Non mor­tem ti­memus, sed co­gita­tionem Mor­tis


Share|

Ulica

Idź do strony : Previous  1, 2, 3, 4
PisanieTemat: Re: Ulica  Czw 11 Sie 2016, 23:19


Piekarz nerwowo zerknął na córkę idącą do piekarni. Mruknął coś pod nosem, po czym wrócił do rozmowy z aurorem.
- Nie, chyba nie mówił wiele. A jeśli chodzi o kobietę to miała zawsze na głowie kapelusz, ale niestety nie mogę sobie przypomnieć koloru włosów, miała je schowane pod nim - powiedział żywo gestykulując. Oczywiście nie załapał, że Prewettowi chodziło o kolor skóry.
- Tatku, chodź tu na chwilę! - usłyszeliście głos dziewczyny dochodzący z pomieszczenia, w którym chwilę temu zniknęła. Zapach spalonego pieczywa zwiększył swoje natężenie w sklepie, lecz później zaczął słabnąć.
- Właściwie to nie wiem, co mógłbym jeszcze dodać... - powiedział piekarz wahający się, czy może sobie pójść tak po prostu. Córka jednak ponownie zawołała. - Proszę mi wybaczyć - skłonił się lekko i ruszył do pomieszczenia, w którym zapewne znajdował się piec. Dwóch ostatnich mężczyzn stojących dotychczas w kolejce, opuściło sklep w poirytowaniu, zostawiając jakąś starowinkę. Ta zdawała się mieć dostatecznie dużo czasu. Młodzież przy stoliku wciąż siedziała i pałaszowała suche bułki.
Alistair miał jakieś dwie, trzy minuty "wolnego". Mógł oczywiście opuścić już piekarnię, ale też mógł ponownie zaczepić piekarza, kiedy ten ukazał się przy ladzie.
avatar
Zastępca Kierownika Kwatery Głównej Aurorów

Dodatkowe informacje biograficzne
AKTUALNIE POSIADANA RÓŻDŻKA: 12,5 cala, czarny bez, szpon hipogryfa, raczej sztywna
OPANOWANE ZAKLĘCIA: Szkolne: Accio, Lumos, Locomotor, Nox, Enervate, Expelliarmus, Protego, Fumos, Drętwota, Petrificus Totalus, Everte Statum, Aqua Eructo, Wingardium Leviosa, Duro, Riddiculus Łatwe: Impedimetna, Procella, Sardinus Eructo, Mansio, Frigidus Flamma, Suspensorius, Zaklęcie czterech stron świata, Ocius, Reparifors, Vermillious, Ericius Mutationem, Avis, Entropomorphis Trudne: Sectumsempra, Purpura Flamma, Obliviate, Adversum, Protego Horribilis, Baubillous, Incarcerous, Finite Incantatem
OPIS POSTACI: Alistair to całkowite zaprzeczenie stereotypowego wizerunku tajnego agenta. Gdy spotkasz na ulicy Prewetta, nie zobaczysz niczym niewyróżniającego się, średniego wzrostu osobnika, którego nie zaszczycisz niczym więcej, jak krótkim spojrzeniem. Auror to osoba, która jest niezwykle charakterystyczna. Ktoś, kto mierzy metr i dziewięćdziesiąt pięć centymetrów oraz posiada muskulaturę, której mógłby pozazdrościć nie jeden kulturysta, siłą rzeczy rzuca się w oczy. Jakby tego było mało, całe ciało Prewetta zdobi masa przeróżnych blizn, z których najbardziej charakterystyczną jest ta, ciągnąca się od prawego kącika wargi, aż do prawego ucha (taki przedłużony, jednostronny forced smile Jokera). Reszta cech aparycji nie jest tak spektakularna. Twarde i wyraźne rysy twarzy, wieczny, kilkudniowy zarost, krótko przycięte, czarne włosy oraz chłodne szare oczy. Nic nadzwyczajnego. Nie mniej, patrząc na Alistaira ma się wrażenie, że stoi przed tobą okrutny morderca o niezbyt rozwiniętym intelekcie, a nieszanowany auror i łowca czarnoksiężników. No cóż, pozory mylą.

Zobacz profil autora http://mortis.forumpolish.com/t662-ptasi-email-alistaira#7309 http://mortis.forumpolish.com/t608-skrytka-672#2933
PisanieTemat: Re: Ulica  Pią 12 Sie 2016, 20:18

Czarodziejowi nie umknął fakt, że coś złego działo się na zapleczu piekarni. Co to było? Prewetta mało to obchodziło. Ostatecznie, co piekarz i jego córka mogli robić nielegalnego na tyłach zakładu? Handlować blachami i deskami do pieczywa z przemytu? A nawet gdyby, to powstrzymanie ich nie leżało w gestii Alistaira. To była robota dla BUMu. Co innego, gdyby poczciwy piekarz palił zwłoki w swoim piecu, albo wypiekał zatrute bułki. Jednakże wszystko wskazywało na to, że sprzedawca nie był kryptoczarnoksiężnikiem tylko zwykłym piekarzem, któremu rozwalił się piec.
Gdy piekarz poszedł na zaplecze, Alistair postanowił zaczekać. Chociaż nie spodziewał się uzyskać więcej interesujących informacji, to mimo wszystko chciał podjąć ostatnią próbę dowiedzenia się czegoś o nieznajomej kobiecie. Słysząc reakcję piekarza, Prewett był niemal pewny, że towarzysząca celowi kobieta nie była tą poszukiwaną. Skoro piekarz nie zorientował się, że chodziło o kolor skóry, a nie o włosy, to raczej nie wyróżniała się zbytnio. W takim razie może była dziwką? To mogłoby tłumaczyć ilość jedzenia, jaką cel kupował. Z drugiej strony, Alistair zapamiętał z pochodu ROM, że poszukiwany był sporym mężczyzną. Duże ilości zakupionego jedzenia nie powinny dziwić.
- Mam jeszcze do pana tylko jedno pytanie. – rzekł, gdy piekarz ponownie podszedł do lady. – Może mi pan opisać tą kobietę? Jak wyglądała? Czy coś mówiła? Wzbudziła w panu ciekawość, bądź jakieś podejrzenia? – Alistair był niemal pewny, że nie dowie się niczego ciekawego i zaraz opuści piekarnie. Z drugiej strony, czego on oczekiwał? Przecież dostał już więcej informacji, niż mógł sobie życzyć. Z drugiej strony nigdy nic nie wiadomo. Może piekarza olśni i a nuż sobie coś przypomni?
PisanieTemat: Re: Ulica  Pią 12 Sie 2016, 20:31


- Nie, była całkowicie normalna. Wyglądała na taką... no wie pan. Zdystansowaną. Nie odzywała się, chyba tylko "Dzień dobry" i "Do widzenia", ale to tak cichutko, ledwo ustami ruszała... - powiedział piekarz rozglądając się za kolejką. Westchnął tylko lekko zrozpaczony. Najpierw wypadek przy pracy, teraz brak klientów. A z resztą, może i dobrze, że poszli, skoro nie miał świeżego pieczywa. Dostrzegł również gapiącą się na niego i aurora młodzież.
- A wy tu co!? Idźcie sobie! - machnął na nich ręką, może nieco bardziej niż zamierzał. Spojrzał następnie na aurora. Czy ten miał zamiar w końcu skończyć przepytywanie? Piekarz chciał obsłużyć w końcu ostatniego i jedynego klienta.
avatar
Zastępca Kierownika Kwatery Głównej Aurorów

Dodatkowe informacje biograficzne
AKTUALNIE POSIADANA RÓŻDŻKA: 12,5 cala, czarny bez, szpon hipogryfa, raczej sztywna
OPANOWANE ZAKLĘCIA: Szkolne: Accio, Lumos, Locomotor, Nox, Enervate, Expelliarmus, Protego, Fumos, Drętwota, Petrificus Totalus, Everte Statum, Aqua Eructo, Wingardium Leviosa, Duro, Riddiculus Łatwe: Impedimetna, Procella, Sardinus Eructo, Mansio, Frigidus Flamma, Suspensorius, Zaklęcie czterech stron świata, Ocius, Reparifors, Vermillious, Ericius Mutationem, Avis, Entropomorphis Trudne: Sectumsempra, Purpura Flamma, Obliviate, Adversum, Protego Horribilis, Baubillous, Incarcerous, Finite Incantatem
OPIS POSTACI: Alistair to całkowite zaprzeczenie stereotypowego wizerunku tajnego agenta. Gdy spotkasz na ulicy Prewetta, nie zobaczysz niczym niewyróżniającego się, średniego wzrostu osobnika, którego nie zaszczycisz niczym więcej, jak krótkim spojrzeniem. Auror to osoba, która jest niezwykle charakterystyczna. Ktoś, kto mierzy metr i dziewięćdziesiąt pięć centymetrów oraz posiada muskulaturę, której mógłby pozazdrościć nie jeden kulturysta, siłą rzeczy rzuca się w oczy. Jakby tego było mało, całe ciało Prewetta zdobi masa przeróżnych blizn, z których najbardziej charakterystyczną jest ta, ciągnąca się od prawego kącika wargi, aż do prawego ucha (taki przedłużony, jednostronny forced smile Jokera). Reszta cech aparycji nie jest tak spektakularna. Twarde i wyraźne rysy twarzy, wieczny, kilkudniowy zarost, krótko przycięte, czarne włosy oraz chłodne szare oczy. Nic nadzwyczajnego. Nie mniej, patrząc na Alistaira ma się wrażenie, że stoi przed tobą okrutny morderca o niezbyt rozwiniętym intelekcie, a nieszanowany auror i łowca czarnoksiężników. No cóż, pozory mylą.

Zobacz profil autora http://mortis.forumpolish.com/t662-ptasi-email-alistaira#7309 http://mortis.forumpolish.com/t608-skrytka-672#2933
PisanieTemat: Re: Ulica  Wto 16 Sie 2016, 21:01

Słowa piekarza, utwierdziły Prewetta, że wcześniejsze przypuszczenia dotyczące daremnego czekania i dowiadywanie się czegoś istotnego na temat kobiety, były trafne. Nie dowiedział się niczego więcej ponad to, co sprzedawca powiedział mu przed pójściem na zaplecze.
- Dziękuje, że zechciał mi pan poświęcić swój cenny czas. Niezwykle mi pan pomógł. – powiedział, po czym odwrócił się napięcie i opuścił piekarnię zostawiając piekarza i klientów samym sobie.
W drodze do miejsca, gdzie zostawił swojego partnera, Prewett poświęcił swoją uwagę na uporządkowaniu faktów i ułożenia planu działania. Niestety nie było zbyt wielkiego pola do popisu. Chociaż informację, które otrzymał od piekarza były na wagę złota, to nie rozwiązywały największego problemu aurora – gdzie szukać poszukiwanego? Mieli już sporo informacji. Wiedzieli, że poszukiwany jest gdzieś tutaj. Mieszka na Nokturnie, albo na Pokątnej. Tylko, jak go wytropić? Nie mogli przecież walić od drzwi do drzwi i pokazywać wszystkim jego podobiznę. Poza tym ta kobieta. Kim była? Zwykłą dziwką i chwilowym obiektem spełniającym potrzeby seksualne mężczyzny, czy może czymś więcej? Wspólniczką? Jeśli tak to, jaki miała w tym wszystkim udział?
Na tego typu pytania, Alistair starał się znaleźć odpowiedzi idąc tam gdzie zostawił Flynna na czatach.
PisanieTemat: Re: Ulica  Wto 16 Sie 2016, 21:52

- E tam, to nic takiego - odpowiedział piekarz wzdychając z ulgą, kiedy auror opuścił piekarnię.
Zamyślony Prewett nie dostrzegł niczego niezwykłego podczas powrotu do partnera. Gdy już do niego podszedł, ten zaczął zdawać mu raport.
- Przez ten cały czas nikt nie wchodził ani nie wychodził z Nokturna. Udało mi się jednak złapać pracownika sklepu z rogu ulicy. Właśnie wychodził na przerwę. Pokazałem mu zdjęcie i potwierdził, że widział podejrzanego, nawet dzisiaj, kilka minut temu. Być może przechodził tutaj, nim my przyszliśmy. Nie udało mi się jednak ustalić, czy wchodził on na ulicę Śmiertelnego Nokturnu, czy też z niej wychodził, aczkolwiek mężczyzna ten twierdzi, że raczej pierwsza opcja jest prawdziwa. Nic więcej o nim nie wiedział.
Mówiąc, Flynn obserwował wciąż otoczenie. W pewnej chwili zastygł w miejscu.
- To był on - powiedział chłodno wpatrując się w róg ulicy. - Wyjrzał tylko i się cofnął - poinformował szybko, zostawiając Prewettowi do zadecydowania, czy biegną za nim, czy też nie.
avatar
Zastępca Kierownika Kwatery Głównej Aurorów

Dodatkowe informacje biograficzne
AKTUALNIE POSIADANA RÓŻDŻKA: 12,5 cala, czarny bez, szpon hipogryfa, raczej sztywna
OPANOWANE ZAKLĘCIA: Szkolne: Accio, Lumos, Locomotor, Nox, Enervate, Expelliarmus, Protego, Fumos, Drętwota, Petrificus Totalus, Everte Statum, Aqua Eructo, Wingardium Leviosa, Duro, Riddiculus Łatwe: Impedimetna, Procella, Sardinus Eructo, Mansio, Frigidus Flamma, Suspensorius, Zaklęcie czterech stron świata, Ocius, Reparifors, Vermillious, Ericius Mutationem, Avis, Entropomorphis Trudne: Sectumsempra, Purpura Flamma, Obliviate, Adversum, Protego Horribilis, Baubillous, Incarcerous, Finite Incantatem
OPIS POSTACI: Alistair to całkowite zaprzeczenie stereotypowego wizerunku tajnego agenta. Gdy spotkasz na ulicy Prewetta, nie zobaczysz niczym niewyróżniającego się, średniego wzrostu osobnika, którego nie zaszczycisz niczym więcej, jak krótkim spojrzeniem. Auror to osoba, która jest niezwykle charakterystyczna. Ktoś, kto mierzy metr i dziewięćdziesiąt pięć centymetrów oraz posiada muskulaturę, której mógłby pozazdrościć nie jeden kulturysta, siłą rzeczy rzuca się w oczy. Jakby tego było mało, całe ciało Prewetta zdobi masa przeróżnych blizn, z których najbardziej charakterystyczną jest ta, ciągnąca się od prawego kącika wargi, aż do prawego ucha (taki przedłużony, jednostronny forced smile Jokera). Reszta cech aparycji nie jest tak spektakularna. Twarde i wyraźne rysy twarzy, wieczny, kilkudniowy zarost, krótko przycięte, czarne włosy oraz chłodne szare oczy. Nic nadzwyczajnego. Nie mniej, patrząc na Alistaira ma się wrażenie, że stoi przed tobą okrutny morderca o niezbyt rozwiniętym intelekcie, a nieszanowany auror i łowca czarnoksiężników. No cóż, pozory mylą.

Zobacz profil autora http://mortis.forumpolish.com/t662-ptasi-email-alistaira#7309 http://mortis.forumpolish.com/t608-skrytka-672#2933
PisanieTemat: Re: Ulica  Wto 16 Sie 2016, 23:16

Z rozmyślań wyrwał go dopiero Flynn, który swoim raportem uświadomił Prewetta, że dotarł już na miejsce.
Słowa młodszego Shackelbota, były niezwykle intrygujące. Ze słów Flynna wynikało, że depczą podejrzanemu po pietach. ON TU GDZIEŚ JEST.
Prewett, zmarszczył lekko brwi. Nie chciał działać pochopnie. Mężczyzna, którego poszukiwali był niebezpieczny i prawie na pewno nie podda się bez walki. Ponadto, najprawdopodobniej znajdą przy nim jakąś kobietę, o której nic nie wiedzieli.
- Dobra robota – powiedział – mi również się poszczęściło. W piekarni również go rozpoznano. Piekarz powiedział mi kilka ciekawych informacji na temat poszukiwanego. Słuchaj uważnie… - Alistair streścił na szybkiego całą rozmowę i wszystkie informacje, jakie przekazał mu piekarz. Podzielił się z nim też swoimi własnymi przypuszczeniami i wątpliwościami. - … Możemy mieć do czynienia z metamorfomagiem. Piekarz stwierdził, że poszukiwany starał się zmienić swój wygląd w dość dziwny sposób. Ponadto, możemy się spodziewać, że jest z nim jakaś kobieta, ale nie mam pojęcia, co to za jedna. – mruknął cicho do Flynna. Nie chciał, aby jeden z pobliskich przechodniów usłyszał ich rozmowę. Podczas jego rozmowy z piekarzem dość ludzi się nasłuchało.
Gdy Flynn, nagle stwierdził, że dostrzegł podejrzanego, Alistair zachował spokój. Nie podpalał się. Trzeba było zachować spokój. Nie potrzebował drugiego marszu. Dopiero po kilku sekundach intensywnego rozważanie podjął decyzję.
- Daj znać staremu przez lusterko, że mamy podejrzanego i idziemy za nim. Niech przyśle wsparcie. Nawet kogoś z BUMu. Tylko dyskretnie. Możliwe, że nas nie zauważył. Nie chcę go spłoszyć. – powiedział, po czym wyciągnął różdżkę zza pazuchy i ruszył powoli w stronę uciekiniera.
PisanieTemat: Re: Ulica  Wto 16 Sie 2016, 23:46

Flynn uważnie wysłuchał Prewetta, starając się zapamiętać jak najwięcej informacji. Metamorfomag brzmiał ciekawie, aczkolwiek to naprawdę utrudniało sprawę. Dobrze użyta umiejętność mogła całkowicie uniemożliwić odnalezienie podejrzanego. Jednak nie opanował jej wystarczająco, bądź też jej wcale nie posiadał, skoro udało im się spotkać już dwie osoby stwierdzające, że go widziały.
Zaczęło się robić gorąco, lecz tylko dla dwójki aurorów. Chmury bowiem całkowicie przykryły nieboskłon londyński, a w powietrzu czuć było wilgoć zwiastująca rychłe opady. Gdzieś w oddali uderzył piorun. Flynn wyciągnął lusterko dwukierunkowe w celu kontaktu z centrum dowodzenia. Kiedy skończył, z różdżką w ręce dołączył do Alistaira, który wstąpił na ulicę śmiertelnego Nokturnu. Zdążył dostrzec tylko ciemny płaszcz znikający w jednym z budynków.

Odpisz TUTAJ.

Alistair Prewett - z tematu
Sponsored content


PisanieTemat: Re: Ulica  

Ulica

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry
Strona 4 z 4Idź do strony : Previous  1, 2, 3, 4

Similar topics

-
» Główna ulica
» Ulica Główna
» Kawiarenka Starbucks - Ulica Nankińska
» Główna ulica Madrytu
» Główna ulica

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
Mortis :: Rozgrywka fabularna :: Londyn :: Ulica Pokątna-
Skocz do: