Non mor­tem ti­memus, sed co­gita­tionem Mor­tis


Share|

Spójrz na mnie i zobacz co widzisz || Gabrielle & Martin

Idź do strony : Previous  1, 2
avatar
Tłumacz

Dodatkowe informacje biograficzne
AKTUALNIE POSIADANA RÓŻDŻKA: włos wili, 13 1/3 cala, sztywna, cedr
OPANOWANE ZAKLĘCIA: APERACJUM, ENERVATE, EXPELLIARMUS, IMPERVIUS, PROTEGO, ZAKLĘCIE KAMELEONA, CONJUNCTIVITIS, EVERTE STATUM, IMMOBILUS, PETRIFICUS TOTALUS, ACCIO, ALOHOMORA, FINITE, GLACIUS, SILLENCIO || MUCUS AD NAUSEAM, FRIGIDUS FLAMMA, IMPERTURBABLE, IMPEDIMENTA, BOMBARDA MAXIMA, SUSPENSORIUS, SOLLICITUS, FUMOS DUO || SZATAŃSKA POŻOGA, SECTUMSEMPRA, OBLIVIATE, PROTEGO HORRIBILIS, FINITE INCANTATEM, ADVERSUM
OPIS POSTACI: Martin, tak jak typowy przedstawiciel rodziny Sue, jest dość wysokim mężczyzną (180cm) o jasnym kolorze skóry. Najmłodszy syn Elizabeth i Boba Sue jest wyraźnie wychudzony, przez co jego twarz już z daleka wygląda, jakby był nedożywiony. Ma wyraźne rysy i oczy, które są w intensywnie niebieskim kolorze. Włosy bardzo ciemne, sięgajace mu za ucho. Nie czesze się zazwyczaj i trzyma je w ogólnym nieładzie. Na jego twarzy często widnieje zarost, którego usunięcie przychodzi mu z trudnością, a bardziej niechęcią. Ogólnie buźkę ma bardzo ładną (tak jak wszyscy Sue), ale widnieje na niej wieczny... brak wyrazu. Albo niezadowolenie lub inne negatywne emocje.

Zobacz profil autora http://mortis.forumpolish.com/t734-ptaki-nie-do-konca-martina http://mortis.forumpolish.com/t849-skoroszycik-w-chryzantemy http://mortis.forumpolish.com/t733-skrytka-1235
PisanieTemat: Re: Spójrz na mnie i zobacz co widzisz || Gabrielle & Martin  Pon 25 Lip 2016, 00:39

Napój na koszuli jeszcze nie był zły, ale niestety pociekło trochę na spodnie. Musiał się przebrać c a ł y. Czemu nie przykładał się do nauki, czemu. Miał nadzieję, że Cyril nie popełni takiego błędu. Najlepiej przed rozpoczęciem nowego roku szkolnego da mu to do zrozumienia. Bez magii nic, kurna, nie zdziałasz.
Na reakcję dziewczęcia musiał poczekać dłużej, niż się spodziewał. Zignorował jej przeprosiny, wpatrując się intensywnie w jej niewinną twarzyczkę. Spojrzenie spuścił do plamy, kiedy Gabrielle przypomniała o istnieniu czegoś takiego, jak prawo. Po prostu nie cierpiał tego głupiego zakazu Ministerstwa. Po coś chyba uczą dzieciaki czarować, żeby umiały sobie poradzić w życiu. A potem sytuacja kryzysowa, a one ani opatrunku nie potrafią zrobić, ani nie mogą Enervate rzucić. Po prostu b e z n a d z i e j a.
Zerknął na chustkę ofiarowywaną dobrodusznie przez dziewczę.
- Dziękuję, ale to nie pomoże. Będę musiał po prostu iść się przebrać - mruknął łapiąc w dłoń swój kubek kawy. Ostatnie łyki gorzkiego napoju odsuwały wypadek mający miejsce przed chwilą z pamięci mężczyzny. Nie miał ochoty bawić się w magię. Nie lubił jej. W pewnym sensie, to ona zabiła mu brata. Bo mugole nie organizują w końcu demonstracji, na których podpalają siebie nawzajem.
Kiedy Gabrielle zabrała się za naprawianie swoich win, podbiegła do nich jedna z pracownic lokalu mówiąc, żeby dziewczyna zostawiła to, po czym kilkoma zaklęciami wysuszyła wszystko, co się dało... oprócz Martina, którego bała się zaczepić. Nie wyglądał jednak, jakby mu to przeszkadzało w jakiś sposób.
Gabrielle postanowiła kontynuować rozmowę. Na szczęście kawy ubywało.
- Źle rozumujesz. Ja nie jestem smutny. Nie jestem też radosny, ani wesoły, ale to już pewnie zauważyłaś. Jestem po prostu obojętny, może za bardzo negatywnie nastawiony do pewnych rzeczy niż powinienem być. Pamiętaj, wyłączaj emocje z rozmowy. One tylko rozstrajają umysł, tracisz zdolność trzeźwego myślenia, nie potrafisz uzasadnić swoich racji, jest większa szansa na fatalny argument będący bardziej kontrargumentem... To taka dobra rada. I uważaj na rzeczy stojące na stołach.
To była forma żartu, czy suche upomnienie? Z tonu jego głosu pasowało to raczej na drugą opcję... ale nigdy nic nie wiadomo.



T H E M E   S O N G

I have one fucking schizophrenia
emotional disturbance please play it on air
I'll tell you that it is a fact you'll tell me it's a shame
Fuck you you'll be forgotten anyway


avatar
Rocznik V

Dodatkowe informacje biograficzne
AKTUALNIE POSIADANA RÓŻDŻKA: 11 cali, sztywna, róg jednorożca, jarzębina
OPANOWANE ZAKLĘCIA: Episkey, Expelliarmus, Protego, Zaklęcie kameleona, Petrificus totalus, Accio, Lumos, Nox, Impedimenta, Drętwota, Alohomora, Riddiculus, Avifors, Finite, Cave Inimicum, Arania Exumai, Atramento
OPIS POSTACI: Gabrielle wygląda jak przeciętna, 16-letnia dziewczyna. Niczym się nie wyróżnia - ot taka zwykła, szara myszka. Ma jedynie 160cm wzrostu, a do tego jest drobniutka i chudziutka. Jednak jeśli zechce, to potrafi spojrzeć na kogoś tak, że jej dosyć niski wzrost przestanie mieć jakiekolwiek znaczenie. Gabi jest naturalną blondynką o szaro-niebieskich oczach, które w zależności od nastroju mogą przyjmować wygląd gładkiej, lśniącej tafli jeziora lub wzburzonego morza podczas sztormu. Na karku posiada dosyć sporą bliznę, która jest pamiątką po upadku podczas próby nauki jazdy na nartach, jednak zazwyczaj ukrywa ją pod rozpuszczonymi włosami.

Zobacz profil autora http://mortis.forumpolish.com/t840-zwierzaki-gabrielle-3 http://mortis.forumpolish.com/t839-skrytka-nr-333
PisanieTemat: Re: Spójrz na mnie i zobacz co widzisz || Gabrielle & Martin  Pon 25 Lip 2016, 19:01

Gabrielle również uważała zakaz używania magii przez nieletnich za bezsensowny. Oczywiście miał on też swoje dobre strony, jak uświadomienie dzieciakom jak odpowiedzialnie używać magii, nie machać różdżką na prawo i lewo i całkowicie się od niej uzależnić... Ale jednak w niektórych momentach magia naprawdę by jej się przydała, tak jak na przykład teraz... Mogliby chociaż pozwalać na jej używanie w czarodziejskiej dzielnicy, to byłoby już coś.
Westchnęła i schowała chustkę z powrotem do torebki. Mugolskie sposoby chyba na niewiele się tutaj zdadzą, to racja. Przebranie się było o wiele lepszy pomysłem. Ale w każdym razie z jakiegoś powodu miło było usłyszeć słowo dziękuję. Przynajmniej Jared miał dobre maniery i wcale nie wydawał jej się już taki podejrzany i odstraszający, jak na początku. Większość osób, nawet tych, które wcale nie wyglądały na groźne, od razu skrzyczałaby ją za rozlanie napoju.
Z ulgą przyjęła fakt, że w końcu przyszedł im pomóc. Zdjęcie obrusu było tylko chwilowym sposobem na rozwiązanie problemu.
- Dziękujemy. - posłała kelnerce miły uśmiech. Nie miała pojęcia czy jej "towarzysz" zamierza się odezwać, dlatego też użyła czasownika w pierwszej osobie liczby mnogiej, tak na wszelki wypadek.
Następnie wróciła myślami do rozmowy, powoli odzyskując zdolność patrzenia na swojego rozmówcę, który na razie nie odszedł jeszcze od stolika, chyba mając zamiar dokończyć swoją kawę. Sama nie miała już nic do picia, więc właściwie mogłaby już wyjść, ale była zbyt ciekawa tego, co mężczyzna ma jeszcze do powiedzenia. Trochę zmieszała się, słysząc "upomnienie", ale skoro wciąż w jakiś sposób jej odpowiadał i nie wkurzył się za wylanie napoju, to chyba nie było aż tak źle?
- Nie uważasz, że w taki sposób stajemy się mniej ludzcy? Emocje to ważna część naszego życia, pomagają zrozumieć co czuje osoba, z którą rozmawiamy, chociaż oczywiście nie całkowicie. Ale w ten sposób wszystko staje się ciekawsze. Czy bycie takim obojętnym ani trochę cię nie nudzi? W ten sposób wszystko jest takie same, powtarzalne... I przepraszam raz jeszcze, pewnie zdążyłeś się zorientować, że straszna ze mnie niezdara. - Przynajmniej nie bała się do tego przyznać, a to było już coś. Zazwyczaj nie lubiła przyznawać się do błędów, ale z tą "dolegliwością" zmuszona była radzić sobie od dziecka, więc zdążyła się do tego przyzwyczaić.
avatar
Tłumacz

Dodatkowe informacje biograficzne
AKTUALNIE POSIADANA RÓŻDŻKA: włos wili, 13 1/3 cala, sztywna, cedr
OPANOWANE ZAKLĘCIA: APERACJUM, ENERVATE, EXPELLIARMUS, IMPERVIUS, PROTEGO, ZAKLĘCIE KAMELEONA, CONJUNCTIVITIS, EVERTE STATUM, IMMOBILUS, PETRIFICUS TOTALUS, ACCIO, ALOHOMORA, FINITE, GLACIUS, SILLENCIO || MUCUS AD NAUSEAM, FRIGIDUS FLAMMA, IMPERTURBABLE, IMPEDIMENTA, BOMBARDA MAXIMA, SUSPENSORIUS, SOLLICITUS, FUMOS DUO || SZATAŃSKA POŻOGA, SECTUMSEMPRA, OBLIVIATE, PROTEGO HORRIBILIS, FINITE INCANTATEM, ADVERSUM
OPIS POSTACI: Martin, tak jak typowy przedstawiciel rodziny Sue, jest dość wysokim mężczyzną (180cm) o jasnym kolorze skóry. Najmłodszy syn Elizabeth i Boba Sue jest wyraźnie wychudzony, przez co jego twarz już z daleka wygląda, jakby był nedożywiony. Ma wyraźne rysy i oczy, które są w intensywnie niebieskim kolorze. Włosy bardzo ciemne, sięgajace mu za ucho. Nie czesze się zazwyczaj i trzyma je w ogólnym nieładzie. Na jego twarzy często widnieje zarost, którego usunięcie przychodzi mu z trudnością, a bardziej niechęcią. Ogólnie buźkę ma bardzo ładną (tak jak wszyscy Sue), ale widnieje na niej wieczny... brak wyrazu. Albo niezadowolenie lub inne negatywne emocje.

Zobacz profil autora http://mortis.forumpolish.com/t734-ptaki-nie-do-konca-martina http://mortis.forumpolish.com/t849-skoroszycik-w-chryzantemy http://mortis.forumpolish.com/t733-skrytka-1235
PisanieTemat: Re: Spójrz na mnie i zobacz co widzisz || Gabrielle & Martin  Pon 25 Lip 2016, 19:53

Ostatnie chwile z przepyszną kawusią.
Martin miał gdzieś zasady dobrego zachowania. Naprawdę obojętnie mu było, jak ludzie go traktowali. Dobre maniery nie mówiły właściwie o niczym. Każdy mógł udawać, zbyt uprzejme zachowanie mogło być też przykrywką. Sue nie oceniał ludzi na podstawie takich rzeczy. Nie trudził się więc jakimkolwiek podziękowaniem skierowanym do kelnerki. Zasłoniła mu tylko lekko widok. Stolik po przygodzie Gabrielle naprawdę mu nie przeszkadzał, mogło zostać, jak było. Skinął tylko głową - właściwie odruchowo, kiedy dziewczyna podziękowała kobiecie. Niektóre gesty zostały miał bardzo głęboko wpojone z powodu rodziny. Nie przeszkadzały mu jednak, nie próbował się ich oduczyć. Szkoda czasu i energii. Lepiej porobić coś innego. Na przykład nic. Dlatego też nie wysilił się na jakiekolwiek negatywne emocje względem wylewającej napój Gabrielle.
Odezwanie się dziewczyny było dość niespodziewane dla Martina. Liczył, że już sobie pójdzie. Ale nie, chciała gadać dalej. Czy naprawdę miał pecha? Żałował wykonania pierwszego ruchu, jak żałował. Czy nie było w tej kawiarni nikogo lepszego do pogawędek?
Niechętnie wysłuchał tego, co miała do powiedzenia tym razem. Nie wiedział, po co prowadzi dyskusję, która do niczego nie prowadzi. Chwila. Każda rozmowa taka jest.
Totalnie zignorował jej ostatnie zdanie. Było według nie kompletnie bezsensu, wyrwane z jakiegokolwiek kontekstu.
- Nie, było mi bardzo dobrze, będąc całkowicie obojętnym. A miałem wątpliwą przyjemność zaznać ostatnio pewnej emocji, która mi się nie bardzo spodobała, jeśli można tak nazwać. Z jej powodu, nie siedzę w spokoju we własnym domu, tylko całe dnie przemierzam ulice Londynu w poszukiwaniu... czegoś - powiedział wahając się pod koniec z doborem słów. - Bez emocji jest o wiele lepiej. I nie powiedziałbym, że stajemy się przez nie "ludzcy". Większość uczuć prowadzi do negatywnych rzeczy.
Jak to siedzące we mnie - dopowiedział sobie w myślach. Tego co robił, swojej misji, nie uznawał za złą, za dobrą też nie. Jednak z całą pewnością nie lubił tych nowych rzeczy, które w sobie odkrywał i tego, że musiał przebywać w śmierdzącym Londynie, zamiast w swoim domu. Wypił ostatni łyk kawy, spoglądając na dno filiżanki.
Czas się zbierać.



T H E M E   S O N G

I have one fucking schizophrenia
emotional disturbance please play it on air
I'll tell you that it is a fact you'll tell me it's a shame
Fuck you you'll be forgotten anyway


avatar
Rocznik V

Dodatkowe informacje biograficzne
AKTUALNIE POSIADANA RÓŻDŻKA: 11 cali, sztywna, róg jednorożca, jarzębina
OPANOWANE ZAKLĘCIA: Episkey, Expelliarmus, Protego, Zaklęcie kameleona, Petrificus totalus, Accio, Lumos, Nox, Impedimenta, Drętwota, Alohomora, Riddiculus, Avifors, Finite, Cave Inimicum, Arania Exumai, Atramento
OPIS POSTACI: Gabrielle wygląda jak przeciętna, 16-letnia dziewczyna. Niczym się nie wyróżnia - ot taka zwykła, szara myszka. Ma jedynie 160cm wzrostu, a do tego jest drobniutka i chudziutka. Jednak jeśli zechce, to potrafi spojrzeć na kogoś tak, że jej dosyć niski wzrost przestanie mieć jakiekolwiek znaczenie. Gabi jest naturalną blondynką o szaro-niebieskich oczach, które w zależności od nastroju mogą przyjmować wygląd gładkiej, lśniącej tafli jeziora lub wzburzonego morza podczas sztormu. Na karku posiada dosyć sporą bliznę, która jest pamiątką po upadku podczas próby nauki jazdy na nartach, jednak zazwyczaj ukrywa ją pod rozpuszczonymi włosami.

Zobacz profil autora http://mortis.forumpolish.com/t840-zwierzaki-gabrielle-3 http://mortis.forumpolish.com/t839-skrytka-nr-333
PisanieTemat: Re: Spójrz na mnie i zobacz co widzisz || Gabrielle & Martin  Wto 26 Lip 2016, 15:42

Gabrielle wciąż nie mogła zrozumieć jak można być tak po prostu na wszystko obojętnym. Sama miewała czasem dni, w których miała wszystkiego dosyć i chciała jakoś odizolować się od świata i innych ludzi, ale nigdy nie była tak po prostu obojętna. Brzmiało to trochę przerażająco, bo choćby próbowała, nie mogłaby chyba taka być. Nie potrafiła nawet pozostać całkowicie obojętna wobec Jareda, chociaż tak naprawdę widziała go pierwszy raz w życiu i nie łączyło jej z nim chyba absolutnie nic, a w każdym razie na razie nie była w stanie dostrzec zbyt wielu podobieństw.
Nie chciała dopytywać go więcej o emocję, o której wspomniał, a zresztą, nie sądziła, że by jej powiedział. Widać było, że jest zdecydowanie negatywna, ale może i tak był to już jakiś postęp, jeśli wcześniej siedział tylko w swoim mieszkaniu?
- To wszystko zależy od tego jakie to uczucia... Owszem, dużo z nich prowadzi do negatywnych rzeczy, ale są przecież również te pozytywne i moim zdaniem jest ich dużo więcej. W każdym razie, jeśli już wyszedłeś "w świat", to nie ma szans, żebyś nie doświadczył również czegoś przyjemnego. Dużo zależy też od nastawienia - wspomniałeś wcześniej, że jesteś negatywnie nastawiony do wielu rzeczy - może trochę pozytywnego myślenia by ci nie zaszkodziło... - powiedziała, oczywiście, jak zwykle, mówiąc więcej niż zapewne w tej sytuacji wypadało.
Następnie zerknęła na pusty kubek po kawie Jareda i doszła do wniosku, że chyba zamierza już zbierać się do wyjścia. Trochę szkoda... Pomyślała, ale uświadomiła sobie również, że gdyby kontynuowała rozmowę, mogłoby to zostać uznane za nieuprzejme, a i tak powiedziała już chyba za dużo.
- W każdym razie, bez względu na to co ty o tym myślisz, miło było cię poznać i porozmawiać Jared... - powiedziała zupełnie szczerze i sama również zaczęła zbierać się do wyjścia.
avatar
Tłumacz

Dodatkowe informacje biograficzne
AKTUALNIE POSIADANA RÓŻDŻKA: włos wili, 13 1/3 cala, sztywna, cedr
OPANOWANE ZAKLĘCIA: APERACJUM, ENERVATE, EXPELLIARMUS, IMPERVIUS, PROTEGO, ZAKLĘCIE KAMELEONA, CONJUNCTIVITIS, EVERTE STATUM, IMMOBILUS, PETRIFICUS TOTALUS, ACCIO, ALOHOMORA, FINITE, GLACIUS, SILLENCIO || MUCUS AD NAUSEAM, FRIGIDUS FLAMMA, IMPERTURBABLE, IMPEDIMENTA, BOMBARDA MAXIMA, SUSPENSORIUS, SOLLICITUS, FUMOS DUO || SZATAŃSKA POŻOGA, SECTUMSEMPRA, OBLIVIATE, PROTEGO HORRIBILIS, FINITE INCANTATEM, ADVERSUM
OPIS POSTACI: Martin, tak jak typowy przedstawiciel rodziny Sue, jest dość wysokim mężczyzną (180cm) o jasnym kolorze skóry. Najmłodszy syn Elizabeth i Boba Sue jest wyraźnie wychudzony, przez co jego twarz już z daleka wygląda, jakby był nedożywiony. Ma wyraźne rysy i oczy, które są w intensywnie niebieskim kolorze. Włosy bardzo ciemne, sięgajace mu za ucho. Nie czesze się zazwyczaj i trzyma je w ogólnym nieładzie. Na jego twarzy często widnieje zarost, którego usunięcie przychodzi mu z trudnością, a bardziej niechęcią. Ogólnie buźkę ma bardzo ładną (tak jak wszyscy Sue), ale widnieje na niej wieczny... brak wyrazu. Albo niezadowolenie lub inne negatywne emocje.

Zobacz profil autora http://mortis.forumpolish.com/t734-ptaki-nie-do-konca-martina http://mortis.forumpolish.com/t849-skoroszycik-w-chryzantemy http://mortis.forumpolish.com/t733-skrytka-1235
PisanieTemat: Re: Spójrz na mnie i zobacz co widzisz || Gabrielle & Martin  Wto 26 Lip 2016, 20:09

Dopił ostatnie łyki kawy. Plusem picia tego napoju w miejscach publicznych było to, że nie musiał się bawić z fusami, które często wpadały mu do buzi, gdyż dość gwałtownie pił. O ile można tak mówić o piciu.
- Dobrze wiem, że nawet po wykonaniu swojej misji, nie zaznam pozytywnych uczuć. Jedynie pozbędę się tego negatywnego... albo zamienię je na lżejsze - odpowiedział, uprzednio spoglądając na nia, kiedy jeszcze mówiła.
Zastanawiał się raz co się stanie, kiedy zadanie dobiegnie końca. Nie wyobrażał sobie odczucia satysfakcji z tego, ani niczego takiego. Przewidywał jedynie, że jakimś cudem mogą go dotknąć wyrzuty sumienia... że zmarnował tyle czasu dla kogoś takiego jak Brian.
- Pozytywne myślenie na nic mi się nie przyda. I tak, negatywne też nie, ale widocznie taki mój los.
Nie odpowiedział nic na jej grzecznościowe formułki. Również zaczął się zbierać do wyjścia... to znaczy wstał i ruszył szybkim krokiem w kierunku drzwi. Otworzył je, wyszedł na ulicę i złapał za klamkę gwałtownie, żeby je zamknąć, nieco zbyt późno patrząc, czy czasem dziewczyna nie szła tuż za nim.

1 - uderzy ją drzwiami, 2 - nie uderzy



T H E M E   S O N G

I have one fucking schizophrenia
emotional disturbance please play it on air
I'll tell you that it is a fact you'll tell me it's a shame
Fuck you you'll be forgotten anyway


PisanieTemat: Re: Spójrz na mnie i zobacz co widzisz || Gabrielle & Martin  Wto 26 Lip 2016, 20:09

The member 'Martin Sue' has done the following action : Rzut kością


'Kość K2' : 2



Zaw­sze trze­ba po­dej­mo­wać ry­zyko. Tyl­ko wte­dy uda nam się pojąć, jak wiel­kim cu­dem jest życie [...].
avatar
Rocznik V

Dodatkowe informacje biograficzne
AKTUALNIE POSIADANA RÓŻDŻKA: 11 cali, sztywna, róg jednorożca, jarzębina
OPANOWANE ZAKLĘCIA: Episkey, Expelliarmus, Protego, Zaklęcie kameleona, Petrificus totalus, Accio, Lumos, Nox, Impedimenta, Drętwota, Alohomora, Riddiculus, Avifors, Finite, Cave Inimicum, Arania Exumai, Atramento
OPIS POSTACI: Gabrielle wygląda jak przeciętna, 16-letnia dziewczyna. Niczym się nie wyróżnia - ot taka zwykła, szara myszka. Ma jedynie 160cm wzrostu, a do tego jest drobniutka i chudziutka. Jednak jeśli zechce, to potrafi spojrzeć na kogoś tak, że jej dosyć niski wzrost przestanie mieć jakiekolwiek znaczenie. Gabi jest naturalną blondynką o szaro-niebieskich oczach, które w zależności od nastroju mogą przyjmować wygląd gładkiej, lśniącej tafli jeziora lub wzburzonego morza podczas sztormu. Na karku posiada dosyć sporą bliznę, która jest pamiątką po upadku podczas próby nauki jazdy na nartach, jednak zazwyczaj ukrywa ją pod rozpuszczonymi włosami.

Zobacz profil autora http://mortis.forumpolish.com/t840-zwierzaki-gabrielle-3 http://mortis.forumpolish.com/t839-skrytka-nr-333
PisanieTemat: Re: Spójrz na mnie i zobacz co widzisz || Gabrielle & Martin  Sro 27 Lip 2016, 21:12

Tak jak myślała, Jared od razu wstał i ruszył do wyjścia. Trochę szkoda, że bez słowa pożegnania, ale już trudno - to i tak chyba cud, że udało jej się z nim w miarę normalnie porozmawiać. Wciąż była zdania, że Jared mógłby być w stanie odnaleźć tę chociaż drobną kruszynkę "szczęścia" na tym świecie. Gdyby tylko mógł nieco bardziej otworzyć się na ludzi i otoczenie...
Podążając za mężczyzną w kierunku wyjścia starała się wyrzucić z głowy podobne myśli. W końcu wciąż był, jakby nie patrzeć, nieznajomym, a ona pewnie nigdy więcej go już nie spotka, więc po co w ogóle się nim przejmować?
Miała szczęście, ze trzymała jednak jakiś dystans, bo mało brakowało, a oberwałaby drzwiami i to tym razem już nie ze swojej winy. Odetchnęła z ulgą, a potem wyszła na zewnątrz, na zatłoczoną ulicę i skierowała swoje kroki w kierunku dzielnicy mugoli, a dokładniej w kierunku swojego domu. Liczyła na to, że w mieszkaniu będzie nieco chłodniej, bo upał był nie do wytrzymania, a w końcu nie zdołała całkowicie ochłodzić się mrożoną herbatą.

/koniec sesji
Sponsored content


PisanieTemat: Re: Spójrz na mnie i zobacz co widzisz || Gabrielle & Martin  

Spójrz na mnie i zobacz co widzisz || Gabrielle & Martin

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry
Strona 2 z 2Idź do strony : Previous  1, 2

Similar topics

-
» Co mi zrobisz, jak mnie złapiesz?
» Nad Jeziorem
» Klub Nocny - Katedra Mokrej Elżbiety
» Wielka poczta Mistrza Gry
» Jaka ranga do mnie pasuje?

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
Mortis :: Rozgrywka fabularna :: Myślodsiewnie-
Skocz do: