Non mor­tem ti­memus, sed co­gita­tionem Mor­tis


Share|

Rozmowa z duchem | Leathan i Annabelle | 15-06-1934

avatar
Rocznik VI

Dodatkowe informacje biograficzne
AKTUALNIE POSIADANA RÓŻDŻKA: 12 cali, półgiętka, angielski dąb, pancerz kikimory
OPANOWANE ZAKLĘCIA: Szkolne- Episkey, Expelliarmus, Protego, Riddiculus, Drętwota, Avifors, Anteleucatia, Reparifarge Łatwe- Malus Saporis, Operiet Vellus, Obscuro
OPIS POSTACI: Leathan jest wysokim, szesnastoletnim chłopakiem o przeciętnej budowie. Pod względem muskulatury nie wyróżnia się z tłumu rówieśników, ale może pochwalić się szerokimi barkami. Włosy zawsze pozostawia w artystycznym nieładzie, nadając sobie lekko beztroską aparycje. Ma prosty nos i lekko odstające uszy. Najciekawszą cechą jego wyglądu są jednak jego oczy, ma bowiem heterochromię. Jego prawe oko jest niebieskie, a lewe zielone.

Zobacz profil autora
PisanieTemat: Rozmowa z duchem | Leathan i Annabelle | 15-06-1934  Sob 09 Lip 2016, 00:18

Leathan szedł korytarzem po zakończonej lekcji wróżbiarstwa. Zawsze lubił tę drogę, zwłaszcza, że prowadziła OD sali, a nie DO. Nie lubił wróżenia z fusów, kryształowej kuli czy z czegokolwiek co było na zajęciach. Uważał to za zajęcie dla dziwaków, którzy palą jakieś ciekawe specyfiki i widzą "przyszłość".
-Całe szczęście mam już to z głowy...-westchnął sam do siebie.
Zbiegł ze z schodów i podążył dalej w kierunku błoni. Krótki spacer obok lasu i lecę odrabiać Eliksiry. Może zobaczę jakieś ciekawe stworzenia? W swoim zamyśleniu nie zauważył przelatującej postaci i przeszedł przez nią na wylot. Ciarki przeszły po jego ciele kiedy zanurzył się w eterycznej postaci. Szybko odwrócił się i spuścił głowę, wiedział że dla duchów to też nie najprzyjemniejsze uczucie.
-P...przepraszam! Eeehm, na prawdę nie chciałem...-powiedział cały czerwony nie podnosząc wzroku.



We're all mad here...
avatar
Duch

Dodatkowe informacje biograficzne
AKTUALNIE POSIADANA RÓŻDŻKA:
OPANOWANE ZAKLĘCIA:
OPIS POSTACI:

Zobacz profil autora
PisanieTemat: Re: Rozmowa z duchem | Leathan i Annabelle | 15-06-1934  Sob 09 Lip 2016, 00:33

Słońce świeciło, ptaszki śpiewały, a to oznaczało, że zaraz musiał nastąpić koniec roku szkolnego w Hogwarcie. Przelatując sobie korytarzami, jak to zazwyczaj miała w zwyczaju, rozmyślała sobie nad tym, który to będzie rok. Ostatnio rozmawiała o tym z jakąś krukonką, ale teraz wszystko zdążyło już wylecieć jej z głowy. Zabawne, jak po śmierci wszystkie informacje, które zdobywasz, nie pozostają w niej na długo. Przelatywała właśnie korytarzem na parterze, kiedy poczuła, że coś przez nią przechodzi, czy może raczej przebiega. Wzdrygnęła się odruchowo, o ile duchy w ogóle mogą się wzdrygnąć i obejrzała za siebie. Już drugi raz na kogoś wpada w ciągu ostatniego... tygodnia? ...miesiąca?...a w sumie, nieważne. W każdym razie tym razem przynajmniej nie miało to miejsca z jej winy, tylko jakiegoś gryfona, któremu właśnie się przyglądała. Wyglądał dziwnie znajomo...
- Nie szkodzi, można powiedzieć, że troszkę zdążyłam się już do tego przyzwyczaić... - powiedziała, wciąż uważnie mu się przyglądając, aż w końcu przypomniała sobie z kim właściwie rozmawia. Gdyby w tamtych czasach istniały "facepalmy", to byłby idealny moment. No ale z drugiej strony trudno ją winić - chłopak trzymała spuszczoną głowę, a ona widziała już tyle osób, że większość wyglądała dla niej po prostu tak samo.- Aaa...Leathan, tak? - wolała się upewnić. Nie miała pamięci do imion nawet za życia. - Spieszy ci się gdzieś?



ANNABELLE THEME



Eternity, Isn’t all it’s called up to be... A circle of circles, an endless encore...
No future, no past, just recurring recurrence... Nothing fresh, or untouched...
Just the same lame eternity...

avatar
Rocznik VI

Dodatkowe informacje biograficzne
AKTUALNIE POSIADANA RÓŻDŻKA: 12 cali, półgiętka, angielski dąb, pancerz kikimory
OPANOWANE ZAKLĘCIA: Szkolne- Episkey, Expelliarmus, Protego, Riddiculus, Drętwota, Avifors, Anteleucatia, Reparifarge Łatwe- Malus Saporis, Operiet Vellus, Obscuro
OPIS POSTACI: Leathan jest wysokim, szesnastoletnim chłopakiem o przeciętnej budowie. Pod względem muskulatury nie wyróżnia się z tłumu rówieśników, ale może pochwalić się szerokimi barkami. Włosy zawsze pozostawia w artystycznym nieładzie, nadając sobie lekko beztroską aparycje. Ma prosty nos i lekko odstające uszy. Najciekawszą cechą jego wyglądu są jednak jego oczy, ma bowiem heterochromię. Jego prawe oko jest niebieskie, a lewe zielone.

Zobacz profil autora
PisanieTemat: Re: Rozmowa z duchem | Leathan i Annabelle | 15-06-1934  Sob 09 Lip 2016, 00:47

Na dźwięk swojego imienia chłopak podniósł głowę i wyszczerzył zęby w nieskrywanej radości,
-Ależ to moja daleka krewna Ann!-niemal krzyknął-Jak tam leci?-zażartował do ducha.
Annabelle Bloodworth, jego praprapraciotka ze strony matki. A może ojca? Nieważne... Była duchem Hogwartu od około dwustu lat po tym jak wydarzył się jakiś wypadek podczas Turnieju Trójmagicznego. Kto by pomyślał, że nawet tutaj mam rodzinkę... Za każdym razem jak ją spotykał miał wrażenie, że gdyby prześledził wszystkie rozgałęzienia drzewa genealogicznego swojej familii to pewnie dotarłby do konkluzji, że teoretycznie zna każdego ucznia w tej szkole. Na początku trochę się jej bał, jak każdego ducha z resztą, ale potem przyzwyczaił się do jej widoku. Była czymś w rodzaju materia constans. Zawsze taka sama, tak samo łagodna, tak samo życzliwa. Dopiero po chwili dotarło do niego, że go o coś zapytała.
-W sumie nie, miałem zamiar zrobi sobie mały spacerek, może do mnie dołączysz?



We're all mad here...
avatar
Duch

Dodatkowe informacje biograficzne
AKTUALNIE POSIADANA RÓŻDŻKA:
OPANOWANE ZAKLĘCIA:
OPIS POSTACI:

Zobacz profil autora
PisanieTemat: Re: Rozmowa z duchem | Leathan i Annabelle | 15-06-1934  Sob 09 Lip 2016, 01:09

Tak, teraz nie miała wątpliwości, że to jej wiecznie szczęśliwy kuzynek. Bo kto inny zareagowałby na widok ducha w taki sposób? Większość osób podchodziła do niej raczej z dużym dystansem i w sumie nie było czemu się dziwić - zresztą, na początku tak samo było również z Leathanem. Ale poniekąd fakt, że byli krewnymi, sprawiał, że rozmawiała z nim częściej niż z większością uczniów. No i nie był na tyle denerwujący, żeby musiała go w jakikolwiek sposób unikać. W sumie był jedną z osób, które przynajmniej tymczasowo sprawiały, że mogła zrobić coś, żeby aż tak bardzo się nie nudzić.
No i jeszcze ten suchar... Nie wiedziała do końca czy zacząć się śmiać, czy może kompletnie załamać. Ostatecznie odpowiedziała tylko lekkim prychnięciem.
- Nic nowego, nuda jak zwykle... Wiesz jak to jest... Znaczy wróć, nie, nie wiesz, ale chyba wiesz o co mi chodzi. - Wiadomo, że nie każdy wie jak to jest być duchem, ale chyba można sobie jakoś mniej-więcej wyobrazić sobie jaka to może być męczarnia.
- I tak, chętnie. Wiesz, że i tak nie mam nic do roboty... - powiedziała i podążyła za gryfonem na szkolne błonia. - A ty? Zdajesz w tym roku jakieś ważne egzaminy? Masz już plany na wakacje? - O ile imię, powiedzmy, że jeszcze zapamiętać mogła, to jeśli chodzi o daty, wiek i tak dalej, to już kompletnie traciła rachubę.



ANNABELLE THEME



Eternity, Isn’t all it’s called up to be... A circle of circles, an endless encore...
No future, no past, just recurring recurrence... Nothing fresh, or untouched...
Just the same lame eternity...

avatar
Rocznik VI

Dodatkowe informacje biograficzne
AKTUALNIE POSIADANA RÓŻDŻKA: 12 cali, półgiętka, angielski dąb, pancerz kikimory
OPANOWANE ZAKLĘCIA: Szkolne- Episkey, Expelliarmus, Protego, Riddiculus, Drętwota, Avifors, Anteleucatia, Reparifarge Łatwe- Malus Saporis, Operiet Vellus, Obscuro
OPIS POSTACI: Leathan jest wysokim, szesnastoletnim chłopakiem o przeciętnej budowie. Pod względem muskulatury nie wyróżnia się z tłumu rówieśników, ale może pochwalić się szerokimi barkami. Włosy zawsze pozostawia w artystycznym nieładzie, nadając sobie lekko beztroską aparycje. Ma prosty nos i lekko odstające uszy. Najciekawszą cechą jego wyglądu są jednak jego oczy, ma bowiem heterochromię. Jego prawe oko jest niebieskie, a lewe zielone.

Zobacz profil autora
PisanieTemat: Re: Rozmowa z duchem | Leathan i Annabelle | 15-06-1934  Sob 09 Lip 2016, 22:19

Wzruszył ramionami. Co mam powiedzieć? Ja przynajmniej czuję upływ czasu... A co on by robił jakby był duchem? Pewnie wchodził do damsk... Ekhm, zwiedzał zamek i starał się wreszcie zapamiętać te korytarze. Pewnie na początku fajnie było tak nie przejmować się światem materialnym i po prostu żyć pełnią śmierci. Ale potem umierający bliscy, przyjaciele... Chyba by nie dał rady na dłuższą metę. A może jednak da się przyzwyczaić? W końcu Annabelle jakoś dała radę. Pamiętał, że umarła podczas Turnieju Trójmagicznego, ale podczas którego zadania? Nie pamiętał. Chyba się nie pogniewa jak zapytam się o konkrety.
-Egzaminy poszły mi w miarę... Pamiętasz jak ci mówiłem jaki stosunek mam do przedmiotów typu Wróżbiarstwo?-prychnął-Wyniki mam adekwatne do tego jak bardzo lubię dany przedmiot, taka Opieka nad Magicznymi Stworzeniami poszła mi wybitnie-wyszczerzył zęby w dumnym uśmiechu-A co do wakacji to chyba polecę do Walii. Ktoś mówił, że widział tam Ponuraka... Może wreszcie uda mi się znaleźć chociaż mały ślad jego PRAWDZIWEJ bytności...-tu zatrzymał się chwilę rozważając pytanie-Nigdy nie mówiłaś mi nic więcej o twoim turnieju niż tyle, że jedno z zadań okazało się być skompliowane... Mogłabyś coś więcej powiedzieć?



We're all mad here...


Ostatnio zmieniony przez Leathan Barghest dnia Wto 12 Lip 2016, 20:57, w całości zmieniany 1 raz
avatar
Duch

Dodatkowe informacje biograficzne
AKTUALNIE POSIADANA RÓŻDŻKA:
OPANOWANE ZAKLĘCIA:
OPIS POSTACI:

Zobacz profil autora
PisanieTemat: Re: Rozmowa z duchem | Leathan i Annabelle | 15-06-1934  Sob 09 Lip 2016, 22:50

Hmm... Egzaminy poszly adekwatnie do nastawienia do przedmiotu? Owszem, coś w tym było, ale z własnego doświadczenia wiedziała, że nawet jeśli nie lubiło się jakiegoś przedmiotu, to jeśli tylko się do niego odpowiednio przyłożyć, można nadal osiągać świetne wyniki. Chociaż, fakt, że z wróżbiarstwem to akurat różnie bywa...
- To dobrze, że przynajmniej jesteś zadowolony ze swoich wyników - powiedziała, posyłając mu delikatny uśmiech. W końcu gdyby każdy był dobry ze wszystkiego, to świat byłby nudny.
- Dlaczego chcesz znaleźć akurat ponuraka? - zapytała, marszcząc brwi. Rozumiała, że jej kuzynek lubił zwierzęta, ale... ponurak? Serio? Większość czarodziejów starała się go jak najbardziej unikać. A przecież była cała masa innych magicznych stworzeń.
Zatrzymała się na chwilę, kiedy Leathan zapytał ją o Turniej Trójmagiczny. Faktycznie, nigdy nie mówiła mu za dużo o przyczynie własnej śmierci, z którą głownie kojarzyły jej się słowa "turniej trójmagiczny". Ale tak naprawdę nie czułą potrzeby zbytniego ukrywania sposobu, w jaki zginęła, a już szczególnie przed własną rodziną.
- Hmm...Na pierwszym zadaniu musieliśmy pokonać ogromnego trolla, ale wiesz, takiego, który nie był aż tak głupi jak mogłoby się wydawać - chyba był jakimś mieszańcem, o ile dobrze to sobie przypominam. Na drugim zadaniu było zupełnie inaczej, bo było bardziej na myślenie - musieliśmy przejść przez korytarz, na którym za każdym zakrętem stał sfinks, który zadawał nam zagadkę - najwięcej punktów zdobywał ten, kto przeszedł jak najszybciej - o ile w ogóle zdołał przejść, bo dziewczyna z Beauxbatons nie dała rady. Z zadaniami poradziłam sobie całkiem nieźle, dzięki czemu zdobyłam dodatkowy czas na ostatnim zadaniu.... - tutaj zaczęła mówić bardziej ostrożnie, starając się uważnie dobierać słowa. - Puchar był ukryty w Zakazanym Lesie, w którym dodatkowo wypuszczono trochę więcej niebezpiecznych stworzeń, a my mieliśmy go odnaleźć. Pamiętam, jakby to było wczoraj... Widziałam ten puchar, byłam już tak blisko... I wtedy ten chłopak z Durmstrangu... Użył Avady. - Nie była w stanie do końca ukryć złości przy słowach ten chłopak z Durmstrangu. Nigdy nie używała jego imienia i nazwiska. - I tyle. To był już koniec.



ANNABELLE THEME



Eternity, Isn’t all it’s called up to be... A circle of circles, an endless encore...
No future, no past, just recurring recurrence... Nothing fresh, or untouched...
Just the same lame eternity...

avatar
Rocznik VI

Dodatkowe informacje biograficzne
AKTUALNIE POSIADANA RÓŻDŻKA: 12 cali, półgiętka, angielski dąb, pancerz kikimory
OPANOWANE ZAKLĘCIA: Szkolne- Episkey, Expelliarmus, Protego, Riddiculus, Drętwota, Avifors, Anteleucatia, Reparifarge Łatwe- Malus Saporis, Operiet Vellus, Obscuro
OPIS POSTACI: Leathan jest wysokim, szesnastoletnim chłopakiem o przeciętnej budowie. Pod względem muskulatury nie wyróżnia się z tłumu rówieśników, ale może pochwalić się szerokimi barkami. Włosy zawsze pozostawia w artystycznym nieładzie, nadając sobie lekko beztroską aparycje. Ma prosty nos i lekko odstające uszy. Najciekawszą cechą jego wyglądu są jednak jego oczy, ma bowiem heterochromię. Jego prawe oko jest niebieskie, a lewe zielone.

Zobacz profil autora
PisanieTemat: Re: Rozmowa z duchem | Leathan i Annabelle | 15-06-1934  Sob 09 Lip 2016, 23:25

Leathan był wstrząśnięty. Wiedział, że Turniej Trójmagiczny jest niebezpieczny, i że wiele osób doznawało jakiś uszczerbków na zdrowiu czy nawet ginęło, ale żeby z rąk innego zawodnika? Nie do końca pamiętał historię zawodów, ale nie pamiętał, żeby coś takiego stało się wcześniej. Zwłaszcza, że taka akcja wstrząsnęłaby całą magiczną Europą, przecież to w końcu zabójstwo nieletnich! A co on by zrobił w takiej sytuacji... Widzi swoją rówieśniczkę, która już sięga po wygraną, samemu jest za daleko, by cokolwiek zrobić... Nie... J-ja bym tego nie zrobił. Powiedział do siebie z lekką nutą wahania w myśli.
-Co do ponuraka to po prostu chcę lepiej zrozumieć jego istnienie... Czy to demon, czy zwykłe magiczne stworzenie.-zamyślił się na chwilę-A wracając do ważniejszych rzeczy, co się stało z tym chłopakiem? Ministerstwo Magii zrobiło cokolwiek w tej sprawie?



We're all mad here...
avatar
Duch

Dodatkowe informacje biograficzne
AKTUALNIE POSIADANA RÓŻDŻKA:
OPANOWANE ZAKLĘCIA:
OPIS POSTACI:

Zobacz profil autora
PisanieTemat: Re: Rozmowa z duchem | Leathan i Annabelle | 15-06-1934  Sob 09 Lip 2016, 23:52

Takie wypadki się zdarzały i chyba to było jednym z głównych powodów, dla których takie turnieje już nie mają miejsca. Może i uczucia jego rówieśnika były w tym wypadku jakkolwiek zrozumiałe, ale nie dla niej. Nie miała pojęcia jak zachowałaby się na jego miejscu, ale raczej nie posunęłaby się do czegoś takiego.
- Ministerstwo? - prychnęła tyko. - Był jeszcze niepełnoletni, więc zatuszowali sprawę jak najbardziej się dało. Ale ja nie dałam mu spokoju... aż do końca. - zakończyła nieco mrocznie, trochę nie w jej stylu. Ale nie zapominajmy, że poza chęcią naprawienia swoich win, jej głównym powodem pozostania na tym świecie była chęć zemsty.
Długo potem zastanawiała się nad tym, czy może trochę nie przesadziła, ale ostatecznie stwierdziła, że jednak na to zasługiwał - tak jak ona teraz musiała za wszystko odpokutować, tak i on wtedy poniósł należną mu karę.
- No, ale może zejdźmy już tych mrocznych tematów... - powiedziała, znów wracając do tej bardziej pozytywnej wersji siebie. - Poza szukaniem ponuraka nie masz żadnych planów? Idziesz może gdzieś do pracy, albo na jakiś staż? Bo doszły mnie słuchy, że dużo osób w Hogwarcie robi coś podobnego w wakacje...



ANNABELLE THEME



Eternity, Isn’t all it’s called up to be... A circle of circles, an endless encore...
No future, no past, just recurring recurrence... Nothing fresh, or untouched...
Just the same lame eternity...

avatar
Rocznik VI

Dodatkowe informacje biograficzne
AKTUALNIE POSIADANA RÓŻDŻKA: 12 cali, półgiętka, angielski dąb, pancerz kikimory
OPANOWANE ZAKLĘCIA: Szkolne- Episkey, Expelliarmus, Protego, Riddiculus, Drętwota, Avifors, Anteleucatia, Reparifarge Łatwe- Malus Saporis, Operiet Vellus, Obscuro
OPIS POSTACI: Leathan jest wysokim, szesnastoletnim chłopakiem o przeciętnej budowie. Pod względem muskulatury nie wyróżnia się z tłumu rówieśników, ale może pochwalić się szerokimi barkami. Włosy zawsze pozostawia w artystycznym nieładzie, nadając sobie lekko beztroską aparycje. Ma prosty nos i lekko odstające uszy. Najciekawszą cechą jego wyglądu są jednak jego oczy, ma bowiem heterochromię. Jego prawe oko jest niebieskie, a lewe zielone.

Zobacz profil autora
PisanieTemat: Re: Rozmowa z duchem | Leathan i Annabelle | 15-06-1934  Wto 12 Lip 2016, 21:03

Chłopak zamyślił się na chwilę. Jeśli nie liczyć tego wyjazdu i pobytu u rodziny to nic... Może powinienem sobie jakoś ten czas zagospodarować? Może pomogę starym w pracy albo co... Westchnął nie wiedząc co ze sobą zrobić.
-W sumie to nieee...-powiedział leniwie-Wiem, że parę osób będzie pomagało swoim rodzicom. Może też się jakoś zakręcę w tym kierunku.
Przeciągnął się mrucząc, lubił takie przechadzki. Zwłaszcza, że schodzili (albo raczej schodził i zlatywała) na błonia. Bliskość natury zawsze działała na Leathana jak czar rozweselający. Uwielbiał przebywać w otoczeniu zieleni, napawając się każdym dźwiękiem czy zapachem. Jak zawsze po burzy powietrze pachniało wyśmienicie i tak rześko, że nie dało się nie oddychać głębiej niż zazwyczaj. Co jakiś czas widział ciemne kształty poruszające się w Zakazanym Lesie. Wpadł na pomysł. Można było to zaobserwować po jego wielkim uśmiechu, jaki wyrósł mu na twarzy.
-Już wieeeeeem! Wezmę ciebie na moje poszukiwania!-powiedział głośniej niż powinien-W końcu ducha nie da się dwa razy zabić, a poza tym umiesz latać!



We're all mad here...
avatar
Duch

Dodatkowe informacje biograficzne
AKTUALNIE POSIADANA RÓŻDŻKA:
OPANOWANE ZAKLĘCIA:
OPIS POSTACI:

Zobacz profil autora
PisanieTemat: Re: Rozmowa z duchem | Leathan i Annabelle | 15-06-1934  Sro 13 Lip 2016, 14:23

Kiwnęła głową. Nie każdemu chce się pracować w wakacje, ona też nigdy nic nie robiła... Chociaż niby coś tam jednak było, bo zazwyczaj poświęcała dużo czasu na naukę zaklęć z następnego roku, ale nie była pewna czy może to liczyć...
- To dobry pomysł, przynajmniej nie będziesz tylko leżeć bezczynnie.... - powiedziała, uśmiechając się do kuzyna.
Podobnie jak Leathan patrzyła teraz na zakazany las. Tyle że w niej budził on głównie nieprzyjemne wspomnienia, chyba nie musi wspominać dlaczego... W zasadzie nie pamiętała kiedy w ogóle wybrała się ostatnio na jakąkolwiek przechadzkę poza mury zamku. To będzie już kilka miesięcy... a może nawet i lat...
Zastanowiła się nad propozycją gryfona. Hmm... Może to i nawet nie taki zły pomysł? W końcu wiele duchów wyjeżdżało gdzieś na wakacje, a ona zostawała tu w samotności, nudząc się jeszcze bardziej niż zazwyczaj, o ile to w ogóle możliwe. A entuzjazm Leathana był całkiem zaraźliwe.
- W sumie, to dlaczego by nie? - zastanowiła się na głos. - Tylko jesteś pewien, że chcesz mnie zabrać? W końcu, nie ukrywajmy, nie jestem raczej zbyt towarzyska, zanudzałabym cię tylko... no i wiesz, trochę osób się mnie boi...
No i fakt, nie da się jej dwa razy zabić, ale również nie byłaby w stanie zrobić nic, aby go obronić w razie jakiegoś ataku. O ile w ogóle znajdą tego całego ponuraka.
- Myślałeś o jakimś konkretnym miejscu w Walii?



ANNABELLE THEME



Eternity, Isn’t all it’s called up to be... A circle of circles, an endless encore...
No future, no past, just recurring recurrence... Nothing fresh, or untouched...
Just the same lame eternity...

avatar
Rocznik VI

Dodatkowe informacje biograficzne
AKTUALNIE POSIADANA RÓŻDŻKA: 12 cali, półgiętka, angielski dąb, pancerz kikimory
OPANOWANE ZAKLĘCIA: Szkolne- Episkey, Expelliarmus, Protego, Riddiculus, Drętwota, Avifors, Anteleucatia, Reparifarge Łatwe- Malus Saporis, Operiet Vellus, Obscuro
OPIS POSTACI: Leathan jest wysokim, szesnastoletnim chłopakiem o przeciętnej budowie. Pod względem muskulatury nie wyróżnia się z tłumu rówieśników, ale może pochwalić się szerokimi barkami. Włosy zawsze pozostawia w artystycznym nieładzie, nadając sobie lekko beztroską aparycje. Ma prosty nos i lekko odstające uszy. Najciekawszą cechą jego wyglądu są jednak jego oczy, ma bowiem heterochromię. Jego prawe oko jest niebieskie, a lewe zielone.

Zobacz profil autora
PisanieTemat: Re: Rozmowa z duchem | Leathan i Annabelle | 15-06-1934  Czw 14 Lip 2016, 01:41

-Jeszcze nie.-przyznał bez bicia-Ale najprawdopodobniej na południu - tam nie ma aż tylu dużych miast, a jest sporo pól. Jeśli to jest stworzenie magiczne, a nie jakiś rodzaj demona, to będzie musiał jakoś zdobywać jedzenie.-rozmyślał na głos.
Szczerze, nie wiedział zupełnie nic, co by mogło mu pomóc w poszukiwaniach. Jako, że istnieją zapiski o ponuraku oznacza to, że nawet jeśli ktoś go zobaczy, to ma jakiś czas, by o tym opowiedzieć, zanim jego czas dobiegnie końca. Albo też śmierć "ofiar" ponuraka jest zupełnie przypadkowa i nie ma związku z samym stworzeniem. Taki efekt placebo... Zakładając, że jest to psowaty to pewnie ma swoje terytorium i legowisko. Może jakiś las? Zamyśliwszy się tak wpadł na drzewo.
-A Ty jak sądzisz?-zapytał rozcierając sobie czoło-Jakieś pomysły gdzie szukać "bestii"?



We're all mad here...
avatar
Duch

Dodatkowe informacje biograficzne
AKTUALNIE POSIADANA RÓŻDŻKA:
OPANOWANE ZAKLĘCIA:
OPIS POSTACI:

Zobacz profil autora
PisanieTemat: Re: Rozmowa z duchem | Leathan i Annabelle | 15-06-1934  Pią 15 Lip 2016, 22:55

- Hmm... Z naszej dwójki to chyba ty bardziej znasz się na magicznych stworzeniach... - Leathan tak pasjonował się magicznymi stworzeniami, że chyba nie miałaby szans powiedzieć więcej niż zostało już powiedziane. - Ale myślę, że jeśli tylko bardzo będziesz chciał go znaleźć, to w końcu ci się uda.
Szkolne błonia wyglądały pięknie w blasku zachodzącego słońca. Patrząc dookoła siebie pomyślała, że może częściej powinna wybierać się na takie spacery. O ile oczywiście nie ma zbyt silnego wiatru...
- A... Tak poza magicznymi stworzeniami, to czymś właściwie się interesujesz? - zapytała, uświadamiając sobie, że w zasadzie to głównie gryfon zawsze zadawał jej pytania, a ona kojarzyła go głównie z tego, że interesował się właśnie tą jedną rzeczą.
W zasadzie to smutne, bo chociaż, szczerze, nie wiedziała, albo i nie była w stanie zapamiętać o nim wielu rzeczy, a wciąż był jedną z najbliższych jej osób. A może to przez to, że po prostu zbyt rzadko rozmawiała z ludźmi?



ANNABELLE THEME



Eternity, Isn’t all it’s called up to be... A circle of circles, an endless encore...
No future, no past, just recurring recurrence... Nothing fresh, or untouched...
Just the same lame eternity...

Sponsored content


PisanieTemat: Re: Rozmowa z duchem | Leathan i Annabelle | 15-06-1934  

Rozmowa z duchem | Leathan i Annabelle | 15-06-1934

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry
Strona 1 z 1

Similar topics

-
» Jakim duchem jesteś?

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
Mortis :: Rozgrywka fabularna :: Myślodsiewnie-
Skocz do: