Non mor­tem ti­memus, sed co­gita­tionem Mor­tis


Share|

Crucio najlepszym sposobem na wszystko | Jewgienij & Vakel

avatar
Nauczyciel OPCM, Głowa Rodziny Bułhakow

Dodatkowe informacje biograficzne
AKTUALNIE POSIADANA RÓŻDŻKA: Olcha, włókno ze smoczego serca, 10¼ cala, mało giętka. Barwiona na czarno, nieco przetarta, z wyrzeźbionymi na rękojeści liśćmi drzewa, z którego została wykonana.
OPANOWANE ZAKLĘCIA: Szkolne: Bombarda, Enervate, Finite, Flippendo, Incendio, Lumos, Lumos Maxima, Mobilicorpus, Nox, Periculum, Protego, Reducto, Sad Infer, Vad Infer, Wingardium Leviosa | Łatwe: Anesthesia, Bracium Emendo, Chłoszczyść, Delens Vestigium, Erecto, Extiguetor Ignis, Funemite, Impervius, Leviora, Rennervate, Siccum, Sollicus, Suspenorius, Vipera Evanesca, Zaklęcie Czterech Stron Świata (Wskaż mi) | Trudne: Acis Missile, Fiendfyre, Invivenerum, Non confringetur, Obliviate, Protego Horribilis, Purpura Flamma, Sectumsempra, Stimulus Meledictionem, Szatańska Pożoga, Tardis | Niewybaczalne: Avada Kedavra, Cruciatus | Specjalne: Solvite
OPIS POSTACI: Jewgienij jest wysokim, mierzącym prawie 190cm mężczyzną. Nie należy do tych najlepiej zbudowanych, wręcz przeciwnie - jest tym typem, na którym wszystkie ubrania wiszą i ludzie nie raz dziwią się, jak można być tak chudym. Nie znaczy to jednak, że jest chucherkiem, lata treningów zaowocowały całkiem solidną warstwą mięśniową i choć z kulturystą nie miałby szans, jest przygotowany do powalenia kogoś swojej postury. Na ciele ma wiele blizn, jedne są starsze i pochodzą z dzieciństwa, kiedy to zbierał lanie za występki nie godne dziedzica. Te nowsze są natomiast pamiątkami po eskapadach, mordobiciach i różnego rodzaju balangach, w których już nie tak młody Bułhakow zdawał się brać udział. Ciemne, ścięte na krótko włosy i kilku dniowy zarost to cechy charakterystyczne. Podobnie jak ciemne, odrobinę puste oczy, w których widać przede wszystkim pokłady nienawiści i agresji. Jewgienij zdecydowanie nie należy do najprzystojniejszych mężczyzn jacy chodzili po ziemi, jest zwyczajnie przeciętny. Stara ubierać się elegancko, w koszule, marynarki i spodnie z kantem. Zazwyczaj mu się to udaje, oczywiście o ile nie jest aktualnie na dniu piętnastym ciągłego picia na umór. W takich przypadkach przestaje zwracać uwagę na szczegóły pokroju prasowania, czy nawet prania rzeczy. Często można spotkać go z okularami na nosie, które od pewnego czasu są mu po prostu potrzebne. Kiedyś nosił je, gdy chciał wyglądać na inteligentnego, teraz nie ma wyboru, jeżeli chce się czemuś dobrze przyjrzeć. Jak na ponad czterdziestoletniego mężczyznę przystało, ma pierwsze zmarszczki pojawiające się wokół oczu i skórę, która nosi ślady starzenia się. Nie są mu obce także wszechobecne piegi, którymi tak naprawdę nigdy się nie przejmował.

Zobacz profil autora http://mortis.forumpolish.com/t212-zwierzeta-jewgienija http://mortis.forumpolish.com/t327-zapiski-jewgienija#411 http://mortis.forumpolish.com/t211-skrytka-nr-960
PisanieTemat: Crucio najlepszym sposobem na wszystko | Jewgienij & Vakel  Pon 01 Sie 2016, 10:11

31 MAJA 1934
Wieczór po odwołanym ślubie i wydarzeniach w lesie


@VAKEL BUŁHAKOW | ROSJA | DWOREK BUŁHAKOWÓW | POKÓJ JEWGIENIJA
To był zdecydowanie najcięższy dzień w jego życiu. Z jednej strony nigdy wcześniej nie osiągnął tak wiele, a z drugiej... Nigdy wcześniej nie upadł tak nisko. Zamordowanie ojca i brata nie było czymś, co spłynęłoby po człowieku w pięć minut i choć Giena miał na koncie setki, żeby nie powiedzieć tysiące morderstw, te dwa były inne. Wżynały się w jego duszę, zostawiały na niej widoczny ślad i choć nigdy nie będzie żałował pozbycia się tych dwóch, nigdy też nie będzie już taki sam.
Odwołanie ślubu kosztowało go wiele, ale jednocześnie wiedział, że tak będzie lepiej. Jasza byłą młodą dziewczyną i z pewnością miała jeszcze zaznać trudów życia, bycia matką i częścią rodziny Bułhakow. Miała jednak dzielić te trudy z jednym z jego braci, nie z nim. Sam natomiast skazał się na związek z żoną zamordowanego Mikaela - jakkolwiek by na to nie patrzeć, coś zyskał. Zyskał dziedzica, kobietę, którą prawdopodobnie zmusi do podpisania papierów małżeńskich, by wszystko było... Właściwe? Na samą myśl o tym się zaśmiał, bo przecież nic, co robił nie było normalne i właściwie. Niemniej, był teraz głową rodu i od niego zależało, co robić będą ludzie mieszkający w tym domu.
Opadł na łóżko i westchnął, rozpinając sobie górne guziki koszuli. Zamknął oczy i napawał się ciszą. Zastanawiał się, kiedy pierwsza z osób, które dzisiaj zirytował zakradnie się do niego w nocy, by przycisnąć poduszkę do jego twarzy i pozbyć się wkurwiającego Jewgienija na zawsze. Nie miało to jednak znaczenia, był gotowy się bronić. Położył się w poprzek łóżka i myślał. Był pewien, że ma jeszcze dużo rzeczy do roboty, teraz jednak czekał na Vakela, któremu musiał wpierdolić za wszystko, czego nie zrobił. Znał go dobrze, mógł się tego spodziewać, a jednak... Chciał w niego wierzyć? Coś w tym było.


I have a conscience. It’s just... more selective.
***

avatar
Dyrektor Hogwartu, Opiekun Hufflepuffu, Numerolog

Dodatkowe informacje biograficzne
AKTUALNIE POSIADANA RÓŻDŻKA: Olcha, 13 cali, włókno z pachwiny nietoperza, mało giętka
OPANOWANE ZAKLĘCIA: Enervate, Finite, Bąblogłowy, Expeliarmus, Protego, Drętwota, Lumos, Nox, Depulso, Everte Statum, Immobilus, Repirifage, Accio, Alohomora, Colloportus, Chłoszczyść, Acetabulum Lava, Bombarda Maxima, Constant Visio, Erecto, Oculus Reparo, Quietus, Siccum, Wskaż mi, Pakuj, Anapneo, Anesthesia, Repariforos, Fiedfyre, Obliviate, Sectumsempra, Szatańska Pożoga, Acis Missle, Volnera Sanatur, Salvio Hexia, Upiorogacek, Avada Kedavra, Finite Incantatem, Skurge, Somno, Zaklęcie Kameleona, Repello Muggletum, Adversum, Ne Apportation, Protego Horribilis
OPIS POSTACI: Wysoki, bo mierzący ponad 185 centymetrów wzrostu mężczyzna o ektomorficznej budowie ciała. Nie jest zbyt wysportowany, ale od jakiegoś czasu nad tym pracuje. Mimo tego sprawia wrażenie lekko wychudzonego. Ciało Bułhakowa, głównie plecy, uda i pośladki pokryte są szeregiem szpecących je blizn, będących nieprzyjemną pamiątką po rodzinnym domu. Pomimo wielu okazji ku temu nie usunął ich nigdy, być może po to, aby przypominały mu wydarzenia, które go ukształtowały. Włosy ma brązowe. Charakterystyczną dla nich jest niesforna, opadająca na oko grzywka, w chwilach stresu często przez niego przeczesywana. Oczy szarozielone. Posiada wszystkie cechy wyglądu, które powinny składać się na typowego paszczura - ziemniaczany nos, wyjątkowo jasne i rzadkie brwi, idealny do rozgniatania orzechów, perfekcyjnie kwadratowy podbródek i wiecznie zdenerwowane spojrzenie, a mimo tego z jakiegoś niewytłumaczalnego powodu rozkochał w sobie niejedną pannę. (Może to prawda, że kobiety podświadomie lecą na złych facetów?) Zawsze wyjątkowo czysty, zadbany i schludny. Dba o swój wizerunek. Nosi się w drogich, szytych na miarę ubraniach. Roznosi wokół siebie przyjemny zapach kwiatowej woni, czasami wymieszany z kadzidłem lub świecami do medytacji. Na pierwszy rzut oka widać, że jest bogaty, a przynajmniej na takiego pozuje i wychodzi mu to zadziwiająco dobrze.

Zobacz profil autora http://mortis.forumpolish.com/t335-sowa-vakela http://mortis.forumpolish.com/t412-dziennik-buly-omega http://mortis.forumpolish.com/t346-skrytka-nr-384
PisanieTemat: Re: Crucio najlepszym sposobem na wszystko | Jewgienij & Vakel  Sro 03 Sie 2016, 11:56

Z zamyślenia wyrwać mógł Jewgienija dźwięk przekręcanej gałki od drzwi. Brak pukania zwiastować mógł właściwie tylko jedną osobę i ona też ukazała się w drzwiach. Młodszy Bułhakow przyszedł jak na ścięcie, bo tego też spodziewał się po bracie. Stanął więc przed nim wyglądając jak pies z podkulonym ogonem i klęknął, nie robiąc już sobie nawet nadziei na to, że pójdą dzisiaj spać w jednym łóżku. Powoli, przez strach, który przejął górę nad jego kruchą psychiką, zaczynał dostrzegać wszystko w wyjątkowo podobnym świetle co przed pierwszą ucieczką. Znów przez swoje tchórzostwo i bezużyteczność tracił kogoś kogo kochał i jedynym co krążyło mu po głowie była chęć zaszycia się gdzieś, gdzie Jewgienija nie będzie. Gdzieś gdzie nie naje się już tego wstydu.
Gdzieś, gdzie nikt nie wie, więc może dalej udawać silniejszego i odważniejszego niż w rzeczywistości jest. Chociaż... czy on w ogóle taki był?
- I jak, Jewgienij, będziesz teraz udawał faceta, którego zamordowałeś? Mam rozpiąć koszulę i odwrócić się jak za starych, dobrych czasów od których uciekłem, żebyś mógł mnie swobodnie napierdalać, czy dzisiaj masz ochotę na Cruciatusa?
Pizda.
Gdzieś jeszcze przemknął obraz Małgorzaty, rechoczącej w triumfie, której na szczęście nie musiał dzisiaj zobaczyć, chociaż stracił przez to Mikaela, z którym utrzymywał przez ten czas całkiem dobry kontakt. Dlaczego wszystko znowu musiało minąć? Dlaczego... nie mogło być normalnie?
Zakołysał się niestabilnie.
- Wiedziałeś, że nie powinienem wcale tutaj przyjechać i ja wiedziałem to samo. Próbowałem coś zmienić, dla ciebie, bo tamtej cholernej nocy powiedziałeś mi, że mogę być kimś więcej, ale wciąż jestem cholernym idiotą. Czy naprawdę coś, co nie jest nawet bliskie najświeższemu odkryciu jest tak szokujące? - pletł znów, co mu ślina na język przyniosła, nie hamując się z niczym, chociaż to właśnie pakowało go najczęściej w tarapaty i zapewniało chłostę, po której nie mógł siedzieć. Pod pewnymi względami nie zmienił się od dzieciństwa ani trochę.


3w2 / 8
Coś ty Atenom zrobił, Sokratesie,
Że ci ze złota statuę lud niesie,
Otruwszy pierwej?
avatar
Nauczyciel OPCM, Głowa Rodziny Bułhakow

Dodatkowe informacje biograficzne
AKTUALNIE POSIADANA RÓŻDŻKA: Olcha, włókno ze smoczego serca, 10¼ cala, mało giętka. Barwiona na czarno, nieco przetarta, z wyrzeźbionymi na rękojeści liśćmi drzewa, z którego została wykonana.
OPANOWANE ZAKLĘCIA: Szkolne: Bombarda, Enervate, Finite, Flippendo, Incendio, Lumos, Lumos Maxima, Mobilicorpus, Nox, Periculum, Protego, Reducto, Sad Infer, Vad Infer, Wingardium Leviosa | Łatwe: Anesthesia, Bracium Emendo, Chłoszczyść, Delens Vestigium, Erecto, Extiguetor Ignis, Funemite, Impervius, Leviora, Rennervate, Siccum, Sollicus, Suspenorius, Vipera Evanesca, Zaklęcie Czterech Stron Świata (Wskaż mi) | Trudne: Acis Missile, Fiendfyre, Invivenerum, Non confringetur, Obliviate, Protego Horribilis, Purpura Flamma, Sectumsempra, Stimulus Meledictionem, Szatańska Pożoga, Tardis | Niewybaczalne: Avada Kedavra, Cruciatus | Specjalne: Solvite
OPIS POSTACI: Jewgienij jest wysokim, mierzącym prawie 190cm mężczyzną. Nie należy do tych najlepiej zbudowanych, wręcz przeciwnie - jest tym typem, na którym wszystkie ubrania wiszą i ludzie nie raz dziwią się, jak można być tak chudym. Nie znaczy to jednak, że jest chucherkiem, lata treningów zaowocowały całkiem solidną warstwą mięśniową i choć z kulturystą nie miałby szans, jest przygotowany do powalenia kogoś swojej postury. Na ciele ma wiele blizn, jedne są starsze i pochodzą z dzieciństwa, kiedy to zbierał lanie za występki nie godne dziedzica. Te nowsze są natomiast pamiątkami po eskapadach, mordobiciach i różnego rodzaju balangach, w których już nie tak młody Bułhakow zdawał się brać udział. Ciemne, ścięte na krótko włosy i kilku dniowy zarost to cechy charakterystyczne. Podobnie jak ciemne, odrobinę puste oczy, w których widać przede wszystkim pokłady nienawiści i agresji. Jewgienij zdecydowanie nie należy do najprzystojniejszych mężczyzn jacy chodzili po ziemi, jest zwyczajnie przeciętny. Stara ubierać się elegancko, w koszule, marynarki i spodnie z kantem. Zazwyczaj mu się to udaje, oczywiście o ile nie jest aktualnie na dniu piętnastym ciągłego picia na umór. W takich przypadkach przestaje zwracać uwagę na szczegóły pokroju prasowania, czy nawet prania rzeczy. Często można spotkać go z okularami na nosie, które od pewnego czasu są mu po prostu potrzebne. Kiedyś nosił je, gdy chciał wyglądać na inteligentnego, teraz nie ma wyboru, jeżeli chce się czemuś dobrze przyjrzeć. Jak na ponad czterdziestoletniego mężczyznę przystało, ma pierwsze zmarszczki pojawiające się wokół oczu i skórę, która nosi ślady starzenia się. Nie są mu obce także wszechobecne piegi, którymi tak naprawdę nigdy się nie przejmował.

Zobacz profil autora http://mortis.forumpolish.com/t212-zwierzeta-jewgienija http://mortis.forumpolish.com/t327-zapiski-jewgienija#411 http://mortis.forumpolish.com/t211-skrytka-nr-960
PisanieTemat: Re: Crucio najlepszym sposobem na wszystko | Jewgienij & Vakel  Sro 03 Sie 2016, 19:40

Leżał z dłońmi ułożonymi na twarzy, gdy usłyszał otwierające się drzwi. Czekał jeszcze chwilę, by usłyszeć, jak się zamykają i dopiero wtedy podniósł się do pozycji siedzącej, spoglądając na młodszego brata przekrwionymi oczyma. Był zły, był wściekły, ale przede wszystkim był zmęczony. Nim jednak zdążył powiedzieć cokolwiek, potok słów wypłynął z ust Vaksilija, doprowadzając go tym samym do szału. Jak on w ogóle śmiał porównywać go do ojca? Jak on w ogóle śmiał komentować cokolwiek? Poderwał się i jednym, silnym uderzeniem popchnął go na najbliższą podłogę, przyciskając go do niej mocno. Usta miał przy jego uchu, a różdżkę przystawił mu do gardła.
- Żebyś kurwa wiedział, że mam ochotę na cruciatusa. Bicie cię po ciele byłoby zbyt przyjemne dla ciebie i nie sprawiło mi takiej radości. - Warknął, opluwając go przypadkiem. Trząsł się, czuł jak wszystko w nim wrze. Jak wszystko pragnie cierpienia innych, jak wszystko pragnie zabijania. Jego ciało chciało kolejnej avady, a jedyną ofiarą w tym pomieszczeniu był Vakel. Jedno zaklęcie, jeden ruch ręki, błysk zielonego światła... I Giena straciłby ostatnią osobę, jaka mu została, czyż nie? Ale przecież, ludzie byli słabością. Jeżeli się im wierzy, pierdolą wszystko jak Vakel tego dnia.
Kolejne słowa sprawiły tylko, że szarpnął nim mocniej, wbijając różdżkę w gardło, choć nadal nie wypowiedział żadnego z zaklęć.
- Chciałem w ciebie wierzyć. Chciałem ci zaufać, a ty to jak zawsze spierdoliłeś, Vaksilij! - Wypluł żal i zacisnął dłoń na jego kołnierzu. - Wszystko mi mówi, wręcz krzyczy, że powinienem cię zabić. Zapierdolić, jak psa za to wszystko. Za to, że pierdolona świnia była dla ciebie ważniejsza niż ja! - Uścisk zelżał, a jego głowa opadła na vakelowe ramię. Ciało Jewgienija cały czas drżało, jakby sam próbował z nim walczyć i powoli przegrywał.
- Wiesz, co jest w tobie najgorsze? Nie bycie pizdą, nie bycie tchórzem. Nie to, że mnie zdradziłeś i zostawiłeś samego z bagnem, które sam zacząłeś. Ale to, że nie potrafię cię za to zabić!


I have a conscience. It’s just... more selective.
***

avatar
Dyrektor Hogwartu, Opiekun Hufflepuffu, Numerolog

Dodatkowe informacje biograficzne
AKTUALNIE POSIADANA RÓŻDŻKA: Olcha, 13 cali, włókno z pachwiny nietoperza, mało giętka
OPANOWANE ZAKLĘCIA: Enervate, Finite, Bąblogłowy, Expeliarmus, Protego, Drętwota, Lumos, Nox, Depulso, Everte Statum, Immobilus, Repirifage, Accio, Alohomora, Colloportus, Chłoszczyść, Acetabulum Lava, Bombarda Maxima, Constant Visio, Erecto, Oculus Reparo, Quietus, Siccum, Wskaż mi, Pakuj, Anapneo, Anesthesia, Repariforos, Fiedfyre, Obliviate, Sectumsempra, Szatańska Pożoga, Acis Missle, Volnera Sanatur, Salvio Hexia, Upiorogacek, Avada Kedavra, Finite Incantatem, Skurge, Somno, Zaklęcie Kameleona, Repello Muggletum, Adversum, Ne Apportation, Protego Horribilis
OPIS POSTACI: Wysoki, bo mierzący ponad 185 centymetrów wzrostu mężczyzna o ektomorficznej budowie ciała. Nie jest zbyt wysportowany, ale od jakiegoś czasu nad tym pracuje. Mimo tego sprawia wrażenie lekko wychudzonego. Ciało Bułhakowa, głównie plecy, uda i pośladki pokryte są szeregiem szpecących je blizn, będących nieprzyjemną pamiątką po rodzinnym domu. Pomimo wielu okazji ku temu nie usunął ich nigdy, być może po to, aby przypominały mu wydarzenia, które go ukształtowały. Włosy ma brązowe. Charakterystyczną dla nich jest niesforna, opadająca na oko grzywka, w chwilach stresu często przez niego przeczesywana. Oczy szarozielone. Posiada wszystkie cechy wyglądu, które powinny składać się na typowego paszczura - ziemniaczany nos, wyjątkowo jasne i rzadkie brwi, idealny do rozgniatania orzechów, perfekcyjnie kwadratowy podbródek i wiecznie zdenerwowane spojrzenie, a mimo tego z jakiegoś niewytłumaczalnego powodu rozkochał w sobie niejedną pannę. (Może to prawda, że kobiety podświadomie lecą na złych facetów?) Zawsze wyjątkowo czysty, zadbany i schludny. Dba o swój wizerunek. Nosi się w drogich, szytych na miarę ubraniach. Roznosi wokół siebie przyjemny zapach kwiatowej woni, czasami wymieszany z kadzidłem lub świecami do medytacji. Na pierwszy rzut oka widać, że jest bogaty, a przynajmniej na takiego pozuje i wychodzi mu to zadziwiająco dobrze.

Zobacz profil autora http://mortis.forumpolish.com/t335-sowa-vakela http://mortis.forumpolish.com/t412-dziennik-buly-omega http://mortis.forumpolish.com/t346-skrytka-nr-384
PisanieTemat: Re: Crucio najlepszym sposobem na wszystko | Jewgienij & Vakel  Nie 07 Sie 2016, 11:28

Jeżeli dzisiejszy dzień mógł stać się jeszcze gorszy, to działo się to właśnie, doprowadzając leżącego na ziemi wróżbitę do stanu podobnego temu, który towarzyszył mu na wzgórzu, gdzie teraz radośnie spoczywało ciało ich ojca. Płaczące widmo Swietlany ubodło go w resztki serca tak mocno, że właściwie nie wiedział już do końca czego chce. Czy chce czegokolwiek. Czuł lekkie obrzydzenie do człowieka, którego stworzył z premedytacją. Chciał go potworem i... dostał potwora, którego bał się sam. Z okrutnej powłoki jaką braciszek na siebie nakładał wyłaniało się jednak sporadycznie coś, co ukazywały, że siedzi tam w środku człowiek podobny jemu i wszystkim innym. Jewgienij Bułhakow posiada uczucia. Okazywał je teraz, z takim załamaniem zwiedzając mu się że swojej słabości i układając swoje czoło na trzęsącym się barku Vakela.
Co miał mu powiedzieć? Przykro mi, Jewgienij, że nie jesteś w stanie mnie zabić? Wydawało mu się teraz, że ukochany stanie się kolejną z wielu osób, które zapłacą nad tym, że ktoś taki jak Tadeusz Wokulski kiedykolwiek się urodził. Miał dar nie tylko do przepowiadania przyszłości. Miał dar do niszczenia ludziom życia, jakby mścił się za to, że ktoś kiedyś zniszczył jego.
- Jak niby miałem ci pomóc, Jewgienij? - zapytał wreszcie, dając ujście frustracji, jaka to wybierała się w ciele od dłuższego czasu, bo naprawdę nie rozumiał czego od niego wtedy oczekiwano? Czy tą wspaniałą czynnością było zasypanie zwłok kupą ziemi, czy złapanie go za rękę i powiedzenie, że wszystko będzie dobrze, chociaż, jak oboje wiedzieli - nic już nigdy nie będzie dobrze. Nic nigdy nie było dobrze. Wiedli życie łamiących wszelkie zasady moralne szaleńców. - Przestań gadać jak skrzywdzona nastolatka, to tylko cholerna świnia. - powiedział, otaczając go ręką i przyciskając do siebie. Wciąż spodziewał się mocnego obicia mu gęby, ale jednocześnie czuł, że coś w Gienie pękło.


3w2 / 8
Coś ty Atenom zrobił, Sokratesie,
Że ci ze złota statuę lud niesie,
Otruwszy pierwej?
avatar
Nauczyciel OPCM, Głowa Rodziny Bułhakow

Dodatkowe informacje biograficzne
AKTUALNIE POSIADANA RÓŻDŻKA: Olcha, włókno ze smoczego serca, 10¼ cala, mało giętka. Barwiona na czarno, nieco przetarta, z wyrzeźbionymi na rękojeści liśćmi drzewa, z którego została wykonana.
OPANOWANE ZAKLĘCIA: Szkolne: Bombarda, Enervate, Finite, Flippendo, Incendio, Lumos, Lumos Maxima, Mobilicorpus, Nox, Periculum, Protego, Reducto, Sad Infer, Vad Infer, Wingardium Leviosa | Łatwe: Anesthesia, Bracium Emendo, Chłoszczyść, Delens Vestigium, Erecto, Extiguetor Ignis, Funemite, Impervius, Leviora, Rennervate, Siccum, Sollicus, Suspenorius, Vipera Evanesca, Zaklęcie Czterech Stron Świata (Wskaż mi) | Trudne: Acis Missile, Fiendfyre, Invivenerum, Non confringetur, Obliviate, Protego Horribilis, Purpura Flamma, Sectumsempra, Stimulus Meledictionem, Szatańska Pożoga, Tardis | Niewybaczalne: Avada Kedavra, Cruciatus | Specjalne: Solvite
OPIS POSTACI: Jewgienij jest wysokim, mierzącym prawie 190cm mężczyzną. Nie należy do tych najlepiej zbudowanych, wręcz przeciwnie - jest tym typem, na którym wszystkie ubrania wiszą i ludzie nie raz dziwią się, jak można być tak chudym. Nie znaczy to jednak, że jest chucherkiem, lata treningów zaowocowały całkiem solidną warstwą mięśniową i choć z kulturystą nie miałby szans, jest przygotowany do powalenia kogoś swojej postury. Na ciele ma wiele blizn, jedne są starsze i pochodzą z dzieciństwa, kiedy to zbierał lanie za występki nie godne dziedzica. Te nowsze są natomiast pamiątkami po eskapadach, mordobiciach i różnego rodzaju balangach, w których już nie tak młody Bułhakow zdawał się brać udział. Ciemne, ścięte na krótko włosy i kilku dniowy zarost to cechy charakterystyczne. Podobnie jak ciemne, odrobinę puste oczy, w których widać przede wszystkim pokłady nienawiści i agresji. Jewgienij zdecydowanie nie należy do najprzystojniejszych mężczyzn jacy chodzili po ziemi, jest zwyczajnie przeciętny. Stara ubierać się elegancko, w koszule, marynarki i spodnie z kantem. Zazwyczaj mu się to udaje, oczywiście o ile nie jest aktualnie na dniu piętnastym ciągłego picia na umór. W takich przypadkach przestaje zwracać uwagę na szczegóły pokroju prasowania, czy nawet prania rzeczy. Często można spotkać go z okularami na nosie, które od pewnego czasu są mu po prostu potrzebne. Kiedyś nosił je, gdy chciał wyglądać na inteligentnego, teraz nie ma wyboru, jeżeli chce się czemuś dobrze przyjrzeć. Jak na ponad czterdziestoletniego mężczyznę przystało, ma pierwsze zmarszczki pojawiające się wokół oczu i skórę, która nosi ślady starzenia się. Nie są mu obce także wszechobecne piegi, którymi tak naprawdę nigdy się nie przejmował.

Zobacz profil autora http://mortis.forumpolish.com/t212-zwierzeta-jewgienija http://mortis.forumpolish.com/t327-zapiski-jewgienija#411 http://mortis.forumpolish.com/t211-skrytka-nr-960
PisanieTemat: Re: Crucio najlepszym sposobem na wszystko | Jewgienij & Vakel  Nie 07 Sie 2016, 15:30

Jewgienij Bułhakow był wrakiem człowieka.
Było to stwierdzenie adekwatne do stanu, w jakim znajdował się już od dłuższego czasu, ale dopiero ten dzień przepełnił czarę. Drżące ciało potwora unosiło się nieznacznie nad bratem i choć nie patrzył już w jego oczy, domyślić się można, jak żałosne spojrzenie teraz miał. Przez większość czasu milczał, bo wszelki zasób słów mu się skończył. Miał słabość, jedną jedyną - uczucia. Uczucia, jakimi darzył niewielu. A Tadeusz Wokulski był jedną z tych nielicznych osób, bez których Gienie byłoby ciężko, choć nigdy się do tego nie przyzna. Czując na sobie dłoń brata pozwolił się do siebie przycisnąć i odetchnął głęboko.
- Chociażby nie zostawiać mnie z tym samego. - Samotność, ach, samotność. Tego nasz nieustraszony Jewgienij bał się najbardziej. Tego dnia, w którym nie będzie już ani jednej pary wpatrzonych w niego oczu. Nie będzie już człowieka, któremu będzie mógł pierdolić głupoty, którego będzie mógł wykorzystać. Bo oczywistym było, że do tego właśnie potrzebował ludzi. Zabicie ojca było zatrzaśnięciem za sobą drzwi Teraz nie było już odwrotu, a on nie wiedział, czy postąpił tak, jak powinien. Teraz już nic nie wiedział.
- Mogę być pierdoloną, zranioną nastolatką, kiedy dla ciebie ważniejsza jest jakaś świnia ode mnie. - Warknął podnosząc głowę i niemal stykając się z nim nosami. Po chwili jednak odsunął różdżkę od gardła Vakela i spojrzał na niego żałosnym, zagubionym spojrzeniem.
- Nie wiem, co robić, Vaksilij. Czuję, jak przez cały czas coś każe mi zabijać. Nie to, żebym wcześniej był wzorem cnót, ale... Teraz nad tym nie panuję. - Wyszeptał mu do ucha. Bał się. Bał się samego siebie i było to widać.


I have a conscience. It’s just... more selective.
***

avatar
Dyrektor Hogwartu, Opiekun Hufflepuffu, Numerolog

Dodatkowe informacje biograficzne
AKTUALNIE POSIADANA RÓŻDŻKA: Olcha, 13 cali, włókno z pachwiny nietoperza, mało giętka
OPANOWANE ZAKLĘCIA: Enervate, Finite, Bąblogłowy, Expeliarmus, Protego, Drętwota, Lumos, Nox, Depulso, Everte Statum, Immobilus, Repirifage, Accio, Alohomora, Colloportus, Chłoszczyść, Acetabulum Lava, Bombarda Maxima, Constant Visio, Erecto, Oculus Reparo, Quietus, Siccum, Wskaż mi, Pakuj, Anapneo, Anesthesia, Repariforos, Fiedfyre, Obliviate, Sectumsempra, Szatańska Pożoga, Acis Missle, Volnera Sanatur, Salvio Hexia, Upiorogacek, Avada Kedavra, Finite Incantatem, Skurge, Somno, Zaklęcie Kameleona, Repello Muggletum, Adversum, Ne Apportation, Protego Horribilis
OPIS POSTACI: Wysoki, bo mierzący ponad 185 centymetrów wzrostu mężczyzna o ektomorficznej budowie ciała. Nie jest zbyt wysportowany, ale od jakiegoś czasu nad tym pracuje. Mimo tego sprawia wrażenie lekko wychudzonego. Ciało Bułhakowa, głównie plecy, uda i pośladki pokryte są szeregiem szpecących je blizn, będących nieprzyjemną pamiątką po rodzinnym domu. Pomimo wielu okazji ku temu nie usunął ich nigdy, być może po to, aby przypominały mu wydarzenia, które go ukształtowały. Włosy ma brązowe. Charakterystyczną dla nich jest niesforna, opadająca na oko grzywka, w chwilach stresu często przez niego przeczesywana. Oczy szarozielone. Posiada wszystkie cechy wyglądu, które powinny składać się na typowego paszczura - ziemniaczany nos, wyjątkowo jasne i rzadkie brwi, idealny do rozgniatania orzechów, perfekcyjnie kwadratowy podbródek i wiecznie zdenerwowane spojrzenie, a mimo tego z jakiegoś niewytłumaczalnego powodu rozkochał w sobie niejedną pannę. (Może to prawda, że kobiety podświadomie lecą na złych facetów?) Zawsze wyjątkowo czysty, zadbany i schludny. Dba o swój wizerunek. Nosi się w drogich, szytych na miarę ubraniach. Roznosi wokół siebie przyjemny zapach kwiatowej woni, czasami wymieszany z kadzidłem lub świecami do medytacji. Na pierwszy rzut oka widać, że jest bogaty, a przynajmniej na takiego pozuje i wychodzi mu to zadziwiająco dobrze.

Zobacz profil autora http://mortis.forumpolish.com/t335-sowa-vakela http://mortis.forumpolish.com/t412-dziennik-buly-omega http://mortis.forumpolish.com/t346-skrytka-nr-384
PisanieTemat: Re: Crucio najlepszym sposobem na wszystko | Jewgienij & Vakel  Pon 08 Sie 2016, 10:53

Różdżka przy gardle nie była czymś, co Vakelowi jakoś szczególnie się spodobało. Zamanifestował to złapaniem brata za rękę i odsunięciem jej od siebie, a następnie gwałtownym podniesieniem się do pozycji siedzącej. Pociągnął przy tym Jewgienija za koszulę, sadzając go na swoich kolanach i przycisnął mężczyznę do swojego ciała, układając głowę przy jego szyi, by opierając skroń o ramię Jewgienija móc cmoknąć go delikatnie w podbródek.
- Już jestem. - powiedział spokojnie. - Nie wyjechałem, nie uciekłem i chociaż potrzebowałem czasu - jestem i nie pozwolę ci się w tym zatracić. - i chociaż pełen był wątpliwości maści wszelakiej - zdobył się na te słowa, by choć odrobinę załatać jego zranione serce. - Nie chcę żebyś stał się człowiekiem, którego obaj się baliśmy i to właśnie sprawiło, że cię tam zostawiłem, ale... nie mam ale. Nie mam również przepraszam. Mam jedynie siebie i kolejne zapewnienie, że to się już nie powtórzy. Że się zmienię. Zapewne naiwne i bez pokrycia, ale złożone z miłości do twojej osoby. Nie wiem dlaczego tak bardzo uparłeś się przy tym cholernym warchlaku. Czy naprawdę myślisz, że cokolwiek mogłoby się stać ważniejsze od człowieka, któremu oddałem każdy skrawek siebie?
Uspokoił się. Złożone na plecach brata dłonie przestały się trząść, bo i sam Vakel zrozumiał coś, przypomniał sobie po co tu przyjechał. Błyskawicznie więc pożałował tego, co wypadło z jego parszywej gęby przy wejściu do pomieszczenia. Nie powinien tego mówić, ale nawet on nie potrafił cofnąć czasu. Gdyby tak było... ta historia potoczyłaby się zupełnie inaczej, począwszy od naprawienia błędów sprzed lat dwudziestu.


3w2 / 8
Coś ty Atenom zrobił, Sokratesie,
Że ci ze złota statuę lud niesie,
Otruwszy pierwej?
avatar
Nauczyciel OPCM, Głowa Rodziny Bułhakow

Dodatkowe informacje biograficzne
AKTUALNIE POSIADANA RÓŻDŻKA: Olcha, włókno ze smoczego serca, 10¼ cala, mało giętka. Barwiona na czarno, nieco przetarta, z wyrzeźbionymi na rękojeści liśćmi drzewa, z którego została wykonana.
OPANOWANE ZAKLĘCIA: Szkolne: Bombarda, Enervate, Finite, Flippendo, Incendio, Lumos, Lumos Maxima, Mobilicorpus, Nox, Periculum, Protego, Reducto, Sad Infer, Vad Infer, Wingardium Leviosa | Łatwe: Anesthesia, Bracium Emendo, Chłoszczyść, Delens Vestigium, Erecto, Extiguetor Ignis, Funemite, Impervius, Leviora, Rennervate, Siccum, Sollicus, Suspenorius, Vipera Evanesca, Zaklęcie Czterech Stron Świata (Wskaż mi) | Trudne: Acis Missile, Fiendfyre, Invivenerum, Non confringetur, Obliviate, Protego Horribilis, Purpura Flamma, Sectumsempra, Stimulus Meledictionem, Szatańska Pożoga, Tardis | Niewybaczalne: Avada Kedavra, Cruciatus | Specjalne: Solvite
OPIS POSTACI: Jewgienij jest wysokim, mierzącym prawie 190cm mężczyzną. Nie należy do tych najlepiej zbudowanych, wręcz przeciwnie - jest tym typem, na którym wszystkie ubrania wiszą i ludzie nie raz dziwią się, jak można być tak chudym. Nie znaczy to jednak, że jest chucherkiem, lata treningów zaowocowały całkiem solidną warstwą mięśniową i choć z kulturystą nie miałby szans, jest przygotowany do powalenia kogoś swojej postury. Na ciele ma wiele blizn, jedne są starsze i pochodzą z dzieciństwa, kiedy to zbierał lanie za występki nie godne dziedzica. Te nowsze są natomiast pamiątkami po eskapadach, mordobiciach i różnego rodzaju balangach, w których już nie tak młody Bułhakow zdawał się brać udział. Ciemne, ścięte na krótko włosy i kilku dniowy zarost to cechy charakterystyczne. Podobnie jak ciemne, odrobinę puste oczy, w których widać przede wszystkim pokłady nienawiści i agresji. Jewgienij zdecydowanie nie należy do najprzystojniejszych mężczyzn jacy chodzili po ziemi, jest zwyczajnie przeciętny. Stara ubierać się elegancko, w koszule, marynarki i spodnie z kantem. Zazwyczaj mu się to udaje, oczywiście o ile nie jest aktualnie na dniu piętnastym ciągłego picia na umór. W takich przypadkach przestaje zwracać uwagę na szczegóły pokroju prasowania, czy nawet prania rzeczy. Często można spotkać go z okularami na nosie, które od pewnego czasu są mu po prostu potrzebne. Kiedyś nosił je, gdy chciał wyglądać na inteligentnego, teraz nie ma wyboru, jeżeli chce się czemuś dobrze przyjrzeć. Jak na ponad czterdziestoletniego mężczyznę przystało, ma pierwsze zmarszczki pojawiające się wokół oczu i skórę, która nosi ślady starzenia się. Nie są mu obce także wszechobecne piegi, którymi tak naprawdę nigdy się nie przejmował.

Zobacz profil autora http://mortis.forumpolish.com/t212-zwierzeta-jewgienija http://mortis.forumpolish.com/t327-zapiski-jewgienija#411 http://mortis.forumpolish.com/t211-skrytka-nr-960
PisanieTemat: Re: Crucio najlepszym sposobem na wszystko | Jewgienij & Vakel  Pon 08 Sie 2016, 16:07

Odsunięta od gardła Vaksilija ręka już po chwili wypuściła różdżkę. Ciche uderzenie drewna o dywan było jedyną oznaką tego, że Jewgienij w tej chwili się poddał. Był to chyba pierwszy raz w ich wspólnym życiu, kiedy Giena sam z siebie postanowił się poddać. Usadzony na jego kolanach, opierał głowę o jego ramię, by dopiero po wysłuchaniu całej litanii słów podnieść ją i spojrzeć przed siebie. Czuł się okropnie, jak pizda, którą zwykł wyzywać Vakela. A mimo to, czuł satysfakcję z powodu słów, które padły. Zacisnął dłonie na jego koszuli i powoli przestawał się trząść. uspokajał się, choć serce biło mu szybciej niż do tej pory.
- Znowu mówisz coś o miłości, a ja się zastanawiam, kogo ty właściwie kochasz, Vaksilij. Mnie, czy może moje wyobrażenie? - Zaśmiał się, obejmując go mocniej. - Jestem potworem, obaj to wiemy. Boisz się mnie, a mimo wszystko deklarujesz tak wielkie rzeczy, w które chciałbym wierzyć. Nie zostało mi już nic, poza tobą. - Szeptał mu to do ucha, które na sam koniec cmoknął, przez chwilę nie wiedząc, co ze sobą zrobić.
- Zabiłem właśnie człowieka, którego baliśmy się przez lata. Zabiłem też brata, który zawsze był solą w mym oku. Dopuściłem się ojcobójstwa i bratobójstwa tego samego dnia. Za chwilę zniszczę życie jeszcze wielu innym ludziom i nie czuję z tego powodu wyrzutów sumienia. Bo jedyne, o czym myślę od kilku godzin to to, że zajmowałeś się pierdoloną świnią, gdy chciałem cię mieć przy sobie. W obliczu tego wszystkiego nie mogłem przeżyć tylko tego, że to nie ja jestem w centrum twojej uwagi, że nie mam cię przy sobie, że nie jesteś mój... - Mówiąc to odsunął się od niego, wyswobodził z jego objęć i wstał, stając do niego tyłem i zdejmując przepoconą koszulę.
- Czuję się jak pizda, rozmawiając o tym, mówiąc na głos te słowa. Dobrze wiesz, że nie jestem dobry w mówieniu, nie jestem też dobry w czynach, bo zawsze są brutalne i pełne agresji. A teraz? Teraz próbuję wykrzesać z siebie cokolwiek, co będzie w stanie pokazać ci, jak bardzo ... Sam nie wiem. - Urwał wzdychając ciężko. - Właśnie zostałem głową rodu, zmusiłem wszystkich do zapomnienia o Mikaelu, zmusiłem Heidi do wychowania dziecka, jakby było moje. Czego ja jeszcze mogę chcieć? Może ty wiesz, skoro ja sam głowię się nad tym i głowię.


I have a conscience. It’s just... more selective.
***

avatar
Dyrektor Hogwartu, Opiekun Hufflepuffu, Numerolog

Dodatkowe informacje biograficzne
AKTUALNIE POSIADANA RÓŻDŻKA: Olcha, 13 cali, włókno z pachwiny nietoperza, mało giętka
OPANOWANE ZAKLĘCIA: Enervate, Finite, Bąblogłowy, Expeliarmus, Protego, Drętwota, Lumos, Nox, Depulso, Everte Statum, Immobilus, Repirifage, Accio, Alohomora, Colloportus, Chłoszczyść, Acetabulum Lava, Bombarda Maxima, Constant Visio, Erecto, Oculus Reparo, Quietus, Siccum, Wskaż mi, Pakuj, Anapneo, Anesthesia, Repariforos, Fiedfyre, Obliviate, Sectumsempra, Szatańska Pożoga, Acis Missle, Volnera Sanatur, Salvio Hexia, Upiorogacek, Avada Kedavra, Finite Incantatem, Skurge, Somno, Zaklęcie Kameleona, Repello Muggletum, Adversum, Ne Apportation, Protego Horribilis
OPIS POSTACI: Wysoki, bo mierzący ponad 185 centymetrów wzrostu mężczyzna o ektomorficznej budowie ciała. Nie jest zbyt wysportowany, ale od jakiegoś czasu nad tym pracuje. Mimo tego sprawia wrażenie lekko wychudzonego. Ciało Bułhakowa, głównie plecy, uda i pośladki pokryte są szeregiem szpecących je blizn, będących nieprzyjemną pamiątką po rodzinnym domu. Pomimo wielu okazji ku temu nie usunął ich nigdy, być może po to, aby przypominały mu wydarzenia, które go ukształtowały. Włosy ma brązowe. Charakterystyczną dla nich jest niesforna, opadająca na oko grzywka, w chwilach stresu często przez niego przeczesywana. Oczy szarozielone. Posiada wszystkie cechy wyglądu, które powinny składać się na typowego paszczura - ziemniaczany nos, wyjątkowo jasne i rzadkie brwi, idealny do rozgniatania orzechów, perfekcyjnie kwadratowy podbródek i wiecznie zdenerwowane spojrzenie, a mimo tego z jakiegoś niewytłumaczalnego powodu rozkochał w sobie niejedną pannę. (Może to prawda, że kobiety podświadomie lecą na złych facetów?) Zawsze wyjątkowo czysty, zadbany i schludny. Dba o swój wizerunek. Nosi się w drogich, szytych na miarę ubraniach. Roznosi wokół siebie przyjemny zapach kwiatowej woni, czasami wymieszany z kadzidłem lub świecami do medytacji. Na pierwszy rzut oka widać, że jest bogaty, a przynajmniej na takiego pozuje i wychodzi mu to zadziwiająco dobrze.

Zobacz profil autora http://mortis.forumpolish.com/t335-sowa-vakela http://mortis.forumpolish.com/t412-dziennik-buly-omega http://mortis.forumpolish.com/t346-skrytka-nr-384
PisanieTemat: Re: Crucio najlepszym sposobem na wszystko | Jewgienij & Vakel  Sro 10 Sie 2016, 11:11

Palce swobodnie sunęły po jego plecach, nim postanowił wyrwać się z uścisku Vakela. Ten, pozostawiony na podłodze przyglądał się sylwetce brata, teraz dodatkowo pozbawionej koszuli i wciąż jakby nie dowierzał w to jak potrafił na niego zadziałać ktoś, o kim nie powinien nawet pomyśleć w takich kategoriach. Pociągnął nosem analizując spojrzeniem każdy kawałek jego nagiego ciała.
- Kocham cię za to co robisz i za to co chciałbym żebyś zrobił. To znaczy, że kocham oczekiwania, a nie ciebie? W takim razie nie jestem dużo lepszy od potwora za którego się uważasz. - westchnął. Z niechęcią podniósł się z pozycji siedzącej, bo mógł ściskać go na tej podłodze jeszcze długie godziny, ale teraz przez brak Jewgienija zrobiło mu się najzwyczajniej w świecie chłodno i nieprzyjemnie. Położył się na łóżku. - To ja nadużywam wielkich słów, czy ty się ich boisz, Gienusza? Nigdy przez te lata nie miałeś kogoś, kto by ci je powiedział, czy zbyt wielu szeptało zapewnienia, żeby okazać się kłamcami? - Czy nie nadepnął właśnie na jakiś czuły punkt? Nie wiedział. Nie wiedział prawie nic o życiu toczonym przez jego rodzinę przez dwanaście lat nieobecności.
Rozpiął spodnie i zsunął je z siebie, nawet nie myśląc o ewentualnych słowach protestu, które teoretycznie mogłyby się pojawić na wieść o tym, że z góry założył, że śpi dzisiaj tutaj. Gdyby zorientował się w tym czynie zapewne zachichotałby nerwowo, wszak jako dziecko bał się wejść z nim do jednego pokoju, żeby nie zebrać kolejnego wpierdolu.
- Jeżeli pytasz mnie o swoje plany długoterminowe, to jako numerolog mogę ci powiedzieć, że nie lubisz kończenia tego co zacząłeś i chcesz szybko targnąć się następnego zajęcia, które zapewni ci jeszcze więcej prestiżu i władzy, ale jeżeli pytasz o tu i teraz, to jako twój brat mogę powiedzieć ci... że znalezienie się pomiędzy moimi nogami to całkiem dobry początek zakończenia tego cholernego dnia.


3w2 / 8
Coś ty Atenom zrobił, Sokratesie,
Że ci ze złota statuę lud niesie,
Otruwszy pierwej?
avatar
Nauczyciel OPCM, Głowa Rodziny Bułhakow

Dodatkowe informacje biograficzne
AKTUALNIE POSIADANA RÓŻDŻKA: Olcha, włókno ze smoczego serca, 10¼ cala, mało giętka. Barwiona na czarno, nieco przetarta, z wyrzeźbionymi na rękojeści liśćmi drzewa, z którego została wykonana.
OPANOWANE ZAKLĘCIA: Szkolne: Bombarda, Enervate, Finite, Flippendo, Incendio, Lumos, Lumos Maxima, Mobilicorpus, Nox, Periculum, Protego, Reducto, Sad Infer, Vad Infer, Wingardium Leviosa | Łatwe: Anesthesia, Bracium Emendo, Chłoszczyść, Delens Vestigium, Erecto, Extiguetor Ignis, Funemite, Impervius, Leviora, Rennervate, Siccum, Sollicus, Suspenorius, Vipera Evanesca, Zaklęcie Czterech Stron Świata (Wskaż mi) | Trudne: Acis Missile, Fiendfyre, Invivenerum, Non confringetur, Obliviate, Protego Horribilis, Purpura Flamma, Sectumsempra, Stimulus Meledictionem, Szatańska Pożoga, Tardis | Niewybaczalne: Avada Kedavra, Cruciatus | Specjalne: Solvite
OPIS POSTACI: Jewgienij jest wysokim, mierzącym prawie 190cm mężczyzną. Nie należy do tych najlepiej zbudowanych, wręcz przeciwnie - jest tym typem, na którym wszystkie ubrania wiszą i ludzie nie raz dziwią się, jak można być tak chudym. Nie znaczy to jednak, że jest chucherkiem, lata treningów zaowocowały całkiem solidną warstwą mięśniową i choć z kulturystą nie miałby szans, jest przygotowany do powalenia kogoś swojej postury. Na ciele ma wiele blizn, jedne są starsze i pochodzą z dzieciństwa, kiedy to zbierał lanie za występki nie godne dziedzica. Te nowsze są natomiast pamiątkami po eskapadach, mordobiciach i różnego rodzaju balangach, w których już nie tak młody Bułhakow zdawał się brać udział. Ciemne, ścięte na krótko włosy i kilku dniowy zarost to cechy charakterystyczne. Podobnie jak ciemne, odrobinę puste oczy, w których widać przede wszystkim pokłady nienawiści i agresji. Jewgienij zdecydowanie nie należy do najprzystojniejszych mężczyzn jacy chodzili po ziemi, jest zwyczajnie przeciętny. Stara ubierać się elegancko, w koszule, marynarki i spodnie z kantem. Zazwyczaj mu się to udaje, oczywiście o ile nie jest aktualnie na dniu piętnastym ciągłego picia na umór. W takich przypadkach przestaje zwracać uwagę na szczegóły pokroju prasowania, czy nawet prania rzeczy. Często można spotkać go z okularami na nosie, które od pewnego czasu są mu po prostu potrzebne. Kiedyś nosił je, gdy chciał wyglądać na inteligentnego, teraz nie ma wyboru, jeżeli chce się czemuś dobrze przyjrzeć. Jak na ponad czterdziestoletniego mężczyznę przystało, ma pierwsze zmarszczki pojawiające się wokół oczu i skórę, która nosi ślady starzenia się. Nie są mu obce także wszechobecne piegi, którymi tak naprawdę nigdy się nie przejmował.

Zobacz profil autora http://mortis.forumpolish.com/t212-zwierzeta-jewgienija http://mortis.forumpolish.com/t327-zapiski-jewgienija#411 http://mortis.forumpolish.com/t211-skrytka-nr-960
PisanieTemat: Re: Crucio najlepszym sposobem na wszystko | Jewgienij & Vakel  Sro 10 Sie 2016, 12:07

Westchnął, słuchając jego słów. Milczał przez dłuższą chwilę, nie wiedząc tak naprawdę, co miałby na to odpowiedzieć. Co miałby zrobić. Stał do niego tyłem, więc nie musiał nawet wysilić się na spojrzenie. Jedyne, co musiał zrobić to zareagować jakoś, bo gdzieś wewnątrz czuł, że musi. Że musi cokolwiek powiedzieć. Jakaś część niego rozpadała się za każdym razem, gdy Vaksilij używał dwóch magicznych słów.
- Czego ode mnie oczekujesz? - Zapytał, bo naprawdę nie wiedział. Nie wiedział nawet, czy chce sprostać jego wymaganiom. Czy chce zrobić coś, co go zadowoli. Ale chciał wiedzieć, czym mogłoby to być.
Usiadł na łóżku, tuż obok niego i zaczął ściągać z siebie spodnie. Jednym ruchem ręki przywołał do siebie różdżkę i odłożył ją na szafkę nocną, a drugim zamknął drzwi na zamek. Skoro już obydwoje dali sobie niewerbalnie do zrozumienia, że śpią tu razem, lepiej by było, gdyby nikt ich na tym nie nakrył. Czy tak miało wyglądać całe ich życie? Kryciem się przed innymi? Ach, Gienusza nawet nie próbował o tym myśleć, bo krycie się po motelach dopracował do perfekcji - a przynajmniej tak mu się wydawało, bo ojciec i tak w końcu się dowiedział. Ale ojca już nie było.
Zesztywniał momentalnie, bo Vaksilij zaiste trafił w czuły punkt. Giena miał wielu kochanków, których zapewnienia nic dla niego nie znaczyły. Wiedział wszak, kiedy ludzie kłamią. Dużo bardziej bolały go słowa mówione szczerze, ale po czasie będące jedynie... Wspomnieniem? Nigdy żaden mężczyzna nie powiedział mu, że go kocha. Ale i nie tego od nich oczekiwał. Byli przygodami, zabawą, przyjemnością. Nie widział sensu w wiązaniu się z którymkolwiek z nich, bo przecież... I tak nie mógłby sobie pozwolić na przywiązanie. Kobiety mówiły mu takie słowa częściej i - o dziwo - szczerzej. On, który nigdy nie spojrzałby na kobietę tak, jak one chciałyby żeby spojrzał, dostawał od nich mnóstwo miłości, której nie dała mu nawet własna matka. Ale każda z nich potem znikała, a jego największa do tej pory miłość (bo nie potrafił zaprzeczyć samemu sobie, że kochał ją nad życie) tego dnia zniknęła ponownie.
Schował twarz w dłoniach, przejeżdżając nimi po niej kilka razy i westchnął. Nie chciał o tym myśleć, nie chciał, ale... Chyba wreszcie musiał się z tym wszystkim raz na zawsze uporać.
- Wiem, kiedy ktoś mówi szczerze, a kiedy kłamie, Vaksilij. - Powiedział kładąc się obok niego. - Każdy kto mówił szczerze w końcu zniknął. Nikt nie jest w stanie wytrzymać ze mną na tyle długo, by kocham cię miało jakiekolwiek znaczenie. Im częściej to powtarzasz, tym częściej myślę o tym, że i ty w końcu znikniesz. - Zaśmiał się, słysząc jego kolejne słowa i nachylił w jego stronę, cmokając go w usta. Dłonią przejechał po jego talii i mruknął mu do ucha:
- Nie jestem pewien, czy takie słowa powinny wyjść z ust brata. - Mówiąc to uniósł się na rękach nad nim, spoglądając w reszcie w jego oczy.


I have a conscience. It’s just... more selective.
***

Sponsored content


PisanieTemat: Re: Crucio najlepszym sposobem na wszystko | Jewgienij & Vakel  

Crucio najlepszym sposobem na wszystko | Jewgienij & Vakel

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry
Strona 1 z 1

Similar topics

-
» Wszystko, co pod słońcem i gwiazdami
» Zaklęcia i uroki
» Gwiezdne Duchy
» W drodze do pielęgniarki może wydarzyć się wszystko.

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
Mortis :: Rozgrywka fabularna :: Myślodsiewnie-
Skocz do: