Non mor­tem ti­memus, sed co­gita­tionem Mor­tis


Share|

Nieścieralne tatuaże Markusa Scarra

Idź do strony : 1, 2, 3, 4, 5  Next
PisanieTemat: Nieścieralne tatuaże Markusa Scarra  Nie 27 Gru 2015, 13:27

Studio tatuażu mieszczące się w samym centrum Śmiertelnego Nokturnu. Nie ma tu zbyt wielu gości, a wnętrze wręcz odstrasza brudem i okropnym odorem. Mimo to pan Scarr ma stałych klientów, którzy o dziwo... Jeszcze niczym się nie zarazili.
avatar
Wydział Zwierząt, Departament Kontroli nad Magicznymi Stworzeniami

Dodatkowe informacje biograficzne
AKTUALNIE POSIADANA RÓŻDŻKA: 9 cali, sztywna, kasztan, pancerz kikimory
OPANOWANE ZAKLĘCIA: . Szkolne: Alohomora, Aperacjum, Finito, Avifors, Reparo, Gemino, Immobilus, Anteoculatia, Enervate, Bąblogłowy, Expelliarmus, Homenum Revelio, Impervius, Riddiculus, Drętwota | Łatwe: Antivenenum, Peskipiksi Pesternomi, Sagittent, Delens Vestigium, Illegibilus, Mobile Imaginem, Volant, Kaproun | Trudne: Obliviate, Finite Incartatem, Memora Imaginem, Vulnera Sanatur, Serpensortia
OPIS POSTACI: Owalną twarz otacza burza gęstych włosów w odcieniu złocistym blond. Uwadze nie umkną także duże, okrągłe żywo zielone oczy, którymi uważnie spogląda na wszystko i wszystkich dookoła. Jest to niska osóbka, mierząca bowiem jedynie sto pięćdziesiąt dziewięć centymetrów wzrostu, ważąca czterdzieści pięć kilogramów. Przez swą niedowagę jest dość słaba i szybciej się męczy. Posiada porcelanowy odcień skóry.

Zobacz profil autora
PisanieTemat: Re: Nieścieralne tatuaże Markusa Scarra  Sro 27 Lip 2016, 19:37



Raven nigdy nie spodziewała się, że zajdzie właśnie do centrum Śmiertelnego Nokturnu. Szła ze spuszczoną głową, dość szybkim krokiem, tuląc do siebie jedną, wielką kartkę. Nie rozglądała się na boki, bała się, że jeszcze kogoś zobaczy. Kogokolwiek. Kątem oka zauważyła nieznane dotychczas studio tatuażu, na które jednak nie zwróciła większej uwagi. Tylko do domu. Jak najszybciej. Spuściła głowę bardziej, mocniej przyciskając swój rysunek przedstawiający Londyn. Całkowicie skupiła uwagę na swych stopach, co z pewnością zabawnie wyglądało, jednak dla niej było to najlepszym rozwiązaniem. Był to bowiem dość późny wieczór, a co za tym idzie, nie wiadomo, kogo mogła spotkać w niektórych miejscach. Przełknęła cicho ślinę, starając się nie myśleć o tym, co mogłoby się stać. Wtem poczuła, że... na kogoś wpadła. Chyba tak. Wiedziała, że rysunek wypadł jej z ręki, ale nie odważyła spojrzeć się na osobę, od której prawdopodobnie dostanie zaraz wykład odnośnie dobrego zachowania i złego wychowania. Tak więc, nie unosząc wzroku, szybko wstała i zmarszczyła czoło. Była przerażona, co dla zwykłego człowieka naprawdę stałoby się śmieszne.
- Przepraszam - wymamrotała, unikając jakiegokolwiek kontaktu wzrokowego. - Naprawdę, proszę mi wybaczyć, wiem, że to moja wina. Przepraszam.
Nadal nie odważyła się unieść wzroku, przypominając sobie nagle o swym rysunku.
avatar
Rocznik VI

Dodatkowe informacje biograficzne
AKTUALNIE POSIADANA RÓŻDŻKA: 12 cali, nieco giętka, włos z głowy wili, czarny orzech
OPANOWANE ZAKLĘCIA: Szkolne: OPPUGNO, PORTUS, TERGEO, ENERVATE, EXPELLIARMUS, FUMOS, IMMOBILUS, PETRIFICUS TOTALUS, GEMINO, ACCIO, AQUAMENTI, FINITE, HERBIVICUS, REPARO, VENTUS || Łatwe: EBUBLIO, OBSCURO, REPLEO, ANIMO LEPORE, CANTIS, MOBILE IMAGINEM, CAPILLUS TINCTURA, DULCIUS, MELOFORS ||Trudne: MEMORIA IMAGINEM, SALVIO HEXIA
OPIS POSTACI: Nadziejka o wzroście nieco większym od przeciętnej szesnastolatki, czyli jakieś takie 165. Waga... lekko poniżej normy, pomimo, że dużo je. Twarzyczka: dość okrąła i dziecięca, mały nosek, różane usteczka. Przy uśmiechu podkreślają się jej mocno policzki. Oczy zielone. Cera taka jakaś typowa dla środkowej, nieco wschodniej Europy. Dodatkowo piegi, ujawniające się bardziej latem. Brwi średniej grubości. Kasztanowe włosy bywają pofalowane, sięgają za ramiona. Czasami je spina w koczek. Grzywka samodzielnie obcięta, czasem ją zaczesuje bardziej na czoło, czasami bardziej w bok. W zależności od nastroju, nosi okulary. Nie ma specjalnie dużej wady. Uwielbia też wszelkie akcesoria do włosów, spinki, wstążki. Jej codzienne ubrania nawiązują nieco do minionych epok.

Zobacz profil autora http://mortis.forumpolish.com/t622-zwirzynta-nadziejki#3136 http://mortis.forumpolish.com/t623-zapiski-nadziejki#3145 http://mortis.forumpolish.com/t621-skrytka-numer-1996#3135
PisanieTemat: Re: Nieścieralne tatuaże Markusa Scarra  Sro 27 Lip 2016, 20:30

Kolejna wyprawa do Londynu wcale nie była lepsza od poprzedniej, jeśli chodzi o reakcję rodziców. Wydawało jej się, że Dextera nie ma w domu... ale jednak był. A mogła po prostu powiedzieć, że zje obiad u Maurysia... Może to by pozwoliło jej pocieszyć się chwilą samotności. Rodzina niespecjalnie dobrze przyjęła informację o praktykach, szczególnie w takim miejscu, jakim jest Brygada Uderzeniowa Ministerstwa. Naprawdę dawno nie dochodziło w tym domu do takich spięć. Pozwolono jednak dziewczynie uczęszczać na nie pod warunkiem, że będzie po nich wracać prosto do domu. O pojedynczych wypadach nie było mowy, nawet po osiągnięciu pełnoletności.
Chociaż naprawdę uwielbiała Dextera, odbierała o teraz jak człowieka z obozu wroga. Nie przyjęła tym razem lusterka dwukierunkowego, które miało zapewnić stały kontakt.
- Nie będę się ruszać poza magiczną dzielnicę - zapewniła, aczkolwiek to wcale nie zmniejszyło stopnia zaniepokojenia chłopaka. Chyba większe prawdopodobieństwo, że coś złego się stanie, dotyczyło miejsc, gdzie magia może być swobodnie używana, czyż nie?
Chcąc szybko zgubić kuzyna, wbiła w pierwszą lepszą boczną uliczkę. Szła tak szybkim krokiem, dostrzegając po chwili dziwny charakter owego miejsca. Było tutaj tak... mroczniej. Zatrzymała się przed budynkiem, który wyglądał o dziwo całkiem uroczo. Wpatrując się w szyld nie zauważyła kobiety idącej wprost na Puchonkę.
Hope starała się zachować równowagę, a następnie spojrzała na Raven.
- Nic się nie stało - odpowiedziała cicho, nie chcąc nawet wnikać w głębię tego wydarzenia. Znowu wybrała się "sama" do Londynu i znowu na kogoś wpadła. Zastanawiając się, czy to kolejna niezauważona w szkole uczennica Hogwartu, sięgnęła po kartkę, która opadła na brudny chodnik.
- To się chyba da naprawić - mruknęła. Wyjęła różdżkę i siląc się na ukrycie dumy, jaka w niej wzbierała, że w końcu może używać magii normalnie, wypowiedziała zaklęcie celując w kawałek papieru. - Tergeo.



❀✿❀❀✿❀❀✿❀
Say hello to the girl that I am!
You're gonna have to see through my perspective
I need to make mistakes just to learn who I am
And I don't wanna be so damn protected

PisanieTemat: Re: Nieścieralne tatuaże Markusa Scarra  Sro 27 Lip 2016, 20:30

The member 'Nadzieja Potocka' has done the following action : Rzut kością


'KOŚĆ K20' : 6



Zaw­sze trze­ba po­dej­mo­wać ry­zyko. Tyl­ko wte­dy uda nam się pojąć, jak wiel­kim cu­dem jest życie [...].
PisanieTemat: Re: Nieścieralne tatuaże Markusa Scarra  Pon 01 Sie 2016, 12:43

Użyte przez Nadzieję zaklęcie usunęło z rysunku również część grafitu. Dokładnie w miejscu, w które Puchonka wycelowała swoją różdżką. Na środku pracy znajduje się teraz sporego rozmiaru, puste pole. Owy grafit posypał się w dół, zabrudzając dolną część kartki.
avatar
Wydział Zwierząt, Departament Kontroli nad Magicznymi Stworzeniami

Dodatkowe informacje biograficzne
AKTUALNIE POSIADANA RÓŻDŻKA: 9 cali, sztywna, kasztan, pancerz kikimory
OPANOWANE ZAKLĘCIA: . Szkolne: Alohomora, Aperacjum, Finito, Avifors, Reparo, Gemino, Immobilus, Anteoculatia, Enervate, Bąblogłowy, Expelliarmus, Homenum Revelio, Impervius, Riddiculus, Drętwota | Łatwe: Antivenenum, Peskipiksi Pesternomi, Sagittent, Delens Vestigium, Illegibilus, Mobile Imaginem, Volant, Kaproun | Trudne: Obliviate, Finite Incartatem, Memora Imaginem, Vulnera Sanatur, Serpensortia
OPIS POSTACI: Owalną twarz otacza burza gęstych włosów w odcieniu złocistym blond. Uwadze nie umkną także duże, okrągłe żywo zielone oczy, którymi uważnie spogląda na wszystko i wszystkich dookoła. Jest to niska osóbka, mierząca bowiem jedynie sto pięćdziesiąt dziewięć centymetrów wzrostu, ważąca czterdzieści pięć kilogramów. Przez swą niedowagę jest dość słaba i szybciej się męczy. Posiada porcelanowy odcień skóry.

Zobacz profil autora
PisanieTemat: Re: Nieścieralne tatuaże Markusa Scarra  Pon 01 Sie 2016, 20:23

- Och - westchnęła, gdy zaklęcie nie zadziałało. Przygryzła wargę, uśmiechając się krzywo i pozwalając sobie unieść wzrok. Kogo spotkała? Młodszą od niej dziewczynę, która nie okazała się kolejnym... właśnie, kim? Kimś, kto zechciałby szydzić z niej i jej zachowania. Wyluzowała się nieco, nie zapominając jednak, że ta dziewczyna, choć młodsza, na pewno była bardziej szanowana od Raven. Podała jej niepewnie dłoń, z niezidentyfikowanym wyrazem twarzy.
- Raven Farfaix - przedstawiła się krótko, posyłając kolejne spojrzenie w stronę kartki. Zmarszczyła czoło, zastanawiając się, czy powinna odnowić rysunek. Tak, być może to zrobi, ale potem. Potem.
- Dziękuję za fatygę - powiedziała swym sztywnym tonem, mając na myśli próbę odratowania rysunku, która jednak się nie powiodła. Raven spróbowała uśmiechnąć się, choć niezbyt jej to wyszło. Niepewnie rozejrzała się wokół. Nie było to jedno z najbezpeczniejszych i najmniej podejrzanych miejsc. Wręcz przeciwnie, posiadało ono własną, mistyczną aurę. Trochę mroczną. Do kreatywnego umysłu blondynki nagle wpadło wiele wyszukanych słów opisujących to miejsce i pomysłów na nowe rysunki. Nie pozwoliła sobie jednak odlecieć wraz z wyobraźnią i spojrzała na Nadzieję. Nie wyglądała na osobę, która ot tak zechciałaby kierować w stronę Raven kąśliwe i zupełnie niepotrzebne uwagi. Ale, ileż razy wygląd potrafił okazać się błędnym przeświadczeniem charakteru?
avatar
Rocznik VI

Dodatkowe informacje biograficzne
AKTUALNIE POSIADANA RÓŻDŻKA: 12 cali, nieco giętka, włos z głowy wili, czarny orzech
OPANOWANE ZAKLĘCIA: Szkolne: OPPUGNO, PORTUS, TERGEO, ENERVATE, EXPELLIARMUS, FUMOS, IMMOBILUS, PETRIFICUS TOTALUS, GEMINO, ACCIO, AQUAMENTI, FINITE, HERBIVICUS, REPARO, VENTUS || Łatwe: EBUBLIO, OBSCURO, REPLEO, ANIMO LEPORE, CANTIS, MOBILE IMAGINEM, CAPILLUS TINCTURA, DULCIUS, MELOFORS ||Trudne: MEMORIA IMAGINEM, SALVIO HEXIA
OPIS POSTACI: Nadziejka o wzroście nieco większym od przeciętnej szesnastolatki, czyli jakieś takie 165. Waga... lekko poniżej normy, pomimo, że dużo je. Twarzyczka: dość okrąła i dziecięca, mały nosek, różane usteczka. Przy uśmiechu podkreślają się jej mocno policzki. Oczy zielone. Cera taka jakaś typowa dla środkowej, nieco wschodniej Europy. Dodatkowo piegi, ujawniające się bardziej latem. Brwi średniej grubości. Kasztanowe włosy bywają pofalowane, sięgają za ramiona. Czasami je spina w koczek. Grzywka samodzielnie obcięta, czasem ją zaczesuje bardziej na czoło, czasami bardziej w bok. W zależności od nastroju, nosi okulary. Nie ma specjalnie dużej wady. Uwielbia też wszelkie akcesoria do włosów, spinki, wstążki. Jej codzienne ubrania nawiązują nieco do minionych epok.

Zobacz profil autora http://mortis.forumpolish.com/t622-zwirzynta-nadziejki#3136 http://mortis.forumpolish.com/t623-zapiski-nadziejki#3145 http://mortis.forumpolish.com/t621-skrytka-numer-1996#3135
PisanieTemat: Re: Nieścieralne tatuaże Markusa Scarra  Wto 02 Sie 2016, 13:33

Cała pewność siebie odleciała w mig, kiedy zaklęcie nie udało się. Nie spoglądając już nawet na rysunek, chciała tylko dostrzec, jak bardzo zła jest właścicielka kartki.
- Przepraszam... - mruknęła cicho oddając Raven jej własność.
Twarz rozmówczyni nie zdradzała wiele, a fakt bycia na podejrzanej ulicy nie polepszał sytuacji. Co, jeśli to była jakaś czystokrwista jędza, która tylko udaje taką spokojną? Wspomniane przez nią nazwisko trochę jednak uspokoiło Hope, chociaż w dalszym ciągu ograniczyła swoją ufność. W końcu Raven mogła przedstawić się fałszywym nazwiskiem.
- Hope Potocka - uścisnęła delikatnie dłoń po raz kolejny dziękując Bogu za nazwisko, pod jakim przyszło jej się urodzić. Posiadanie rodziców charłaków było bez znaczenia, bo też komu by to do głowy przyszło słysząc, że ma do czynienia z osobą z czystokrwistego rodu z listy?
Nadź również rozejrzała się nieco niepewnie, zerkając na rozmówczynię, o ile tak można by ją nazwać.
- Nie ma za co - mruknęła cichutko. Czy powinna zagaić rozmowę, czy pójdą sobie w swoje strony? Sztywny ton Raven jednak trochę za bardzo zabolał Nadźkę. - Jeszcze raz bardzo przepraszam, dobrze wiem, czym jest zniszczenie pracy, sama rysuję i maluję. Z drugiej strony kontakt z chodnikiem i tak nie byłby taki dobry dla rysunku.
Dziwna rozmowa to była. Miała nadzieję, że rozmówczyni jest artystką, wtedy może by mogły dalej pogawędzić. Gorzej, jeśli to był czyjś rysunek... A jeśli niosła to właśnie komuś na prezent? Ale właściwie najlepiej chyba byłoby uciec. Nawet, gdyby wiązało się to ze spotkaniem Dextera.



❀✿❀❀✿❀❀✿❀
Say hello to the girl that I am!
You're gonna have to see through my perspective
I need to make mistakes just to learn who I am
And I don't wanna be so damn protected

avatar
Wydział Zwierząt, Departament Kontroli nad Magicznymi Stworzeniami

Dodatkowe informacje biograficzne
AKTUALNIE POSIADANA RÓŻDŻKA: 9 cali, sztywna, kasztan, pancerz kikimory
OPANOWANE ZAKLĘCIA: . Szkolne: Alohomora, Aperacjum, Finito, Avifors, Reparo, Gemino, Immobilus, Anteoculatia, Enervate, Bąblogłowy, Expelliarmus, Homenum Revelio, Impervius, Riddiculus, Drętwota | Łatwe: Antivenenum, Peskipiksi Pesternomi, Sagittent, Delens Vestigium, Illegibilus, Mobile Imaginem, Volant, Kaproun | Trudne: Obliviate, Finite Incartatem, Memora Imaginem, Vulnera Sanatur, Serpensortia
OPIS POSTACI: Owalną twarz otacza burza gęstych włosów w odcieniu złocistym blond. Uwadze nie umkną także duże, okrągłe żywo zielone oczy, którymi uważnie spogląda na wszystko i wszystkich dookoła. Jest to niska osóbka, mierząca bowiem jedynie sto pięćdziesiąt dziewięć centymetrów wzrostu, ważąca czterdzieści pięć kilogramów. Przez swą niedowagę jest dość słaba i szybciej się męczy. Posiada porcelanowy odcień skóry.

Zobacz profil autora
PisanieTemat: Re: Nieścieralne tatuaże Markusa Scarra  Wto 02 Sie 2016, 22:19

Gdy dziewczyna przeprosiła, Raven obdarzyła ją łagodnym spojrzeniem. Jej wątpliwości nie zostały rozwiane, aczkolwiek przytłumione.
- To nic takiego. - Uśmiechnęła się w końcu lekko, czując, że jednak mogła rozmawiać swobodnie.
Gdy młodsza osóbka przedstawiła się, blondynka zlustrowała ją spokojnie wzrokiem. Po-to-cka. Po-tocka. Zastanawiała się chwilę, skąd też mogła pochodzić dziewczyna, skoro posiadała nietypowe nazwisko. Co, jak co, ale Raven skojarzyła to jedynie z Rosją, choć nie zamierzała pytać. Uznała, że mogłaby być zbyt wścibska. Bo... w końcu, każdy, kogo spotkała, był wart więcej niż ona. Nie chciała się narażać. Pokiwała powoli głową na wypowiedź Nadziei.
- Rysujesz? - zapytała cicho, aczkolwiek nie tak sztywno. Może nawet trochę... weselej. Poczuła się swobodniej w towarzystwie dziewczyny. - Od jak dawna interesujesz się sztuką?
I nagle przygryzła wargę, tak, jakby powiedziała coś złego. Widocznie ożywiła się, ale nadal uważała, że posiadała zbyt niskie stanowisko na rozmowę z kimkolwiek. Chciała jeszcze zasłonić usta, jednakże uznała to za nazbyt dziwne. Chyba już i tak zbyt wiele powiedziała... a nie miała pojęcia, jak zareaguje Hope.
avatar
Rocznik VI

Dodatkowe informacje biograficzne
AKTUALNIE POSIADANA RÓŻDŻKA: 12 cali, nieco giętka, włos z głowy wili, czarny orzech
OPANOWANE ZAKLĘCIA: Szkolne: OPPUGNO, PORTUS, TERGEO, ENERVATE, EXPELLIARMUS, FUMOS, IMMOBILUS, PETRIFICUS TOTALUS, GEMINO, ACCIO, AQUAMENTI, FINITE, HERBIVICUS, REPARO, VENTUS || Łatwe: EBUBLIO, OBSCURO, REPLEO, ANIMO LEPORE, CANTIS, MOBILE IMAGINEM, CAPILLUS TINCTURA, DULCIUS, MELOFORS ||Trudne: MEMORIA IMAGINEM, SALVIO HEXIA
OPIS POSTACI: Nadziejka o wzroście nieco większym od przeciętnej szesnastolatki, czyli jakieś takie 165. Waga... lekko poniżej normy, pomimo, że dużo je. Twarzyczka: dość okrąła i dziecięca, mały nosek, różane usteczka. Przy uśmiechu podkreślają się jej mocno policzki. Oczy zielone. Cera taka jakaś typowa dla środkowej, nieco wschodniej Europy. Dodatkowo piegi, ujawniające się bardziej latem. Brwi średniej grubości. Kasztanowe włosy bywają pofalowane, sięgają za ramiona. Czasami je spina w koczek. Grzywka samodzielnie obcięta, czasem ją zaczesuje bardziej na czoło, czasami bardziej w bok. W zależności od nastroju, nosi okulary. Nie ma specjalnie dużej wady. Uwielbia też wszelkie akcesoria do włosów, spinki, wstążki. Jej codzienne ubrania nawiązują nieco do minionych epok.

Zobacz profil autora http://mortis.forumpolish.com/t622-zwirzynta-nadziejki#3136 http://mortis.forumpolish.com/t623-zapiski-nadziejki#3145 http://mortis.forumpolish.com/t621-skrytka-numer-1996#3135
PisanieTemat: Re: Nieścieralne tatuaże Markusa Scarra  Sro 03 Sie 2016, 12:00

Hope nie miała pojęcia, jak całą sytuację przeżywa Raven. Sama odbierała to ze zdecydowanie mniejszym przejęciem niż ona. Puchonka zgarnęła dłuższe kosmyki grzywki za ucho, starając się skupić wzrok na rozmówczyni, jednak okoliczności miejsca niestety nie pozwalały jej na to. Czy na tej ulicy można było w ogóle stać i rozmawiać?
- Tak - odpowiedziała z lekkim skinięciem głowy. Zacisnęła rączkę na pasku skórzanej torebki przewieszonej przez ramię. Temat o sztuce jednak zdecydowanie rozluźnił atmosferę, przynajmniej od strony Puchonki. - Właściwie od zawsze. Moi rodzice są artystami, więc od małego proponują mi różne dziedziny sztuki. Upodobałam sobie rysunek, również maluję, gdyż na to jest większy popyt.
Określiła krótko siebie, po czym starając się określić wiek rozmówczyni postanowiła również zapytać o to samo Raven.
- A ty? To twój rysunek? - spytała mając nadzieję, że faktycznie miała do czynienia z tylko nieco starszą od siebie dziewczyną. Na całe szczęście w angielskim formy grzecznościowe nie różniły się tak bardzo od tych mniej formalnych, dlatego też większe błędy nie raziły, tak jak to było w przypadku języka polskiego. Liczyła jednak, że ma rację i dziewczyna faktycznie jest w wieku zbliżonym do... Dextera? Bardzo często zapominała, że kuzyn jest starszy od niej aż o 6 lat, więc może się myliła?



❀✿❀❀✿❀❀✿❀
Say hello to the girl that I am!
You're gonna have to see through my perspective
I need to make mistakes just to learn who I am
And I don't wanna be so damn protected

avatar
Wydział Zwierząt, Departament Kontroli nad Magicznymi Stworzeniami

Dodatkowe informacje biograficzne
AKTUALNIE POSIADANA RÓŻDŻKA: 9 cali, sztywna, kasztan, pancerz kikimory
OPANOWANE ZAKLĘCIA: . Szkolne: Alohomora, Aperacjum, Finito, Avifors, Reparo, Gemino, Immobilus, Anteoculatia, Enervate, Bąblogłowy, Expelliarmus, Homenum Revelio, Impervius, Riddiculus, Drętwota | Łatwe: Antivenenum, Peskipiksi Pesternomi, Sagittent, Delens Vestigium, Illegibilus, Mobile Imaginem, Volant, Kaproun | Trudne: Obliviate, Finite Incartatem, Memora Imaginem, Vulnera Sanatur, Serpensortia
OPIS POSTACI: Owalną twarz otacza burza gęstych włosów w odcieniu złocistym blond. Uwadze nie umkną także duże, okrągłe żywo zielone oczy, którymi uważnie spogląda na wszystko i wszystkich dookoła. Jest to niska osóbka, mierząca bowiem jedynie sto pięćdziesiąt dziewięć centymetrów wzrostu, ważąca czterdzieści pięć kilogramów. Przez swą niedowagę jest dość słaba i szybciej się męczy. Posiada porcelanowy odcień skóry.

Zobacz profil autora
PisanieTemat: Re: Nieścieralne tatuaże Markusa Scarra  Sro 03 Sie 2016, 19:12

Słuchała dziewczyny z uwagą, co jakiś czas nieświadomie przekręcając głowę w bok. Raven spróbowała wyobrazić sobie, jak wspaniałe byłoby jej dzieciństwo, gdyby choć jeden z rodziców blondynki interesował się sztuką. Rysowaniem, malowaniem, pisaniem. Wtedy i ona kształciłaby się w kierunku, który po prostu, najzwyczajniej, jej pasował.
- Tak, tak. - Kiwnęła lekko głową i spojrzała na kałużę. - Przedstawiał Londyn.
Wspominając o Londynie, uśmiechnęła się w duchu. Było to miasto, o któym zawsze marzyła. Miasto, które uważała za niezwykłe miejsce, w którym spełni swe marzenia. No, nie do końca tak to wyszło, ale przynajmniej ukończyła szkołę, znalazła pracę i nie narzekała na swoje życie. Nie było źle. Raven była prawie pewna, że miała do czynienia z młodszą od siebie osobą, ale niewiele to zmieniało.
- Gdy rysujesz, wzorujesz się kimś? - zapytała nagle. - A może czerpiesz z czegoś inspirację?
Uwielbiała rozmawiać właśnie o tym - był to bowiem temat, w kórym mogła się co nieco wypowiedzieć. Chciała po prostu wiedzieć, jak też radzili sobie inni... artyści. Chociaż, blondynka nie była w stanie nazwać siebie artystką. Artyści to osoby takie, jak rodzice Hope oraz sama Hope. Prawdopodobnie nigdy nie przestudiowała ich twórczości, ale cóż. W końcu, o tym, czy ktoś był artystą nie decydowało piękno tworu, ani też jakość, tylko poświęcenie i czas, który ów artysta poświęcił, tworząc to. Idąc tym tokiem myślenia, to także Raven powinna być nazywana chociażby prymitywistką.
avatar
Rocznik VI

Dodatkowe informacje biograficzne
AKTUALNIE POSIADANA RÓŻDŻKA: 12 cali, nieco giętka, włos z głowy wili, czarny orzech
OPANOWANE ZAKLĘCIA: Szkolne: OPPUGNO, PORTUS, TERGEO, ENERVATE, EXPELLIARMUS, FUMOS, IMMOBILUS, PETRIFICUS TOTALUS, GEMINO, ACCIO, AQUAMENTI, FINITE, HERBIVICUS, REPARO, VENTUS || Łatwe: EBUBLIO, OBSCURO, REPLEO, ANIMO LEPORE, CANTIS, MOBILE IMAGINEM, CAPILLUS TINCTURA, DULCIUS, MELOFORS ||Trudne: MEMORIA IMAGINEM, SALVIO HEXIA
OPIS POSTACI: Nadziejka o wzroście nieco większym od przeciętnej szesnastolatki, czyli jakieś takie 165. Waga... lekko poniżej normy, pomimo, że dużo je. Twarzyczka: dość okrąła i dziecięca, mały nosek, różane usteczka. Przy uśmiechu podkreślają się jej mocno policzki. Oczy zielone. Cera taka jakaś typowa dla środkowej, nieco wschodniej Europy. Dodatkowo piegi, ujawniające się bardziej latem. Brwi średniej grubości. Kasztanowe włosy bywają pofalowane, sięgają za ramiona. Czasami je spina w koczek. Grzywka samodzielnie obcięta, czasem ją zaczesuje bardziej na czoło, czasami bardziej w bok. W zależności od nastroju, nosi okulary. Nie ma specjalnie dużej wady. Uwielbia też wszelkie akcesoria do włosów, spinki, wstążki. Jej codzienne ubrania nawiązują nieco do minionych epok.

Zobacz profil autora http://mortis.forumpolish.com/t622-zwirzynta-nadziejki#3136 http://mortis.forumpolish.com/t623-zapiski-nadziejki#3145 http://mortis.forumpolish.com/t621-skrytka-numer-1996#3135
PisanieTemat: Re: Nieścieralne tatuaże Markusa Scarra  Czw 04 Sie 2016, 14:34

- Nigdy jeszcze nie rysowałam żadnego kawałeczka Londynu tak właściwie... - stwierdziła po chwili zastanowienia się. Dom rysowała, Polskę też, Włochy... ale Londynu nigdy. Lubiła to miasto, ale właściwie nigdy nie pozwalała sobie na refleksje na jego temat. Może powinna spróbować kiedyś?
- Czasami tak. Nie mam jeszcze do końca wypracowanego stylu, więc czerpałam z różnych źródeł i próbowałam różnych technik. Ogólnie moim największym autorytetem artystycznym jest Leonardo da Vinci - powiedziała nie kryjąc uśmiechu na wspomnienie swojego "mistrza". - Inspiruję się głównie minionymi epokami, szczególnie renesansem i romantyzmem, sztuką włoską i polską, nie mówię tu konkretnie o sztuce wizualnej, a również o literaturze. Jeśli chodzi zaś o nurty współczesne... oczywiście obowiązkiem moim było zapoznanie się z nimi. Są ciekawe, dają wiele możliwości, jednak nie jestem do nich przekonana. Ogólnie współczesny świat artystyczny wydaje mi się trochę taki... pesymistyczny. Zemsta. Strach. Bezlitosny ucisk bólu. To moje królestwa - przewróciła oczami. - Wydaje mi się, że to wolność, która pojawiła się w sztuce wyzwoliła w ludziach takie negatywne odczucia. Mam wrażenie, że za bardzo odchodzi się od klasyki. Ale trochę to dobrze. Teraz nie wystarczy powiedzieć "Byłam urodzona i wychowana na Wieży Eiffle'a, umiem narysować idealne proporcje, jestem artystką". Teraz większy nacisk kładzie się na odczucia i przekaz. To mi się bardzo podoba, ale jak już mówiłam - forma do mnie nie przemawia. A odkąd jeden z nowoczesnych malarzy powiedział mi, że „kobietę zawsze się troszeczkę gwałci”, przestałam chodzić na spotkania artystów, na jakie zabierała mnie moja nauczycielka.
Hope aż się lekko wzdrygnęła na samą myśl o tych obleśnych facetach, jakich tam spotykała. Nie mogła uwierzyć, że pani Auditore czuje się dobrze w takim gronie.
- A ty jakie nurty preferujesz?



❀✿❀❀✿❀❀✿❀
Say hello to the girl that I am!
You're gonna have to see through my perspective
I need to make mistakes just to learn who I am
And I don't wanna be so damn protected

avatar
Wydział Zwierząt, Departament Kontroli nad Magicznymi Stworzeniami

Dodatkowe informacje biograficzne
AKTUALNIE POSIADANA RÓŻDŻKA: 9 cali, sztywna, kasztan, pancerz kikimory
OPANOWANE ZAKLĘCIA: . Szkolne: Alohomora, Aperacjum, Finito, Avifors, Reparo, Gemino, Immobilus, Anteoculatia, Enervate, Bąblogłowy, Expelliarmus, Homenum Revelio, Impervius, Riddiculus, Drętwota | Łatwe: Antivenenum, Peskipiksi Pesternomi, Sagittent, Delens Vestigium, Illegibilus, Mobile Imaginem, Volant, Kaproun | Trudne: Obliviate, Finite Incartatem, Memora Imaginem, Vulnera Sanatur, Serpensortia
OPIS POSTACI: Owalną twarz otacza burza gęstych włosów w odcieniu złocistym blond. Uwadze nie umkną także duże, okrągłe żywo zielone oczy, którymi uważnie spogląda na wszystko i wszystkich dookoła. Jest to niska osóbka, mierząca bowiem jedynie sto pięćdziesiąt dziewięć centymetrów wzrostu, ważąca czterdzieści pięć kilogramów. Przez swą niedowagę jest dość słaba i szybciej się męczy. Posiada porcelanowy odcień skóry.

Zobacz profil autora
PisanieTemat: Re: Nieścieralne tatuaże Markusa Scarra  Pią 05 Sie 2016, 21:26

- Więc powinnaś spróbować - odparła na pierwsze stwierdzenie Hope. Sama Raven uwielbiała to miasto, które w niektórych miejscach, takich, jak to, bywało niebezpieczne. Według niej Londyn posiadał swój własny urok, czar, który sprawiał, że gdy odkrywała go na nowo, czuła się tak, jakby zakochiwała nie ponownie. W tym pięknym mieście, rzecz jasna.
- Leonardo to jeden z najlepszych - przytaknęła, zastanawiając się nad tym chwilę. Był świetnym artystą, z którego często i ona czerpała inspirację.
Słuchała wypowiedzi dziewczyny z uwagą, starając się wszystko zapamiętać. Była jedną z pierwszych życzliwych osób, jakie spotkała, więc wypadałoby się jej choć trochę odwdzięczyć. Chociażby zwykłym pamiętaniem o jej preferencjach, przykładowo artystycznych.
- Szczerze mówiąc, nigdy nie bywałam na takich spotkaniach... - Pokręciła lekko głową, uśmiechając się przy tym lekko. Swego czasu żałowała, że nie dzieliła się swymi przemyśleniami z innymi artystami, ale słuchając dziewczyny jej przeszło.
- Ja? - zapytała nagle tak, jakby był tu ktoś inny. Rozejrzała się jeszcze i parę razy zamrugała, nieco zdezorientowana. Ona? Nurty? Zdziwiła się, że obchodziło to Hope, więc posłała jej kolejny, życzliwy uśmiech.
- Również nie posiadam jeszcze wykształconego stylu, ale mym idolem jest Caravaggio - powiedziała.
- Wiele osób uważa, że zdziwaczał. Podobnież sypiał z bronią, a na krytykę reagował negatywnie.
Wzruszyła wtedy ramionami, w geście niepewności. Caravaggio od początku jej obcowania ze sztuką ją zachwycił. Pomimo tego, zawsze starała się odnaleźć gdzieś siebie.
- Także interesuję się sztuką włoską, aczkolwiek z polską nie miałam zbyt dużej styczności - dodała. Najprawdopodobniej Hope pochodziła właśnie z Polski, jednak to były tylko ciche przemyślenia blondynki.
- Jeśli miałabym stwierdzić, na których epokach wzoruję się najbardziej, pewnie byłby to barok i romantyzm. Chociaż, moje rysunki często zawierają w sobie wiele cech z różnych epok. - Zastanowiła się chwilę, po czym ponownie spojrzała na dziewczynę. - Nie zagłębiałam się w tajniki nurtu współczesnego, aczkolwiek, oczywiście, że się z nim zapoznałam. Nie przemawia do mnie to nazbyt, ale nie mam także wyrobionego zdania na ten temat. Faktycznie, pozwala ona malarzom oddać siebie na rysunkach, swoje odczucia, emocje... - Zastanowiła się znów. - Choć podejście niektórych nowoczesnych artystów mnie irytuje. Nie kwestionuję ich, naprawdę! Ale przykładem takiego podejścia jest właśnie ten autor, z którym rozmawiałaś na tym spotkaniu.
Raven co prawda nie interesowała się w tamtym okresie nazbyt sztuką współczesną, nie przywiązywała do niej zbyt dużej uwagi. Żyła sobie w swym małym, cichym mieszkanku, zagłębiając się w historię i styl minionych lat.
- A prócz rysowania i malarstwa, interesujesz się także poezją? - zapytała, chcąc się upewnić.
avatar
Rocznik VI

Dodatkowe informacje biograficzne
AKTUALNIE POSIADANA RÓŻDŻKA: 12 cali, nieco giętka, włos z głowy wili, czarny orzech
OPANOWANE ZAKLĘCIA: Szkolne: OPPUGNO, PORTUS, TERGEO, ENERVATE, EXPELLIARMUS, FUMOS, IMMOBILUS, PETRIFICUS TOTALUS, GEMINO, ACCIO, AQUAMENTI, FINITE, HERBIVICUS, REPARO, VENTUS || Łatwe: EBUBLIO, OBSCURO, REPLEO, ANIMO LEPORE, CANTIS, MOBILE IMAGINEM, CAPILLUS TINCTURA, DULCIUS, MELOFORS ||Trudne: MEMORIA IMAGINEM, SALVIO HEXIA
OPIS POSTACI: Nadziejka o wzroście nieco większym od przeciętnej szesnastolatki, czyli jakieś takie 165. Waga... lekko poniżej normy, pomimo, że dużo je. Twarzyczka: dość okrąła i dziecięca, mały nosek, różane usteczka. Przy uśmiechu podkreślają się jej mocno policzki. Oczy zielone. Cera taka jakaś typowa dla środkowej, nieco wschodniej Europy. Dodatkowo piegi, ujawniające się bardziej latem. Brwi średniej grubości. Kasztanowe włosy bywają pofalowane, sięgają za ramiona. Czasami je spina w koczek. Grzywka samodzielnie obcięta, czasem ją zaczesuje bardziej na czoło, czasami bardziej w bok. W zależności od nastroju, nosi okulary. Nie ma specjalnie dużej wady. Uwielbia też wszelkie akcesoria do włosów, spinki, wstążki. Jej codzienne ubrania nawiązują nieco do minionych epok.

Zobacz profil autora http://mortis.forumpolish.com/t622-zwirzynta-nadziejki#3136 http://mortis.forumpolish.com/t623-zapiski-nadziejki#3145 http://mortis.forumpolish.com/t621-skrytka-numer-1996#3135
PisanieTemat: Re: Nieścieralne tatuaże Markusa Scarra  Sob 06 Sie 2016, 13:49

- Chętnie - odpowiedziała zastanawiając się krótko, który fragment Londynu mogłaby przenieść na płótno. A może ten, gdzie aktualnie się znajdowała? Mroczna uliczka jednak bardziej kusiła opuszczeniem jej, niż portretowaniem.
- Nie polecam. Aczkolwiek może nie wszystkie są takie... Znajduje się tam też wiele naprawdę ciekawych osobowości, jednak ci typowi artyści współcześni potrafią naprawdę zniechęcić - powiedziała.
Kiwnęła tylko głową na wspomnienie Caravaggio. Nie przepadała za jego malarstwem, było takie jakieś ciężkie i nie poruszyło jej w żaden sposób.
- Czasami czytam, kiedyś próbowałam coś napisać... ale zdecydowanie nie jest to coś, co mnie jakoś specjalnie pasjonuje. Oczywiście mam swoje ulubione wiersze, których czytanie jest naprawdę przejmujące, jednak nie potrafię po prosu zasiąść z tomikiem i przeczytać go. Ale wydaje mi się, że też nie tak powinno się do tego zabierać, prawda? A ty, piszesz coś?
Wysłuchała jeszcze odpowiedzi Raven, cały czas nerwowo rozglądając się wokół.
- Wybacz mi, proszę, ale niezbyt dobrze się czuję w tym miejscu. Wstyd przyznać, że wbiegłam tu właściwie na oślep, byleby zniknąć komuś z oczu. Muszę już iść, mam też kilka rzeczy do załatwienia. Niezmiernie miło mi było ciebie poznać - powiedziała z uśmiechem, po czym lekko dygnęła na pożegnanie i ruszyła w stronę, z której przyszła. Wychodząc na Pokątną rozejrzała się dokładnie. Czyżby właśnie wyszła z ulicy Śmiertelnego Nokturnu? Niewiarygodne! Miała nadzieję, że Dexter tego nie widział, byłoby nieprzyjemnie.

z/t



❀✿❀❀✿❀❀✿❀
Say hello to the girl that I am!
You're gonna have to see through my perspective
I need to make mistakes just to learn who I am
And I don't wanna be so damn protected

avatar
Wydział Zwierząt, Departament Kontroli nad Magicznymi Stworzeniami

Dodatkowe informacje biograficzne
AKTUALNIE POSIADANA RÓŻDŻKA: 9 cali, sztywna, kasztan, pancerz kikimory
OPANOWANE ZAKLĘCIA: . Szkolne: Alohomora, Aperacjum, Finito, Avifors, Reparo, Gemino, Immobilus, Anteoculatia, Enervate, Bąblogłowy, Expelliarmus, Homenum Revelio, Impervius, Riddiculus, Drętwota | Łatwe: Antivenenum, Peskipiksi Pesternomi, Sagittent, Delens Vestigium, Illegibilus, Mobile Imaginem, Volant, Kaproun | Trudne: Obliviate, Finite Incartatem, Memora Imaginem, Vulnera Sanatur, Serpensortia
OPIS POSTACI: Owalną twarz otacza burza gęstych włosów w odcieniu złocistym blond. Uwadze nie umkną także duże, okrągłe żywo zielone oczy, którymi uważnie spogląda na wszystko i wszystkich dookoła. Jest to niska osóbka, mierząca bowiem jedynie sto pięćdziesiąt dziewięć centymetrów wzrostu, ważąca czterdzieści pięć kilogramów. Przez swą niedowagę jest dość słaba i szybciej się męczy. Posiada porcelanowy odcień skóry.

Zobacz profil autora
PisanieTemat: Re: Nieścieralne tatuaże Markusa Scarra  Czw 11 Sie 2016, 07:35

Słuchała dziewczyny, ale nie odpowiedziała na jej pytanie. W końcu ona już odeszła, zakańczając konwersację. Raven jedynie omiotła wzrokiem tę ulicę, po czym sama odeszła z tego miejsca. Ona natomiast nie wiedziała, jakim cudem się tu znalazła - miała nadzieję na jakikolwiek skrót, albo coś podobnego. Po raz ostatni obdarzyła swą mokrą kartkę trochę smutnawym spojrzeniem, unosząc lekko głowę i zmierzając ku wyjściu. Nikt jej nie napadł, nikt jej nie zaczepił, nikt się z niej nie wyśmiewał. Nic jej także nie zabiło. Można to więc uznać za sukces. Zarzuciła swe blond włosy na ramię, a chwilę po tym odeszła z tego miejsca na dobre. Pomimo że wcale nie było tu dla niej tak źle, a wokoło unosiła się tajemnicza aura, zachęcająca artystkę do przemyśleń, musiała odejść. Wszystko wyglądało tak, hm, podejrzanie, dziwnie. Wolała nie zostawać sama w takim miejscu - a i po co? Przecież tylko szła do domu. Z rysunkiem, co prawda, ale jego już nie odzyska.

z.t
avatar
Zastępca Kierownika Kwatery Głównej Aurorów

Dodatkowe informacje biograficzne
AKTUALNIE POSIADANA RÓŻDŻKA: 12,5 cala, czarny bez, szpon hipogryfa, raczej sztywna
OPANOWANE ZAKLĘCIA: Szkolne: Accio, Lumos, Locomotor, Nox, Enervate, Expelliarmus, Protego, Fumos, Drętwota, Petrificus Totalus, Everte Statum, Aqua Eructo, Wingardium Leviosa, Duro, Riddiculus Łatwe: Impedimetna, Procella, Sardinus Eructo, Mansio, Frigidus Flamma, Suspensorius, Zaklęcie czterech stron świata, Ocius, Reparifors, Vermillious, Ericius Mutationem, Avis, Entropomorphis Trudne: Sectumsempra, Purpura Flamma, Obliviate, Adversum, Protego Horribilis, Baubillous, Incarcerous, Finite Incantatem
OPIS POSTACI: Alistair to całkowite zaprzeczenie stereotypowego wizerunku tajnego agenta. Gdy spotkasz na ulicy Prewetta, nie zobaczysz niczym niewyróżniającego się, średniego wzrostu osobnika, którego nie zaszczycisz niczym więcej, jak krótkim spojrzeniem. Auror to osoba, która jest niezwykle charakterystyczna. Ktoś, kto mierzy metr i dziewięćdziesiąt pięć centymetrów oraz posiada muskulaturę, której mógłby pozazdrościć nie jeden kulturysta, siłą rzeczy rzuca się w oczy. Jakby tego było mało, całe ciało Prewetta zdobi masa przeróżnych blizn, z których najbardziej charakterystyczną jest ta, ciągnąca się od prawego kącika wargi, aż do prawego ucha (taki przedłużony, jednostronny forced smile Jokera). Reszta cech aparycji nie jest tak spektakularna. Twarde i wyraźne rysy twarzy, wieczny, kilkudniowy zarost, krótko przycięte, czarne włosy oraz chłodne szare oczy. Nic nadzwyczajnego. Nie mniej, patrząc na Alistaira ma się wrażenie, że stoi przed tobą okrutny morderca o niezbyt rozwiniętym intelekcie, a nieszanowany auror i łowca czarnoksiężników. No cóż, pozory mylą.

Zobacz profil autora http://mortis.forumpolish.com/t662-ptasi-email-alistaira#7309 http://mortis.forumpolish.com/t608-skrytka-672#2933
PisanieTemat: Re: Nieścieralne tatuaże Markusa Scarra  Sro 17 Sie 2016, 01:03

Pogoń za poszukiwanym doprowadziła dwójkę aurorów w samo centrum Śmiertelnego Nokturna.
Przez całą pogoń dwójka czarodziejów zachowywała odpowiedni dystans. W końcu nie był to widowiskowy pościg z masą zaklęć i fajerwerków. Poza tym, nie byłoby rozsądnie wszczynać wielkiej bitwy w samym środku Londynu. Oczywiście istniało takie prawdopodobieństwo, ale dopóki cel nie zorientował się, że jest śledzony, należało zachować maksimum dyskrecji.
Alistair obserwował spod kaptura budynek, do którego wszedł poszukiwany. Nieścieralne tatuaże. Auror był zaskoczony. Chociaż o nikim, kto żył i pracował na Nokturnie nie dało się powiedzieć, że był uczciwy, to mimo wszystko właściciel tak słynnego lokalu nie powinien z własnej woli ukrywać poszukiwanego zbiega. Czy coś się za tym kryło?
- Flynn, kiedy będą te posiłki? – spytał swojego partnera. Prewett wolał najpierw zaczekać na wsparcie. Kto wie, co siedzi w tej przeklętej ruderze?
Sponsored content


PisanieTemat: Re: Nieścieralne tatuaże Markusa Scarra  

Nieścieralne tatuaże Markusa Scarra

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry
Strona 1 z 5Idź do strony : 1, 2, 3, 4, 5  Next

Similar topics

-
» Studio Piercingu i Tatuażu
» Śnieżna Księżniczka
» Podręcznik do Starożytnych Run
» Szczyt Wieży
» Tajemnicze miejsce w Zakazanym Lesie

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
Mortis :: Rozgrywka fabularna :: Londyn :: Ulica Śmiertelnego Nokturnu-
Skocz do: