Non mor­tem ti­memus, sed co­gita­tionem Mor­tis


Share|

Dom Rodziny Miracle

Idź do strony : Previous  1, 2
PisanieTemat: Re: Dom Rodziny Miracle  Sro 17 Sie 2016, 12:45

The member 'Kim Miracle' has done the following action : Rzut kością


'KOŚĆ K20' : 11



Zaw­sze trze­ba po­dej­mo­wać ry­zyko. Tyl­ko wte­dy uda nam się pojąć, jak wiel­kim cu­dem jest życie [...].
avatar
Auror

Dodatkowe informacje biograficzne
AKTUALNIE POSIADANA RÓŻDŻKA: CIS || WĄSY TROLLA||12 cali||Sztywna
OPANOWANE ZAKLĘCIA:
OPIS POSTACI:

Zobacz profil autora
PisanieTemat: Re: Dom Rodziny Miracle  Sro 17 Sie 2016, 21:12

Patrzył na dziewczyny z groźną miną, dokładnie badał je wzrokiem i przyglądał się temu co robią. Lubił przyjaciółkę Kimi, w sumie lubił wiele osób, chociaż zapewne znalazłoby się i kilka, których szczerze nienawidzi.
-Zobaczymy przy następnym rozdaniu kto się będzie śmiał... hahaha
Powiedział to a po chwili cicho i z lekkim smutkiem dodał jakby sam do siebie
-Mam nadzieję, że tym razem ja.
Wiedział, że musiało to wyglądać komicznie, ale lubił wygłupiać się jak robił coś ze swoim małym Krasnalem.
-Teraz nie macie szans z królem parkietu.
Puścił do nich oczko i i puścił całusa w powietrzu, a następnie popatrzył na karty, które Kimi podsunęła mu pod nos.
-To co my tutaj mamy? Czuję zapach zwycięstwa!
Pociągnął nosem i popatrzył na Hope, lub też Nadzieję. Długo starał się wymawiać jej polskie imię poprawnie, ale przynajmniej usłyszał, że mówi to dobrze!
-Tak więc Nadziejo, jak tam dzień?
PisanieTemat: Re: Dom Rodziny Miracle  Sro 17 Sie 2016, 21:12

The member 'Adam Miracle' has done the following action : Rzut kością


'KOŚĆ K20' : 14
avatar
Rocznik VI

Dodatkowe informacje biograficzne
AKTUALNIE POSIADANA RÓŻDŻKA: 12 cali, nieco giętka, włos z głowy wili, czarny orzech
OPANOWANE ZAKLĘCIA: Szkolne: OPPUGNO, PORTUS, TERGEO, ENERVATE, EXPELLIARMUS, FUMOS, IMMOBILUS, PETRIFICUS TOTALUS, GEMINO, ACCIO, AQUAMENTI, FINITE, HERBIVICUS, REPARO, VENTUS || Łatwe: EBUBLIO, OBSCURO, REPLEO, ANIMO LEPORE, CANTIS, MOBILE IMAGINEM, CAPILLUS TINCTURA, DULCIUS, MELOFORS ||Trudne: MEMORIA IMAGINEM, SALVIO HEXIA
OPIS POSTACI: Nadziejka o wzroście nieco większym od przeciętnej szesnastolatki, czyli jakieś takie 165. Waga... lekko poniżej normy, pomimo, że dużo je. Twarzyczka: dość okrąła i dziecięca, mały nosek, różane usteczka. Przy uśmiechu podkreślają się jej mocno policzki. Oczy zielone. Cera taka jakaś typowa dla środkowej, nieco wschodniej Europy. Dodatkowo piegi, ujawniające się bardziej latem. Brwi średniej grubości. Kasztanowe włosy bywają pofalowane, sięgają za ramiona. Czasami je spina w koczek. Grzywka samodzielnie obcięta, czasem ją zaczesuje bardziej na czoło, czasami bardziej w bok. W zależności od nastroju, nosi okulary. Nie ma specjalnie dużej wady. Uwielbia też wszelkie akcesoria do włosów, spinki, wstążki. Jej codzienne ubrania nawiązują nieco do minionych epok.

Zobacz profil autora http://mortis.forumpolish.com/t622-zwirzynta-nadziejki#3136 http://mortis.forumpolish.com/t623-zapiski-nadziejki#3145 http://mortis.forumpolish.com/t621-skrytka-numer-1996#3135
PisanieTemat: Re: Dom Rodziny Miracle  Sro 17 Sie 2016, 21:34

Nadzieja wcale nie była w szoku, kiedy pierwsza runda zakończyła się zwycięstwem Kim. Była w tym najlepsza, odkąd Hope pamiętała. Ogrywała w Hogwarcie każdego. Blondynka siedziała kartami ze swoim standardowym podekscytowaniem, zaś Potocka przybrała bardziej skupiony wyraz twarzy, aczkolwiek nie stroniła od śmiechów i uśmiechów. Wzięła do dłoni nowy komplet kart, wpatrując się w nie uważnie. Może teraz pójdzie jej lepiej.
- Bardzo pracowity, proszę pana - odpowiedziała. Przez moment chciała dodać coś więcej, lecz bała się, że zdradzi się z praktykami. Naprawdę nie chciała im o tym mówić. Dobrze wiedziała, że Kim nie spodobałoby się wybrane przez Nadź miejsce pracy. Może i by akceptowała to, ale tylko przez wzgląd na ich przyjaźń. Pan Miracle był aurorem, dobrze wiedział o niebezpieczeństwach w tego typu pracy. Hope wiedziała, że Kim czasem się o niego martwi. Nie chciałaby jej tworzyć dodatkowych problemów. Przemilczy, a ta się niczego nigdy nie dowie.
- Kim dobrze sobie radzi na praktykach? - spytała Adama chcąc również odpowiedzieć mu pytaniem, a jednocześnie nie wypytywać o jego życie osobiste. W końcu nie chciała być niemiła, bądź nachalna.



❀✿❀❀✿❀❀✿❀
Say hello to the girl that I am!
You're gonna have to see through my perspective
I need to make mistakes just to learn who I am
And I don't wanna be so damn protected

PisanieTemat: Re: Dom Rodziny Miracle  Sro 17 Sie 2016, 21:34

The member 'Nadzieja Potocka' has done the following action : Rzut kością


'KOŚĆ K20' : 18



Zaw­sze trze­ba po­dej­mo­wać ry­zyko. Tyl­ko wte­dy uda nam się pojąć, jak wiel­kim cu­dem jest życie [...].
avatar
Ścigający Złotych Chimer, Rocznik VI

Dodatkowe informacje biograficzne
AKTUALNIE POSIADANA RÓŻDŻKA: cyprys || róg jednorożca || sztywna || 11 cali
OPANOWANE ZAKLĘCIA: Enervate, Episkey, Lumos, Expelliarmus, Orbis, Everte Statum, Avifors, Oppugno, Fumos Duo, Protego Totalum, Flippendo Duo
OPIS POSTACI: Dziewczyna ma blond włosy, które są w w wiecznym nieładzie, albo związane w jakiś warkocz, bądź kucyk, a następnie rozpuszczone i poskręcane w fikuśne loki. Tęczówki są w barwie błękitu, roześmiane, błyszczące piękne oczęta. Zawsze widać u niej szeroki uśmiech, którym obdarowuje każdego, kogo napotka na swojej drodze. Jej cera jest jasna, ponieważ promienie słońca nie potrafią ubarwić jej skóry. Jednego dnia, gdy się opali jest czerwona jak pomidor, a następnego dnia nie ma już nic - ani czerwieni, ani brązu. Mierzy sobie 152 cm wzrostu i jakoś na to nie narzeka. Lubi być niska, mimo że zawsze musi patrzeć na innych z dołu. Waży 49 kg. Jest drobnej postury, więc czasami ma się wrażenie, że byle jaki podmuch wiatru zabierze ją ze sobą siną w dal. Jednak pozory mylą. Diabeł ukrył się w ciele aniołka. Dziewczyna ma naprawdę dużo siły.

Zobacz profil autora http://mortis.forumpolish.com/t771-zoo-kimi http://mortis.forumpolish.com/t773-pamietnik-kimi http://mortis.forumpolish.com/t770-skrytka-4487
PisanieTemat: Re: Dom Rodziny Miracle  Czw 18 Sie 2016, 15:11

Widząc minę jej taty zaśmiała się wesoło. Przeczesała swoje włosy niczym jakaś sławna aktorka. Nie mogła przestać się uśmiechać. To wszystko sprawiało, że dziewczyna czuła się niesamowicie szczęśliwa. Jej tata i kochana Nadziejka. Naprawdę jej ufała i zawsze mówiła o wszystkim. Była pewna, że tak było też ze strony jej przyjaciółki, że obie zawsze będą razem, że zawsze będą sobie mówić wszystko. No bo jakby inaczej? Nie mogłoby być, że one by coś przed sobą ukrywały.
- Nacieja ty mistrzu kart - zaśmiała się widząc, że tym razem przegrała. - Tatul coś ci dzisiaj słabo idzie - wytknęła język z szerokim, pozytywnym uśmiechem.
Wzięła karty i ponownie przetasowała, rozdała  od razu spojrzała w karty, aby zobaczyć, czy jej się udało wylosować coś dobrego. Nie mogła już się doczekać kiedy to porozmawiają z Nadźką w cztery oczy. Może Nadź poznała kogoś nowego, może ma plany na przyszłość? Kto wie.
- Bum - powiedziała, gdy już wiedziała co pokazać, aby wygrać.


Kim Miracle
Plan Lekcji
Eliksiry, OPCM, ONMS,
Transmutacja, Wróżbiarstwo,
Zaklęcia i Uroki, Zielarstwo
PisanieTemat: Re: Dom Rodziny Miracle  Czw 18 Sie 2016, 15:11

The member 'Kim Miracle' has done the following action : Rzut kością


'KOŚĆ K20' : 18



Zaw­sze trze­ba po­dej­mo­wać ry­zyko. Tyl­ko wte­dy uda nam się pojąć, jak wiel­kim cu­dem jest życie [...].
avatar
Auror

Dodatkowe informacje biograficzne
AKTUALNIE POSIADANA RÓŻDŻKA: CIS || WĄSY TROLLA||12 cali||Sztywna
OPANOWANE ZAKLĘCIA:
OPIS POSTACI:

Zobacz profil autora
PisanieTemat: Re: Dom Rodziny Miracle  Czw 18 Sie 2016, 22:37

Popatrzył na dziewczyny, na swoje karty, a następnie na ich karty i zaśmiał się w duchu.
-No Adam, szczęście dzisiaj nie dopisało... mistrzem już pewnie nie zostaniesz.
Teatralnym gestem rzucił karty na stół, wstał szybko odpychając nogami krzesło w tył i zrobił groźną minę.
-Nie ładnie tak oszukiwać w karty!
Uśmiechnął się i powoli zaczął odwracać w stronę schodów
-Pobawcie się dziewczyny grzecznie, a ja na trochę pójdę do gabinetu. A Ty Krasnalu nie szalej za bardzo.
Ostatnie słowa mówił z uśmieszkiem, nie groźnie, a raczej dla zabawy. Chwilę później zniknął na schodach udając się do swojego gabinetu, gdy tylko znalazł się w pomieszczeniu lekko trzasnął drzwiami i popatrzył na papiery, które tam miał.
-To co my tu mamy...
avatar
Rocznik VI

Dodatkowe informacje biograficzne
AKTUALNIE POSIADANA RÓŻDŻKA: 12 cali, nieco giętka, włos z głowy wili, czarny orzech
OPANOWANE ZAKLĘCIA: Szkolne: OPPUGNO, PORTUS, TERGEO, ENERVATE, EXPELLIARMUS, FUMOS, IMMOBILUS, PETRIFICUS TOTALUS, GEMINO, ACCIO, AQUAMENTI, FINITE, HERBIVICUS, REPARO, VENTUS || Łatwe: EBUBLIO, OBSCURO, REPLEO, ANIMO LEPORE, CANTIS, MOBILE IMAGINEM, CAPILLUS TINCTURA, DULCIUS, MELOFORS ||Trudne: MEMORIA IMAGINEM, SALVIO HEXIA
OPIS POSTACI: Nadziejka o wzroście nieco większym od przeciętnej szesnastolatki, czyli jakieś takie 165. Waga... lekko poniżej normy, pomimo, że dużo je. Twarzyczka: dość okrąła i dziecięca, mały nosek, różane usteczka. Przy uśmiechu podkreślają się jej mocno policzki. Oczy zielone. Cera taka jakaś typowa dla środkowej, nieco wschodniej Europy. Dodatkowo piegi, ujawniające się bardziej latem. Brwi średniej grubości. Kasztanowe włosy bywają pofalowane, sięgają za ramiona. Czasami je spina w koczek. Grzywka samodzielnie obcięta, czasem ją zaczesuje bardziej na czoło, czasami bardziej w bok. W zależności od nastroju, nosi okulary. Nie ma specjalnie dużej wady. Uwielbia też wszelkie akcesoria do włosów, spinki, wstążki. Jej codzienne ubrania nawiązują nieco do minionych epok.

Zobacz profil autora http://mortis.forumpolish.com/t622-zwirzynta-nadziejki#3136 http://mortis.forumpolish.com/t623-zapiski-nadziejki#3145 http://mortis.forumpolish.com/t621-skrytka-numer-1996#3135
PisanieTemat: Re: Dom Rodziny Miracle  Czw 18 Sie 2016, 23:01

Bum? BUM?! Kim z całą pewnością nie zdawała sobie sprawy, co właśnie rzekła i dlaczego wywołało to lekką bladość na twarzy Nadziejki. Uśmiechnęła się tylko spoglądając w swoje karty. Raz udało jej się wygrać, czuła się z tym bardzo dobrze, ale temat praktyk znowu w nią niespodziewanie uderzył. Powiedzieć Kim, czy nie powiedzieć? Może była ku temu dobra okazja, bo pan Miracle postanowił wrócić do pracy. O tej porze? Cóż, sama kilka razy malowała do świtu, ale to chyba coś innego, czyż nie?
Zaśmiała się znowu kilka razy. Przy tej rodzinie nie dało się inaczej. Następnie wykonała ruch, zastanawiając się mocno nad tym, czy przyznać się Kim do wszystkiego.
- Jak ci mijają wakacje? Podobają ci się praktyki? Z kim w końcu je masz? - rzuciła. Od razu przypomnieli jej się znajomi ze szkoły. Oh, tak bardzo miała ochotę z nimi wszystkimi porozmawiać. Albo chociaż o nich. Uwielbiała przecież to, a ostatnimi czasy nie miała się specjalnie do kogo odezwać. Zamieniła kilka słów z Graysenem, właściwie chyba już się tak bardzo nie nienawidzili, ale raczej byli wobec siebie neutralni.
Założyła grzywkę za ucho. Czasami jakieś pojedyncze kosmyki jej wystawały, chociaż zdążyła ją już ładnie zapuścić.



❀✿❀❀✿❀❀✿❀
Say hello to the girl that I am!
You're gonna have to see through my perspective
I need to make mistakes just to learn who I am
And I don't wanna be so damn protected

PisanieTemat: Re: Dom Rodziny Miracle  Czw 18 Sie 2016, 23:01

The member 'Nadzieja Potocka' has done the following action : Rzut kością


'KOŚĆ K20' : 19



Zaw­sze trze­ba po­dej­mo­wać ry­zyko. Tyl­ko wte­dy uda nam się pojąć, jak wiel­kim cu­dem jest życie [...].
avatar
Ścigający Złotych Chimer, Rocznik VI

Dodatkowe informacje biograficzne
AKTUALNIE POSIADANA RÓŻDŻKA: cyprys || róg jednorożca || sztywna || 11 cali
OPANOWANE ZAKLĘCIA: Enervate, Episkey, Lumos, Expelliarmus, Orbis, Everte Statum, Avifors, Oppugno, Fumos Duo, Protego Totalum, Flippendo Duo
OPIS POSTACI: Dziewczyna ma blond włosy, które są w w wiecznym nieładzie, albo związane w jakiś warkocz, bądź kucyk, a następnie rozpuszczone i poskręcane w fikuśne loki. Tęczówki są w barwie błękitu, roześmiane, błyszczące piękne oczęta. Zawsze widać u niej szeroki uśmiech, którym obdarowuje każdego, kogo napotka na swojej drodze. Jej cera jest jasna, ponieważ promienie słońca nie potrafią ubarwić jej skóry. Jednego dnia, gdy się opali jest czerwona jak pomidor, a następnego dnia nie ma już nic - ani czerwieni, ani brązu. Mierzy sobie 152 cm wzrostu i jakoś na to nie narzeka. Lubi być niska, mimo że zawsze musi patrzeć na innych z dołu. Waży 49 kg. Jest drobnej postury, więc czasami ma się wrażenie, że byle jaki podmuch wiatru zabierze ją ze sobą siną w dal. Jednak pozory mylą. Diabeł ukrył się w ciele aniołka. Dziewczyna ma naprawdę dużo siły.

Zobacz profil autora http://mortis.forumpolish.com/t771-zoo-kimi http://mortis.forumpolish.com/t773-pamietnik-kimi http://mortis.forumpolish.com/t770-skrytka-4487
PisanieTemat: Re: Dom Rodziny Miracle  Pią 19 Sie 2016, 17:00

Widząc, że Nadzieja zbladła zmarszczyła lekko brwi. czyżby źle się poczuła? Przyłożyła jej dłoń do czoła, ale nie wyczuła gorączki.
- Czujesz się dobrze? - zapytała z uśmiechem. Zastanawiała się, dlaczego Nadźka nie wybrała się na praktyki. dobrze by jej zrobiło coś nowego w jej życiu, a nie tylko rysunki i rysunki. Wiedziała, że jej przyjaciółka kochała rysować, ale jednak czasami powinna się jakoś rozerwać. Mogła namówić ją na wspólne praktyki. Żałowała, że tego nie zrobiła. Byłoby więcej czasu razem i w ogóle.
Widząc, że Nadzieja się uśmiecha odetchnęła z ulga. Chociaż tutaj na chwilę przestanie rysować, bo Kim jej nie da rysować. Muszą się trochę rozerwać. Jutro pójdą na jakieś małe zakupy, czy to na Pokątną, czy to do jakiegoś mugolskiego sklepu. Nie muszą przecież nic kupować. Mogą po prostu pooglądać ładne rzeczy.
- Wakacje dosyć szybko mi mijają - zaczęła odpowiadać. - Praktyki są super. Poznałam ojca Kaylin. Nie masz pojęcia jaki jest super. Chciałabym być taka jak on - rozmarzyła się i cicho zaśmiała. - Bo wiesz ja jestem strasznie roztrzepana, a on naprawdę bardzo ułożony. Jest tym, czym nie jestem ja - wyszczerzyła się i spojrzała w swoje karty. - W sumie taty nie ma, może sobie pogadać. Pogramy dalej jak wróci - zakomunikowała. - Praktyki mam z Maurycym i Antigone. W ogóle spóźniłam się na pierwsze spotkanie i pan Wittermore kazał mi stać pod ścianą - przewróciła oczami.
- A tobie jak mijają wakacje? Spotkałaś kogoś nowego? Ile stworzyłaś rysunków? - zapytała z uśmiechem podpierając łokcie na stole i na dłoniach układając podbródek.


Kim Miracle
Plan Lekcji
Eliksiry, OPCM, ONMS,
Transmutacja, Wróżbiarstwo,
Zaklęcia i Uroki, Zielarstwo
avatar
Rocznik VI

Dodatkowe informacje biograficzne
AKTUALNIE POSIADANA RÓŻDŻKA: 12 cali, nieco giętka, włos z głowy wili, czarny orzech
OPANOWANE ZAKLĘCIA: Szkolne: OPPUGNO, PORTUS, TERGEO, ENERVATE, EXPELLIARMUS, FUMOS, IMMOBILUS, PETRIFICUS TOTALUS, GEMINO, ACCIO, AQUAMENTI, FINITE, HERBIVICUS, REPARO, VENTUS || Łatwe: EBUBLIO, OBSCURO, REPLEO, ANIMO LEPORE, CANTIS, MOBILE IMAGINEM, CAPILLUS TINCTURA, DULCIUS, MELOFORS ||Trudne: MEMORIA IMAGINEM, SALVIO HEXIA
OPIS POSTACI: Nadziejka o wzroście nieco większym od przeciętnej szesnastolatki, czyli jakieś takie 165. Waga... lekko poniżej normy, pomimo, że dużo je. Twarzyczka: dość okrąła i dziecięca, mały nosek, różane usteczka. Przy uśmiechu podkreślają się jej mocno policzki. Oczy zielone. Cera taka jakaś typowa dla środkowej, nieco wschodniej Europy. Dodatkowo piegi, ujawniające się bardziej latem. Brwi średniej grubości. Kasztanowe włosy bywają pofalowane, sięgają za ramiona. Czasami je spina w koczek. Grzywka samodzielnie obcięta, czasem ją zaczesuje bardziej na czoło, czasami bardziej w bok. W zależności od nastroju, nosi okulary. Nie ma specjalnie dużej wady. Uwielbia też wszelkie akcesoria do włosów, spinki, wstążki. Jej codzienne ubrania nawiązują nieco do minionych epok.

Zobacz profil autora http://mortis.forumpolish.com/t622-zwirzynta-nadziejki#3136 http://mortis.forumpolish.com/t623-zapiski-nadziejki#3145 http://mortis.forumpolish.com/t621-skrytka-numer-1996#3135
PisanieTemat: Re: Dom Rodziny Miracle  Sob 20 Sie 2016, 12:44

- Nie, wszystko w porządku - odpowiedziała z uśmiechem, gdy przyjaciółka wykazała nadmierne zainteresowanie. - Coś mi się przypomniało, ale to nieistotne.
Kolejne kłamstwo. Cóż, to było właściwie nic nieznacząca kropla w tym bajorku, które powoli się tworzyło u stóp Potockiej. Im większe to rosło, tym większa szansa na to, że w końcu wpadnie i utonie. Wystarczyłoby, gdyby na przykład zainicjowała spotkanie z kimś ze znajomych w domu. To mógłby być ktoś naprawdę bliski całej rodzinie, na przykład taki Maurycy. Zapewne spytałyby został o swoje odczucia wobec praktyk, po czym dorzucono by do tego frazesem "Hope się podoba na swoim". Wtedy grunt z pewnością osunąłby jej się pod stopami... chyba, że udałoby jej się kuzynka na osobności poprosić o zachowanie tego w tajemnicy. Ale czemu od razu snuć teorie spiskowe, skoro właśnie teraz powinna się bawić?
Dziewczynie udało się wyłonić z natłoku myśli, ażeby wysłuchać opowieści przyjaciółki. Spoglądając na właścicielkę blond czupryny, nie do końca potrafiła przetrawić podane jej fakty. Czyżby ojciec nowej znielubionej przez Hope osoby został oznaczony pozytywną etykietką? Krótkim chichot poleciał jako pierwszy komentarz do wypowiedzi panny Miracle. Nakaz stania pod ścianą brzmiał naprawdę komicznie. W końcu to były praktyki w ministerstwie, a nie lekcje najmłodszych klas.
- Też jest taki dziwny jak jego córka? - mruknęła chcąc powstrzymać odradzającą się w niej niechęć do panienki Wittermore. Nie pojawiło się między nimi niczego większego, Hope podejrzewała, że Kaylin zapomni o starciu mającym miejsce na zakończeniu roku, lecz wciąż się obawiała nieco konfrontacji z nią, o którą nie było trudno, skoro Krukonka była na wszystkich zajęciach. - I mówisz, że Petera nie ma? Wiesz może, czy jednak się nie zapisał, czy może nie zakwalifikował?
Gryfon wyglądał na ułożonego chłopaka. Hope co prawda nie znała go długo, lecz pokładała w nim zaufanie, jako że miał bardzo dobre więzi z Maurycym oraz Kim.
Na zadane pytania wzruszyła tylko ramionami.
-Nihil novi, ledwo mam czas napisać jakikolwiek list do Ciebie, czy kogokolwiek innego, a co dopiero wyjść gdzieś, żeby spotkać nowych ludzi - wykrzywiła wargi w słabym uśmiechu. - Co do rysunków to nie wiem, dość dużo, ale wszystkie był tylko ćwiczeniowe. Gotowe prace mam tylko w formie obrazów. Pani Auditore nie daje mi się skupiać na kredkach, wciąż uważa, że liczy się tylko malarstwo, ale wcale nie jestem taka pewna tych słów.
Skoro są przy takich lekkich tematach, to może warto poruszyć te drażliwe? Przed rozpoczęciem roku trzeba wysuszyć bajorko kłamstw, samo tego nie zrobi. Poza tym... nie mówiła Carrowowi o tym, aby trzymał jej obecność na praktykach w tajemnicy. Nie wyobrażała sobie nawet informować go o czymś takim. To by było dziwne, poniżające, nienormalne... On przecież może powiedzieć wszystko Wittermore! Naprawdę czarnym scenariuszem byłoby poznanie prawdy przez Kim od kogoś takiego jak Kaylin. Nie, zdecydowanie nie mogło do tego dojść. Lico Potockiej znowu na chwilę zbladło, aby po chwili pokryć się niezdrowym rumieńcem narastającym wraz z każdym kolejnym wypowiedzianym słowem. Drżące spojrzenie skupione w jednym punkcie gdzieś na stole, łzy cisnące się pod powieki i nerwowo przecierane dłonie.
- Muszę ci coś powiedzieć... Tak naprawdę to się zapisałam na praktyki, ale nie chciałam nikomu mówić, gdyż byście mnie odciągali od tego pomysłu, albo martwilibyście się... Nikomu nie mówiłam, dopiero rodzicom, kiedy przyszedł już list dotyczący przyjęcia mnie. Wybrałam praktyki w Brygadzie Uderzeniowej... Ale to naprawdę nic takiego, tylko biurowa robota i parzenie kawy - zakończyła dynamicznie, wciąż nie unosząc wzroku. Czy jej ulżyło? Nawet jeśli, nie poczuła tego, ściśnięta niepewnością reakcji przyjaciółki.



❀✿❀❀✿❀❀✿❀
Say hello to the girl that I am!
You're gonna have to see through my perspective
I need to make mistakes just to learn who I am
And I don't wanna be so damn protected

Sponsored content


PisanieTemat: Re: Dom Rodziny Miracle  

Dom Rodziny Miracle

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry
Strona 2 z 2Idź do strony : Previous  1, 2

Similar topics

-
» Ród Rogińskich
» Dorzecze
» Rodziny Fabularne
» 009. Zakładanie rodzin i posiadanie dzieci
» Leśna polana

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
Mortis :: Rozgrywka fabularna :: Londyn :: Mieszkania i posiadłości-
Skocz do: