Soph odwzajemni jego uczucie? Nie był pewny, ale zdecydowanie pierwsze uczucie jakie się w nim pojawi to UCIEKAJ!. Naprawdę się bał takich rzeczy, ponieważ ich nie znał, nie potrafił okazywać takich uczuć. Przerastały go.
Zaśmiał się widząc, co pokazała. I co on Sophio miał zrobić? Czyżbyś chciała, aby cię pocałował? czyżbyś chciała, aby on na zawsze był twoim więźniem? Więźniem, który krąży w świecie iluzji wokół swojego anioła. Żyje złudzeniem, które daje mu nikłą nadzieję, że ty Sophio, aniele Ventusa Gaunta go kiedykolwiek pokochasz, że obiecasz mu, że na zawsze będziesz jego, że zawsze będziesz go kochać.
- Jesteś niemożliwa Sophio - szepnął i pstryknął ją w nos. - Nie pij już, daj sobie chwilę spokoju, bo się tak nawalisz, że będę musiał cię po ziemi ciągnąć - zaśmiał się cicho.


Ventus A. Gaunt
To sen, nie myśl, że po kres będziesz szczęśliwy tak
To sen, przyjdzie moment, że cię trafi sztylet prosto w kark
Kiedy zapragniesz by serca równo biły
Zapadniesz w matnię, utracisz wszystkie siły
avatar
Nauczyciel OPCM, Głowa Rodziny Bułhakow

Dodatkowe informacje biograficzne
AKTUALNIE POSIADANA RÓŻDŻKA: Olcha, włókno ze smoczego serca, 10¼ cala, mało giętka. Barwiona na czarno, nieco przetarta, z wyrzeźbionymi na rękojeści liśćmi drzewa, z którego została wykonana.
OPANOWANE ZAKLĘCIA: Szkolne: Bombarda, Enervate, Finite, Flippendo, Incendio, Lumos, Lumos Maxima, Mobilicorpus, Nox, Periculum, Protego, Reducto, Sad Infer, Vad Infer, Wingardium Leviosa | Łatwe: Anesthesia, Bracium Emendo, Chłoszczyść, Delens Vestigium, Erecto, Extiguetor Ignis, Funemite, Impervius, Leviora, Rennervate, Siccum, Sollicus, Suspenorius, Vipera Evanesca, Zaklęcie Czterech Stron Świata (Wskaż mi) | Trudne: Acis Missile, Fiendfyre, Invivenerum, Non confringetur, Obliviate, Protego Horribilis, Purpura Flamma, Sectumsempra, Stimulus Meledictionem, Szatańska Pożoga, Tardis | Niewybaczalne: Avada Kedavra, Cruciatus | Specjalne: Solvite
OPIS POSTACI: Jewgienij jest wysokim, mierzącym prawie 190cm mężczyzną. Nie należy do tych najlepiej zbudowanych, wręcz przeciwnie - jest tym typem, na którym wszystkie ubrania wiszą i ludzie nie raz dziwią się, jak można być tak chudym. Nie znaczy to jednak, że jest chucherkiem, lata treningów zaowocowały całkiem solidną warstwą mięśniową i choć z kulturystą nie miałby szans, jest przygotowany do powalenia kogoś swojej postury. Na ciele ma wiele blizn, jedne są starsze i pochodzą z dzieciństwa, kiedy to zbierał lanie za występki nie godne dziedzica. Te nowsze są natomiast pamiątkami po eskapadach, mordobiciach i różnego rodzaju balangach, w których już nie tak młody Bułhakow zdawał się brać udział. Ciemne, ścięte na krótko włosy i kilku dniowy zarost to cechy charakterystyczne. Podobnie jak ciemne, odrobinę puste oczy, w których widać przede wszystkim pokłady nienawiści i agresji. Jewgienij zdecydowanie nie należy do najprzystojniejszych mężczyzn jacy chodzili po ziemi, jest zwyczajnie przeciętny. Stara ubierać się elegancko, w koszule, marynarki i spodnie z kantem. Zazwyczaj mu się to udaje, oczywiście o ile nie jest aktualnie na dniu piętnastym ciągłego picia na umór. W takich przypadkach przestaje zwracać uwagę na szczegóły pokroju prasowania, czy nawet prania rzeczy. Często można spotkać go z okularami na nosie, które od pewnego czasu są mu po prostu potrzebne. Kiedyś nosił je, gdy chciał wyglądać na inteligentnego, teraz nie ma wyboru, jeżeli chce się czemuś dobrze przyjrzeć. Jak na ponad czterdziestoletniego mężczyznę przystało, ma pierwsze zmarszczki pojawiające się wokół oczu i skórę, która nosi ślady starzenia się. Nie są mu obce także wszechobecne piegi, którymi tak naprawdę nigdy się nie przejmował.

Zobacz profil autora http://mortis.forumpolish.com/t212-zwierzeta-jewgienija http://mortis.forumpolish.com/t327-zapiski-jewgienija#411 http://mortis.forumpolish.com/t211-skrytka-nr-960
PisanieTemat: Re: Impreza urodzinowa Ventusa. Sophia | Ventus | Jewgienij  Sro 27 Lip 2016, 23:39

Jewgienij ostatni tydzień spędził w Rosji. Był to czas spędzony... Dość intensywnie. Zaczęło się od dwóch zabójstw, których dokonał, skończyło na rozplanowywaniu życia codziennego własnej rodziny i, cóż, zmierzenie się z odpowiedzialnością, jaką na swoje barki zrzucił. Dopiero teraz, gdy wreszcie wrócił do - tak przecież znienawidzonej przez siebie - Wielkiej Brytanii, poczuł pewnego rodzaju wolność. Była to wolność chwilowa i dobrze wiedział, że niebawem przyjdzie mu wrócić do rzeczywistości, która mimo wszystko nie była tak zła. Właściwie, była tym, o czym marzył i co planował przez całe swoje życie.
Będąc już więc na wyspach postanowił się trochę rozerwać. Ubrany w ciemne spodnie, jasną koszulę i kamizelkę udał się do Hogsmeade, gdzie liczył na spotkanie Ventusa. Ich ostatnia rozmowa zdawała się być tak odległa, że Gienusza ledwo ją pamiętał. Wszedł więc krokiem pewnym siebie, ukazującym jego chęć dobrej zabawy. Poprawił sobie włosy, wsunął wyżej pierścień rodowy na palec i podszedł do baru, by zamówić sobie ognistą. Gdy miał już w jednej łapie szklankę, a w drugiej całą butelkę trunku rozejrzał się po pomieszczeniu, z zawodem przyjmując fakt, iż nie zastał w pracy swojego ulubieńca. I wtem jego oczom ukazał się wyczekiwany cel. Od razu do niego podszedł i zagadał.
- A ty czemu nie za baa... oooo, Templer. - Dopiero w tym momencie ujrzał swoją stażystkę. Chrząknął dwa razy, usiadł po chamsku obok i spojrzał na nią.
- Co tutaj robisz? - Zapytał, patrząc to na nią to na barmana. Cholera, a miał się dzisiaj dobrze bawić z Ventusem. Czemu tu byłaś, Templer? Co cię sprowadzało akurat tego dnia do Hogsmeade? Z tego, co kojarzył to mieszkała w Londynie. Czyżby zdążyła się przeprowadzić podczas tego tygodnia, gdy go nie było?


I have a conscience. It’s just... more selective.
***

avatar
Stażysta Brygady Uderzeniowej Ministerstwa Magii

Dodatkowe informacje biograficzne
AKTUALNIE POSIADANA RÓŻDŻKA: Róg jednorożca; Osika; 11,5
OPANOWANE ZAKLĘCIA: ♥Szkolne♥ PROTEGO, CONJUNCTIVITIS, ENERVATE, EXPELLIARMUS, FINITE, PETRIFICUS TOTALUS, DRĘTWOTA, EVERTE STATUM, IMMOBILUS, MIMBLE WIMBLE, AVIFORS, FURNUCULUS, ACCIO, ALOHOMORA, LUMOS MAXIMA ♥Łatwe♥ COLLOSHOO, ENTROPOMORPHIS, ANAPNEO, REPARIFORS, ANTIVENENUM, BOMBARDA MAXIMA, CHŁOSZCZYŚĆ, OCULUS LEPUS, SUSPENSORIUS ♥Trudne♥ STIMULUS MELEDICTIONEM, ACID MISSILE, FINITE INCANTATEM, ADVERSUM, VULNERA SANATUR, SENSOREM
OPIS POSTACI: Templer mierzy niecałe sto siedemdziesiąt trzy centymetry i jest to coś, na co nigdy w życiu nie narzekała. Podobało jej się, że nie należy do osób tych za nadto wysokich, czy niskich. Oscylowała w odpowiedniej dla siebie wadze, chociaż jak na kobietę przystało zawsze uważa, że jest za szeroka w biodrach. Na jej twarzy trudno dostrzec piegi, albo innego rodzaju przebarwienia. Tylko wtedy kiedy jest zbyt zdenerwowana lub po prostu speszona, na jej bladych policzkach pojawiają się rumieńce, które dość trudno przegonić. Największą uwagę w jej wizerunku zabierają oczy. Duże, jasnoniebieskie, często wywołują zdezorientowanie u jej rozmówców, co nie za bardzo odpowiada samej Sophii. Często, podczas spisywania ważnych notatek musi zakładać na nos okulary, żeby litery i cyfry znajdujące się na pergaminie za bardzo się nie rozmazywały. Lewej ręki używa niemalże do wszystkiego: pisania, przewracania kartek, wykonywania codziennych czynności. Z niewiadomych przyczyn różdżka zawsze znajduje się w jej prawej ręce. Tak nauczyła się rzucać czary w szkole i tak jej pozostało. Życie Sophii nigdy nie było usłane pachnącymi i miękkimi płatkami kwiatów. Znacznie częściej natrafiała na kolce róż, które tylko czekały, aż wbiją się mocno w stopy kobiety i to między innymi ukształtowało jej charakter. Ma wole walki i nie da sobą pomiatać, chociaż podczas pierwszej rozmowy może wydawać się bierna i uległa. Z reguły jest optymistycznie nastawiona do życia, ale do wszystkiego podchodzi z dystansem.

Zobacz profil autora http://mortis.forumpolish.com/t544-stworki-sophii http://mortis.forumpolish.com/t551-dziennik-sophii-templer http://mortis.forumpolish.com/t545-skrytka-nr-983
PisanieTemat: Re: Impreza urodzinowa Ventusa. Sophia | Ventus | Jewgienij  Czw 28 Lip 2016, 20:06

Kochała go. Jak mogła go nie kochać, skoro znali się już szmat czasu? Od zawsze go podziwiała. Imponował jej tym, że niezależnie od okoliczności potrafił zachować stoicki spokój, kiedy ona płakała, wybuchła głośnym śmiechem i lamentowała naprzemiennie. Zawsze był obok, a raczej to ona przyklejona była do niego i chodziła za nim krok w krok. Gdyby była taka możliwość, najprawdopodobniej jak cień poszłaby za nim nawet do męskiej toalety. W czasach Hogwartu byli praktycznie nierozłączni. Te same zajęcia, tak samo spędzany czas wolny…
Musiała go kochać, będąc zaopatrzona w nim go jak w obrazek z największym na świecie magiem.
A później… A później przyszedł moment w którym Gaunt opuścił mury zamku. Życie dla Sophii musiało toczyć się dalej i miłość, którą przez tyle lat dążyła Ventusa powoli zaczęła zanikać. Nie oznacza to jednak, że znikła całkowicie. Dalej czuła do niego coś w stylu miłości. Nie było to tak silne jak w latach młodzieńczych, ale może wtedy było to zwyczajne, małoletnie zauroczenie?
- Obydwoje bardziej dobrze wiemy, że gdybym się upiła, grzecznie odniósłbyś mnie do domu i położył do łóżka. I nie ma tu mowy o żadnym ciągnięciu po ziemi. - Parsknęła śmiechem, wydymając usta w dzióbek.
Uśmiechnęła się szeroko, jednak chwilę później zacisnęła usta w cienką kreskę, kiedy tylko zobaczyła kto podszedł do ich stolika. Nieudolnie wstała z krzesła i jeszcze bardziej koślawo zasalutowała mężczyźnie, zaraz szczerząc się szeroko. Była upita. Trzeba jej to wybaczyć.
- Pan Bułhakow. - Mruknęła jedynie opadające na wcześniej zajmowane miejsce.
- Flirtuje. - Walnęła prosto z mostu, opróżniając kolejną tego dnia szklaneczkę whisky i puszczając Ventusowi oczko.



avatar
Barman, Pub pod Trzema Miotłami

Dodatkowe informacje biograficzne
AKTUALNIE POSIADANA RÓŻDŻKA: cis, sierść wilkołaka, pół sztywna, 12 cali
OPANOWANE ZAKLĘCIA: Enervate, Episkey, Protego, Accio, Cave Inimicum, Expelliarmus, Homenum Revelio, Riddiculus, Alohomora, Diffindo, Drętwota, Everte Statum, Orbis, Verdimilious, Utevo Lux, Rennervate, Fumos Duo, Frigidus Flamma, Avis, Libro Mendacium, Bombarda Maxima, Delens Vestigium, Ferula, Protego Maxima, Upiorogacek, Serpendortia,
OPIS POSTACI: Ven ma piwne oczy oraz jasno brązowe włosy. Jego karnacja jest jasna, a chłopak nie przykłada uwagi do tego, aby jakkolwiek dodać jej barwy. Nie lubi się opalać, nie lubi słońca, nienawidzi, gdy jego skóra jest spalona od promieni. Mierzy sobie 183 cm wzrostu. Jest w miarę umięśniony, bo nie stroni od wysiłku fizycznego. Szerokie ramiona, smukłe dłonie o długich palcach, na palcu serdecznym lewej dłoni ma zawsze sygnet o zielonym kamieniu. Zazwyczaj ubiera białe koszule, a na to narzuca czarną marynarkę bądź kurtkę z czarnej skóry. Spodnie także w ciemnej barwie oraz ciężkie buty wiązane do góry sięgające wyżej kostki. Różdżkę trzyma właśnie w prawym bucie po wewnętrznej stronie. Nie ma żadnych charakterystycznych cech, nie posiada pieprzyków w widocznych miejscach, nie ma tatuaży, ani blizn.

Zobacz profil autora http://mortis.forumpolish.com/t762-kruk-ventusa http://mortis.forumpolish.com/t764-dziennik-ventusa#5052 http://mortis.forumpolish.com/t763-skrytka-nr-15#5050
PisanieTemat: Re: Impreza urodzinowa Ventusa. Sophia | Ventus | Jewgienij  Pią 29 Lip 2016, 17:19

Przewrócił oczami na jej słowa i zaśmiał się. Miała rację. Nie pozwoliłby jej skrzywdzić. Grzecznie opatuliłby ją kołderką i pocałował w czółko, aby miała dobre sny. Przy niej zdecydowanie się zmieniał. Przy niej stawał się miękką kluchą, ale tylko wtedy, gdy byli sami. Był od niej uzależniony, nie chciał, aby cierpiała i smuciła się. Chciałby, aby zawsze była przy nim, ale jednocześnie nie chciał, aby go kochała bardziej niż kocha. Nachylił się nad stołem i cmoknął jej usta. Nic nie powiedział, milczał przyglądając się jej reakcji. Zastanawiał się, czy się speszy. Lubił ją zawstydzać, a wychodziło mu to najlepiej.
Gdy był w szkole nigdy nie zauważył tego, że Soph czuje do niego więcej niż przyjaźń, że była w nim zauroczona. Myślał, że Soph chciała po prostu towarzystwa, że chciała go dręczyć, bo lubiła to robić. Pokazywać mu, że nie ma władzy nad ludźmi i ona będzie za nim chodzić, bo tak i nie ma bata, aby to się zmieniło.
Gdy zobaczył wysokiego drwala z syberyjskiej dżungli rozdziawił oczy tak szeroko jakby stał przed nim duch jego zmarłej ciotki, która krzyczała na niego za to, że zerwał jej firanki w kuchni. Rozchylił usta w szoku jak miał w zwyczaju. Nie panował nad tym, był to tik - przeżywał szok, rozchylał usta.
- Rusek - powiedział chłodno, gdy już się opanował. Nie chciał, aby Soph dowiedziała się, że zna Giene, że ten kiedyś, w prawdzie dawno już próbował go... coś mu zrobił w jego własnym mieszkaniu. - Myślałem, że jesteś w Rosji, w kraju który tak bardzo kochałeś - zauważył. Czemu ten pojawił się akurat teraz? W jego urodziny? - Czy ty zawsze musisz się pojawiać, gdy piję? - spojrzał na Soph i pokręcił głową. Zabrał jej szklankę i uniósł brew. - Ty już masz na dzisiaj koniec, mówiłem, że nie będę cię pijanej prowadzić do domu - mruknął i przysunął się do niej obejmując ją ramieniem. Była teraz na jego urodzinach, sama do niego przyszła, pamiętała o nim, więc była jednocześnie jego. W tym jednym momencie i żaden pierdolony Rusek tego nie zepsuje. Nadal był w lekkim szoku, ale starał się tego nie okazywać.


Ventus A. Gaunt
To sen, nie myśl, że po kres będziesz szczęśliwy tak
To sen, przyjdzie moment, że cię trafi sztylet prosto w kark
Kiedy zapragniesz by serca równo biły
Zapadniesz w matnię, utracisz wszystkie siły
avatar
Nauczyciel OPCM, Głowa Rodziny Bułhakow

Dodatkowe informacje biograficzne
AKTUALNIE POSIADANA RÓŻDŻKA: Olcha, włókno ze smoczego serca, 10¼ cala, mało giętka. Barwiona na czarno, nieco przetarta, z wyrzeźbionymi na rękojeści liśćmi drzewa, z którego została wykonana.
OPANOWANE ZAKLĘCIA: Szkolne: Bombarda, Enervate, Finite, Flippendo, Incendio, Lumos, Lumos Maxima, Mobilicorpus, Nox, Periculum, Protego, Reducto, Sad Infer, Vad Infer, Wingardium Leviosa | Łatwe: Anesthesia, Bracium Emendo, Chłoszczyść, Delens Vestigium, Erecto, Extiguetor Ignis, Funemite, Impervius, Leviora, Rennervate, Siccum, Sollicus, Suspenorius, Vipera Evanesca, Zaklęcie Czterech Stron Świata (Wskaż mi) | Trudne: Acis Missile, Fiendfyre, Invivenerum, Non confringetur, Obliviate, Protego Horribilis, Purpura Flamma, Sectumsempra, Stimulus Meledictionem, Szatańska Pożoga, Tardis | Niewybaczalne: Avada Kedavra, Cruciatus | Specjalne: Solvite
OPIS POSTACI: Jewgienij jest wysokim, mierzącym prawie 190cm mężczyzną. Nie należy do tych najlepiej zbudowanych, wręcz przeciwnie - jest tym typem, na którym wszystkie ubrania wiszą i ludzie nie raz dziwią się, jak można być tak chudym. Nie znaczy to jednak, że jest chucherkiem, lata treningów zaowocowały całkiem solidną warstwą mięśniową i choć z kulturystą nie miałby szans, jest przygotowany do powalenia kogoś swojej postury. Na ciele ma wiele blizn, jedne są starsze i pochodzą z dzieciństwa, kiedy to zbierał lanie za występki nie godne dziedzica. Te nowsze są natomiast pamiątkami po eskapadach, mordobiciach i różnego rodzaju balangach, w których już nie tak młody Bułhakow zdawał się brać udział. Ciemne, ścięte na krótko włosy i kilku dniowy zarost to cechy charakterystyczne. Podobnie jak ciemne, odrobinę puste oczy, w których widać przede wszystkim pokłady nienawiści i agresji. Jewgienij zdecydowanie nie należy do najprzystojniejszych mężczyzn jacy chodzili po ziemi, jest zwyczajnie przeciętny. Stara ubierać się elegancko, w koszule, marynarki i spodnie z kantem. Zazwyczaj mu się to udaje, oczywiście o ile nie jest aktualnie na dniu piętnastym ciągłego picia na umór. W takich przypadkach przestaje zwracać uwagę na szczegóły pokroju prasowania, czy nawet prania rzeczy. Często można spotkać go z okularami na nosie, które od pewnego czasu są mu po prostu potrzebne. Kiedyś nosił je, gdy chciał wyglądać na inteligentnego, teraz nie ma wyboru, jeżeli chce się czemuś dobrze przyjrzeć. Jak na ponad czterdziestoletniego mężczyznę przystało, ma pierwsze zmarszczki pojawiające się wokół oczu i skórę, która nosi ślady starzenia się. Nie są mu obce także wszechobecne piegi, którymi tak naprawdę nigdy się nie przejmował.

Zobacz profil autora http://mortis.forumpolish.com/t212-zwierzeta-jewgienija http://mortis.forumpolish.com/t327-zapiski-jewgienija#411 http://mortis.forumpolish.com/t211-skrytka-nr-960
PisanieTemat: Re: Impreza urodzinowa Ventusa. Sophia | Ventus | Jewgienij  Pią 29 Lip 2016, 19:45

Nie był jakoś szczególnie zadowolony z tego, że jego plany musiały uwzględnić podpitą Templer. Niemniej, siedział obok niej, nalał sobie ognistej do szklanki i uśmiechnął się nawet - co musiało być dla dziewczyny szokiem. Całą uwagę jednak poświęcił obserwowaniu Ventusa, każdej zmianie jego twarzy, lekko rozchylonym ze zdziwienia ustom i powstrzymał się od śmiechu. Chyba nawet przypomniał sobie, dlaczego tak mu się spodobał. odchrząknął cicho i pozwolił im się wygadać, samemu rozsiadając się wygodniej na kanapie i maczając usta w alkoholu. Czy on miał przypadkiem nie pić mniej? Cóż, miał wrażenie, jakby to postanowienie padło wieki temu, a nie zaledwie... miesiąc? Dwa? Sam już nie wiedział.
- Nie zmuszaj mnie, bym miał ci przypomnieć swoje imię. Rozmawialiśmy już kiedyś na ten temat. - Powiedział podnosząc szklankę i wznosząc niemy toast. - Właśnie zdążyłem wrócić z tego, jakże kochanego kraju. Nie pomyślałeś może, że pojawiam się zawsze, kiedy pijesz właśnie po to, żeby uświadomić ci, że powinieneś przestać? - Zapytał  nachylając się po jego szklankę i przysuwając ją bliżej siebie. Zaśmiał się słysząc zarówno dziewczynę, jak i jego.
- Templer jest dużą dziewczynką i z pewnością radzi sobie po alkoholu lepiej od ciebie. - Mrugnął do dziewczyny, przysuwając się do niej i szepcząc jej do ucha. - Ostatnim razem to jego trzeba było prowadzić do domu, tak się słaniał na nogach. Nie przejmuj się nim, pij ile chcesz. - Zaśmiał się i odsunął twarz od jej twarzy i odetchnął głośno.
- Jak w pracy? Coś się działo przez tydzień mojej nieobecności? - Patrzył przez chwilę w trunek, po czym znowu spojrzał na swoją stażystkę. Jakby w ogóle ignorował fakt, że Ventus właśnie chciał pokazać, że była jego kobietą. Na Gienę takie zagrywki działały wręcz odwrotnie. - Co powiesz Templer na to, żeby wypić ze mną toast? Wiesz, że dopiero jechałem do domu na swój ślub, czyż nie?


I have a conscience. It’s just... more selective.
***

avatar
Stażysta Brygady Uderzeniowej Ministerstwa Magii

Dodatkowe informacje biograficzne
AKTUALNIE POSIADANA RÓŻDŻKA: Róg jednorożca; Osika; 11,5
OPANOWANE ZAKLĘCIA: ♥Szkolne♥ PROTEGO, CONJUNCTIVITIS, ENERVATE, EXPELLIARMUS, FINITE, PETRIFICUS TOTALUS, DRĘTWOTA, EVERTE STATUM, IMMOBILUS, MIMBLE WIMBLE, AVIFORS, FURNUCULUS, ACCIO, ALOHOMORA, LUMOS MAXIMA ♥Łatwe♥ COLLOSHOO, ENTROPOMORPHIS, ANAPNEO, REPARIFORS, ANTIVENENUM, BOMBARDA MAXIMA, CHŁOSZCZYŚĆ, OCULUS LEPUS, SUSPENSORIUS ♥Trudne♥ STIMULUS MELEDICTIONEM, ACID MISSILE, FINITE INCANTATEM, ADVERSUM, VULNERA SANATUR, SENSOREM
OPIS POSTACI: Templer mierzy niecałe sto siedemdziesiąt trzy centymetry i jest to coś, na co nigdy w życiu nie narzekała. Podobało jej się, że nie należy do osób tych za nadto wysokich, czy niskich. Oscylowała w odpowiedniej dla siebie wadze, chociaż jak na kobietę przystało zawsze uważa, że jest za szeroka w biodrach. Na jej twarzy trudno dostrzec piegi, albo innego rodzaju przebarwienia. Tylko wtedy kiedy jest zbyt zdenerwowana lub po prostu speszona, na jej bladych policzkach pojawiają się rumieńce, które dość trudno przegonić. Największą uwagę w jej wizerunku zabierają oczy. Duże, jasnoniebieskie, często wywołują zdezorientowanie u jej rozmówców, co nie za bardzo odpowiada samej Sophii. Często, podczas spisywania ważnych notatek musi zakładać na nos okulary, żeby litery i cyfry znajdujące się na pergaminie za bardzo się nie rozmazywały. Lewej ręki używa niemalże do wszystkiego: pisania, przewracania kartek, wykonywania codziennych czynności. Z niewiadomych przyczyn różdżka zawsze znajduje się w jej prawej ręce. Tak nauczyła się rzucać czary w szkole i tak jej pozostało. Życie Sophii nigdy nie było usłane pachnącymi i miękkimi płatkami kwiatów. Znacznie częściej natrafiała na kolce róż, które tylko czekały, aż wbiją się mocno w stopy kobiety i to między innymi ukształtowało jej charakter. Ma wole walki i nie da sobą pomiatać, chociaż podczas pierwszej rozmowy może wydawać się bierna i uległa. Z reguły jest optymistycznie nastawiona do życia, ale do wszystkiego podchodzi z dystansem.

Zobacz profil autora http://mortis.forumpolish.com/t544-stworki-sophii http://mortis.forumpolish.com/t551-dziennik-sophii-templer http://mortis.forumpolish.com/t545-skrytka-nr-983
PisanieTemat: Re: Impreza urodzinowa Ventusa. Sophia | Ventus | Jewgienij  Wto 02 Sie 2016, 16:00

W tym wypadku Sophia była na tyle pijana, że zamiast się zawstydzić, przy buziaku, który dostała od Ventusa, nakręciła się jeszcze bardziej. Jedyną oznaką zaskoczenia były lekko rozszerzone źrenice.
- Hej! Poczekaj! Nie przygotowałam się! – Sama nachyliła się nad stolikiem, układając usta w „dziubek”.
Niestety Templerówna nie mogła poczuć znowu ust Ventusa na sobie, bo przy ich stoliku pojawił się Bułhakow. Większym zaskoczeniem dla dziewczyny niż pocałunek najlepszego przyjaciela, był uśmiech, który zagościł na twarzy Jewgienija. W tej chwili musiała wyglądać podobnie do Gaunta – lekko rozchylone usta i wyraz zaskoczenia wymalowany na twarzy.
Mężczyźni… Wymieniali się luźnymi wypowiedziami. Na Merlina! Skąd oni mogli się znać?!
Gdy tylko została objęta przez ventusowe ramię, przylgnęła do jego boku i położyła dłoń na jego udzie. Nachyliła się do jego ucha z delikatnym uśmiechem na ustach.
- Przyszłam tu dla ciebie. Więc nie rób mi wstydu przy przełożonym. – Szepnęła cicho, tak, aby Bułhakow nie mógł niczego usłyszeć. Cmoknęła chłopaka w policzek, szczerząc się szeroko.
- Proszę mi pozwolić, że to ja zarządzę kto będzie pił i ile będzie pił. – Odezwała się i przysunęła swoją szklankę bliżej siebie i to samo zrobiła ze szklanką Ventusa, która została zabrana przez Bułhakowa i sama rozlała do nich alkohol.
W momencie, kiedy jej przełożony próbował się nad nią nachylić, ona w tym samym czasie przylegała coraz to ciaśniej do boku Ventusa. Ot, odruch, który kazał jej być jak najdalej Bułhakowa.
- Nic ciekawego. – Wzruszyła od niechcenia ramionami, upijając łyk ognistej.
- Oh! Czy wszystko poszło po Pańskiej myśli? – Zapytała z udawanym zainteresowaniem. Tak naprawdę większa uwaga skupiona była na Gauncie.



Sponsored content


PisanieTemat: Re: Impreza urodzinowa Ventusa. Sophia | Ventus | Jewgienij  

Impreza urodzinowa Ventusa. Sophia | Ventus | Jewgienij

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry
Strona 1 z 3Idź do strony : 1, 2, 3  Next

Similar topics

-
» "Najlepszy tyłek w Hogwarcie"
» Impreza u Starka - zapisy
» Sophia Córka Cienia

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
Mortis :: Rozgrywka fabularna :: Myślodsiewnie-
Skocz do: