Non mor­tem ti­memus, sed co­gita­tionem Mor­tis


Share|

Malcolm Grive

avatar
Rocznik VII

Dodatkowe informacje biograficzne
AKTUALNIE POSIADANA RÓŻDŻKA: 9 cali, sztywna, włos z głowy wili, czarny orzech
OPANOWANE ZAKLĘCIA: Enervate, Expelliarmus, Zaklęcie Kameleona, Lumos, Nox, Relashio, Verdimilious, Vera Verto, Accio, Wingardium Leviosa, Jęzlep, Lapifors, Levicorpus, Obliviate
OPIS POSTACI: Oryginalność, wyróżnianie się z tłumu to coś do czego dąży prawie każdy, świadomie czy też nie. W końcu czego to się nie robi, by nie być tylko kolejnym szarym osobnikiem w beznadziejnym tłumie? Czego to się nie robi, by być tym wspaniałym i oryginalnym? Czego to się nie robi, by po prostu stać się kimś? W przypadku Malcolma niewiele. I to nie tak, że jego nie obchodzi jak wygląda. Bo nie jest brzydki - mierzy sobie dobre metr 74, ma miękkie, brązowe włosy i błyszczące, kasztanowe oczy. Linia jego szczęki jest wyraźna, rysy idealnie symetryczne, a kości policzkowe ostro zarysowane, pomimo młodego wieku, zahartowane życiem. Na nosie ma okulary i cierpi na syndrom nadmiernego poprawiania ich. Charakterem do zaoferowania ma znacznie mniej. Malcolm jest cichy, spokojny, a jednocześnie bardzo inteligentny i potrafiący podczas niemal każdej kłótni odwrócić kota ogonem w taki sposób, że to ktoś przeprasza jego, a nie odwrotnie. Ma sprecyzowane zdanie i wie czego chce. Mając do wyboru tuzin rozmaitych kształtów kieliszków do wina albo dwadzieścia odcieni błękitu, większość ludzi głupieje lub dostaje oczopląsu, a Malowi wybór nie sprawia najmniejszego problemu. Chłopak ma duże predyspozycje do nauki, ale jego pesymistyczne podejście i nie robienie nic by jego egzystencja nabrała jakiegokolwiek sensu, sprawia, że na pierwszy rzut oka wydaje się być przeciętny. Bo jemu w sumie dobrze jest z faktem, że każdy dzień jest taki sam, że nic tylko siąść i płakać. Woli pracować samemu i niespecjalnie zależy mu na zawieraniu głębszych znajomości - szczególnie, jeżeli będzie musiał przejąć inicjatywę. Na ogół spokojny, jednak potrafi stać się przerażający, gdy ktoś za mocno na niego naciska. Jego zastanawiającą zdolnością jest także chodzenie z głową w książce i nie wpadanie na nikogo po drodze.

Zobacz profil autora http://mortis.forumpolish.com/t986-sowa-malcolma#9003 http://mortis.forumpolish.com/t985-skryta-nr-305
PisanieTemat: Malcolm Grive  Sro 10 Sie 2016, 20:23



BIO

IMIĘ: Malcolm
NAZWISKO: Grive
CZYSTOŚĆ KRWI: półkrwi
STATUS RODZINY: mugolska
DATA URODZENIA: 21/04/1917
ROK NAUKI: VII
DOM: Ravenclaw
RÓŻDŻKA: 9 cali, sztywna, włos z głowy wili, czarny orzech
BOGIN: ciemność
FACE CLAIM: Marcel Sabat


WIDOK ZE ZWIERCIADŁA AIN EINGARP
Stając przed zwierciadłem widzi siebie - na pierwszy rzut oka zwykłe odbicie, w zwykłym lustrze.  Zaraz jednak wokoło zaczyna pojawiać się trawa, a wiatr wieje mocniej, przeczesując jego gęste, brązowe włosy. Z każdą chwilą zaczyna pojawiać się coraz więcej obszaru, obszaru, który nigdy się nie kończy, bo rozciąga się na cały wszechświat - nie ma barier, nie ma ogrodzeń czy murów. Można biec przed siebie i biec, wiedząc, że na drodze nie spotka się żadnego ograniczenia. Można być wolnym.


OPIS POSTACI
Oryginalność, wyróżnianie się z tłumu to coś do czego dąży prawie każdy, świadomie czy też nie. W końcu czego to się nie robi, by nie być tylko kolejnym szarym osobnikiem w beznadziejnym tłumie? Czego to się nie robi, by być tym wspaniałym i oryginalnym? Czego to się nie robi, by po prostu stać się kimś? W przypadku Malcolma niewiele. I to nie tak, że jego nie obchodzi jak wygląda. Bo nie jest brzydki - mierzy sobie dobre metr 74, ma miękkie, brązowe włosy i błyszczące, kasztanowe oczy. Linia jego szczęki jest wyraźna, rysy idealnie symetryczne, a kości policzkowe ostro zarysowane, pomimo młodego wieku, zahartowane życiem. Na nosie ma okulary i cierpi na syndrom nadmiernego poprawiania ich.
Charakterem do zaoferowania ma znacznie mniej. Malcolm jest cichy, spokojny, a jednocześnie bardzo inteligentny i potrafiący podczas niemal każdej kłótni odwrócić kota ogonem w taki sposób, że to ktoś przeprasza jego, a nie odwrotnie. Ma sprecyzowane zdanie i wie czego chce. Mając do wyboru tuzin rozmaitych kształtów kieliszków do wina albo dwadzieścia odcieni błękitu, większość ludzi głupieje lub dostaje oczopląsu, a Malowi wybór nie sprawia najmniejszego problemu. Chłopak ma duże predyspozycje do nauki, ale jego pesymistyczne podejście i nie robienie nic by jego egzystencja nabrała jakiegokolwiek sensu, sprawia, że na pierwszy rzut oka wydaje się być przeciętny. Bo jemu w sumie dobrze jest z faktem, że każdy dzień jest taki sam, że nic tylko siąść i płakać. Woli pracować samemu i niespecjalnie zależy mu na zawieraniu głębszych znajomości - szczególnie, jeżeli będzie musiał przejąć inicjatywę. Na ogół spokojny, jednak potrafi stać się przerażający, gdy ktoś za mocno na niego naciska. i uke mode zmienia mu się wtedy na na seme-mode. Jego zastanawiającą zdolnością jest także chodzenie z głową w książce i nie wpadanie na nikogo po drodze.


PRZYKŁADOWY POST
Tej nocy Malcolm stał na parapecie okna na pierwszym piętrze w swojej sypialni w niewielkim miasteczku niedaleko Londynu. Sześć metrów niżej rosły splątane krzaki forsycji, których kwiaty dawno już przekwitły. Zamortyzowałyby jego upadek, ale zapewne miałby połamane kości. Chłopak westchnął cicho, spoglądając na klon, jego solidny konar wygięty w łuk, zaledwie kilkadziesiąt centymetrów od niego. Nigdy przedtem nie próbował takiego skoku, głównie dlatego, że nie musiał. Do tego wieczoru udawało mu się wymykać niepostrzeżenie frontowymi drzwiami, ale noce łatwych ucieczek się skończyły. Jeśli skacząc, skręci kark, pomyślał, to będzie to tylko i wyłącznie wina jego ojca. Tak, ten klon był zdecydowanie w jego zasięgu. Mal skulił się, przyczajony do skoku. W tym przyziemnym świecie, chłopak był obcym przybyszem, dzikusem, którego rodzice nigdy nie zrozumieją, choć przecież się starali. Powinien mieszkać z artystami albo muzykami, ludźmi, którzy prowadzą nocne życie. Ludźmi takimi jak on. Odetchnął więc ponownie i skoczył. Przecinając mrok, czuł w gęstych włosach świszczący powiew nocnego powietrza. Wylądował na gałęzi, która zatrzęsła się pod jego ciężarem. Łatwo poszło. Nieco niezdarnie opuścił się na niższą gałąź i zeskoczył na mokrą trawę. Spojrzał w kierunku domu spodziewając się, że ojciec wypadnie jak burza przez frontowe drzwi i znów zacznie na niego krzyczeć. Nic takiego jednak się nie stało; ganek pozostał ciemny. Teraz dopiero zaczynała się noc. 12-latek zasunął zamek bluzy z kapturem i ruszył w kierunku podmiejskich błoni. Z powodu później pory ulica była pusta, a okna w większości domów ciemne. Przeszedł przez ulicę, roztrącając zdartymi butami zeschnięte liście. Już miał przyśpieszyć kroku, gdy usłyszał za sobą głośny trzask i akompaniujący mu krzyk. Jęknął żałośnie, dobrze wiedząc kto był źródłem tych hałasów. Ojciec biegł już w jego stronę.
- Wracaj tu w tej chwili, chłopcze! - krzyczał. - Co ty sobie myślisz? Malcolm, natychmiast wracaj!
Chłopak pozwolił się dogonić, nie krzywiąc się nawet, gdy ręka ojca zacisnęła mu się mocno na barku. Ojciec zaciągnął go do domu, mrucząc pod nosem wymyślne epitety i siadając obok swojej żony przy kuchennym stole.
- Mam tego dosyć. – warknął, podczas gdy Mal spróbował się wyrwać z jego żelaznego uścisku. Rodziciel szarpnął nim mocniej, powodując, że oczy 12-latka się zaszkliły. Spojrzał w bok na matkę - kobieta była spokojna, ale była blada jak ściana. Ojciec westchnął i powoli chwycił syna za podbródek, odwracając jego głowę w swoją stronę.
- Malcolm. - zaczął spokojnie i uśmiechnął się w taki sposób, że chłopaka aż przeszły dreszcze. - Jesteś normalnym dzieckiem, które słucha swoich rodziców, a teraz pójdzie do swojego pokoju i udaje, że nie istnieje. – szepnął i popchnął 12-latka w stronę drzwi, które zatrzasnęły się, gdy tylko chłopak przeszedł przez próg.




Ostatnio zmieniony przez Malcolm Grive dnia Nie 14 Sie 2016, 18:57, w całości zmieniany 2 razy
PisanieTemat: Re: Malcolm Grive  Sob 13 Sie 2016, 19:56


WITAMY WŚRÓD KRUKONÓW
Hej! Witamy na forum. Prefektem twojego domu jest @Kaylin Wittermore, nowy opiekun zostanie wybrany we wrześniu ze względu na odejście profesora Frasera. Na start otrzymujesz 30ʛ.

PRZYDZIAŁ DO POKOJU: Numer 2


ZAKLĘCIAPUNKTY ROZWOJU
10 szkolnych
3 łatwe
1 trudne
70 PS


TWOJE PRZEDMIOTY
Zestaw podręczników szkolnych.
Mgła limbo.


CO DALEJ - KROK PO KROKU
Uzupełnij pola dodatkowych informacji biograficznych w swoim profilu.
Wybierz sobie zaklęcia na start i wypisz je w sklepiku rozwojowym. Potem nie zapomnij wpisać ich do profilu! Spis wszystkich dostępnych zaklęć znajdziesz tutaj.
Załóż swoją skrytkę, pamiętaj żeby skorzystać ze wzoru.
Dodaj temat z sowią pocztą, tutaj również możesz skorzystać z podanego wzoru.

Kartę akceptował: Uciekł mi kot

Malcolm Grive

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry
Strona 1 z 1

Similar topics

-
» Nicole Kendith i Malcolm Randall

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
Mortis :: Ministerstwo Magii :: Dział postaci :: Karty postaci :: Spis rocznikowy-
Skocz do: