Non mor­tem ti­memus, sed co­gita­tionem Mor­tis


Share|

Pokój nauczycielski

PisanieTemat: Pokój nauczycielski  Wto 29 Gru 2015, 16:11

Kwadratowa komnatka zdająca się być za mała by pomieścić wszystkich profesorów i dzieło rąk ich podopiecznych w jednym momencie, ale od czego jest magia. Ulokowane nieopodal Sali wejściowej pomieszczenie z widokiem na klepsydry punktowe, do którego wstępu nie ma nikt poza kadrą nauczycielską i samym dyrektorem.




Ostatnio zmieniony przez Administrator fabularny dnia Pią 06 Maj 2016, 20:39, w całości zmieniany 1 raz
PisanieTemat: Re: Pokój nauczycielski  Wto 08 Mar 2016, 16:20

@Adara Fletcher, @Costi Lupei, @Hugh Fraser, @Vakel Bułhakow, @Jacob Fell, @Marcus Rutherford

Minęło już sporo czasu od osadzenia Adary na stanowisku dyrektora Hogwartu i przyszedł odpowiedni moment na ogłoszenie przez nią swojego zastępcy. Tym razem nie było potrzeby zwoływać członków ministerstwa, jednak spotkanie całej Rady Pedagogicznej było nieuniknione.
Pokój Nauczycielski został na ten czas nie tyle wysprzątany, co ogarnięty, a krzesła poustawiane wokół długiego stołu. To znajdujące się na jego końcu zarezerwowane było, oczywiście, dla samej dyrektorki. Do rozpoczęcia spotkania było jeszcze jakieś pół godziny, a zachodzące słońce oświetlało pomieszczenie wskazując, że pora kolacji zbliżała się coraz bardziej. Zdecydowanie dobrze będzie skończyć radę przed jedzeniem.
avatar
Bezrobotna

Dodatkowe informacje biograficzne
AKTUALNIE POSIADANA RÓŻDŻKA: 11 cali, dosyć giętka, ozdobiona motywem liści na rączce. Rdzeń ze szponu hipogryfa, drewno olchowe.
OPANOWANE ZAKLĘCIA: ACCIO, ALOHOMORA, AQUAMENTI, CONFUNDUS, HERBIVICUS, INCENDIO, LUMOS, MOBILICORPUS, SILLENCIO, TERGEO, CONJUNCTIVITIS, DRĘTWOTA, EXPELLIARMUS, PROTEGO, NERVATE, LEVICORPUS, IMPERTURBABLE, KAPROUN, LIBERACORPUS, ANESTHESIA, RENNERVATE, REPARIFORS, OBSCURO, MULTICORFOS, REPLEO, BONUM IGNIS, CHŁOSZCZYŚĆ, MUFFLIATO, FINITE INCANTATEM, INCARCEROUS, SOMNO, UPIOROGACEK, SALVIO HEXIA, PROTEGO HORRIBILIS, VULNERA SANATUR, FERULA
OPIS POSTACI: Zgodnie z kanonem wyglądu rodziny Blacków, Adara jest wysoką, szczupłą kobietą o delikatnej budowie ciała. Porusza się z niewymuszonym wdziękiem. Postawę ma typową dla damy wychowanej w arystokratycznej rodzinie: z lekko zadartą głową i zawsze wyprostowanymi plecami. Jej ruchy są eleganckie i oszczędne. Ma w sobie coś takiego... Chyba jakąś wewnętrzną charyzmę, która pozwala jej utrzymać ciszę bez podnoszenia głosu i skupia na niej wzrok wielu osób, sprawiając tym samym, że nigdy nie narzekała na brak powodzenia u płci przeciwnej. Rysy twarzy ma łagodne, regularne. Pełne usta rzadko układają się w uśmiechu. Wyraziste oczy mają ciemną oprawę i kolor orzechowy. Na tęczówce można wyróżnić kilka ciemniejszych plamek, które dodają głębi temu spojrzeniu. Długie włosy w kolorze ciemnego brązu, wpadającego niemal w czerń, naturalnie układają się w fale i loki o dość nieregularnych rozmiarach i kształtach. Na ogół wymagają spięcia, by nie utrudniały jej pracy. Najczęściej można ją zobaczyć w ubraniach w kolorach ciemnych i chłodnych (czernie, granaty, fiolety, zielenie). Ubrana zawsze stosownie do sytuacji. Lubi rzeczy eleganckie, ale niewyzywające.

Zobacz profil autora http://mortis.forumpolish.com/t361-sowa-adary#510 http://mortis.forumpolish.com/t360-skrytka-nr-366#509
PisanieTemat: Re: Pokój nauczycielski  Czw 10 Mar 2016, 00:03

W porównaniu z radą szkoły, spotkanie grona pedagogicznego było właściwie wydarzeniem całkiem sympatycznym. Po siedmiu latach pracy w Hogwarcie przywykła już do luźnej atmosfery, która towarzyszyła tym posiedzeniom, a od czasu przyjęcia funkcji wicedyrektora umiała je też całkiem sprawnie poprowadzić. To miało być pierwsze większe zebranie od czasu jej nieszczęsnego awansu, ale nie czuła w związku z tym żadnej presji. Nie spodziewała się też innego traktowania ze strony swoich kolegów i koleżanek. Byłaby wręcz zirytowana, gdyby nagle zaczęli ją traktować z przesadnym dystansem. Zwłaszcza, że potrzebowała ich zaufania bardziej niż zwykle. Ministerstwo właziło z butami do szkoły, a ona nie miała dość czasu i sił, by mierzyć się z tym w pojedynkę. Naprawdę miała dość na głowie i bez tego! Liczyła więc, że grono pedagogiczne zewrze szeregi i wspólnie obronią się przed śliskimi mackami Crouchów. Węszący wokół jej nie zawsze słusznych wyborów biurokraci... Nawet nie chciała się zastanawiać nad tym ile zbędnych kłopotów mogłoby jej to sprawić! Z pewnych rzeczy musiałaby się wytłumaczyć. Jak długo szkoła pozostawała dla niej bezpieczną kryjówką, tak długo wszystko powinno tutaj zostać po staremu. No dobrze - mniej więcej po staremu. Adara miała kilko pomysłów, które chciała wprowadzić w życie. Wprawdzie zależało jej na dobrych kontaktach z współpracownikami, ale jednocześnie było kilka rzeczy, który wybitnie ją drażniły, i które zamierzała zmienić w niedalekiej przyszłość. Koniec końców to oni zgotowali jej ten los! Teraz powinni choć trochę tego pożałować. W pierwszej kolejności: punktualność. Dotąd nie mogła jej wymagać od nauczycieli, a tylko od uczniów. Lepiej niech nikt nie próbuje się dziś spóźniać...
Ona sama do pokoju nauczycielskiego zeszła na długo przed czasem. Po dwóch tygodniach uporała się już z całą biurokracją, którą w spadku pozostawił jej poprzednik. Ucierpiały na tym nieco lekcje, na które nie miała zbyt dużo czasu i przede wszystkim jej szklarnia, której nie doglądała nawet w połowie tak często jakby chciała. Nie miała nawet czasu na przesadzenie mandragor! Biedactwa męczyły się w ciasnych doniczkach. Będzie musiała poszukać sobie zastępstwa, albo chociaż zatrudnić praktykanta do pomocy! Nie miała też czasu, by złapać gdzieś po godzinach Constantina. Choć widywała go codziennie, nie miała czasu by choćby pomilczeć w jego towarzystwie i ze zdziwieniem stwierdzała, że tęskni. Oczywiście nie przyznawała się do tego głośno nawet przed sobą samą. Ściany mają uszy.
Zatrzymała się przy swoim nowym krześle i z ponurą miną zerknęła na to, które powinien zająć nowy wicedyrektor. To nie będzie prosta decyzja. - westchnęła w myślach, opierając dłoń na dyrektorskim stołku, na którym chwilę później usiadła. Poprawiła pedantycznie materiał czarnej szaty, a potem kontrolnie musnęła palcami włosy, by upewnić się, że jej kok wciąż jest nienaganny. Prezentowała się jak zawsze doskonale: elegancka i do bólu schludna. Surowa dyrektor Fletcher. Cień ponurego uśmiechu zaigrał na jej wargach. Zerknęła na zegarek, sprawdzając czas, a potem rozsiadła się wygodniej. Czekała.



I have died so many times,
But i am still alive
avatar
Dyrektor Hogwartu, Opiekun Hufflepuffu, Numerolog

Dodatkowe informacje biograficzne
AKTUALNIE POSIADANA RÓŻDŻKA: Olcha, 13 cali, włókno z pachwiny nietoperza, mało giętka
OPANOWANE ZAKLĘCIA: Enervate, Finite, Bąblogłowy, Expeliarmus, Protego, Drętwota, Lumos, Nox, Depulso, Everte Statum, Immobilus, Repirifage, Accio, Alohomora, Colloportus, Chłoszczyść, Acetabulum Lava, Bombarda Maxima, Constant Visio, Erecto, Oculus Reparo, Quietus, Siccum, Wskaż mi, Pakuj, Anapneo, Anesthesia, Repariforos, Fiedfyre, Obliviate, Sectumsempra, Szatańska Pożoga, Acis Missle, Volnera Sanatur, Salvio Hexia, Upiorogacek, Avada Kedavra, Finite Incantatem, Skurge, Somno, Zaklęcie Kameleona, Repello Muggletum, Adversum, Ne Apportation, Protego Horribilis
OPIS POSTACI: Wysoki, bo mierzący ponad 185 centymetrów wzrostu mężczyzna o ektomorficznej budowie ciała. Nie jest zbyt wysportowany, ale od jakiegoś czasu nad tym pracuje. Mimo tego sprawia wrażenie lekko wychudzonego. Ciało Bułhakowa, głównie plecy, uda i pośladki pokryte są szeregiem szpecących je blizn, będących nieprzyjemną pamiątką po rodzinnym domu. Pomimo wielu okazji ku temu nie usunął ich nigdy, być może po to, aby przypominały mu wydarzenia, które go ukształtowały. Włosy ma brązowe. Charakterystyczną dla nich jest niesforna, opadająca na oko grzywka, w chwilach stresu często przez niego przeczesywana. Oczy szarozielone. Posiada wszystkie cechy wyglądu, które powinny składać się na typowego paszczura - ziemniaczany nos, wyjątkowo jasne i rzadkie brwi, idealny do rozgniatania orzechów, perfekcyjnie kwadratowy podbródek i wiecznie zdenerwowane spojrzenie, a mimo tego z jakiegoś niewytłumaczalnego powodu rozkochał w sobie niejedną pannę. (Może to prawda, że kobiety podświadomie lecą na złych facetów?) Zawsze wyjątkowo czysty, zadbany i schludny. Dba o swój wizerunek. Nosi się w drogich, szytych na miarę ubraniach. Roznosi wokół siebie przyjemny zapach kwiatowej woni, czasami wymieszany z kadzidłem lub świecami do medytacji. Na pierwszy rzut oka widać, że jest bogaty, a przynajmniej na takiego pozuje i wychodzi mu to zadziwiająco dobrze.

Zobacz profil autora http://mortis.forumpolish.com/t335-sowa-vakela http://mortis.forumpolish.com/t412-dziennik-buly-omega http://mortis.forumpolish.com/t346-skrytka-nr-384
PisanieTemat: Re: Pokój nauczycielski  Nie 13 Mar 2016, 00:41

Drugą osobą w gabinecie był (kto by się tego spodziewał...) nasz ukochany profesor numerologii. Zawsze przychodził punktualnie, więc szczególnie dzisiaj nie mógł darować sobie przekroczenia progu gabinetu nowej pani dyrektor w idealnym co do sekundy czasie. Zamknął za sobą drzwi ze spokojną miną i spojrzał na Fletcher. Nie wyglądała na szczególnie zadowoloną z awansu, ale to Rosjaninowi nie przeszkadzało - wycofanie się Adary w cień było mu na rękę, a ewentualne usunięcie jej ze stołka nie będzie trudne. Czy był zarozumiały? Cóż - tak. Tylko jak miał nie być, skoro jak dotąd wszystko uchodziło mu na sucho?
- Dzień dobry. - melodyjny głos poniósł się po pustym pomieszczeniu. Nie podobało mu się, że nikogo poza nim tutaj jeszcze nie przywiało, bo liczył na to, że będzie mógł traktować swoich współpracowników poważnie.
Widział się w tym gabinecie za gargulcem. Nie teraz, o teraz miał za dużo na głowie, ale w niedalekiej przyszłości planował Hogwart przejąć z rąk zdrajczyni krwi. Wywróciłby system nauczania do góry nogami. Wreszcie! Chyba... chyba, że Jewgienij zażyczy sobie, by pozostał w Rosji na dłużej. Nie odmówi mu nigdy.
Spokojnym krokiem podszedł do swojego krzesła, zajmowanego już od dobrego roku, po czym przysiadł na nim spokojnie i odwrócił głowę w stronę surowej czarnej wdowy.
- Wygląda na to, że reszta postanowiła się spóźnić. Wzruszająca niespodzianka. - ziewnął przeciągle, przysłaniając usta ręką. Czuł się wśród nauczycieli nieco swobodniej niż wśród uczniów. - Nie zdążyłem pogratulować ci nowego stanowiska. Musiałaś pragnąć go z całego serca, skoro sama głosowałaś na Crouchową.


3w2 / 8
Coś ty Atenom zrobił, Sokratesie,
Że ci ze złota statuę lud niesie,
Otruwszy pierwej?
PisanieTemat: Re: Pokój nauczycielski  Czw 17 Mar 2016, 12:10

@Hugh Fraser, @Jacob Fell, @Marcus Rutherford

Do sali zaczęli wchodzić pierwsi nauczyciele, choć jeszcze nie pojawili się wszyscy. Mimo iż z początku pokazywali Adarze swoje wsparcie, głosując na nią zamiast na Florence Crouch teraz... Cóż, teraz zdawało się, że nie spieszyło im się na spotkanie, które zwołała. Czy miała to być pierwsza oznaka buntu? A może po prostu nie traktowali pani Fletcher na tyle poważnie, by zjawiać się o określonym czasie?
Gdy zegar wybił godzinę spotkania w drzwiach sali pojawili się profesor Liadonray wraz z profesorem Windergarde, dyskutując bardzo głośno (no dobrze, kłócąc się). Wydawać by się mogło, że to jedyna atrakcja dzisiejszego dnia.
avatar
Bezrobotny

Dodatkowe informacje biograficzne
AKTUALNIE POSIADANA RÓŻDŻKA: Grab, 14 cali, pióro gryfa, sztywna. Zdobienie: plecionka celtycka
OPANOWANE ZAKLĘCIA: Accio, Adversum, Alohomora, Avifors, Avis, Arania Exumai, Carpe Retractum, Cerpitus, Dissendium, Draconifors, Drędwota, Episkey, Erecto, Extinguetur Ignis, Homorphus, Expelliarmus, Extinguetur Ignis, Finite Incantatem, Homorphus Fumos, Illegiblilus Impertubale, Immobilus, Herbivicus, Lacarnum Inflamari, Lapifors, Lumos, Peskipiksi Pesternomi, Protego, Protego Maxima, Petrificus Totalus, Repleo, Salvio Hexia, Turbine Ignisis, Rictusempra, Utevo Lux, Verdillious
OPIS POSTACI: Hugh nie wyróżnia się na tle innych mężczyzn, ani wzrostem, ani ponad przeciętną urodą. Szkot jest dość przeciętny, a włosy będące zazwyczaj w nieładzie nie dodają mu powagi, jaką powinien mieć nauczyciel. Zdaje się nie przejmować w jakim stanie znajduje się jego czupryna, choć stara się by ciemne kosmyki nie wchodziły mu na brązowe oczy.

Zobacz profil autora http://mortis.forumpolish.com/t349-zwierzyniec-hugh#484 http://mortis.forumpolish.com/t330-skrytka-nr-521
PisanieTemat: Re: Pokój nauczycielski  Czw 17 Mar 2016, 20:06

Jak raz Hugh nie był spóźniony przez swojego czworonoga. Tym razem winę za jego pojawienie się aż dwie minuty za późno musiał wziąć na samego siebie. Nie była to przecież jego wina, że wreszcie znalazł trochę więcej czasu i mógł sobie poczytać jedną z zakupionych ostatnio książek. Zaczytał się, ot cała historia. Mamrocząc coś pod nosem stanął przed drzwiami i spojrzał na Cecil która dziś była zadziwiająco radosna i niemalże cały czas machała ogonem.
- Damy radę, aye? Później pójdziemy na spacer. Też nie lubię tych wszystkich spotkań
Nachylił się by pogłaskać po łbie brodatego psiaka, po czym otworzył drzwi i jak zwykle ostatni w sali pojawił się Fraser. Uraczył będących w pomieszczeniu nauczycieli delikatnym uśmiechem, po czym nie tłumacząc się zajął pierwsze lepsze miejsce. Padło na te oddalone trzy krzesła dalej od Vakela, zaś podążająca wiernie za Hugh sunia usiadła na podłodze obok niego.
- Jak zawsze ostatni, ale dotarłem.
Powiedział patrząc na ich nową panią dyrektor jednocześnie drapiąc za uchem swojego psiaka. Nikt nie wiedział, jak bardzo Hugh się cieszył że na dzisiejszym spotkaniu nie będzie żadnych grubych szych z ministerstwa przy których trzeba będzie udawać, że wszystko jest znacznie innego stanu niż w rzeczywistości.


avatar
Nauczyciel Transmutacji

Dodatkowe informacje biograficzne
AKTUALNIE POSIADANA RÓŻDŻKA: 11 cali, mahoń, pióro feniksa
OPANOWANE ZAKLĘCIA: - Expelliarmus - Homenum Revelio - Reparo - Bombarda - Protego - Gemino - Oppungo - Reparifarge - Orbis - Immobilus - Lumos - Accio - Drętwota - Lumos Maxima - Mobilicorpus - Rennervate - Avis - Homorphus - Lapifors - Trucido - Utevo Lux - Muffliato - Expulso - Obliviate - Vulnera Sanantur - Protego Maxima - Protego Horibilis - Adversum- Anteoculatia - Avifors - Densaugeo - Duro - Furnuculus - Vera Verto - Caudam - Conchita - Homorphus - Meloforos - Lapifors - Tentaclifors - Serpensortia - Draconifors
OPIS POSTACI: Wysoki, mierzący około 186 cm mężczyzna o krótkich, jasnych blond włosach oraz niebieskich oczach, dobrze zbudowany (codziennie ćwiczy w domu - często wykonuje czynności fizyczne, które mógłby wykonać za pomocą czarów, jednak uważa, że zastępowanie wszystkiego magią byłoby po prostu nudne). Po prawej stronie nosa ma mały pieprzyk, a przez całe jego plecy przechodzi wielka blizna, która zaczyna się na ramieniu, a kończy w okolicy biodra (pozostałość po walce ze smokiem w której zginęła jego żona i z której on sam ledwo uszedł z życiem). Ma ostry wyraz twarzy i rzadko się uśmiecha, gdyby spotkał teraz kogoś kto po raz ostatni widział go kilka lat temu to prawdopodobnie by go nie poznał. W jego wzroku kryje się żal i cierpienie, które tłamsi w sobie, bardzo rzadko nawiązuje z kimś kontakt emocjonalny. Ubiera się w standardowe szaty czarodziejów głównie dlatego, że dobrze się w nich czuje. Na palcu prawej dłoni nosi obrączkę ślubną, której nigdy nie zdejmuje.

Zobacz profil autora http://mortis.forumpolish.com/t529-sowa-prof-jacob-fell http://mortis.forumpolish.com/t528-skrytka-nr-713
PisanieTemat: Re: Pokój nauczycielski  Pią 18 Mar 2016, 00:18

Jacob przeszedł przez próg chwilę po wybiciu godziny spotkania. Gdy tylko drzwi zostały zamknięte to od razu się otworzyły a w progu stanął wysoki mężczyzna ubrany w luźną czarną szatę, który tylko rozejrzał się po pomieszczeniu posyłając krótkie spojrzenie Adarze a następnie Vakelowi, uśmiechnął się lekko i zrobił krok do przodu pchając trzymane drzwi do tyłu aby się same zamknęły, gdy tak się stało powiedział głośno:
- Witam wszystkim, przepraszam za to lekkie spóźnienie - Rozejrzał się jeszcze raz żeby sprawdzić czy przypadkiem nie przegapił jeszcze kogoś znajomego i ruszył wolnym krokiem przez salę, gdy dotarł do okrągłego stołu usiadł przy najbliższym wolnym miejscu i założył nogę na nogę kładąc dłonie na blacie. Po chwili zaczął wystukiwać jakiś przypadkowy rytm palcami w oczekiwaniu na przyjście reszty kadry nauczycielskiej, co jakiś czas ogląda się na drzwi i nową dyrektorkę, lekko mrużąc oczy jednak cały czas się przy tym do niej uśmiechając, gdy wszyscy się zebrali po kolei zlustrował wszystkich członków kadry z osobna.
avatar
Bezrobotny

Dodatkowe informacje biograficzne
AKTUALNIE POSIADANA RÓŻDŻKA: 13 i ¾ cala, berberys i wąsy trolla, bardzo sztywna. Bardzo delikatna, wąska różdżka z jasnego drewna, pozbawiona jakichkolwiek ozdób.
OPANOWANE ZAKLĘCIA: ACCIO – ADVERSUM – ALOHOMORA – ANAPNEO – ANESTHESIA – BONUM IGNIS – CHŁOSZCZYŚĆ – CISTEM APERIO – COLLOPORTUS – NON CONFRINGETUR – ENERVATE – EPISKEY – ERECTO – EXPELLIARMUS – EXTINGUETUR IGNIS – FERULA – FINITE – FINITE INCANTATEM – FLIPPENDO – HOVERUS – IMPERTURBABLE – IMPERVIUS – LANUAE MAGICAE – LUMOS MAXIMA – NOX – PROTEGO HORRIBILIS – REJICIUNT APPELATIONIS – RENNERVATE – REPARIFARGE – REPARO – SEZAM MATERIO – SICCUM – SPONGIFY – TERGEO – WINGARDIUM LEVIOSA
OPIS POSTACI: Przeciętnego wzrostu, rudy mężczyzna o zielonych oczach, smukłej sylwetce i bogatej kolekcji wełnianych swetrów we wszystkich kolorach tęczy. W dobrym świetle można go nawet uznać za przystojnego, o ile zignoruje się jego zapadłe policzki i lekko złamany nos. Przydługie (miejscami sięgające aż do połowy karku – czasem nawet do ramion, gdy mężczyzna uzna, że wybranie się do fryzjera, który wie co robi, jest zbyt męcząca) proste włosy i broda są wyraźnie zadbane, a noszone przez niego ubrania za swoje ceny powinny być zszywane złotą nicią i samoczynnie się prać – ot, uroki pochodzenia z obrzydliwie bogatej rodziny.

Zobacz profil autora http://mortis.forumpolish.com/t657-ptaszarnia#3435 http://mortis.forumpolish.com/t656-skrytka-78#3433
PisanieTemat: Re: Pokój nauczycielski  Pon 28 Mar 2016, 01:44

Szczerze mówiąc Caolán nie był wielkim fanem spotkań w pełnym składzie grona pedagogicznego. Nie chodziło tu nawet o jego prywatne relacje z większością nauczycieli, rzecz jasna - do większości z nich miał dość ambiwalentny stosunek, a raczej o fakt, że od objęcia pozycji opiekuna domu musiał się na nich udzielać. Tym bardziej gdy chodziło w nich o tak ważne rzeczy jak mianowanie nowego wicedyrektora przez, wciąż pachnącą nowością, nową dyrektorkę.

Mężczyzna westchnął cicho, w ostatnim momencie łapiąc puszczone przez profesora Fella drzwi, które o mały włos nie zatrzasnęły mu się na twarzy. Była to w pewnej części jego wina. Jakby nie patrzeć powiadomienie młodszego mężczyzny, że ktoś idzie niecałe dwa kroki za nim nie sprawiłaby mu fizycznego bólu, a oskarżanie blondyna o to, że nie wziął pod uwagę czegoś, o czym po prostu nie wiedział, byłoby cokolwiek nie w porządku.

Mimo to, Caolán przyznał w myślach, lekko przechylając głowę na bok, mógł chociaż spojrzeć do tyłu, żeby upewnić się, że nie trzaśnie drzwiami.

- Przepraszam za najście... - mężczyzna zaczął miękko, rozglądając się uważnie po pokoju, gotowy w każdej chwili wybronić się ze wszelkich ataków wynikających z jego spóźnienia. Choćby na pewno byłoby to ciekawą umiejętnością, Caolán nie miał najmniejszego wpływu na kobiece problemy Ślizgonek. Za to jako opiekun miał obowiązek odprowadzenia ją do pielęgniarki. Tym bardziej, że ów problem wynikł w trakcie jego zajęć. Mimo to wolałby uniknąć wnikania w szczegóły, dziewczyna zasługiwała na odrobinę prywatności.

Wracając do obserwacji...

W pierwszym momencie uderzyły go dwie rzeczy: po pierwsze - prawdopodobnie powinien się przebrać po zajęciach w coś bardziej wystawnego niż sweter i spodnie do Quidditcha (nawet jeśli nie miał na to czasu). Po drugie - na sali nie było Lupeia. Ciekawe, czy opiekun Gryffindoru w ogóle wiedział o tym spotkaniu...



when my skin starts crawling
i feel all your eyes on me

PisanieTemat: Re: Pokój nauczycielski  Pon 28 Mar 2016, 19:47


Z powodu bardzo długiej nieobecności Adary pozwalam sobie pokierować jej postacią i zakończyć wreszcie ten temat.

Większość nauczycieli spóźniła się na spotkanie, co jednak można było im wybaczyć - pomiędzy końcem zajęć a rozpoczęciem rady mieli bardzo mało czasu i niektórzy po prostu nie mieli jak przebiec całego zamku tak, by udało im się zdążyć. Większość nauczycieli stawiła się na miejsce, z wyjątkiem profesora Lupeia, ale ten będzie miał zapewne do pogadania z dyrektorką na osobności na ten temat. Reszta już siedziała w sali, gdy Fletcher chrząknęła i rozejrzała się po znanych jej twarzach. Wiedziała, że w tej szkole nie ma nikogo, komu chciałaby powierzyć stołek wicedyrektora (tak, jak i siebie w życiu nie zrobiłaby dyrektorką). Musiała jednak wybrać i postanowiła postawić na mniejsze zło i... Jej małą słabość.
- Nie przedłużajmy. - Zaczęła. - Po kilku tygodniach zastanawiania się podjęłam wreszcie decyzję odnośnie tego, kto zajmie moje miejsce na stanowisku wicedyrektora. Mój wybór padł na profesora Bułhakowa. Mam nadzieję, że poradzi pan sobie z nowymi obowiązkami. - Po tej wypowiedzi spotkanie trwało jeszcze przez jakąś chwilę. Nauczyciele ustalali wiele spraw organizacyjnych i w końcu rozeszli się kontynuować swoje obowiązki.


@Adara Fletcher: +30 Punktów Nauki, +10ʛ
@Vakel Bułhakow: +30 Punktów Nauki, +10ʛ
@Hugh Fraser: +30 Punktów Nauki, +10ʛ
@Jacob Fell: +30 Punktów Nauki, +10ʛ
@Caolán Báirseach: +30 Punktów Nauki, +10ʛ


Adara Fletcher, Vakel Bułhakow, Hugh Fraser, Jacob Fell, Caolán Báirseach [z tematu].

Sponsored content


PisanieTemat: Re: Pokój nauczycielski  

Pokój nauczycielski

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry
Strona 1 z 1

Similar topics

-
» Pokój nauczycielski
» Pokój nauczycielski
» Pokój Nauczycielski
» Pokój wizytowy
» Pokój Chemika

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
Mortis :: Rozgrywka fabularna :: Hogwart :: Parter-
Skocz do: