Non mor­tem ti­memus, sed co­gita­tionem Mor­tis


Share|

Minerva H. Carrow

avatar
Rocznik VI

Dodatkowe informacje biograficzne
AKTUALNIE POSIADANA RÓŻDŻKA: Drewno, z którego została wykonana — leszczyna — nieodzownie łączy się z czarodziejami o opanowanych emocjach, łagodnym temperamencie, świadomości własnych uczuć. Ironicznie, odnalazło także wspólny język z pozbawioną stabilności emocjonalnej nastolatką, tworząc kompozycję z włosem z głowy wili — rdzeniem paradoksalnie kapryśnym. Bynajmniej nie charakteryzuje się imponującą długością, mierzy 9 i ½ cala, w całej swojej postaci oscyluje między elastycznością a sztywnością. Pozbawiona jakichkolwiek zdobień, jedynie na rękojeści posiada wygrawerowaną literę I.
OPANOWANE ZAKLĘCIA: Enervate, Episkey, Expelliarmus, Protego, Zaklęcie Kameleona, Furnuculus, Accio, Herbivicus, Flippendo Duo, Jęzlep, Delens Vestigium
OPIS POSTACI: W całej swojej zarozumiałości pragnęła nieustannie karmić próżność własnym pięknem. Patyczkowała się niebanalnie ze swoją urodą, za najważniejszą wartość jej samej stawiając swoją pucołowatą, dziewczęcą twarz. Obdarzona dużymi, dziecięcymi, brązowymi oczami oceniała z cichą arogancją większość obiektów, które padły ofiarą jej spojrzenia. Czerń wachlarza rzęs kontrastowała z bladymi, muskanymi różem policzkami i blond czupryną. Ciemne, pełne usta nieustannie uginały się w przyjemnym dla oka, łagodnym uśmiechu, kładąc nacisk na ów nieprzeciętnie ładny element buzi. Drobna przerwa między jedynkami mogła uchodzić jedynie za fragment potęgujący banalny urok panny z socjety. Carrow miała to szczęście, iż nie dostała w ojcowskiej spuściźnie wydatnego nosa, który przypadł Graysenowi. Całym swoim wyglądem upodobniła się do matczynej urody, stanowiąc jej istną kopię z lat młodości; Gładkie, perfekcyjnie uczesane, jasne włosy, okalały twarz Minervy kończąc się tuż przy linii szczęki, kładąc się na policzku niczym lekkie pociągnięcie pędzla. Szczupła, mierząca pełne sto sześćdziesiąt cztery centymetry sylwetka utrzymywała się w pełnej niemego napięcia pozie, niekiedy w geście filuternie naśladującym całkowitą swobodę. Jowialne fale uszczęśliwionego głosu pieniły się z każdą nutą, brzmiąc gładką melodią czystości i fałszywości, gdy stwierdzała, iż posiadała sukienki z wyższym IQ, niż Twoje własne.

Zobacz profil autora http://mortis.forumpolish.com/t776-poczta-minervy http://mortis.forumpolish.com/t777-skrytka-nr-290#5274
PisanieTemat: Minerva H. Carrow  Pon 09 Maj 2016, 17:03



BIO

IMIĘ: Minerva Hortense
NAZWISKO: Carrow
CZYSTOŚĆ KRWI: Czysta
STATUS RODZINY: Bogata czystokrwista
DATA URODZENIA: 15 kwietnia 1917
ROK NAUKI: VI
DOM: Slytherin
RÓŻDŻKA: Drewno, z którego została wykonana — leszczyna — nieodzownie łączy się z czarodziejami o opanowanych emocjach, łagodnym temperamencie, świadomości własnych uczuć. Ironicznie, odnalazło także wspólny język z pozbawioną stabilności emocjonalnej nastolatką, tworząc kompozycję z włosem z głowy wili — rdzeniem paradoksalnie kapryśnym. Bynajmniej nie charakteryzuje się imponującą długością, mierzy 9 i ½ cala, w całej swojej postaci oscyluje między elastycznością a sztywnością. Pozbawiona jakichkolwiek zdobień, jedynie na rękojeści posiada wygrawerowaną literę I.
BOGIN: Wilkołak
FACE CLAIM: Lily Rose Depp


WIDOK ZE ZWIERCIADŁA AIN EINGARP
Obraz w zwierciadle Ain Eingarp jest niejasny nawet dla samej Carrow, zamglone odbicie jest niewątpliwie skutkiem braku zdecydowania dziewczęcia, faktu, iż sama nie wie, do czego lgnie jej serce. Za gęstą mgłą widzi samą siebie, jednakże starszą o solidne dziesięć lat — wciąż zachowującą wigor i młodość, jednak o znacznie poważniejszych rysach. W lustrze odbija się to, czego głęboko pragnie nastoletnie, próżne serce — piękno i dojrzałość.


OPIS POSTACI
Wiecznie podekscytowana, jak młody wyznawca Hare Kriszna, tudzież uczestnik rodzinnego teleturnieju. Wywodząca się z platońskiej koncepcji samej siebie, pomieszanej z rodzicielską wizją młodej Carrow, o godnej podziwu rzutkości. Świat jej pachniał liliami, pogodnym snobiznem, brzmiąc łagodnym akcentem z Exeter i orkiestrami, dumnie wybijającymi przemijające pory roku. Ze śliczną buzią przedstawicielki patrycjatu, blond włosami, ze sweterkami znaczonymi monogramami, naszyjnikami z pereł, łagodnym wydaniem arogancji świeciła naturalnym, pogardliwym blaskiem niczym brylantyna na włosach Elvisa Presley'a. Łagodna uroda w całej swojej dumnej oprawie szeptała: Prius quam exaudias, ne iudices.
Jako jedna z dwojga rodzeństwa, na którą spadło brzemię bycia przedstawicielką płci gorszej, odczuła bolesny nacisk rodzicielstwa na wszelkie niedoskonałości, którymi mogła się hańbić. Odmalowana jako obraz chodzącej perfekcji, względnej błyskotliwości umysłu, pięknego lica — zaskarbiła sobie wygląd typowego mokrego marzenia Humberta Humberta. Nim Minerva zechciała spalić dawne annały przeszłości, była córką w każdej mierze przykładną. Nie-dziedziczką, która siedziała z nosem w książkach, oszukując własny wątpliwy iloraz inteligencji w przerwach między dotykaniem policzków różem. Ego rozmiarów Empire State Building okazało się być jedną z nielicznych ostałości po doskonałym obrazie powściągliwej, młodej Carrow.
Gotowa obdarzać spojrzeniem głodnego pytona wszystko, co zechce okazać jej choć odrobinę uwagi. Odczuła okrutną niedbałość ze strony opiekunów z uwagi na swoją płeć, co uczyniło na umyśle solidną szramę, którą starała się zamaskować grubą warstwą pudru. Przerastała ją wielokrotnie kolosalna żywotność mirażu, na którego wzór usiłowano ją ukształtować — Hogwart stanął pod wątpliwym znakiem wolności dla zbuntowanego umysłu; W całej swojej zarozumiałości pragnęła nieustannie karmić próżność własnym pięknem. Patyczkowała się niebanalnie ze swoją urodą, za najważniejszą wartość jej samej stawiając swoją pucołowatą, dziewczęcą twarz. Obdarzona dużymi, dziecięcymi, brązowymi oczami oceniała z cichą arogancją większość obiektów, które padły ofiarą jej spojrzenia. Czerń wachlarza rzęs kontrastowała z bladymi, muskanymi różem policzkami i blond czupryną.
Ciemne, pełne usta nieustannie uginały się w przyjemnym dla oka, łagodnym uśmiechu, kładąc nacisk na ów nieprzeciętnie ładny element buzi. Drobna przerwa między jedynkami mogła uchodzić jedynie za fragment potęgujący banalny urok panny z socjety. Carrow miała to szczęście, iż nie dostała w ojcowskiej spuściźnie wydatnego nosa, który przypadł Graysenowi. Całym swoim wyglądem upodobniła się do matczynej urody, stanowiąc jej istną kopię z lat młodości; Gładkie, perfekcyjnie uczesane, jasne włosy, okalały twarz Minervy kończąc się tuż przy linii szczęki, kładąc się na policzku niczym lekkie pociągnięcie pędzla. Szczupła, mierząca pełne sto sześćdziesiąt cztery centymetry sylwetka utrzymywała się w pełnej niemego napięcia pozie, niekiedy w geście filuternie naśladującym całkowitą swobodę.
Jowialne fale uszczęśliwionego głosu pieniły się z każdą nutą, brzmiąc gładką melodią czystości i fałszywości, gdy stwierdzała, iż posiadała sukienki z wyższym IQ, niż Twoje własne.


PRZYKŁADOWY POST
Każdy dzień w rezydencji Carrowów mienił się, jako doskonała kopia poprzedniego. Nie zawierał żadnych elementów zaskoczenia, pozbawiony punktu kulminacyjnego przyjmował formę prostej monotonii, od której nie istniało żadne wybawienie, poza śmiercią. Dni, płynące równą, linearną linią, zgodnie z odgórnym porządkiem, niezbaczające w kierunku żadnej magicznej alegorii, obracały się w miesiące, te zaś... te zaś miał zamknąć pociąg do Hogwartu. Och, Hogwart, miejsce tak niewymawialnie zbawienne w pustym, egoistycznym umyśle, z namaszczeniem przyglądającym się własnemu odbiciu w potężnej tafli lustra. Miejsce stawiające kres temu, od czego tak usilnie uciekała — brakowi swobody, plecom doskonale prostym, w dumnej postawie napiętej niczym struna, urokowi falbanek, mężczyznom o uśmiechach tak ekstatycznych, jak patroni powracającego światła. Już niebawem miała odwrócić wzrok od feudalnej sylwety rezydencji, dumnie rysującej się na tle błękitu nieba, odnaleźć dictum, którym mogłaby z szaloną przyjemnością spuentować wszelką niechęć do ojca. Dictum, które miało nigdy nie przejść przez jej gardło.
Pierwsze uniesienie membrany powiek o poranku było najtrudniejszym rozczarowaniem. Równie gładki dotyk satyny, co dnia wcześniejszego, równie kwiecista tapeta zdobiąca ściany, w tym samym miejscu odrywająca się lekko od swego miejsca przylegania. Ten sam subtelny zapach perfum unoszący się w powietrzu, pewna gęsta, zalegająca cisza, przepełniona desperacją i pudrem. Kolejnym krokiem było podniesienie się — czynność tak niemożliwie trudna, że wprost ciążąca, przepełniona świadomością, iż zaraz będzie nad nią wisieć ciężka dłoń wątpliwej perfekcji. Upływająca godzina była przepełniona jedynie karmieniem próżności przed własnym odbiciem.

***

Śniadanie zawsze stawało pod znakiem gęstej atmosfery niezręczności. Ciszy tak okrutnie zalegającej między Carrowami, że niemalże skraplającej się na ich umysłach. Cała melodia pozbawiona nut przerywana była jedynie spokojnymi oddechami, głuchymi uderzeniami sztućców o zastawę, ukradkowych spojrzeń w przestrzeń, aby po chwili wrócić do własnych krain. Bajek, których każde z nich było protagonistą, jednak utworów nie przeplatających się w żaden sposób — Minerva odczuwała więź jedynie krwi wobec głowy rodziny, jej bliźniak zaś zasłużył na nić nieco obsesyjnej sympatii.
Młoda Carrow w żadnym środowisku nie czuła się tak bardzo przygaszona, jak w swoim własnym. Na ogół zachowująca niezdrową ekscytację, przeglądająca się w każdej ujrzanej łyżce, wprost niemożliwa do uciszenia w swoim rozgadaniu, przyjęła formę raptem zgaszonego płomyka, czekającego, aż ostatnia smuga dymu — poczucia sensowności — z niej umknie; Cisza, co jakiś czas cięta tępym nożem przytaknięć słowom ojca, była niczym rozlane mleko. Tragedia, nad którą nikt nie miał zamiaru się pochylić.


PisanieTemat: Re: Minerva H. Carrow  Wto 10 Maj 2016, 17:00


WITAMY WŚRÓD ŚLIZGONÓW


Na start dostajesz 90 galeonów. Osoby odpowiedzialne za szkołę znasz.

PRZYDZIAŁ DO POKOJU: Dwójka


ZAKLĘCIAPUNKTY ROZWOJU
8 szkolnych
3 łatwe
60 PS


TWOJE PRZEDMIOTY
Zestaw podręczników szkolnych.
Bombonierki lesera.


CO DALEJ - KROK PO KROKU
Uzupełnij pola dodatkowych informacji biograficznych w swoim profilu.
Wybierz sobie zaklęcia na start i wypisz je w sklepiku rozwojowym. Potem nie zapomnij wpisać ich do profilu! Spis wszystkich dostępnych zaklęć znajdziesz tutaj.
Załóż swoją skrytkę, pamiętaj żeby skorzystać ze wzoru.
Dodaj temat z sowią pocztą, tutaj również możesz skorzystać z podanego wzoru.

Kartę akceptowała: Beza

Minerva H. Carrow

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry
Strona 1 z 1

Similar topics

-
» Amycus Carrow
» Amycus Carrow
» Gabinet prof. McGonagall
» Inara Carrow
» Adrien Carrow

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
Mortis :: Confundus :: Archiwum :: Zakurzona kartoteka-
Skocz do: