Non mor­tem ti­memus, sed co­gita­tionem Mor­tis


Share|

Prawa strona

Idź do strony : Previous  1, 2, 3  Next
avatar
Rocznik VI

Dodatkowe informacje biograficzne
AKTUALNIE POSIADANA RÓŻDŻKA: 12 cali, nieco giętka, włos z głowy wili, czarny orzech
OPANOWANE ZAKLĘCIA: Szkolne: OPPUGNO, PORTUS, TERGEO, ENERVATE, EXPELLIARMUS, FUMOS, IMMOBILUS, PETRIFICUS TOTALUS, GEMINO, ACCIO, AQUAMENTI, FINITE, HERBIVICUS, REPARO, VENTUS || Łatwe: EBUBLIO, OBSCURO, REPLEO, ANIMO LEPORE, CANTIS, MOBILE IMAGINEM, CAPILLUS TINCTURA, DULCIUS, MELOFORS ||Trudne: MEMORIA IMAGINEM, SALVIO HEXIA
OPIS POSTACI: Nadziejka o wzroście nieco większym od przeciętnej szesnastolatki, czyli jakieś takie 165. Waga... lekko poniżej normy, pomimo, że dużo je. Twarzyczka: dość okrąła i dziecięca, mały nosek, różane usteczka. Przy uśmiechu podkreślają się jej mocno policzki. Oczy zielone. Cera taka jakaś typowa dla środkowej, nieco wschodniej Europy. Dodatkowo piegi, ujawniające się bardziej latem. Brwi średniej grubości. Kasztanowe włosy bywają pofalowane, sięgają za ramiona. Czasami je spina w koczek. Grzywka samodzielnie obcięta, czasem ją zaczesuje bardziej na czoło, czasami bardziej w bok. W zależności od nastroju, nosi okulary. Nie ma specjalnie dużej wady. Uwielbia też wszelkie akcesoria do włosów, spinki, wstążki. Jej codzienne ubrania nawiązują nieco do minionych epok.

Zobacz profil autora http://mortis.forumpolish.com/t622-zwirzynta-nadziejki#3136 http://mortis.forumpolish.com/t623-zapiski-nadziejki#3145 http://mortis.forumpolish.com/t621-skrytka-numer-1996#3135
PisanieTemat: Re: Prawa strona  Czw 16 Cze 2016, 13:12

Troszkę udało jej się ukryć rozczarowanie, ale mimo wszystko wyglądała na niepocieszoną. I po to tak się zbierała w sobie, żeby nic nie wyszło? Spuściła wzrok. Nie chciała siadać. A tym bardziej nie chciała o tym rozmawiać. Niedawno odbyła rozmowę z przyjaciółką, która zakończyła się fatalnie. Z pielęgniarką miało być lepiej?
- Nie, dziękuję. Już o tym rozmawiałam z kimś... Ale... może zna pani jakieś inne sposoby na lepsze wysypianie się? Może picie jakichś ziół pomaga? Wiem, że niektóre mają różne działania uspokajające i nasenne, ale nie wiem, które by mi pomogły w takim łagodzeniu koszmarów... żebym po prostu budziła się w chociażby neutralnym humorze.
Zerknęła nieśmiało na pielęgniarkę.



❀✿❀❀✿❀❀✿❀
Say hello to the girl that I am!
You're gonna have to see through my perspective
I need to make mistakes just to learn who I am
And I don't wanna be so damn protected

avatar
Pielęgniarka

Dodatkowe informacje biograficzne
AKTUALNIE POSIADANA RÓŻDŻKA: Głóg; Pancerz Kikimory; 13
OPANOWANE ZAKLĘCIA: Zaklęcia szkolne: 1. ENERVATE 2. EPISKEY 3. ACCIO 4. ALOHOMORA 5. BOMBARDA 6. FINITE 7. REPARO 8. TERGEO 9. WINGARDIUM LEVIOSA 10. EXPELLIARMUS 11. FUMOS 12. PROTEGO 13. DIFFINDO 14. DRĘTWOTA 15. LOCOMOTOR MORTIS 16. AVIFORS 17. FLIPPENDO 18. LUMOS MAXIMA 19. PORTUS 20. REDUCTO 21. ZAKLĘCIE KAMELEONA 22. EVERTE STATUM 23. MIMBLE 24. PETRIFICUS TOTALUS Zaklęcia łatwe: 1. ANAPNEO 2. RENNERVATE 3. IMPEDIMENTA 4. SAGITTENT 5. STELEUS 6. REPLEO 7. ANIMO LEPORE 8. BONUM IGNIS 9. REPARIFORS 10. CARPE RETRACTUM 11. CISTEM APERIO 12. PESKIPIKSI PESTERNOMI 13. EBUBLIO 14. SAGITTA SURCULUS Zaklęcia trudne: 1. FERULA 2. ADVERSUM 3. GELATA CEREBRUM 4. ARRESTO MOMENTUM 5. FINITE INCANTATEM 6. VULNERA SANATUR 7. SERPENSORTIA 8. GELATA CEREBRUM 9. TURBINE IGNISIS
OPIS POSTACI: Charlotte w trakcie swojego dzieciństwa nigdy nie była specjalnie ładna. Zawsze wolała trzymać się w grupie osób, z którymi się przyjaźniła i wiedziała, że nie będą się z niej za plecami wyśmiewać. Cóż... Trzeba było przyznać, że Charlotte była po prostu gruba. Nie chodziło tu o kilka nadprogramowych kilogramów, tylko o dość sporą nadwagę z którą zmagała się przez znaczną część swojego dzieciństwa. Zawsze jednak starała się nadrabiać wszystko dobrym humorem. Obelgi i wyzwiska kierowane w jej stronę zawsze były odwracane przez Pannę Mark w żarty. Do tej pory często zdarza jej się powiedzieć coś nieodpowiedniego do danej sytuacji, co wywołuje śmiech u jej rozmówców. Dopiero, kiedy zaczęła dorastać, jej ciało zaczynało przybierać bardziej kobiece kształty. Nadmiar kilogramów z czasem całkowicie zanikł, kiedy urosła do 170cm, co pozwoliło dziewczynie na zawieranie nowych znajomości w nowej szkole, która okazała się być Niewidzialną Szkołą Magii. Do tajemnic należy jednak fakt, czy jest podobna bardziej do swej rodzicielki, czy raczej ojca. Chociaż ma bardzo dobry kontakt ze swoimi przybranymi rodzicami i bardzo ich kocha, w żaden sposób nie jest do nich podobna. Od swoich biologicznych rodziców udało jej się odziedziczyć czarno-brązowe włosy (zależnie od padającego na nie światła) i niebieskie oczy. Jednym spojrzeniem potrafi ocenić, czy osoba, z którą właśnie rozmawia próbuje ją okłamać. Podczas uśmiechania się (co robi dość często) w jej policzkach pojawiają się urocze dołeczki. Z reguły jest osobą ciepłą i przyjaźnie nastawioną, co nie oznacza jednak, że pozwoli wejść sobie na głowę pierwszemu-lepszemu uczniakowi.

Zobacz profil autora http://mortis.forumpolish.com/t569-przytulanki-charlotte http://mortis.forumpolish.com/t614-ksiega-charlotte http://mortis.forumpolish.com/t570-skrytka-numer-8468#2610
PisanieTemat: Re: Prawa strona  Czw 16 Cze 2016, 14:11

- Na lepszy sen, niezaprzeczalnie najlepszy jest eliksir Słodkiego Snu. Pijąc go nie musisz martwić się o koszmary, bo po tej miksturze nie ma żadnych snów. Ma jednak skutki uboczne i lepiej nie uzależnić się od niego. Dlatego nie mogę dać ci go poza skrzydło szpitalne. - Wyjaśniła jak najlepiej potrafiła, chociaż wydawało jej się, że nie szło jej to za dobrze. Nie była najlepsza w tłumaczeniu takich rzeczy. Na Merlina! Miała tu leczyć, a nie dokształcać uczniów.
- A co do ziół… Powinnaś się już uczyć na ich temat na zielarstwie. Poczekaj chwilę. – Westchnęła cicho, poprawiając okulary na nosie i ruszyła na swoje zaplecze. O ile gotowego eliksiru nie mogła dać Puchonce, to mogła poratować ją kilkoma ziołami.
Wróciła kilka minut później z trzema, małymi, materiałowymi woreczkami. Podeszła do Potockiej i dała jej jeden z woreczków.
- Tutaj masz melisę. - Wręczyła jej następny woreczek. - To jest lawenda. – Podała jej ostatnią torebkę. - A tutaj masz walerianę. Zalewaj je gorącą wodą, ale nie wrzątkiem i pij je na zmianę przed pójściem spać. Nie będziesz miała po nich skutków ubocznych, a działają uspokajająco i powinny ci pomóc. Niestety nie mogę zrobić dla ciebie nic innego.


avatar
Rocznik VI

Dodatkowe informacje biograficzne
AKTUALNIE POSIADANA RÓŻDŻKA: 12 cali, nieco giętka, włos z głowy wili, czarny orzech
OPANOWANE ZAKLĘCIA: Szkolne: OPPUGNO, PORTUS, TERGEO, ENERVATE, EXPELLIARMUS, FUMOS, IMMOBILUS, PETRIFICUS TOTALUS, GEMINO, ACCIO, AQUAMENTI, FINITE, HERBIVICUS, REPARO, VENTUS || Łatwe: EBUBLIO, OBSCURO, REPLEO, ANIMO LEPORE, CANTIS, MOBILE IMAGINEM, CAPILLUS TINCTURA, DULCIUS, MELOFORS ||Trudne: MEMORIA IMAGINEM, SALVIO HEXIA
OPIS POSTACI: Nadziejka o wzroście nieco większym od przeciętnej szesnastolatki, czyli jakieś takie 165. Waga... lekko poniżej normy, pomimo, że dużo je. Twarzyczka: dość okrąła i dziecięca, mały nosek, różane usteczka. Przy uśmiechu podkreślają się jej mocno policzki. Oczy zielone. Cera taka jakaś typowa dla środkowej, nieco wschodniej Europy. Dodatkowo piegi, ujawniające się bardziej latem. Brwi średniej grubości. Kasztanowe włosy bywają pofalowane, sięgają za ramiona. Czasami je spina w koczek. Grzywka samodzielnie obcięta, czasem ją zaczesuje bardziej na czoło, czasami bardziej w bok. W zależności od nastroju, nosi okulary. Nie ma specjalnie dużej wady. Uwielbia też wszelkie akcesoria do włosów, spinki, wstążki. Jej codzienne ubrania nawiązują nieco do minionych epok.

Zobacz profil autora http://mortis.forumpolish.com/t622-zwirzynta-nadziejki#3136 http://mortis.forumpolish.com/t623-zapiski-nadziejki#3145 http://mortis.forumpolish.com/t621-skrytka-numer-1996#3135
PisanieTemat: Re: Prawa strona  Czw 16 Cze 2016, 14:33

- Tak, uczyłam się. Ale nie wiem, które byłoby najlepsze... - powiedziała. Przecież już mówiła, że nie wie.
Poczekała grzecznie na pielęgniarkę. W tym czasie zerknęła nieśmiało przez okno. Nie chciała patrzeć na łóżka z pacjentami. Im mniej osób widziała teraz, tym lepiej.
Kiedy pielęgniarka powróciła, odebrała od niej kolejno woreczki starając się zapamiętać co jest w środku. Cóż, znała te rośliny. Nie powinna mieć trudności z rozróżnieniem ich.
- Bardzo dziękuję - posłała pielęgniarce słaby uśmiech. - Przepraszam za kłopot... do widzenia.
Dygnęła leciutko, po czym odwróciła się, aby opuścić skrzydło. Niestety zrobiła to zbyt szybko i nierozważnie, przez co doznała kontaktu pierwszego stopnia z drzwiami. Zrobiła kilka nieporadnych kroczków w tył łapiąc się za nos. Woreczki niestety zostały przez nią opuszczone. Nie pierwszy raz oberwała w nos i znała to uczucie. Nie bolało nigdy tak bardzo, ale łzy zawsze cisnęły się do oczu. Odciągnęła dłonie od twarzy mając nadzieję, że nie...
...niestety mogła dostrzec na nich ślady krwi.
Odwróciła się wystraszona do pielęgniarki. Naprawdę nie chciała zajmować jej czasu, ale chyba los chciał inaczej.

[Puchońska krew :heya: ]



❀✿❀❀✿❀❀✿❀
Say hello to the girl that I am!
You're gonna have to see through my perspective
I need to make mistakes just to learn who I am
And I don't wanna be so damn protected

avatar
Pielęgniarka

Dodatkowe informacje biograficzne
AKTUALNIE POSIADANA RÓŻDŻKA: Głóg; Pancerz Kikimory; 13
OPANOWANE ZAKLĘCIA: Zaklęcia szkolne: 1. ENERVATE 2. EPISKEY 3. ACCIO 4. ALOHOMORA 5. BOMBARDA 6. FINITE 7. REPARO 8. TERGEO 9. WINGARDIUM LEVIOSA 10. EXPELLIARMUS 11. FUMOS 12. PROTEGO 13. DIFFINDO 14. DRĘTWOTA 15. LOCOMOTOR MORTIS 16. AVIFORS 17. FLIPPENDO 18. LUMOS MAXIMA 19. PORTUS 20. REDUCTO 21. ZAKLĘCIE KAMELEONA 22. EVERTE STATUM 23. MIMBLE 24. PETRIFICUS TOTALUS Zaklęcia łatwe: 1. ANAPNEO 2. RENNERVATE 3. IMPEDIMENTA 4. SAGITTENT 5. STELEUS 6. REPLEO 7. ANIMO LEPORE 8. BONUM IGNIS 9. REPARIFORS 10. CARPE RETRACTUM 11. CISTEM APERIO 12. PESKIPIKSI PESTERNOMI 13. EBUBLIO 14. SAGITTA SURCULUS Zaklęcia trudne: 1. FERULA 2. ADVERSUM 3. GELATA CEREBRUM 4. ARRESTO MOMENTUM 5. FINITE INCANTATEM 6. VULNERA SANATUR 7. SERPENSORTIA 8. GELATA CEREBRUM 9. TURBINE IGNISIS
OPIS POSTACI: Charlotte w trakcie swojego dzieciństwa nigdy nie była specjalnie ładna. Zawsze wolała trzymać się w grupie osób, z którymi się przyjaźniła i wiedziała, że nie będą się z niej za plecami wyśmiewać. Cóż... Trzeba było przyznać, że Charlotte była po prostu gruba. Nie chodziło tu o kilka nadprogramowych kilogramów, tylko o dość sporą nadwagę z którą zmagała się przez znaczną część swojego dzieciństwa. Zawsze jednak starała się nadrabiać wszystko dobrym humorem. Obelgi i wyzwiska kierowane w jej stronę zawsze były odwracane przez Pannę Mark w żarty. Do tej pory często zdarza jej się powiedzieć coś nieodpowiedniego do danej sytuacji, co wywołuje śmiech u jej rozmówców. Dopiero, kiedy zaczęła dorastać, jej ciało zaczynało przybierać bardziej kobiece kształty. Nadmiar kilogramów z czasem całkowicie zanikł, kiedy urosła do 170cm, co pozwoliło dziewczynie na zawieranie nowych znajomości w nowej szkole, która okazała się być Niewidzialną Szkołą Magii. Do tajemnic należy jednak fakt, czy jest podobna bardziej do swej rodzicielki, czy raczej ojca. Chociaż ma bardzo dobry kontakt ze swoimi przybranymi rodzicami i bardzo ich kocha, w żaden sposób nie jest do nich podobna. Od swoich biologicznych rodziców udało jej się odziedziczyć czarno-brązowe włosy (zależnie od padającego na nie światła) i niebieskie oczy. Jednym spojrzeniem potrafi ocenić, czy osoba, z którą właśnie rozmawia próbuje ją okłamać. Podczas uśmiechania się (co robi dość często) w jej policzkach pojawiają się urocze dołeczki. Z reguły jest osobą ciepłą i przyjaźnie nastawioną, co nie oznacza jednak, że pozwoli wejść sobie na głowę pierwszemu-lepszemu uczniakowi.

Zobacz profil autora http://mortis.forumpolish.com/t569-przytulanki-charlotte http://mortis.forumpolish.com/t614-ksiega-charlotte http://mortis.forumpolish.com/t570-skrytka-numer-8468#2610
PisanieTemat: Re: Prawa strona  Pią 17 Cze 2016, 12:10

- Nie sprawiłaś mi żadnego kłopotu. Jeżeli dalej będziesz miała problemy ze spaniem, zgłoś się do któregoś z nauczycieli. Jeżeli dostanę od niego sowę, wtedy będę mogła ci wysłać eliksir Słodkiego Snu, a wtedy na pewno poczujesz się lepiej. – Posłała jej delikatny uśmiech, chcąc nieco pocieszyć Puchonkę, która wyglądała na strasznie podenerwowaną.
- Do widzenia. – Pożegnała się z nią i odwróciła się do odchodzącej uczennicy plecami i ruszyła, aby sprawdzić czy z innymi nastolatkami jest wszystko w porządku. Zatrzymała się jednak w połowie kroku, bo za plecami usłyszała trzask. Odwróciła się szybko i od razu zauważyła jak Nadzieja chwyta się za nos. Czyżby miała bliskie spotkanie z drzwiami ze skrzydła szpitalnego? Wróciła do niej, kładąc dłoń na jej ramieniu i uważnie przyglądając się jej twarzy.
Pokierowała ją w stronę łóżka, aby usiadła na miękkim materacu. Nie chciała, aby w razie czego, czarownica się przewróciła i potłukła jeszcze bardziej.
- Spokojnie. To nic takiego. – Posłała jej lekki uśmiech.
- Może trochę zaboleć. – Poinformowała biedną Puchonkę i wyciągnęła różdżkę z kieszeni fartucha. - Episkey. – Mruknęła celując w nos Potockiej.


PisanieTemat: Re: Prawa strona  Pią 17 Cze 2016, 12:10

The member 'Charlotte Mark' has done the following action : Rzut kością


'KOŚĆ K20' : 4



Zaw­sze trze­ba po­dej­mo­wać ry­zyko. Tyl­ko wte­dy uda nam się pojąć, jak wiel­kim cu­dem jest życie [...].
avatar
Rocznik VI

Dodatkowe informacje biograficzne
AKTUALNIE POSIADANA RÓŻDŻKA: 12 cali, nieco giętka, włos z głowy wili, czarny orzech
OPANOWANE ZAKLĘCIA: Szkolne: OPPUGNO, PORTUS, TERGEO, ENERVATE, EXPELLIARMUS, FUMOS, IMMOBILUS, PETRIFICUS TOTALUS, GEMINO, ACCIO, AQUAMENTI, FINITE, HERBIVICUS, REPARO, VENTUS || Łatwe: EBUBLIO, OBSCURO, REPLEO, ANIMO LEPORE, CANTIS, MOBILE IMAGINEM, CAPILLUS TINCTURA, DULCIUS, MELOFORS ||Trudne: MEMORIA IMAGINEM, SALVIO HEXIA
OPIS POSTACI: Nadziejka o wzroście nieco większym od przeciętnej szesnastolatki, czyli jakieś takie 165. Waga... lekko poniżej normy, pomimo, że dużo je. Twarzyczka: dość okrąła i dziecięca, mały nosek, różane usteczka. Przy uśmiechu podkreślają się jej mocno policzki. Oczy zielone. Cera taka jakaś typowa dla środkowej, nieco wschodniej Europy. Dodatkowo piegi, ujawniające się bardziej latem. Brwi średniej grubości. Kasztanowe włosy bywają pofalowane, sięgają za ramiona. Czasami je spina w koczek. Grzywka samodzielnie obcięta, czasem ją zaczesuje bardziej na czoło, czasami bardziej w bok. W zależności od nastroju, nosi okulary. Nie ma specjalnie dużej wady. Uwielbia też wszelkie akcesoria do włosów, spinki, wstążki. Jej codzienne ubrania nawiązują nieco do minionych epok.

Zobacz profil autora http://mortis.forumpolish.com/t622-zwirzynta-nadziejki#3136 http://mortis.forumpolish.com/t623-zapiski-nadziejki#3145 http://mortis.forumpolish.com/t621-skrytka-numer-1996#3135
PisanieTemat: Re: Prawa strona  Pią 17 Cze 2016, 12:25

Nie zrozumiała, dlaczego musiała się zgłaszać do nauczyciela z tym. Czemu pielęgniarka od razu nie mogła eliksiru jej wysłać? Bez sensu.
Po zderzeniu roztrzęsiona dziewczyna postanowiła jednak usiąść. Starała się nie upuścić ani jednej łezki, które tak czule obejmowały jej gałki oczne. Czym było życie.
Dała pielęgniarce naprawić swój nosek. Zacisnęła oczka, kiedy różdżka pielęgniarki zbliżyła się do jej twarzy. Po chwili odczuła mrowienie... a z jej nosa pociekło jeszcze więcej krwi. Otworzyła lekko oczka czekając, aż ta część ciała się naprawi, ale na marne. Czyżby pielęgniarce się nie udało? Nie miała jej tego za złe. W końcu to ona była teraz dzieckiem nieszczęścia i nawet najlepszemu czarodziejowi na świecie nie udałoby się jej pomóc. Mimo wszystko czekała grzecznie, aż pielęgniarka ponowi czary.
- Przepraszam, ma pani chusteczkę? - spytała wycierając dłonią krew, która spłynęła aż na jej piękne usteczka. Super. Cała upaćkana krwią. Szkoda, że tego ni widzi Fletcher. Spodobałoby mu się.



❀✿❀❀✿❀❀✿❀
Say hello to the girl that I am!
You're gonna have to see through my perspective
I need to make mistakes just to learn who I am
And I don't wanna be so damn protected

avatar
Pielęgniarka

Dodatkowe informacje biograficzne
AKTUALNIE POSIADANA RÓŻDŻKA: Głóg; Pancerz Kikimory; 13
OPANOWANE ZAKLĘCIA: Zaklęcia szkolne: 1. ENERVATE 2. EPISKEY 3. ACCIO 4. ALOHOMORA 5. BOMBARDA 6. FINITE 7. REPARO 8. TERGEO 9. WINGARDIUM LEVIOSA 10. EXPELLIARMUS 11. FUMOS 12. PROTEGO 13. DIFFINDO 14. DRĘTWOTA 15. LOCOMOTOR MORTIS 16. AVIFORS 17. FLIPPENDO 18. LUMOS MAXIMA 19. PORTUS 20. REDUCTO 21. ZAKLĘCIE KAMELEONA 22. EVERTE STATUM 23. MIMBLE 24. PETRIFICUS TOTALUS Zaklęcia łatwe: 1. ANAPNEO 2. RENNERVATE 3. IMPEDIMENTA 4. SAGITTENT 5. STELEUS 6. REPLEO 7. ANIMO LEPORE 8. BONUM IGNIS 9. REPARIFORS 10. CARPE RETRACTUM 11. CISTEM APERIO 12. PESKIPIKSI PESTERNOMI 13. EBUBLIO 14. SAGITTA SURCULUS Zaklęcia trudne: 1. FERULA 2. ADVERSUM 3. GELATA CEREBRUM 4. ARRESTO MOMENTUM 5. FINITE INCANTATEM 6. VULNERA SANATUR 7. SERPENSORTIA 8. GELATA CEREBRUM 9. TURBINE IGNISIS
OPIS POSTACI: Charlotte w trakcie swojego dzieciństwa nigdy nie była specjalnie ładna. Zawsze wolała trzymać się w grupie osób, z którymi się przyjaźniła i wiedziała, że nie będą się z niej za plecami wyśmiewać. Cóż... Trzeba było przyznać, że Charlotte była po prostu gruba. Nie chodziło tu o kilka nadprogramowych kilogramów, tylko o dość sporą nadwagę z którą zmagała się przez znaczną część swojego dzieciństwa. Zawsze jednak starała się nadrabiać wszystko dobrym humorem. Obelgi i wyzwiska kierowane w jej stronę zawsze były odwracane przez Pannę Mark w żarty. Do tej pory często zdarza jej się powiedzieć coś nieodpowiedniego do danej sytuacji, co wywołuje śmiech u jej rozmówców. Dopiero, kiedy zaczęła dorastać, jej ciało zaczynało przybierać bardziej kobiece kształty. Nadmiar kilogramów z czasem całkowicie zanikł, kiedy urosła do 170cm, co pozwoliło dziewczynie na zawieranie nowych znajomości w nowej szkole, która okazała się być Niewidzialną Szkołą Magii. Do tajemnic należy jednak fakt, czy jest podobna bardziej do swej rodzicielki, czy raczej ojca. Chociaż ma bardzo dobry kontakt ze swoimi przybranymi rodzicami i bardzo ich kocha, w żaden sposób nie jest do nich podobna. Od swoich biologicznych rodziców udało jej się odziedziczyć czarno-brązowe włosy (zależnie od padającego na nie światła) i niebieskie oczy. Jednym spojrzeniem potrafi ocenić, czy osoba, z którą właśnie rozmawia próbuje ją okłamać. Podczas uśmiechania się (co robi dość często) w jej policzkach pojawiają się urocze dołeczki. Z reguły jest osobą ciepłą i przyjaźnie nastawioną, co nie oznacza jednak, że pozwoli wejść sobie na głowę pierwszemu-lepszemu uczniakowi.

Zobacz profil autora http://mortis.forumpolish.com/t569-przytulanki-charlotte http://mortis.forumpolish.com/t614-ksiega-charlotte http://mortis.forumpolish.com/t570-skrytka-numer-8468#2610
PisanieTemat: Re: Prawa strona  Pią 17 Cze 2016, 13:43

Zmrużyła ze zdenerwowania oczy. Dlaczego, na Merlina, nic się nie stało?!
- Oczywiście, że tak. – Sięgnęła do szuflady z której wyciągnęła białą chusteczkę. Pospiesznie podała ją poszkodowanej dziewczynie, aby mogła zatamować dalszy rozlew krwi i tym samym ochronić ubranie przed zabrudzeniem.
Nie lubiła kiedy coś jej nie wychodziło, a tym bardziej, jeśli chodziło o zdrowie jej pacjentów. Nie mogła zrozumieć jednego prostego pytania: DLACZEGO? Przecież wszystko zrobiła tak jak zawsze. Wymach różdżką, słowa. Nie zrobiła nic innego.
- Przepraszam. Nie wiem co się stało. Spróbujemy jeszcze raz. – Mruknęła, marszcząc brwi. Odchrząknęła cicho i zamachnęła magicznym patykiem jeszcze raz. - Episkey. – Powiedziała nieco wyraźniej. Zazwyczaj nie miała problemów z rzuceniem zaklęcia medycznego. Co się stało jednak tym razem, że z różdżki nie wydobyła się nawet jedna, mała, uzdrowicielska iskierka?


PisanieTemat: Re: Prawa strona  Pią 17 Cze 2016, 13:43

The member 'Charlotte Mark' has done the following action : Rzut kością


'KOŚĆ K20' : 7



Zaw­sze trze­ba po­dej­mo­wać ry­zyko. Tyl­ko wte­dy uda nam się pojąć, jak wiel­kim cu­dem jest życie [...].
avatar
Rocznik VI

Dodatkowe informacje biograficzne
AKTUALNIE POSIADANA RÓŻDŻKA: 12 cali, nieco giętka, włos z głowy wili, czarny orzech
OPANOWANE ZAKLĘCIA: Szkolne: OPPUGNO, PORTUS, TERGEO, ENERVATE, EXPELLIARMUS, FUMOS, IMMOBILUS, PETRIFICUS TOTALUS, GEMINO, ACCIO, AQUAMENTI, FINITE, HERBIVICUS, REPARO, VENTUS || Łatwe: EBUBLIO, OBSCURO, REPLEO, ANIMO LEPORE, CANTIS, MOBILE IMAGINEM, CAPILLUS TINCTURA, DULCIUS, MELOFORS ||Trudne: MEMORIA IMAGINEM, SALVIO HEXIA
OPIS POSTACI: Nadziejka o wzroście nieco większym od przeciętnej szesnastolatki, czyli jakieś takie 165. Waga... lekko poniżej normy, pomimo, że dużo je. Twarzyczka: dość okrąła i dziecięca, mały nosek, różane usteczka. Przy uśmiechu podkreślają się jej mocno policzki. Oczy zielone. Cera taka jakaś typowa dla środkowej, nieco wschodniej Europy. Dodatkowo piegi, ujawniające się bardziej latem. Brwi średniej grubości. Kasztanowe włosy bywają pofalowane, sięgają za ramiona. Czasami je spina w koczek. Grzywka samodzielnie obcięta, czasem ją zaczesuje bardziej na czoło, czasami bardziej w bok. W zależności od nastroju, nosi okulary. Nie ma specjalnie dużej wady. Uwielbia też wszelkie akcesoria do włosów, spinki, wstążki. Jej codzienne ubrania nawiązują nieco do minionych epok.

Zobacz profil autora http://mortis.forumpolish.com/t622-zwirzynta-nadziejki#3136 http://mortis.forumpolish.com/t623-zapiski-nadziejki#3145 http://mortis.forumpolish.com/t621-skrytka-numer-1996#3135
PisanieTemat: Re: Prawa strona  Pią 17 Cze 2016, 14:07

- Dziękuję - złapała chusteczkę i otarła nos, przy okazji wycierając w nią palce. Kiwnęła tylko głową na słowa pielęgniarki, ale nie chciało jej się nic mówić. Łzy w oczach już trochę wyschły i nie groził im wylew.
Skrzywiła się lekko, kiedy zaklęcie naprawiło jej nos, który znowu przetarła chusteczką.
- Dziękuję - powtórzyła. Przyciskając wciąż materiał do twarzy, wstała, ukłoniła się lekko, po czym bardzo ostrożnie opuściła pomieszczenie. Drzwi zamykała powoli, żeby nie trzasnęły mocno. Następnie już szybszym krokiem udała się do dormitorium.
Nim skręciła, cofnęła się jeszcze. Zapomniała woreczków z ziołami. Zgarnęła je z podłogi i uciekła szybko ze skrzyła starając się, aby pielęgniarka jej nie zauważyła. Niestety tym razem drzwi trzasnęły.
Co za pechowy poranek, pomyślała, będąc już w łóżku.

zt



❀✿❀❀✿❀❀✿❀
Say hello to the girl that I am!
You're gonna have to see through my perspective
I need to make mistakes just to learn who I am
And I don't wanna be so damn protected

avatar
Pielęgniarka

Dodatkowe informacje biograficzne
AKTUALNIE POSIADANA RÓŻDŻKA: Głóg; Pancerz Kikimory; 13
OPANOWANE ZAKLĘCIA: Zaklęcia szkolne: 1. ENERVATE 2. EPISKEY 3. ACCIO 4. ALOHOMORA 5. BOMBARDA 6. FINITE 7. REPARO 8. TERGEO 9. WINGARDIUM LEVIOSA 10. EXPELLIARMUS 11. FUMOS 12. PROTEGO 13. DIFFINDO 14. DRĘTWOTA 15. LOCOMOTOR MORTIS 16. AVIFORS 17. FLIPPENDO 18. LUMOS MAXIMA 19. PORTUS 20. REDUCTO 21. ZAKLĘCIE KAMELEONA 22. EVERTE STATUM 23. MIMBLE 24. PETRIFICUS TOTALUS Zaklęcia łatwe: 1. ANAPNEO 2. RENNERVATE 3. IMPEDIMENTA 4. SAGITTENT 5. STELEUS 6. REPLEO 7. ANIMO LEPORE 8. BONUM IGNIS 9. REPARIFORS 10. CARPE RETRACTUM 11. CISTEM APERIO 12. PESKIPIKSI PESTERNOMI 13. EBUBLIO 14. SAGITTA SURCULUS Zaklęcia trudne: 1. FERULA 2. ADVERSUM 3. GELATA CEREBRUM 4. ARRESTO MOMENTUM 5. FINITE INCANTATEM 6. VULNERA SANATUR 7. SERPENSORTIA 8. GELATA CEREBRUM 9. TURBINE IGNISIS
OPIS POSTACI: Charlotte w trakcie swojego dzieciństwa nigdy nie była specjalnie ładna. Zawsze wolała trzymać się w grupie osób, z którymi się przyjaźniła i wiedziała, że nie będą się z niej za plecami wyśmiewać. Cóż... Trzeba było przyznać, że Charlotte była po prostu gruba. Nie chodziło tu o kilka nadprogramowych kilogramów, tylko o dość sporą nadwagę z którą zmagała się przez znaczną część swojego dzieciństwa. Zawsze jednak starała się nadrabiać wszystko dobrym humorem. Obelgi i wyzwiska kierowane w jej stronę zawsze były odwracane przez Pannę Mark w żarty. Do tej pory często zdarza jej się powiedzieć coś nieodpowiedniego do danej sytuacji, co wywołuje śmiech u jej rozmówców. Dopiero, kiedy zaczęła dorastać, jej ciało zaczynało przybierać bardziej kobiece kształty. Nadmiar kilogramów z czasem całkowicie zanikł, kiedy urosła do 170cm, co pozwoliło dziewczynie na zawieranie nowych znajomości w nowej szkole, która okazała się być Niewidzialną Szkołą Magii. Do tajemnic należy jednak fakt, czy jest podobna bardziej do swej rodzicielki, czy raczej ojca. Chociaż ma bardzo dobry kontakt ze swoimi przybranymi rodzicami i bardzo ich kocha, w żaden sposób nie jest do nich podobna. Od swoich biologicznych rodziców udało jej się odziedziczyć czarno-brązowe włosy (zależnie od padającego na nie światła) i niebieskie oczy. Jednym spojrzeniem potrafi ocenić, czy osoba, z którą właśnie rozmawia próbuje ją okłamać. Podczas uśmiechania się (co robi dość często) w jej policzkach pojawiają się urocze dołeczki. Z reguły jest osobą ciepłą i przyjaźnie nastawioną, co nie oznacza jednak, że pozwoli wejść sobie na głowę pierwszemu-lepszemu uczniakowi.

Zobacz profil autora http://mortis.forumpolish.com/t569-przytulanki-charlotte http://mortis.forumpolish.com/t614-ksiega-charlotte http://mortis.forumpolish.com/t570-skrytka-numer-8468#2610
PisanieTemat: Re: Prawa strona  Pią 17 Cze 2016, 16:37

Odetchnęła, gdy zaklęcie się powiodło, a nos został naprawiony. Zdawała sobie sprawę, że Episkey użyte na nosie nie należało do najprzyjemniejszych odczuć, ale było naprawdę skuteczne.
- Do widzenia. Uważaj na siebie. – Uśmiechnęła się, odprowadzając Puchonkę wzrokiem, uważnie obserwując, czy znów nie zechce blisko spotkać się z drzwiami.
Również zapomniała o woreczkach, które leżały teraz, rozsypane na podłodze. Wróciła do swoich obowiązków, a z letargu wyrwał ją dopiero głośny trzask drzwi. Odwróciła się w miejsce hałasu, marszcząc czoło.
Kim był śmieszek, który postanowił doprowadzić biedną pielęgniarkę do ataku serca?
Kiedy nie zauważyła niczego niepokojącego poszła na zaplecze.

[z tematu]


PisanieTemat: Re: Prawa strona  Sob 25 Cze 2016, 20:04

Środa, 23 czerwca, godzina 4:30

Obudziwszy wcześniej pannę @Charlotte Mark do sali wszedł @Ururu Marquez. Całkowicie blady i słaby, bełkocząc coś o wyprawie do Zakazanego Lasu i o tym, że ugryzła go dziwna roślina. Został ułożony na pierwszym łóżku i gdy poczuł twardy materac szpitalnego łoża od razu zakręciło mu się w głowie. Nim zdążył poinformować o swojej niedogodności, przekręcił się na bok i zwymiotował pod łóżko. Miał objawy silnego zatrucia trucizną z szeregu tych trudnych, a poza tym zaleczona przez niego (niewprawioną w magii leczniczej ręką) zaczęła puchnąć i czernieć, jakby tkanka została zaleczona, ale pod nią nadal przelewała się trucizna.


Ururu ma na tę chwilę zakaz wchodzenia do nowych tematów i na zakończenie roku, gdyż jego obecność w Wielkiej Sali zależy od efektów pracy pielęgniarki.
avatar
Pielęgniarka

Dodatkowe informacje biograficzne
AKTUALNIE POSIADANA RÓŻDŻKA: Głóg; Pancerz Kikimory; 13
OPANOWANE ZAKLĘCIA: Zaklęcia szkolne: 1. ENERVATE 2. EPISKEY 3. ACCIO 4. ALOHOMORA 5. BOMBARDA 6. FINITE 7. REPARO 8. TERGEO 9. WINGARDIUM LEVIOSA 10. EXPELLIARMUS 11. FUMOS 12. PROTEGO 13. DIFFINDO 14. DRĘTWOTA 15. LOCOMOTOR MORTIS 16. AVIFORS 17. FLIPPENDO 18. LUMOS MAXIMA 19. PORTUS 20. REDUCTO 21. ZAKLĘCIE KAMELEONA 22. EVERTE STATUM 23. MIMBLE 24. PETRIFICUS TOTALUS Zaklęcia łatwe: 1. ANAPNEO 2. RENNERVATE 3. IMPEDIMENTA 4. SAGITTENT 5. STELEUS 6. REPLEO 7. ANIMO LEPORE 8. BONUM IGNIS 9. REPARIFORS 10. CARPE RETRACTUM 11. CISTEM APERIO 12. PESKIPIKSI PESTERNOMI 13. EBUBLIO 14. SAGITTA SURCULUS Zaklęcia trudne: 1. FERULA 2. ADVERSUM 3. GELATA CEREBRUM 4. ARRESTO MOMENTUM 5. FINITE INCANTATEM 6. VULNERA SANATUR 7. SERPENSORTIA 8. GELATA CEREBRUM 9. TURBINE IGNISIS
OPIS POSTACI: Charlotte w trakcie swojego dzieciństwa nigdy nie była specjalnie ładna. Zawsze wolała trzymać się w grupie osób, z którymi się przyjaźniła i wiedziała, że nie będą się z niej za plecami wyśmiewać. Cóż... Trzeba było przyznać, że Charlotte była po prostu gruba. Nie chodziło tu o kilka nadprogramowych kilogramów, tylko o dość sporą nadwagę z którą zmagała się przez znaczną część swojego dzieciństwa. Zawsze jednak starała się nadrabiać wszystko dobrym humorem. Obelgi i wyzwiska kierowane w jej stronę zawsze były odwracane przez Pannę Mark w żarty. Do tej pory często zdarza jej się powiedzieć coś nieodpowiedniego do danej sytuacji, co wywołuje śmiech u jej rozmówców. Dopiero, kiedy zaczęła dorastać, jej ciało zaczynało przybierać bardziej kobiece kształty. Nadmiar kilogramów z czasem całkowicie zanikł, kiedy urosła do 170cm, co pozwoliło dziewczynie na zawieranie nowych znajomości w nowej szkole, która okazała się być Niewidzialną Szkołą Magii. Do tajemnic należy jednak fakt, czy jest podobna bardziej do swej rodzicielki, czy raczej ojca. Chociaż ma bardzo dobry kontakt ze swoimi przybranymi rodzicami i bardzo ich kocha, w żaden sposób nie jest do nich podobna. Od swoich biologicznych rodziców udało jej się odziedziczyć czarno-brązowe włosy (zależnie od padającego na nie światła) i niebieskie oczy. Jednym spojrzeniem potrafi ocenić, czy osoba, z którą właśnie rozmawia próbuje ją okłamać. Podczas uśmiechania się (co robi dość często) w jej policzkach pojawiają się urocze dołeczki. Z reguły jest osobą ciepłą i przyjaźnie nastawioną, co nie oznacza jednak, że pozwoli wejść sobie na głowę pierwszemu-lepszemu uczniakowi.

Zobacz profil autora http://mortis.forumpolish.com/t569-przytulanki-charlotte http://mortis.forumpolish.com/t614-ksiega-charlotte http://mortis.forumpolish.com/t570-skrytka-numer-8468#2610
PisanieTemat: Re: Prawa strona  Nie 26 Cze 2016, 12:26

Obudzona przez Ślizgona, wyskoczyła jak poparzona z łóżka, przecierając zaspane oczy. Na Merlina! Koniec Świata, czy coś znacznie gorszego?!
Dla biednego Ślizgona na pewno nie była to zbyt dobra noc. Jeden rzut oka na jego rękę powiedział jej wszystko. Pomogła dostać się mu na łóżko, w ostatnim momencie unikając jego pawia. Nie miała jednak czasu, żeby zająć się sprzątaniem. W moździerzu zgniotła kilka kamyczków bezoaru i posypała nią ranę chłopaka, a następnie owinęła ją dokładnie bandażem. Szczerze mówiąc wątpiła, że to podziała, ale musiała próbować wszystkiego. Na pewno nie zaszkodzi.
W mgnieniu oka popędziła na zaplecze, aby przygotować odpowiedni eliksir. Wcześniej jednak naskrobała list do dyrektora szkoły z prośbą o jak najszybsze przybycie do skrzydła. Musiała wiedzieć o tym, że jeden z uczniów wybrał się do Zakazanego Lasu i jest naprawdę poważnie zatruty. Wsunęła list do koperty, a następnie wręczyła ją swojej kaczuszce, aby jak najszybciej dostarczyła wiadomość. Teraz liczyła się każda minuta.  
Pobiegła na zaplecze, pospiesznie gotując wodę w kociołku. Przygotowała 2 ogniste ślimaki, róg garboroga, żądło żądlibąka i woda z rzeki Lete. Zabrała się za przygotowywanie antidotum na trudne trucizny, bo najprawdopodobniej tylko to pomoże biednemu Ślizgonowi.




Ostatnio zmieniony przez Charlotte Mark dnia Nie 26 Cze 2016, 15:24, w całości zmieniany 1 raz
PisanieTemat: Re: Prawa strona  Nie 26 Cze 2016, 12:26

The member 'Charlotte Mark' has done the following action : Rzut kością


'KOŚĆ K6' : 1



Zaw­sze trze­ba po­dej­mo­wać ry­zyko. Tyl­ko wte­dy uda nam się pojąć, jak wiel­kim cu­dem jest życie [...].
PisanieTemat: Re: Prawa strona  Pon 27 Cze 2016, 18:57

Dopiero obudzona, lecz już nie zaspana Charlotte weszła do skrzydła szpitalnego od razu biorąc się do pracy. Przyłożony do dłoni pana Marqeza bezoar łagodził ból i puchnięcie, ale ręka nadal czerniała. Podczas gdy chłopaczyna leżał na łóżku, a pot ściekał po jego czole, pielęgniarka udała się po składniki na odpowiednią truciznę. Była pewna, że są to objawy ciężkiego zatrucia i dlatego działała od razu. Niestety, pośpiech okazał się być zgubny, a jeden ze składników dostał się do kociołka za szybko, przez co cała mikstura wykipiała, oblewając wrzącym wywarem buty i przede wszystkim dłonie panny Mark. Poparzone ręce piekły i Charlotte nie wiedziała, od czego zacząć, bo po sali zaczęła płynąć piana wydobywająca się z kotła. Jakby problemów nie było wystarczając dużo...
Adara na szczęście usłyszała pukanie w szybę i niemal od razu odczytała list. Narzuciła na siebie atłasowy szlafrok i nie martwiąc się czymś takim, jak próba nałożenia na siebie odpowiedniego stroju pognała do skrzydła szpitalnego. Na całe szczęście, bo gdy weszła do środka zastała całkowitą katastrofę! pPrzez chwilę mrugała jeszcze lekko zaspanymi oczyma, by jak najszybciej zabrać się za ratowanie sytuacji.
- Chłoszczyść. - Rzuciła zaklęcie sprzątając przy tym bałagan wywołany przez nieudaną próbę uwarzenia eliksiru. popatrzyła na poranione ręce pielęgniarki i pokręciła tylko głową - naprawdę zatrudniła tutaj kogoś tak nieporadnego?
- Enervate. - Powiedziała cicho, celując różdżką na poparzenia. Pracowała wcześniej w Mungu, więc wiedziała, jak reagować na takie sytuacje.
- Wytłumaczysz mi potem, co się tutaj działo. Teraz trzeba działać. - Podeszła do Marqueza i skrzywiła się nieznacznie. Nie myślała nawet o tym, że trzeba będzie go jakoś ukarać za wyprawę do Zakazanego Lasu - mogło się bowiem okazać, że przypłaci to życiem.
- Przetrzyj mu czoło mokrą szmatką i pilnuj, żeby nie stracił przytomności. Ja w tym czasie uwarzę eliksir, żadne zaklęcie na to raczej nie pomoże. - Jak powiedziała, tak też zrobiła. Przygotowała kocioł, odpowiednie składniki i zabrała się do pracy.


K20 - Enervate
K6 - Antidotum na trudne trucizny
PisanieTemat: Re: Prawa strona  Pon 27 Cze 2016, 18:57

The member 'Mistrz Gry' has done the following action : Rzut kością


#1 'KOŚĆ K20' : 3

--------------------------------

#2 'KOŚĆ K6' : 4



Zaw­sze trze­ba po­dej­mo­wać ry­zyko. Tyl­ko wte­dy uda nam się pojąć, jak wiel­kim cu­dem jest życie [...].
Sponsored content


PisanieTemat: Re: Prawa strona  

Prawa strona

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry
Strona 2 z 3Idź do strony : Previous  1, 2, 3  Next

Similar topics

-
» Podręcznik do Zaklęć Złożonych (Rozdział I)
» Departament Przestrzegania Prawa Czarodziejów
» "Magiczne Wzory i Napoje" Arseniusa Jiggera [KLASY I-V]

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
Mortis :: Rozgrywka fabularna :: Hogwart :: I :: Skrzydło Szpitalne-
Skocz do: