Non mor­tem ti­memus, sed co­gita­tionem Mor­tis


Share|

Eleonore Nott

avatar
Pracownik, Biuro Wyszukiwania i Oswajania Smoków

Dodatkowe informacje biograficzne
AKTUALNIE POSIADANA RÓŻDŻKA: Głogowa różdżka drobnej panny Nott mierzy sobie aż 12 i 3/4 cala. Pozbawiona wyrafinowanych udziwnień, prezentuje się nadzwyczaj skromnie. Jest dość sztywna, co koresponduje z awersją jej właścicielki do zmian i wyznawanym przez całą rodzinę przywiązaniem do tradycji. Za sprawą rdzenia w postaci włókna ze smoczego serca, różdżka jest równie temperamentna, co sama Eleonore.
OPANOWANE ZAKLĘCIA: Accio, Alohomora, Aquamenti, Bombarda, Finite, Locomotor, Lumos Maxima, Reparo, Wingardium Leviosa, Expelliarmus, Protego, Drętwota, Enervate, Homenum Revelio, Everte Statum, Bombarda Maxima, Chłoszczyść, Kaproun, Obscuro, Utevo Lux, Reparifors, Procella, Delens Vestigium, Imperius Revelio, Serpensortia, Secretum Praestes, Obliviate, Sectumsempra
OPIS POSTACI: Metr sześćdziesiąt siedem wzrostu klasyfikuje Eleonore jako kobietę średniego wzrostu. Jest smukłej postury, z wyraźnym wcięciem w talii, choć jej matka uważa ją za nieco zbyt zaokrągloną „tu i ówdzie”. Jej twarz – w przeciwieństwie do alabastrowej buzi Victorii - ma zdrowy odcień. Spostrzegawczy obserwator zauważy również sporadyczne piegi, rozsiane w okolicach niezbyt dużego nosa. Panna Nott obserwuje świat spod wachlarza ciemnych rzęs bystrym spojrzeniem niebieskich oczu. Nie ma zachęcająco malinowych ust, jej wargi są raczej bladoróżowe, za to pełne. Jasnobrązowe włosy, układając się w fale, rzadko opadają swobodnie na jej łopatki; najczęściej poskramiane są w prostych kucykach czy upięciach, o wiele bardziej stosownych w jej miejscu pracy. Szatynka nie posiada zbyt wielu znaków szczególnych; jedynym wyjątkiem jest blizna w okolicach lędźwi, ciągnąca się w poprzek pleców.

Zobacz profil autora http://mortis.forumpolish.com/t852-hermenegilda#6959 http://mortis.forumpolish.com/t851-skrytka-nr-113#6956
PisanieTemat: Eleonore Nott  Sro 04 Maj 2016, 17:55




BIO
IMIĘ: Eleonore
NAZWISKO: Nott
CZYSTOŚĆ KRWI: Czysta
STATUS RODZINY: Bogata czystokrwista
DATA URODZENIA: 21 I 1911
UKOŃCZONA SZKOŁA: Hogwart, Slytherin
MIEJSCE PRACY: Ministerstwo Magii, Departament Kontroli nad Magicznymi Stworzeniami, Biuro Wyszukiwania i Oswajania Smoków
POSADA: Pracownik
RÓŻDŻKA: Głogowa różdżka drobnej panny Nott mierzy sobie aż 12 i 3/4 cala. Pozbawiona wyrafinowanych udziwnień, prezentuje się nadzwyczaj skromnie. Jest dość sztywna, co koresponduje z awersją jej właścicielki do zmian i wyznawanym przez całą rodzinę przywiązaniem do tradycji. Za sprawą rdzenia w postaci włókna ze smoczego serca, różdżka jest równie temperamentna, co sama Eleonore.
BOGIN: Ona sama w stroju i uczesaniu charakterystycznym dla Victorii Nott, jej matki, tkwiąca wiernie w cieniu niezidentyfikowanego mężczyzny. Tę  prozaiczną wizualizację bogina można wytłumaczyć w bardzo prosty sposób; największym lękiem czarownicy jest aranżowane małżeństwo, w którym nie miałaby prawa do własnego zdania, a jej rolę ograniczono by do obowiązków pani domu.
FACE CLAIM: Clara Alonso

WIDOK ZE ZWIERCIADŁA AIN EINGARP
Eleonore Nott, wychowywana pod kloszem wpływowych rodziców, nie zdążyła jeszcze w pełni poznać życia, toteż jej odbicie w Ain Eingarp ulega zmianie średnio raz na kilka lat. Mimo braku klarownej wizji przyszłości, istnieją pewne elementy, które się powtarzają i to na nich oprę opis jej największego pragnienia. Patrząc w lustro, widzi młodą kobietę, opierającą się biodrami o brzeg potężnego biurka, wykonanego z mahoniu, na którym piętrzy się dokumentacja dotycząca kolejnej wyprawy badawczej. Naprzeciw niej, na fotelu z obiciem z zielonego adamaszku, siedzi jej ojciec, który z dumą spogląda na wygrawerowane litery na biurowym identyfikatorze, układające się w napis Eleonore Nott, Kierownik Biura Wyszukiwania i Oswajania Smoków.


 
OPIS POSTACI
Metr sześćdziesiąt siedem wzrostu klasyfikuje Eleonore jako kobietę średniego wzrostu. Jest smukłej postury, z wyraźnym wcięciem w talii, choć jej matka uważa ją za nieco zbyt zaokrągloną „tu i ówdzie”. Jej twarz – w przeciwieństwie do alabastrowej buzi Victorii - ma zdrowy odcień. Spostrzegawczy obserwator zauważy również sporadyczne piegi, rozsiane w okolicach niezbyt dużego nosa. Panna Nott obserwuje świat spod wachlarza ciemnych rzęs bystrym spojrzeniem niebieskich oczu. Nie ma zachęcająco malinowych ust, jej wargi są raczej bladoróżowe, za to pełne. Jasnobrązowe włosy, układając się w fale, rzadko opadają swobodnie na jej łopatki; najczęściej poskramiane są w prostych kucykach czy upięciach, o wiele bardziej stosownych w jej miejscu pracy. Szatynka nie posiada zbyt wielu znaków szczególnych; jedynym wyjątkiem jest blizna w okolicach lędźwi, ciągnąca się w poprzek pleców.

Wielką rolę w kształtowaniu osobowości panny Nott odegrała rodzina, w jakiej przyszła na świat i się wychowywała. W pierwszej chwili wydaje się zdystansowana i – prawdę mówiąc – wrażenie to nie ulega w większości przypadków zatarciu wraz z upływem czasu. Z całą pewnością bywa wyniosła, choć nie wynika to bynajmniej z jej intencji. W pracy jest opanowana, kalkulacji dokonuje na chłodno. Obrała politykę przeciwną do tej, praktykowanej przez rodziców; nie rzuca na oślep hasłami propagującymi eksterminację wszystkich zdrajców krwi, choć nie znaczy to wcale, że się z nimi nie zgadza, swoje poglądy zachowuje po prostu dla grona najbliższych i najbardziej zaufanych. Zna konsekwencje niezbyt fortunnych wypowiedzi, dlatego też starannie dobiera słowa, co jest umiejętnością docenianą, zwłaszcza w jej pracy.
Jak na pełnoprawną kobietę przystało, Eleonore nie jest pozbawiona sprzeczności. Trudno rozgryźć ją przy pierwszym spotkaniu. Wyuczone opanowanie - nieco częściej niż by sobie tego życzyła – zagłuszane jest przez jej ognisty temperament, odziedziczony po ojcu – choleryku. Len nie należy do kobiet, stojących pokornie w cieniu mężczyzny swojego życia. Lubi pewną dozę ryzyka i niepewności. Niezdrowym zainteresowaniem darzy zwierzęta - im bardziej niebezpieczne i nieposkromione, tym lepiej. Jest bystra i sprytna, co za tym idzie jej ambicje  przekraczają zasięgiem mury rodzinnej posiadłości, a nawet pomieszczenia Ministerstwa Magii, czemu - z dużą dozą sceptycyzmu - uważnie przygląda się jej ojciec.


 
PRZYKŁADOWY POST
W piątkowe popołudnia Ministerstwo Magii z zasady pustoszało o dość wczesnej porze. O 18 większość urzędników zdążyła już oddalić się do swoich rodzin, a pracownicy, którym nie dane było jeszcze rozpoczęcie weekendu, tęsknym wzrokiem spoglądali na tarczę masywnego zegara, stojącego w holu głównym. Eleonore, od rana biegająca między departamentami, dostrzegła wreszcie ściganą przez siebie od kilku godzin, asystentkę Departamentu Międzynarodowej Współpracy Czarodziejów, więc przeprosiła czarodzieja, z którym akurat rozmawiała i potowarzyszyła pani Smith w drodze do wind.
- ...jeśli chodzi o tę wyprawę do Rumunii, sprawy się odrobinę skomplikowały, odkąd z rezerwatu uciekł Robert – zaczęła, wciskając się za kobietą do windy. Zdumiona mina Elisabeth pozwoliła jej przypuszczać, że najwyraźniej nie była zorientowana w temacie, który od tygodnia nie schodził z ust pracowników Departamentu Kontroli Nad Magicznymi Stworzeniami.
- We wtorek lecimy do rumuńskiego rezerwatu na kontrolę. Miała być rutynowa, wszystko było dopięte na ostatni guzik, niestety wczoraj dostałam informację, że Robert, czyli rogogon węgierski, zniknął – wyjaśniła naprędce, wciskając guzik z numerem czwartym. Winda szarpnęła mocno przy starcie, powodując niemiły ucisk w żołądku panny Nott.
- Treser zarzeka się, że zamknął boks tak, jak zawsze. Logicznym jest również, że smok nie mógł go sam otworzyć, więc albo treser był nieodpowiedzialnym amatorem, albo ktoś maczał w tym palce, choć sama nie wiem, co byłoby gorsze – kontynuowała, niezrażona brakiem zainteresowania ze strony towarzyszki. Smith podobno od zawsze wydawała się pozbawiona chęci do życia, a jej wprost angielski flegmatyzm obrósł już legendą. Co więcej, Len była na tyle dojrzała, by nie oczekiwać od innych równie wielkiej fascynacji niebezpiecznymi stworzeniami.
- No dobrze, panno Nott, czego tak właściwie ode mnie oczekujesz? - przerwała jej wreszcie przysadzista blondynka, ewidentnie zniecierpliwiona jej nazbyt dokładnymi wyjaśnieniami.
Winda zatrzymała się na drugim piętrze, by wpuścić do środka starszego czarodzieja, a następnie gwałtownie ruszyła, sunąc tym razem w poziomie.
- Jeśli na miejscu okaże się, że ktoś pomógł Robertowi się wydostać, sytuacja zrobi się nieprzyjemna. Przyjacielski dotychczas Martin może mieć obiekcje, co do naszych poczynań, potrzebujemy więc oficjalnego dokumentu z podpisem Orianne Crouch - skwitowała. Winda dotarła właśnie na piętro, na którym znajdowały się biura pracowników Departamentu Międzynarodowej Współpracy Czarodziejów, toteż pani Smith zaczęła przeciskać się do wyjścia. Po drodze, z lekkością godną baleriny, udało się jej jeszcze zdeptać siwego jegomościa. Staruszek syknął z bólu, gdy obcas czarownicy pokiereszował skórę jego eleganckiego lakierka.
- Potrzebuję tego na poniedziałek – zdążyła jedynie rzucić Nott za naburmuszoną asystentką, nim rzeźbiona krata zamknęła się z hukiem i winda pomknęła w górę.


 
PisanieTemat: Re: Eleonore Nott  Pią 10 Cze 2016, 21:58


WITAMY WŚRÓD DOROSŁYCH
Zaczynasz grę ze 120ʛ w skrytce bankowej. Życzę dobrej zabawy!

Ustal sobie relację z @Gabriel Nott.


ZAKLĘCIAPUNKTY ROZWOJU
15 szkolnych
8 łatwych
5 trudnych
90 PS


TWOJE PRZEDMIOTY
Zestaw podręczników szkolnych.
Brzękadła.


CO DALEJ - KROK PO KROKU
Uzupełnij pola dodatkowych informacji biograficznych w swoim profilu.
Wybierz sobie zaklęcia na start i wypisz je w sklepiku rozwojowym. Potem nie zapomnij wpisać ich do profilu! Spis wszystkich dostępnych zaklęć znajdziesz tutaj.
Załóż swoją skrytkę, pamiętaj żeby skorzystać ze wzoru.
Dodaj temat z sowią pocztą, tutaj również możesz skorzystać z podanego wzoru.

Kartę akceptowała: Irys

Eleonore Nott

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry
Strona 1 z 1

Similar topics

-
» Bastian J. Nott
» Julius Nott
» Inara Nott
» Gonitwa koni w Sherwood
» Nicholas Nott

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
Mortis :: Confundus :: Archiwum :: Zakurzona kartoteka-
Skocz do: