Non mor­tem ti­memus, sed co­gita­tionem Mor­tis


Share|

Rurki z Cudami | Ururu & Kim

Idź do strony : 1, 2  Next
avatar
Ścigający Złotych Chimer, Rocznik VI

Dodatkowe informacje biograficzne
AKTUALNIE POSIADANA RÓŻDŻKA: cyprys || róg jednorożca || sztywna || 11 cali
OPANOWANE ZAKLĘCIA: Enervate, Episkey, Lumos, Expelliarmus, Orbis, Everte Statum, Avifors, Oppugno, Fumos Duo, Protego Totalum, Flippendo Duo
OPIS POSTACI: Dziewczyna ma blond włosy, które są w w wiecznym nieładzie, albo związane w jakiś warkocz, bądź kucyk, a następnie rozpuszczone i poskręcane w fikuśne loki. Tęczówki są w barwie błękitu, roześmiane, błyszczące piękne oczęta. Zawsze widać u niej szeroki uśmiech, którym obdarowuje każdego, kogo napotka na swojej drodze. Jej cera jest jasna, ponieważ promienie słońca nie potrafią ubarwić jej skóry. Jednego dnia, gdy się opali jest czerwona jak pomidor, a następnego dnia nie ma już nic - ani czerwieni, ani brązu. Mierzy sobie 152 cm wzrostu i jakoś na to nie narzeka. Lubi być niska, mimo że zawsze musi patrzeć na innych z dołu. Waży 49 kg. Jest drobnej postury, więc czasami ma się wrażenie, że byle jaki podmuch wiatru zabierze ją ze sobą siną w dal. Jednak pozory mylą. Diabeł ukrył się w ciele aniołka. Dziewczyna ma naprawdę dużo siły.

Zobacz profil autora http://mortis.forumpolish.com/t771-zoo-kimi http://mortis.forumpolish.com/t773-pamietnik-kimi http://mortis.forumpolish.com/t770-skrytka-4487
PisanieTemat: Rurki z Cudami | Ururu & Kim  Nie 26 Cze 2016, 11:12

Rurki z Cudami
17 maja 1934 | Korytarz na V piętrze


Kim wyglądała jak Kim, czyli burza jasnych loków, które były niczym grzywa rozjuszonego lwa. Miała dzisiaj wyjątkowo dobry humor i nawet przegrana w ostatnim meczu nie była w stanie go przesłonić. Może w duchu była wściekła, zła, ale na zewnątrz miała ten swój uśmiech, radosny chód i wszystko było na swoim miejscu. Dziewczyna nuciła jakąś wesołą melodyjkę pod nosem i kierowała się korytarzem przed siebie. Miała ochotę tańczyć, ale nie miała gdzie. Czasami żałowała, że się nie wybrała na bal, ale rzekomo źle się czuła. W rzeczywistości winą było to, że nie miała z kim iść. Nawet jej najlepsza przyjaciółka była na balu sama, ale blondynka nie chciała. Wstydziła się takich imprez. Kim nie poszła, bo nawet nie miała kreacji.
Nagle kurz zakręcił sie w jej nosku zatrzymała się i kichnęła w szatę, bo nie miała pod ręką chusteczki, a nie chciała sobie opluć dłoni. Nie lubiła tego. Pokręciła głową i zaczęła szukać chusteczki po kieszeniach. Podniosła wzrok i zobaczyła przed sobą Ururu Marqueza. Uśmiechnęła się do niego i znalazła w tym czasie chusteczkę, którą wytarła swoją szatę.
- Cześć - przywitała się chowając chusteczkę do kieszeni. - To ty jesteś nowym nabytkiem Wiwern, prawda? Jak się czujesz po tym meczu? Musiałeś nieźle gruchnąć, gdy spadłeś - stwierdziła i podrapała się po głowie. Może i był to atak z zaskoczenia, ale Kim nigdy nie myśli. Prawie wpadła na niego i nakichała na chłopaka, ale kto jej zabroni?


Kim Miracle
Plan Lekcji
Eliksiry, OPCM, ONMS,
Transmutacja, Wróżbiarstwo,
Zaklęcia i Uroki, Zielarstwo


Ostatnio zmieniony przez Kim Miracle dnia Sob 02 Lip 2016, 12:19, w całości zmieniany 1 raz
avatar
Ścigający Srebrnych Wiwern, Rocznik V

Dodatkowe informacje biograficzne
AKTUALNIE POSIADANA RÓŻDŻKA: 13 cali, elastyczna, włos z głowy wili, sosna
OPANOWANE ZAKLĘCIA: Szkolne: Finite, Enervate, Cave Inimicum, Expelliarmus, Homenum Revelio, Protego, Diffindo, Verdimilious, Alohomora, Avifors, Mimble Wimble, Confunduf, Aquamenti || Łatwe: Trucido, Repleo, Multifors, Aranaea || Trudne: Aranaea Language, Verum de scriptis
OPIS POSTACI: Ururu jest chłopcem przeciętnej budowy. Ani specjalnie chudy, ale pulchnym też go nie można nazwać. Mięśni również nie ma specjalnie zarysowanych... Po prostu taki średni. Wzrostu metr sześćdziesiat dziewięć i pół. Włoski całkiem grube, lecz szorstkie. Mają odcień... szarawy. Czy to farba? Czy tak kończy się niepotrzebny stres w zbyt młodym wieku? Obcięte niezbyt krótko, puszyste. Twarzyczka jego nieco okrąglutka, nie widać na niej typowo męskich kształtów. Taki sobie chłopczyna. Przenikliwe spojrzenie oczek w kolorze miodowo-bursztynowym, lekko zadarty nosek i... szeroki uśmiech, który nie znika prawie nigdy. Ubrany w pełny mundurek Ślizgona z idealnie zawiązanym krawatem. Nawet naukowiec musi być elegancki. Czasami nosi gogle na głowie, zazwyczaj zapomina, że je ma, dlatego na jego oczach występują stosunkowo rzadko...

Zobacz profil autora http://mortis.forumpolish.com/t479-ptak-ururu#1492 http://mortis.forumpolish.com/t487-notatnik-ururu http://mortis.forumpolish.com/t477-skrytka-nr-2000#1482
PisanieTemat: Re: Rurki z Cudami | Ururu & Kim  Nie 26 Cze 2016, 11:45

Rurek wyglądał jak Rurek, czyli proste srebrnawe włosy, które odstawały mu na różne strony, jakby był w wiecznym biegu. To prawda, chodził szybko, ale nawet kiedy stał, efektowna fryzura pozostawała i budziła zazdrość w dziewczętach, którym zależało na takiej objętości.
Robił właśnie swój standardowy obchód po zamku. Zachwycał się wszystkimi jego wspaniałościami. Każdą cegiełką. Nosił w sobie nadzieję, że może uda mu się właśnie dzisiaj odkryć coś EKSCYTUJĄCEGO. Czekał na kolejną przygodę.
Nie, meczu nie zaliczał do przygód. To doświadczenie miało w sobie dobre elementy, ale ogólnie sam quidditch mu się nie podobał. No i stało się najgorsze z możliwych, czyli spadł z miotły o mały włos nie umierając. Haha.
Nawet nie zwrócił uwagi na lokowane dziewczę, dopóki się nie przywitała. Zatrzymał się więc i przerzucił spojrzenie miodowych tęczówek na dziewczę, oraz uraczył ją swoim cudownym uśmiechem.
- Dzień dobry - odpowiedział. Kiedy spytała o mecz, skojarzył ją. Kim Miracle, ścigający Złotych Chimer. - Czuję się dobrze, dziękuję. A ty?
Nie czuł się jakoś wyjątkowo z powodu tego, że upadł, ale już było mu miło z powodu tego spotkania. Malfoy dostał wiele wyrazów współczucia po meczu. Wszyscy chodzili i klepali go ostrożnie po plecach, a przecież tak naprawdę nic mu się nie stało. Ale Rurek oczywiście nie zazdrościł. Nic z tych rzeczy. On wiedział, że go nie lubią, więc nikt z nim i tak nie będzie rozmawiał, chociażby własnymi zębami złapał znicz stojąc na miotle na palcach lewej ręki.
avatar
Ścigający Złotych Chimer, Rocznik VI

Dodatkowe informacje biograficzne
AKTUALNIE POSIADANA RÓŻDŻKA: cyprys || róg jednorożca || sztywna || 11 cali
OPANOWANE ZAKLĘCIA: Enervate, Episkey, Lumos, Expelliarmus, Orbis, Everte Statum, Avifors, Oppugno, Fumos Duo, Protego Totalum, Flippendo Duo
OPIS POSTACI: Dziewczyna ma blond włosy, które są w w wiecznym nieładzie, albo związane w jakiś warkocz, bądź kucyk, a następnie rozpuszczone i poskręcane w fikuśne loki. Tęczówki są w barwie błękitu, roześmiane, błyszczące piękne oczęta. Zawsze widać u niej szeroki uśmiech, którym obdarowuje każdego, kogo napotka na swojej drodze. Jej cera jest jasna, ponieważ promienie słońca nie potrafią ubarwić jej skóry. Jednego dnia, gdy się opali jest czerwona jak pomidor, a następnego dnia nie ma już nic - ani czerwieni, ani brązu. Mierzy sobie 152 cm wzrostu i jakoś na to nie narzeka. Lubi być niska, mimo że zawsze musi patrzeć na innych z dołu. Waży 49 kg. Jest drobnej postury, więc czasami ma się wrażenie, że byle jaki podmuch wiatru zabierze ją ze sobą siną w dal. Jednak pozory mylą. Diabeł ukrył się w ciele aniołka. Dziewczyna ma naprawdę dużo siły.

Zobacz profil autora http://mortis.forumpolish.com/t771-zoo-kimi http://mortis.forumpolish.com/t773-pamietnik-kimi http://mortis.forumpolish.com/t770-skrytka-4487
PisanieTemat: Re: Rurki z Cudami | Ururu & Kim  Pon 27 Cze 2016, 11:51

Słysząc, że czuje się dobrze uśmiechnęła się w ten swój miły sposób poprawiła swoje włosy.
- Ja nawet w porządku, ale wiesz jak to jest, gdy się przegra - wzruszyła ramieniem i spojrzała w bok. Nie była dumna z wyniku jaki im się dostał. Wszystko przez to, że nie powstrzymali szukającej Wiwern. Mogła polecieć za nią gole by się później zdobyło. Żałowała, teraz po czasie inaczej by to rozegrała, no ale było minęło i już nie wróci trzeba iść dalej.
- Co teraz właściwie robisz? - zapytała przyglądając się mu uważnie. Miał naprawdę ciekawą fryzurę, a zwłaszcza kolor włosów. Miała ochotę je pomiziać. Zawsze lubiła dotykać ciekawe rzeczy. Ogólnie Kim była zdecydowanie z natury zbyt ciekawska, jakby nie wyzbyła w sobie tej cechy dziecka. - Mam nadzieję, że ci nie przeszkodziłam - powiedziała zastanawiając się nad tym. Nie lubiła przeszkadzać innym ludziom, bo w końcu nie zawsze ktoś chce rozmawiać.
Kim zazwyczaj zaczepiała obcych sobie ludzi, bo było ciekawiej porozmawiać z kimś kogo się nie zna, poznać nowe osoby. W jakimś stopniu jest się wtedy bogatym, a Ururu wyglądał jej na dosyć ciekawą i specyficzną osobę.


Kim Miracle
Plan Lekcji
Eliksiry, OPCM, ONMS,
Transmutacja, Wróżbiarstwo,
Zaklęcia i Uroki, Zielarstwo
avatar
Ścigający Srebrnych Wiwern, Rocznik V

Dodatkowe informacje biograficzne
AKTUALNIE POSIADANA RÓŻDŻKA: 13 cali, elastyczna, włos z głowy wili, sosna
OPANOWANE ZAKLĘCIA: Szkolne: Finite, Enervate, Cave Inimicum, Expelliarmus, Homenum Revelio, Protego, Diffindo, Verdimilious, Alohomora, Avifors, Mimble Wimble, Confunduf, Aquamenti || Łatwe: Trucido, Repleo, Multifors, Aranaea || Trudne: Aranaea Language, Verum de scriptis
OPIS POSTACI: Ururu jest chłopcem przeciętnej budowy. Ani specjalnie chudy, ale pulchnym też go nie można nazwać. Mięśni również nie ma specjalnie zarysowanych... Po prostu taki średni. Wzrostu metr sześćdziesiat dziewięć i pół. Włoski całkiem grube, lecz szorstkie. Mają odcień... szarawy. Czy to farba? Czy tak kończy się niepotrzebny stres w zbyt młodym wieku? Obcięte niezbyt krótko, puszyste. Twarzyczka jego nieco okrąglutka, nie widać na niej typowo męskich kształtów. Taki sobie chłopczyna. Przenikliwe spojrzenie oczek w kolorze miodowo-bursztynowym, lekko zadarty nosek i... szeroki uśmiech, który nie znika prawie nigdy. Ubrany w pełny mundurek Ślizgona z idealnie zawiązanym krawatem. Nawet naukowiec musi być elegancki. Czasami nosi gogle na głowie, zazwyczaj zapomina, że je ma, dlatego na jego oczach występują stosunkowo rzadko...

Zobacz profil autora http://mortis.forumpolish.com/t479-ptak-ururu#1492 http://mortis.forumpolish.com/t487-notatnik-ururu http://mortis.forumpolish.com/t477-skrytka-nr-2000#1482
PisanieTemat: Re: Rurki z Cudami | Ururu & Kim  Pon 27 Cze 2016, 20:06

Kiwnął odruchowo głową uśmiechając się, ale po chwili pokręcił nią przecząco.
- Niestety nie wiem. Nie interesowały mnie nigdy mecze, więc było to dla mnie bez znaczenia, kto wygrał. Właściwie teraz też jest - wzruszył ramionami. Naprawdę nie czuł się jakoś lepiej, nie odczuł grama satysfakcji. Kiedy był na boisku, trochę się wczuł w grę, ale było i minęło.
- Nie, nie przeszkodziłaś. Tylko spaceruję. Mam tak w zwyczaju, że obchodzę cały zamek raz na kilka dni, a podczas tych wolnych codziennie. Nigdy nie wiadomo, kiedy uda mi się odkryć kolejną jego tajemnicę. Wiem o kilku przejściach, których jeszcze nie zbadałem, a zostało mi niezbyt dużo czasu na to. Niektóre są pozornie nudne i niepotrzebne, dlatego mało kto o nich wie, więc nawet, gdybym wypytywał innych, nic by mi to nie dało, więc szukam ich sam.
Wyglądał bardzo promiennie, kiedy o tym mówił. Miodowymi oczkami starał się utrzymać kontakt wzrokowy z dziewczyną, która jednak miała takie ruchliwe spojrzenie. - Jesteś z szóstego roku, prawda? Jaki przedmiot najbardziej ci się podobał? - spytał. Właściwie czegokolwiek by nie powiedziała, zapisze się na wszystko. Ale pomyślał, że to ciekawy temat do rozmowy, taka pogawędka o przedmiotach szkolnych.
avatar
Ścigający Złotych Chimer, Rocznik VI

Dodatkowe informacje biograficzne
AKTUALNIE POSIADANA RÓŻDŻKA: cyprys || róg jednorożca || sztywna || 11 cali
OPANOWANE ZAKLĘCIA: Enervate, Episkey, Lumos, Expelliarmus, Orbis, Everte Statum, Avifors, Oppugno, Fumos Duo, Protego Totalum, Flippendo Duo
OPIS POSTACI: Dziewczyna ma blond włosy, które są w w wiecznym nieładzie, albo związane w jakiś warkocz, bądź kucyk, a następnie rozpuszczone i poskręcane w fikuśne loki. Tęczówki są w barwie błękitu, roześmiane, błyszczące piękne oczęta. Zawsze widać u niej szeroki uśmiech, którym obdarowuje każdego, kogo napotka na swojej drodze. Jej cera jest jasna, ponieważ promienie słońca nie potrafią ubarwić jej skóry. Jednego dnia, gdy się opali jest czerwona jak pomidor, a następnego dnia nie ma już nic - ani czerwieni, ani brązu. Mierzy sobie 152 cm wzrostu i jakoś na to nie narzeka. Lubi być niska, mimo że zawsze musi patrzeć na innych z dołu. Waży 49 kg. Jest drobnej postury, więc czasami ma się wrażenie, że byle jaki podmuch wiatru zabierze ją ze sobą siną w dal. Jednak pozory mylą. Diabeł ukrył się w ciele aniołka. Dziewczyna ma naprawdę dużo siły.

Zobacz profil autora http://mortis.forumpolish.com/t771-zoo-kimi http://mortis.forumpolish.com/t773-pamietnik-kimi http://mortis.forumpolish.com/t770-skrytka-4487
PisanieTemat: Re: Rurki z Cudami | Ururu & Kim  Wto 28 Cze 2016, 14:05

Przekrzywiła lekko głowę na bok. Zaskakujące. Jest w drużynie, a nie ciekawią go mecze. Był zdecydowanie ciekawą osobą. Uśmiechnęła się promiennie słysząc o jego hobby. To znaczy, że Ururu zna całą szkołę, czego nie można powiedzieć o Kim. Nie ważne ile razy zbłądziła w zamku, nigdy nie nauczyła się rozpoznawać tego zamku, ich miejsc. Wszystko sprawiało, że dziewczyna się w nim gubiła. Nie wiedziała czym to było spowodowane.
- To naprawdę ciekawe, jeśli chcesz możemy razem szukać dzisiaj tych miejsc - spojrzała w jego oczy i widząc jego zaangażowanie w szukanie tajemnic Hogwartu, że miała ochotę zrobić wszystko, aby mu w tym pomóc. - We dwoje zawsze raźniej, więc jeśli będziesz miał ochotę z kimś chodzić po zamku śmiało możesz do mnie wysłać sowę. Jeśli będę miała czas chętnie z tobą wybiorę się na takie szukanie nieznanego. To taka ciekawa przygoda może być - powiedziała entuzjastycznie i z wielkim pozytywem.
Podrapała się po głowie zastanawiając się nad tym, co lubi.
- Ja zdecydowanie lubię ONMS, lubię zwierzęta i lubię się o nich uczyć. Można ciekawych rzeczy dowiedzieć na temat magicznych stworzeń. Jednym z moich ulubionych jest Buchorożec. Jest ciekawym stworzeniem i mam zamiar kiedyś zobaczyć takiego na własne oczy. Drugim zwierzęciem jakie lubię jest smok. Moim ulubionym jest Szwedzki Krótkopyski. Ma podobno srebnoszarą barwę. Kiedyś chciałabym także go zobaczyć. Mam nadzieję, że mi się to uda i przeżyję - zaśmiała się. - A tym masz coś, co cię fascynuje? - zapytała z uśmiechem.


Kim Miracle
Plan Lekcji
Eliksiry, OPCM, ONMS,
Transmutacja, Wróżbiarstwo,
Zaklęcia i Uroki, Zielarstwo
avatar
Ścigający Srebrnych Wiwern, Rocznik V

Dodatkowe informacje biograficzne
AKTUALNIE POSIADANA RÓŻDŻKA: 13 cali, elastyczna, włos z głowy wili, sosna
OPANOWANE ZAKLĘCIA: Szkolne: Finite, Enervate, Cave Inimicum, Expelliarmus, Homenum Revelio, Protego, Diffindo, Verdimilious, Alohomora, Avifors, Mimble Wimble, Confunduf, Aquamenti || Łatwe: Trucido, Repleo, Multifors, Aranaea || Trudne: Aranaea Language, Verum de scriptis
OPIS POSTACI: Ururu jest chłopcem przeciętnej budowy. Ani specjalnie chudy, ale pulchnym też go nie można nazwać. Mięśni również nie ma specjalnie zarysowanych... Po prostu taki średni. Wzrostu metr sześćdziesiat dziewięć i pół. Włoski całkiem grube, lecz szorstkie. Mają odcień... szarawy. Czy to farba? Czy tak kończy się niepotrzebny stres w zbyt młodym wieku? Obcięte niezbyt krótko, puszyste. Twarzyczka jego nieco okrąglutka, nie widać na niej typowo męskich kształtów. Taki sobie chłopczyna. Przenikliwe spojrzenie oczek w kolorze miodowo-bursztynowym, lekko zadarty nosek i... szeroki uśmiech, który nie znika prawie nigdy. Ubrany w pełny mundurek Ślizgona z idealnie zawiązanym krawatem. Nawet naukowiec musi być elegancki. Czasami nosi gogle na głowie, zazwyczaj zapomina, że je ma, dlatego na jego oczach występują stosunkowo rzadko...

Zobacz profil autora http://mortis.forumpolish.com/t479-ptak-ururu#1492 http://mortis.forumpolish.com/t487-notatnik-ururu http://mortis.forumpolish.com/t477-skrytka-nr-2000#1482
PisanieTemat: Re: Rurki z Cudami | Ururu & Kim  Wto 28 Cze 2016, 15:54

O Ururu nie można było powiedzieć, że jest nudny. Był naprawdę intrygującą osobowością, jednak nie zmieniało to faktu, że nikt i tak nie chciał się z nim zadawać.
- Tak, rozważę to - odpowiedział po chwili. Nie było dla niego problemem wybrać się na spacer z kimś po zamku, ale gorzej, gdyby nagle rozpoczęła się jakaś przygoda. Zdecydowanie wolałby być w takim wypadku sam.
- Nie lubię ONMS - powiedział, gdy skończyła mówić. - Lubię profesora... Lubię lekcje... Ale to, czego się uczymy jest bardzo wybrakowane. Poza tym cały czas mam nadzieję, że będzie coś o pająkach - oczy mu zabłysły, kiedy wypowiedział ostatnie słowo. - A jeśli chodzi o twoje pytanie to... masz na myśli przedmioty szkolne? Nie darzę żadnego z nich specjalnym uwielbieniem. Lubię na przykład OPCM oraz Zaklęcia i uroki, głównie ze względu na praktyczność. Nie przerywam ci teraz czasem czegoś? Nie szłaś nigdzie? - spytał. Nie przywykł do tak losowych rozmów.
avatar
Ścigający Złotych Chimer, Rocznik VI

Dodatkowe informacje biograficzne
AKTUALNIE POSIADANA RÓŻDŻKA: cyprys || róg jednorożca || sztywna || 11 cali
OPANOWANE ZAKLĘCIA: Enervate, Episkey, Lumos, Expelliarmus, Orbis, Everte Statum, Avifors, Oppugno, Fumos Duo, Protego Totalum, Flippendo Duo
OPIS POSTACI: Dziewczyna ma blond włosy, które są w w wiecznym nieładzie, albo związane w jakiś warkocz, bądź kucyk, a następnie rozpuszczone i poskręcane w fikuśne loki. Tęczówki są w barwie błękitu, roześmiane, błyszczące piękne oczęta. Zawsze widać u niej szeroki uśmiech, którym obdarowuje każdego, kogo napotka na swojej drodze. Jej cera jest jasna, ponieważ promienie słońca nie potrafią ubarwić jej skóry. Jednego dnia, gdy się opali jest czerwona jak pomidor, a następnego dnia nie ma już nic - ani czerwieni, ani brązu. Mierzy sobie 152 cm wzrostu i jakoś na to nie narzeka. Lubi być niska, mimo że zawsze musi patrzeć na innych z dołu. Waży 49 kg. Jest drobnej postury, więc czasami ma się wrażenie, że byle jaki podmuch wiatru zabierze ją ze sobą siną w dal. Jednak pozory mylą. Diabeł ukrył się w ciele aniołka. Dziewczyna ma naprawdę dużo siły.

Zobacz profil autora http://mortis.forumpolish.com/t771-zoo-kimi http://mortis.forumpolish.com/t773-pamietnik-kimi http://mortis.forumpolish.com/t770-skrytka-4487
PisanieTemat: Re: Rurki z Cudami | Ururu & Kim  Sro 29 Cze 2016, 19:47

Kim była osobą energiczną i głośną, a przyjaciół miała niewielu, bo większość osób uważało ją za irytującą, ponieważ blondynka była zdecydowanie zbyt nieogarniętą osobą i potrzeba by dużo cierpliwości, aby móc ją poznać do końca. Natomiast sama Miracle nigdy nie skreślała innych osób, ponieważ dla niej każdy człowiek istnieje po to, aby móc się z nim dogadać i zaprzyjaźnić.
- Cieszę się - uśmiechnęła się i oparła o ścianę obok patrząc na chłopaka uważnie. Gdy wypowiedział słowo pająki Kim dostrzegła jak jego oczy się zaświeciły i tym samym dziewczynę to zainteresowało. Lubiła słuchać, gdy inni mówili o swojej pasji, więc nic dziwnego, że miała zamiar go o to zapytać.
- Właściwie chodziło mi o twoje hobby, pasję. Lubisz pająki? Zauważyłam to w twoich oczach. Lubię, gdy ludzie się czymś interesują. Są wtedy tacy... kochani - powiedziała pewnie, a słysząc pytanie o cel jej podróży zrobiła taką głupią, zaskoczoną minę, bo zapomniała, że w ogóle gdziekolwiek szła.
- Em... Właściwie nie pamiętam - podrapała się zażenowana w tył głowy. - Widocznie było mało ważne. Chętnie porozmawiam z tobą jeśli to nie problem - przesunęła się trochę w bok, gdzie był mniejszy tłum i usiadła na ziemi. Poklepała miejsce obok siebie. - Wydajesz się być ciekawy. Trochę słyszałam o tobie, ale nie bardzo słuchałam. Lubię osobiście poznawać ludzi. Można się ciekawych rzeczy dowiedzieć o postrzeganiu świata, różne aspekty tego jaka jest rzeczywistość w oczach innych osób. Nie uważasz, że w taki sposób można się czegoś ciekawego nauczyć? - podciągnęła nogi pod klatkę piersiową i objęła je. Dzięki temu, że szata była trochę większa Kim mogła świetnie się nią zasłonić.


Kim Miracle
Plan Lekcji
Eliksiry, OPCM, ONMS,
Transmutacja, Wróżbiarstwo,
Zaklęcia i Uroki, Zielarstwo
avatar
Ścigający Srebrnych Wiwern, Rocznik V

Dodatkowe informacje biograficzne
AKTUALNIE POSIADANA RÓŻDŻKA: 13 cali, elastyczna, włos z głowy wili, sosna
OPANOWANE ZAKLĘCIA: Szkolne: Finite, Enervate, Cave Inimicum, Expelliarmus, Homenum Revelio, Protego, Diffindo, Verdimilious, Alohomora, Avifors, Mimble Wimble, Confunduf, Aquamenti || Łatwe: Trucido, Repleo, Multifors, Aranaea || Trudne: Aranaea Language, Verum de scriptis
OPIS POSTACI: Ururu jest chłopcem przeciętnej budowy. Ani specjalnie chudy, ale pulchnym też go nie można nazwać. Mięśni również nie ma specjalnie zarysowanych... Po prostu taki średni. Wzrostu metr sześćdziesiat dziewięć i pół. Włoski całkiem grube, lecz szorstkie. Mają odcień... szarawy. Czy to farba? Czy tak kończy się niepotrzebny stres w zbyt młodym wieku? Obcięte niezbyt krótko, puszyste. Twarzyczka jego nieco okrąglutka, nie widać na niej typowo męskich kształtów. Taki sobie chłopczyna. Przenikliwe spojrzenie oczek w kolorze miodowo-bursztynowym, lekko zadarty nosek i... szeroki uśmiech, który nie znika prawie nigdy. Ubrany w pełny mundurek Ślizgona z idealnie zawiązanym krawatem. Nawet naukowiec musi być elegancki. Czasami nosi gogle na głowie, zazwyczaj zapomina, że je ma, dlatego na jego oczach występują stosunkowo rzadko...

Zobacz profil autora http://mortis.forumpolish.com/t479-ptak-ururu#1492 http://mortis.forumpolish.com/t487-notatnik-ururu http://mortis.forumpolish.com/t477-skrytka-nr-2000#1482
PisanieTemat: Re: Rurki z Cudami | Ururu & Kim  Sro 29 Cze 2016, 21:09

Wyglądał naprawdę uroczo, kiedy Kim mówiła coś, z czym się zgadzał.
- Masz absolutną rację. Ludzie z pasją, nie ważne o czym by mówili, zawsze promienieją i aż chce się ich słuchać - rzekł. - Tak, uwielbiam pająki. Interesuję się nimi od zawsze. Patrzenie na nie... samo myślenie o nich sprawia mi niewyobrażalną przyjemność. A ty, lubisz je? To znaczy... o ile się ich nie boisz. Arachnofobia jest według mnie jednym z najgorszych lęków. Bardzo współczuję tym, którzy nie mogą pooglądać tych pięknych istot z powodu takiej wady umysłu.
Wyglądał na szczerze przejętego, aczkolwiek jego słowa można by odebrać negatywnie. Cóż, taki już był. Nie ubierał nigdy tego, co mówił, w jakieś grzeczne formułki.
Zaśmiał się lekko słysząc jej reakcję. Jak można nie pamiętać, dokąd się szło? Chociaż... Może też była tak bardzo nierozgarnięta, jak on? Właściwie to wiedział, że czasem można się zagubić w myślach. I na przykład użyć samopiszącego pióra na lekcji siedząc w ławce z Kaylin Wittemore.
Usiadł obok dziewczyny w bezpiecznej odległości, przyjmując niemal taką samą pozycję, jak ona. Nogi podciągnął pod siebie, a dłonie położył na kolanach.
Słuchał dziewczyny przekrzywiając główkę w jej stronę. On ciekawy? Słyszała o nim? Niesamowite. A jeszcze bardziej fascynujące było to, że znowu miała podobne poglądy do niego.
- Tak, dokładnie! Z książek można się dużo dowiedzieć, ale bywają one nieaktualne po pewnym czasie i nie odpowiedzą na wszystkie pytania, jakie się tlą w głowie. Sam chętnie częściej bym rozmawiał... tylko nie mam z kim. Większość osób, jakie poznałem, nie lubi poruszać ciekawych tematów i tylko mnie zbywają. Z nauczycielami jest podobnie. W pierwszej klasie chodziłem do nich, ale potem kazali mi nie przychodzić - wyglądał na trochę smutnego, ale na jego ustach wciąż trwał uśmiech. - Na szczęście nie mam tego problemu z profesorem Narvae. Wiesz, poznałem go w Londynie, jeszcze nim zaczął uczyć w Hogwarcie. To było naprawdę niesamowite spotkanie. Pierwszy raz ktoś potrafił mnie naprawdę wciągnąć w historię. W dodatku rozmawialiśmy po hiszpańsku, a to mój ojczysty język, którego dawno nie używałem. Szkoda, że nie ma on teraz tyle czasu. Ale ja się mu nie dziwię. Ten rok musi być dla niego naprawdę ciężki. Podobno niesamowicie duża liczba osób musi pisać różne prace zaliczeniowe i starać się, żeby w ogóle być klasyfikowanym. Nie rozumiem, jak można dopuścić do takiej sytuacji. Przecież wystarczy chodzić na lekcje i mieć wszystkie oceny - pokręcił główką dając głęboki wyraz swojego niezrozumienia.
avatar
Ścigający Złotych Chimer, Rocznik VI

Dodatkowe informacje biograficzne
AKTUALNIE POSIADANA RÓŻDŻKA: cyprys || róg jednorożca || sztywna || 11 cali
OPANOWANE ZAKLĘCIA: Enervate, Episkey, Lumos, Expelliarmus, Orbis, Everte Statum, Avifors, Oppugno, Fumos Duo, Protego Totalum, Flippendo Duo
OPIS POSTACI: Dziewczyna ma blond włosy, które są w w wiecznym nieładzie, albo związane w jakiś warkocz, bądź kucyk, a następnie rozpuszczone i poskręcane w fikuśne loki. Tęczówki są w barwie błękitu, roześmiane, błyszczące piękne oczęta. Zawsze widać u niej szeroki uśmiech, którym obdarowuje każdego, kogo napotka na swojej drodze. Jej cera jest jasna, ponieważ promienie słońca nie potrafią ubarwić jej skóry. Jednego dnia, gdy się opali jest czerwona jak pomidor, a następnego dnia nie ma już nic - ani czerwieni, ani brązu. Mierzy sobie 152 cm wzrostu i jakoś na to nie narzeka. Lubi być niska, mimo że zawsze musi patrzeć na innych z dołu. Waży 49 kg. Jest drobnej postury, więc czasami ma się wrażenie, że byle jaki podmuch wiatru zabierze ją ze sobą siną w dal. Jednak pozory mylą. Diabeł ukrył się w ciele aniołka. Dziewczyna ma naprawdę dużo siły.

Zobacz profil autora http://mortis.forumpolish.com/t771-zoo-kimi http://mortis.forumpolish.com/t773-pamietnik-kimi http://mortis.forumpolish.com/t770-skrytka-4487
PisanieTemat: Re: Rurki z Cudami | Ururu & Kim  Czw 30 Cze 2016, 16:02

Pokiwała energicznie główką i zaśmiała się wesoło.
- Nie wiem czy boję się pająków, gdy na nie patrzę nie czuję przed nimi wstrętu. Na swój sposób są ciekawe, ale jak już znajdą się na moim ciele to czuję lekki lęk, ale nie żebym od razu panikowała - mówiła dosyć powoli jak na nią, ponieważ musiała się zastanowić nad tym, co czuje. - Mój kolega opowiadał, że pająki w nocy wchodzą do ust, gdy śpisz i nawet nie wiesz, że je połykasz. Miałam wtedy 10 lat, do tej pory pamiętam, że bałam się spać i dwa dni spędziłam na siedzeniu w łóżku przy zapalonym świetle. W końcu tata powiedział, że zaczaruje mój pokój i żaden pająk do niego nie wejdzie. Wtedy myślałam, że to prawda, bo w końcu jest czarodziejem, ale się okazało po roku, że to nie prawda, bo znalazłam pajęczynę w rogu pokoju - zaśmiała się na to wspomnienie. - Ale już jakoś mi minęło - wzruszyła ramieniem nadal z uśmiechem. - Arachnofobia sama w sobie jest smutna, ponieważ osoby z takim lękiem, boją się najmniejszego pajączka, a przecież one nic nie robią - uśmiechała się lekko. Nie chciałabym się bać pająków, wtedy wszędzie by je pewnie widziała.
- No to jak będziesz chciał o czymś porozmawiać to śmiało możesz do mnie napisać. Chętnie z kimś porozmawiam na jakieś ciekawe tematy. W końcu za miesiąc wakacje i nie będzie czasu się spotkać zbyt szybko i pogadać. Trzeba się wziąć za naukę - uśmiechnęła się lekko. - Niektóre z nich pewnie mają problemy z powodu tej tragedii, co była miesiąc temu - dodała cicho. W końcu Maurycy stracił rodziców, więc sama zastanawiała się, czy by sobie poradziła jakby jej tata tam zginął. Kim jak zwykle potrafiła tłumaczyć innych, czasami nie potrafiła nawet pomyśleć o kimś źle, bo tak nie wolno. Nigdy nie wiesz jaką ma sytuację drugi człowiek.
- Na jaki temat lubisz najbardziej rozmawiać? - zapytała patrząc na niego. Naprawdę podobały się jej jego włosy. Chciałaby mieć takie, a nie te niesforne loki na wszystkie strony.


Kim Miracle
Plan Lekcji
Eliksiry, OPCM, ONMS,
Transmutacja, Wróżbiarstwo,
Zaklęcia i Uroki, Zielarstwo
avatar
Ścigający Srebrnych Wiwern, Rocznik V

Dodatkowe informacje biograficzne
AKTUALNIE POSIADANA RÓŻDŻKA: 13 cali, elastyczna, włos z głowy wili, sosna
OPANOWANE ZAKLĘCIA: Szkolne: Finite, Enervate, Cave Inimicum, Expelliarmus, Homenum Revelio, Protego, Diffindo, Verdimilious, Alohomora, Avifors, Mimble Wimble, Confunduf, Aquamenti || Łatwe: Trucido, Repleo, Multifors, Aranaea || Trudne: Aranaea Language, Verum de scriptis
OPIS POSTACI: Ururu jest chłopcem przeciętnej budowy. Ani specjalnie chudy, ale pulchnym też go nie można nazwać. Mięśni również nie ma specjalnie zarysowanych... Po prostu taki średni. Wzrostu metr sześćdziesiat dziewięć i pół. Włoski całkiem grube, lecz szorstkie. Mają odcień... szarawy. Czy to farba? Czy tak kończy się niepotrzebny stres w zbyt młodym wieku? Obcięte niezbyt krótko, puszyste. Twarzyczka jego nieco okrąglutka, nie widać na niej typowo męskich kształtów. Taki sobie chłopczyna. Przenikliwe spojrzenie oczek w kolorze miodowo-bursztynowym, lekko zadarty nosek i... szeroki uśmiech, który nie znika prawie nigdy. Ubrany w pełny mundurek Ślizgona z idealnie zawiązanym krawatem. Nawet naukowiec musi być elegancki. Czasami nosi gogle na głowie, zazwyczaj zapomina, że je ma, dlatego na jego oczach występują stosunkowo rzadko...

Zobacz profil autora http://mortis.forumpolish.com/t479-ptak-ururu#1492 http://mortis.forumpolish.com/t487-notatnik-ururu http://mortis.forumpolish.com/t477-skrytka-nr-2000#1482
PisanieTemat: Re: Rurki z Cudami | Ururu & Kim  Pią 01 Lip 2016, 00:54

Zaśmiał się cichutko słysząc jej historię o połykaniu pająków.
- Właściwie one mogą wchodzić do jamy ustnej, kiedy śpimy, ale nie do końca potrafię to zrozumieć. W końcu człowiek oddycha, prawda? Nie boją się go? Wydaje mi się, że to jednak mit. Poza tym, kto to tak naprawdę sprawdzi?
Nie czuł jeszcze w Kim niczego, co by zainspirowało go do pisania do niej. Ale może to się zmieni, kto wie? Rurek był niestety bardzo wybredny, chociaż nie zdawał sobie z tego sprawy. Z drugiej strony tak naprawdę nie potrzebował specjalnie kontaktu z innymi. Dawał sobie bez nich radę znakomicie, aczkolwiek wiadomo, lepiej mieć jednak jakieś umiejętności socjalne. A tych brakowało u Marqueza. Przejechał w myślach listę "tragedii", jakie się wydarzyły ostatnio.
- Masz na myśli to, co się działo na terenie Stanów Zjednoczonych i Kanady, czy w Hogsmeade?
Właściwie nie wiedział, które wydarzenie mogłoby w jakiś sposób usprawiedliwić wagarowiczów i nierobów. Te dziwne zajścia, jakie zostały zamaskowane burzami piaskowymi, czy pożar na marszu ROMu - bez względu na to które, nie rozumiał, nie potrafił sobie tego wyobrazić. Może gdyby stanął przed nim Maurycy i powiedział, że zginęli jego rodzice, Marquez byłby w stanie pojąć. Ale niestety cały temat obszedł go daleko.
- Najbardziej lubię rozmawiać o... - zastanowił się dłuższą chwilkę, ale nie znalazł odpowiedzi na to pytanie. - Przykro mi, ale nie rozmawiam zbyt często, więc nie mam preferencji - wyszczerzył się. - A ty?
avatar
Ścigający Złotych Chimer, Rocznik VI

Dodatkowe informacje biograficzne
AKTUALNIE POSIADANA RÓŻDŻKA: cyprys || róg jednorożca || sztywna || 11 cali
OPANOWANE ZAKLĘCIA: Enervate, Episkey, Lumos, Expelliarmus, Orbis, Everte Statum, Avifors, Oppugno, Fumos Duo, Protego Totalum, Flippendo Duo
OPIS POSTACI: Dziewczyna ma blond włosy, które są w w wiecznym nieładzie, albo związane w jakiś warkocz, bądź kucyk, a następnie rozpuszczone i poskręcane w fikuśne loki. Tęczówki są w barwie błękitu, roześmiane, błyszczące piękne oczęta. Zawsze widać u niej szeroki uśmiech, którym obdarowuje każdego, kogo napotka na swojej drodze. Jej cera jest jasna, ponieważ promienie słońca nie potrafią ubarwić jej skóry. Jednego dnia, gdy się opali jest czerwona jak pomidor, a następnego dnia nie ma już nic - ani czerwieni, ani brązu. Mierzy sobie 152 cm wzrostu i jakoś na to nie narzeka. Lubi być niska, mimo że zawsze musi patrzeć na innych z dołu. Waży 49 kg. Jest drobnej postury, więc czasami ma się wrażenie, że byle jaki podmuch wiatru zabierze ją ze sobą siną w dal. Jednak pozory mylą. Diabeł ukrył się w ciele aniołka. Dziewczyna ma naprawdę dużo siły.

Zobacz profil autora http://mortis.forumpolish.com/t771-zoo-kimi http://mortis.forumpolish.com/t773-pamietnik-kimi http://mortis.forumpolish.com/t770-skrytka-4487
PisanieTemat: Re: Rurki z Cudami | Ururu & Kim  Pią 01 Lip 2016, 22:16

- Właściwie, kto im zabroni? - zaśmiała się. - No mam nadzieję, że to mit, bo nie chciałabym połykać pająków - wzdrygnęła się na samą myśl.
Kim za to dobrze radziła sobie w kontaktach z ludźmi, mimo że czasami wstydziła się niektórych rzeczy, a czasami nie ogarniała najważniejszych uczuć skierowanych do niej. Sprawiała wrażenie naiwnej i głupiej dziewczyny, ale niestety wiedzę posiadała dużą, więc nie można tego zepchnąć na brak inteligencji. Nie wiadomo, co było z nią nie tak. Może podłoże w jej zachowaniu odgrywał brak matki w jej życiu i brak umiejętności wychowawczych jej ojca, bo kto normalny pozwoli swojej córce siedzieć przy dorosłych mężczyznach grać o cukierki? Kto pozwala jej siedzieć przy stole, na którym stoi alkohol i nie cenzuruje się niektórych złych rzeczy, gdy taki mały brzdąc ogra dorosłego faceta w pokera? Szybko nauczyła się jak prosperuje świat dorosłych, ale nie ogarnęła czym jest uczucie miłości. Nigdy nie rozmawiała z nikim o tym, kto się jej podoba, dlatego się podoba, nie skarżyła się ojcu na brak niesprawiedliwości na świecie, nie mówiła mu o rozterkach miłosnych, bo nigdy ich nie miała. Nie potrafiła nikogo pokochać w ten sposób, w ten sam sposób w jaki jej tata kochał jej mamę.
- W Hogsmeade, znam osobę, której zginęli rodzice, więc nie każdy ma złe wytłumaczenia. Sama nie przeżyłabym śmierci swojego ojca i pewnie jakby tak się stało nie byłoby mnie tu - szepnęła. - Nie dałabym sobie rady - uśmiechnęła się mimo tego, że na samą myśl o śmierci ojca skręcało jej kiszki.
- Ja bym mogła rozmawiać na temat Quidditcha, ale z tego co wiem nie przepadasz za tym - spojrzała na uczniów, którzy przechodzili niedaleko nich i uśmiechnęła się delikatnie przypominając sobie uczucie, gdy latała. - Ale powiedz mi, co czułeś, gdy latałeś na meczu w pogoni za kaflem, co czułeś, gdy dostałeś w swoje ręce kafel i leciałeś starając się uniknąć zderzenia z innym zawodnikiem, gdy czułeś ten wiatr na twarzy, szum w uszach. Mi za każdym razem serce bije tak szybko jakbym wygrała na jakiejś loterii, jakbym dostała szansę na coś wielkiego. To jest... tak ogromne uczucie szczęścia, że nie potrafię tego opisać - gdy to mówiła jej niebieskie oczy wręcz błyszczały, były lekko zamglone, ponieważ przed jej oczami było niebo, wiatr, który rozwiewał jej włosy i boisko, na którym latała i grała. Sprawiała wrażenie osoby, która się zakochała. Serce na nowo zabiło jej dwa razy mocniej. Wzięła głęboki oddech i cicho go wypuściła. - Wybacz - zaśmiała się cicho. - Może masz ochotę na mały lot nad błoniami Hogwartu? Możemy teraz, jutro, kiedykolwiek byś chciał. Skoro nie rozmawiasz z ludźmi zbyt często można to trochę zmienić, bo czasami samotność może jest lepsza, ale kiedyś zabraknie, ci ludzi i poczujesz pustkę w serduszku, że nie miałeś szansy, aby doświadczyć jakiegoś nowego wyzwania, czy też lekcji - znowu skierowała na niego swoje niebieskie, błyszczące oczka.


Kim Miracle
Plan Lekcji
Eliksiry, OPCM, ONMS,
Transmutacja, Wróżbiarstwo,
Zaklęcia i Uroki, Zielarstwo
avatar
Ścigający Srebrnych Wiwern, Rocznik V

Dodatkowe informacje biograficzne
AKTUALNIE POSIADANA RÓŻDŻKA: 13 cali, elastyczna, włos z głowy wili, sosna
OPANOWANE ZAKLĘCIA: Szkolne: Finite, Enervate, Cave Inimicum, Expelliarmus, Homenum Revelio, Protego, Diffindo, Verdimilious, Alohomora, Avifors, Mimble Wimble, Confunduf, Aquamenti || Łatwe: Trucido, Repleo, Multifors, Aranaea || Trudne: Aranaea Language, Verum de scriptis
OPIS POSTACI: Ururu jest chłopcem przeciętnej budowy. Ani specjalnie chudy, ale pulchnym też go nie można nazwać. Mięśni również nie ma specjalnie zarysowanych... Po prostu taki średni. Wzrostu metr sześćdziesiat dziewięć i pół. Włoski całkiem grube, lecz szorstkie. Mają odcień... szarawy. Czy to farba? Czy tak kończy się niepotrzebny stres w zbyt młodym wieku? Obcięte niezbyt krótko, puszyste. Twarzyczka jego nieco okrąglutka, nie widać na niej typowo męskich kształtów. Taki sobie chłopczyna. Przenikliwe spojrzenie oczek w kolorze miodowo-bursztynowym, lekko zadarty nosek i... szeroki uśmiech, który nie znika prawie nigdy. Ubrany w pełny mundurek Ślizgona z idealnie zawiązanym krawatem. Nawet naukowiec musi być elegancki. Czasami nosi gogle na głowie, zazwyczaj zapomina, że je ma, dlatego na jego oczach występują stosunkowo rzadko...

Zobacz profil autora http://mortis.forumpolish.com/t479-ptak-ururu#1492 http://mortis.forumpolish.com/t487-notatnik-ururu http://mortis.forumpolish.com/t477-skrytka-nr-2000#1482
PisanieTemat: Re: Rurki z Cudami | Ururu & Kim  Pią 01 Lip 2016, 22:50

Kim ujęła tą tragedię tak, że żołądek mu się ścisnął. A co z jego rodzicami? Gdzie oni teraz byli? Czy wciąż...
Opanował się w ostatniej chwili, aczkolwiek łezki już mu się zaczęły zbierać w kącikach miodowych oczek. Odwzajemnił jednak dziewczynie uśmiech.
Widok Kim rozmawiającej o quidditchu był przepiękny. Szkoda, że nie miał aparatu, żeby fotografować ludzi w takich chwilach. Wszyscy wyglądali tak niesamowicie... czy on też tak wyglądał, kiedy opowiadał o czymś, co kocha? Nigdy się nad tym specjalnie nie zastanawiał.
- Bardzo chętnie polatam... O ile za quidditchem nie przepadam, to sam lot na miotle jest niesamowity. Kiedy odrywam stopy od ziemi i unoszę się nad nią, aż żałuję, że Newton nie może mnie wtedy zobaczyć. Pewnie by go to bardzo zdemotywowało. Chyba, że wiedział o magii... Ale gdyby wiedział, to by raczej nie odkrył tego, co odkrył. A może Ministerstwo po prostu zacenzurowało część jego prac, które wiązały się z magią... - zamyślił się na krótko, po czym kontynuował, wciąż w tym stanie "uniesienia". - Przyznam, że podczas meczu poczułem coś nowego. Już samo wyjście na boisko było ekscytujące. Niesamowicie było spojrzeć z tej perspektywy na wszystkich, którzy przybyli oglądać. Kiedy mecz już się rozpoczął, nie sądziłem, że będę w stanie się na nim skupić, ale chyba poczułem takie coś... taką chęć gry. Ale mimo wszystko nie byłem tak zaangażowany jak reszta. Ale chyba nie poszło mi aż tak źle, jak myślisz? - posłał jej szeroki uśmiech. Nie miał okazji jeszcze nikogo o to spytać, był ciekaw opinii "ekspertki".
avatar
Ścigający Złotych Chimer, Rocznik VI

Dodatkowe informacje biograficzne
AKTUALNIE POSIADANA RÓŻDŻKA: cyprys || róg jednorożca || sztywna || 11 cali
OPANOWANE ZAKLĘCIA: Enervate, Episkey, Lumos, Expelliarmus, Orbis, Everte Statum, Avifors, Oppugno, Fumos Duo, Protego Totalum, Flippendo Duo
OPIS POSTACI: Dziewczyna ma blond włosy, które są w w wiecznym nieładzie, albo związane w jakiś warkocz, bądź kucyk, a następnie rozpuszczone i poskręcane w fikuśne loki. Tęczówki są w barwie błękitu, roześmiane, błyszczące piękne oczęta. Zawsze widać u niej szeroki uśmiech, którym obdarowuje każdego, kogo napotka na swojej drodze. Jej cera jest jasna, ponieważ promienie słońca nie potrafią ubarwić jej skóry. Jednego dnia, gdy się opali jest czerwona jak pomidor, a następnego dnia nie ma już nic - ani czerwieni, ani brązu. Mierzy sobie 152 cm wzrostu i jakoś na to nie narzeka. Lubi być niska, mimo że zawsze musi patrzeć na innych z dołu. Waży 49 kg. Jest drobnej postury, więc czasami ma się wrażenie, że byle jaki podmuch wiatru zabierze ją ze sobą siną w dal. Jednak pozory mylą. Diabeł ukrył się w ciele aniołka. Dziewczyna ma naprawdę dużo siły.

Zobacz profil autora http://mortis.forumpolish.com/t771-zoo-kimi http://mortis.forumpolish.com/t773-pamietnik-kimi http://mortis.forumpolish.com/t770-skrytka-4487
PisanieTemat: Re: Rurki z Cudami | Ururu & Kim  Sob 02 Lip 2016, 12:17

Słuchała go uważnie, a uśmiech na jej ustach się poszerzył, gdy Ururu mówił o uczucie jakie towarzyszyło mu przy locie. Może złapał bakcyla? Nie wiedziała, ale naprawdę cieszyła się, że chłopakowi podobało się latanie. Mieli coś ze sobą wspólnego, a to ważne szukać osób, które dzielą ze sobą poglądy. Nie ma kłótni, a można różne dyskusje podejmować bez strachu, że się pokłócą. Można dzielić pasję, w przypadku Rurka coś na kształt fascynacji lotem na miotle. Słysząc jego pytanie uśmiechnęła się szeroko.
- Żartujesz? Byłeś fantastyczny jak na pierwszy raz. Pamiętasz moment, w którym mnie wyminąłeś, gdy chciałam zagrodzić ci drogę? Naprawdę poszło ci dobrze. Jeśli będziesz wierzył w swoje możliwości, brał mecze na kształt zabawy, rozrywki i zdrowej rywalizacji to będziesz nie do pokonania, ale musisz uwierzyć, że jesteś wart tej gry, że nie ważne ile osób w ciebie nie wierzy, ty w siebie uwierz - wstała i wyciągnęła do niego dłoń. - Chodźmy na boisko, tam gdzie pierwszy raz uczyłeś się latać. Polatamy trochę, zobaczymy, kto jest szybszy, co ty na to? Trochę adrenaliny, zabawy i świeżego powietrza nikomu nie zaszkodzi - pomogła mu wstać. - Ale musisz mnie poprowadzić na dół, bo ja mam takie szczęście, że wylądujemy na siódmym piętrze. Zawsze tak mam, że chce na dół znajduję się na górze a jak chcę na górę nagle ląduję na dole - zaśmiała się, gdy znaleźli się już na dole poszła do schowka(?) po dwie miotły i jedną wręczyła nowemu koledze. Wyszli razem na błonia i poszli na boisko, gdzie spojrzała na niego.
- Ścigamy się, ale musimy znaleźć jakąś metę - rozejrzała się dookoła.


Kim Miracle
Plan Lekcji
Eliksiry, OPCM, ONMS,
Transmutacja, Wróżbiarstwo,
Zaklęcia i Uroki, Zielarstwo
avatar
Ścigający Srebrnych Wiwern, Rocznik V

Dodatkowe informacje biograficzne
AKTUALNIE POSIADANA RÓŻDŻKA: 13 cali, elastyczna, włos z głowy wili, sosna
OPANOWANE ZAKLĘCIA: Szkolne: Finite, Enervate, Cave Inimicum, Expelliarmus, Homenum Revelio, Protego, Diffindo, Verdimilious, Alohomora, Avifors, Mimble Wimble, Confunduf, Aquamenti || Łatwe: Trucido, Repleo, Multifors, Aranaea || Trudne: Aranaea Language, Verum de scriptis
OPIS POSTACI: Ururu jest chłopcem przeciętnej budowy. Ani specjalnie chudy, ale pulchnym też go nie można nazwać. Mięśni również nie ma specjalnie zarysowanych... Po prostu taki średni. Wzrostu metr sześćdziesiat dziewięć i pół. Włoski całkiem grube, lecz szorstkie. Mają odcień... szarawy. Czy to farba? Czy tak kończy się niepotrzebny stres w zbyt młodym wieku? Obcięte niezbyt krótko, puszyste. Twarzyczka jego nieco okrąglutka, nie widać na niej typowo męskich kształtów. Taki sobie chłopczyna. Przenikliwe spojrzenie oczek w kolorze miodowo-bursztynowym, lekko zadarty nosek i... szeroki uśmiech, który nie znika prawie nigdy. Ubrany w pełny mundurek Ślizgona z idealnie zawiązanym krawatem. Nawet naukowiec musi być elegancki. Czasami nosi gogle na głowie, zazwyczaj zapomina, że je ma, dlatego na jego oczach występują stosunkowo rzadko...

Zobacz profil autora http://mortis.forumpolish.com/t479-ptak-ururu#1492 http://mortis.forumpolish.com/t487-notatnik-ururu http://mortis.forumpolish.com/t477-skrytka-nr-2000#1482
PisanieTemat: Re: Rurki z Cudami | Ururu & Kim  Nie 03 Lip 2016, 14:22

Naprawdę się ucieszył słysząc, jak dziewczyna go chwali. Był fantastyczny!
- Niestety nie będę już więcej grał - odpowiedział nie osłabiając swojego entuzjazmu. W pierwszej chwili chciał złapać dziewczę za dłoń, ale tylko ją musnął i szybko wycofał. W końcu co to miało być, to on powinien jej pomóc wstać. Podniósł się więc o własnych siłach starając się nie analizować kolejnej dziewczęcej dłoni, którą zaliczył.
- Chętnie polatam - kiwnął radośnie głową, po czym zaśmiał się lekko słysząc o tym, jak bardzo dziewczyna potrafi się zagubić w zamku. Odebrał to jednak jako żart. Nie potrafił sobie wyobrazić, że ktoś naprawdę potrafiłby zgubić się tu po tylu latach.
Ruszyli więc radośnie do schowka na miotły. Akurat profesor B. miał jakieś spotkanie zaliczeniowe z pierwszakami, więc bez problemu mogli pożyczyć sprzęt.
Wyszli na boisko. Ururu się rozejrzał zastanawiając się nad metą.
- Może po prostu ścigajmy się od jednych obręczy do drugich? - zaproponował dosiadając miotły i lekko odpychając się od ziemi tak, żeby unosić się kilka centymetrów nad ziemią.
avatar
Ścigający Złotych Chimer, Rocznik VI

Dodatkowe informacje biograficzne
AKTUALNIE POSIADANA RÓŻDŻKA: cyprys || róg jednorożca || sztywna || 11 cali
OPANOWANE ZAKLĘCIA: Enervate, Episkey, Lumos, Expelliarmus, Orbis, Everte Statum, Avifors, Oppugno, Fumos Duo, Protego Totalum, Flippendo Duo
OPIS POSTACI: Dziewczyna ma blond włosy, które są w w wiecznym nieładzie, albo związane w jakiś warkocz, bądź kucyk, a następnie rozpuszczone i poskręcane w fikuśne loki. Tęczówki są w barwie błękitu, roześmiane, błyszczące piękne oczęta. Zawsze widać u niej szeroki uśmiech, którym obdarowuje każdego, kogo napotka na swojej drodze. Jej cera jest jasna, ponieważ promienie słońca nie potrafią ubarwić jej skóry. Jednego dnia, gdy się opali jest czerwona jak pomidor, a następnego dnia nie ma już nic - ani czerwieni, ani brązu. Mierzy sobie 152 cm wzrostu i jakoś na to nie narzeka. Lubi być niska, mimo że zawsze musi patrzeć na innych z dołu. Waży 49 kg. Jest drobnej postury, więc czasami ma się wrażenie, że byle jaki podmuch wiatru zabierze ją ze sobą siną w dal. Jednak pozory mylą. Diabeł ukrył się w ciele aniołka. Dziewczyna ma naprawdę dużo siły.

Zobacz profil autora http://mortis.forumpolish.com/t771-zoo-kimi http://mortis.forumpolish.com/t773-pamietnik-kimi http://mortis.forumpolish.com/t770-skrytka-4487
PisanieTemat: Re: Rurki z Cudami | Ururu & Kim  Wto 05 Lip 2016, 16:33

Słysząc, że chłopak rezygnuje z gry cicho westchnęła.
- Szkoda, bo naprawdę zapowiadałeś się na dobrego gracza - uśmiechnęła się lekko. Miała nadzieję, że chłopak zmieni jeszcze zdanie. Może i pobudzała swojego przeciwnika do gry, ale Ururu wydawał się być jej bardzo fajną osobą, więc nic dziwnego, że próbowała w nim obudzić trochę pewności siebie. Widząc, że chłopak nie chciał skorzystać z jej pomocy zaśmiała się i wywróciła oczami. Faceci.
- Tak jest! - wyszczerzyła się i uniosła się do góry.
Ustawiła się przy jednej z poręczy i spojrzała na chłopaka. Nie była jakoś specjalnie ciepło ubrania, nie uczesała swoich włosów w kucyka, co zajmowało jej co najmniej godzinę, złapała trzon miotły mocno w dłonie i przylgnęła do niej, aby zmniejszyć opór wiatru. Wiedziała, że dłonie jej zmarzną od szybkiego lotu, że burza jej loków stanie dęba i będzie dygotać na całym ciele, gdy wyląduję, ale nie przejmowała się tym. Lot był ważniejszy, to właśnie on sprawiał, ze Kim była szczęśliwa, że chciało się jej śmiać i cieszyć całym życiem jakie miała.
- 3, 2, 1, start! - krzyknęła i wystrzeliła jak z procy lecąc w stronę drugich obręczy. Śmiała się wesoło zerkając na Rurka, który leciał niedaleko niej. Nie przejmowała się tym, czy wygra, czy też nie. Chciała po prostu polecieć jak ptak.


Kim Miracle
Plan Lekcji
Eliksiry, OPCM, ONMS,
Transmutacja, Wróżbiarstwo,
Zaklęcia i Uroki, Zielarstwo
Sponsored content


PisanieTemat: Re: Rurki z Cudami | Ururu & Kim  

Rurki z Cudami | Ururu & Kim

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry
Strona 1 z 2Idź do strony : 1, 2  Next

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
Mortis :: Rozgrywka fabularna :: Myślodsiewnie :: Zakończone-
Skocz do: